Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Te sensacyjne informacje krążą po sieci od wielu lat. Wszystkie to kłamstwa, bzdury i wyssane z palca debilizmy

89 674  
279   69  
Klikasz, czytasz, udostępniasz. Jesteś jedną z milionów osób, które zrobiły dokładnie tak samo. Dzielisz się bezmyślnie, w pełnym przekonaniu co do autentyczności rozpowszechnianego przez siebie artykułu. No, bo przecież tylko obiektywni, rzetelni dziennikarze mają prawo do publikowania treści w Internecie! Nie potrzeba jednak zbyt dużego wysiłku, aby zorientować się, że to jeden wielki szwindel.

Szok! Ta dziewczyna przeszła przez 50 operacji plastycznych, aby wyglądać jak Angelina Jolie!

Rok temu sieć zatrzęsła się od komentarzy zszokowanych internautów, którzy to dotarli do powielanego gdzie tylko się da artykułu o pochodzącej z Teheranu Sahar Tabar. Młoda kobieta, zapłaciwszy majątek za 50 operacji plastycznych, upodobniła się do Angeliny Jolie. A raczej – do jej wersji zombie. Zabiegi miały ją jedynie oszpecić, a anorektyczna waga 40 kg sprawiła, że dziewczę wygląda teraz jeszcze bardziej karykaturalnie.






Zanim ktoś przytomny zorientował się, że upiorny wizerunek Sahar to tak naprawdę efekt charakteryzacji i dużej dawki Photoshopa, historia ta została powielona tysiące razy i przeczytana przez miliony osób. Aż wstyd się przyznać, ale o uzależnionej od chirurgii plastycznej niewieście mogliście dowiedzieć się nawet czytając Joe Monstera.
W rzeczywistości Sahar to normalna, 20-letnia, niebrzydka dziewczyna, która na co dzień wygląda tak:


Bruce Lee stoczył kiedyś pojedynek ping-pongowy, ale zamiast rakietki używał nunczaku

Nagranie, które zobaczycie poniżej, krąży w odmętach sieci od dekady i co jakiś czas wypływa na powierzchnię, wprawiając w zachwyt kolejnych Internautów. Opis tego filmiku zazwyczaj sugeruje, że mamy do czynienia z prawdziwą rejestracją meczu ping-pongowego, w którym słynny mistrz kung-fu rozgromił swego przeciwnika (a później nawet i dwóch!) za pomocą nunchaku. W drugiej części materiału Lee używa swej broni do odpalania rzucanych w jego kierunku zapałek... Trzeba przyznać, że łatwo dać się nabrać, bo nagranie wygląda dość autentycznie, chociaż ani przez chwilę nie widzimy zbliżenia na twarz aktora.


W rzeczywistości jest to klip reklamowy stworzony na zlecenie firmy Nokia, która w 2008 roku wypuściła na rynek telefon N96. Jedną z wersji tego urządzenia była tzw. „Bruce Lee Limited Edition”. W nagraniu nie widzimy oczywiście Bruce'a Lee, ale jego dublera, a całość została dodatkowo dopieszczona subtelnym CGI. Twórcy tego materiału mają powód do dumy – film w ciągu samych tylko pierwszych 24 godzin obejrzało 700 tysięcy osób!


David Rockefeller zawdzięcza swoją długowieczność regularnym przeszczepom serca!

Przyznaję – to jeden z moich ulubionych newsów. Sam już tytuł jest tak absurdalny, że aż trudno oczekiwać, aby ktoś z odrobiną oleju w głowie mógłby się na to nabrać. A jednak o amerykańskim miliarderze, który to miał regularnie poddawać się transplantacji pikawy, pisały już takie strony jak Zmiany na Ziemi, Gość Niedzielny, Salon24, Fakt, Pikio, Wolne Media oraz setki innych polskich i zagranicznych portali, głównie związanych ze środowiskami prawicowymi i nacjonalistycznymi, które nie pogardzą też szczyptą teorii spiskowych, jeśli tylko pasują one do światopoglądowego profilu serwisu. Wiadomo – Rockefeller to przecież krwawy, bezduszny, iluminacki Żyd, który miał tak dużo pieniędzy, że stać go było na to, aby co jakiś czas ukatrupić jakiegoś młodziana i gołymi szponami wyrwać mu z piersi serducho.
Dopóki ten sławny przedsiębiorca i filantrop żył, to wieść o kolejnych jego przeszczepach co i rusz przemykała przez media - według różnych źródeł liczący sobie niemal sto lat Rockefeller miał przejść od 6 do nawet 11 takich operacji.


Za tą idiotyczną historią stoi World Daily News Report – strona, która od paru ładnych już lat regularnie publikuje prześmiewcze i ironiczne treści, które mają się do prawdy tak, jak Abba do dobrej muzyki. Sami właściciele tego serwisu przedstawiają swój serwis jako „amerykańsko-żydowsko-syjonistyczną gazetę z siedzibą w Tel-Avivie, której celem jest upublicznianie biblijnych, archeologicznych wiadomości i innych tajemnic z całego świata”. Na stronie WDNR przeczytać można np. o pracowniku kostnicy, w którego domu znaleziono 3000 odciętych penisów, starszej pani, co to dowodziła złodziejską szajką kotów, albo o myśliwym, który podczas polowania został zgwałcony przez Wielką Stopę… True story, panie!

Toreador doznaje silnego ataku empatii podczas korridy

Internety uwielbiają takie wyciskające łzy historie. Podpis pod tym namiętnie rozpowszechnianym zdjęciem sugeruje, że toreador Alvaro Munera podczas jednego ze swych występów nagle dostał olśnienia i do jego pustego, pozbawionego cienia współczucia łba dotarł blask empatii, który to sprawił, że facet zapłakał rzewnie. Później z całą pewnością przeszedł też na weganizm i poświęcił życie opiece nad bezpańskimi czworonogami w jakimś skromnym, hiszpańskim schronisku…


Gówno prawda! - chciałoby się rzec. Tymczasem w tym viralowym materiale jest malutka iskra prawdy, ale o tym zaraz.
Przede wszystkim – na zdjęciu nie widzimy żadnej łzawej refleksji toreadora. Wręcz przeciwnie! To tzw. desplante, czyli znany miłośnikom tego "sportu" arogancki gest, w którym walczący z bykiem mężczyzna siada, odwraca się od przeciwnika lub w inny grubiański sposób pokazuje zwierzęciu i publiczności, jak bardzo duże są jego toreadorskie cojones. Zazwyczaj robi to w bliskiej odległości od rogów okaleczonego i zazwyczaj skrajnie już zmęczonego byka. Ot, taki tam szoł.
Inna sprawa to cytat, który zazwyczaj towarzyszy tej fotografii. Jego autorem nie jest Munera, a pewien pisarz – Antonio Gala, który to również kiedyś był toreadorem. Jeśli do tego dorzucimy fakt, że na zdjęciu wcale nie uwieczniono Mureny, a jakiegoś innego toreadora, to materiał ten zasługuje na tytuł "największego bulszitu w historii Internetu".

Sam Alvaro przez długi czas był legendą corridy i dopiero po wielu latach swej kariery bardzo powoli zaczął zmieniać swoje podejście do problemu praw zwierząt. W staniu się jednym z ważniejszych przeciwników tej krwawej hiszpańskiej tradycji „pomógł” mu wypadek, którego Munera doznał podczas jednej z walk w 1984 roku, kiedy to rozjuszony byk dosłownie zmasakrował go na arenie. Odtąd dzielny toreador skazany jest na wózek inwalidzki. I faktycznie – szczególnie w ostatnich dekadach, Alvaro często nawołuje do miłosierdzia względem braci mniejszych.


Nielegalni imigranci to ch#je! Udają, że toną, zamiast tonąć naprawdę!

Wszystko zaczęło się od tego, że pewien pochodzący z Czech właściciel biura podróży puścił w internetowy obieg zarejestrowany przez siebie na Krecie film, w którym grupa nielegalnych imigrantów udaje, że tonie. Według autora tego nagrania, była to akcja mająca zagrać europejskim widzom na emocjach i wzbudzić współczucie. Wiadomo – ryk by zaraz podniosły lewackie gazety, aktywiści oraz organizacje walczące o prawa człowieka. Tymczasem demaskatorski film szybko stał się masowo udostępnianym orężem wszelkiej maści prawackich serwisów internetowych i zastępów patriotycznej młodzieży, która cieszyła się, że ma kolejny dowód dotyczący fabrykowania informacji na zlecenie zachodnich, liberalnych mediów i portali społecznościowych.


I po raz kolejny – zanim ktoś zweryfikował tę informację, miliony pelikanów dławiło się już tym, jak się okazało, źle zinterpretowanym materiałem. W rzeczywistości wypuszczone do sieci przez czeskiego przedsiębiorcę nagranie przedstawiało statystów biorących udział w kręceniu filmu o wojnie turecko-greckiej.
Mało tego – sprawa jest jeszcze bardziej ironiczna, gdy zdamy sobie sprawę, jakich wydarzeń dotyczy uwieczniona na viralowym klipie scena. Podczas desperackich prób ewakuacji trawionego przez pożar portowego miasta Smyrna, jego greccy mieszkańcy usiłowali dostać się na zacumowane okręty, inni zaś rzucili się do ucieczki wpław. Aż trudno uwierzyć, że tyle jadu zostało wylane z powodu aktorów grających topiących się chrześcijan (!) w filmie opisującym wydarzenia sprzed ponad stu lat...


Sprawa jeszcze bardziej skomplikowała się, gdy głos zabrała Eleni Vlassi – pani reżyser stojąca za kamerą tej produkcji. Wkurzona przekłamaną interpretacją tego wyrwanego z kontekstu nagrania, chce postawić jego autora pod sąd za bezprawne rozpowszechnianie materiału z zamkniętego planu filmowego.

Oglądany: 89674x | Komentarzy: 69 | Okejek: 279 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

15.02

14.02

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało