Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

15 samochodów, które może i są fajne, ale dobry Boże, jakie one są brzydkie

84 270  
259   120  
Piękno tkwi w oku patrzącego - tym powiedzeniem wytłumaczymy fakt, że nie każdy zgodzi się z tym zestawieniem. Niemniej jednak, uczciwie mówiąc, każdy z tych pojazdów w przeciętnym użytkowniku budzi co najmniej mieszane uczucia...

#15. Covini C6W z 2004 roku

Listę otwiera Covini C6W z pięknymi sześcioma kołami. Samochód posiada przyzwoite 400 koni mechanicznych i rozwija prędkość do 299 km/h. Dodatkowa para kół ma zapewnić m.in. lepszą przyczepność do powierzchni jazdy, czy też odpowiednią równowagę podczas hamowania. Twórcy postawili na efektywność zamiast na efektowność i rezultat finalny nie przyciąga oka potencjalnych nabywców.

#14. Marcos Mantis

Kliknij i zobacz więcej!

Marcos to brytyjski producent, który specjalizuje się w samochodach sportowych. Wszystkie ich auta generalnie można określić jako brzydkie, ale Marcos Mantis bije ziomków na głowę. Na szczęście pojawił się w 1968 roku i w tymże roku także zaprzestano produkcji. W 1997 roku nastąpiło nieoczekiwane wskrzeszenie, pojawił się The Mantis, autko, które prezentowało się już zdecydowanie lepiej, miało silnik o pojemności 4.6 litra, przyspieszało do setki w 3,7 sekundy i osiągało maksymalną prędkość 288 km/h.

#13. Troll Sportcoupe

Kliknij i zobacz więcej!

Norweska firma Troll Plastik & Bilindustri zbudowała karoserię samochodu z włókna szklanego. Materiał ten jest lekki i odporny na rdzę. Z technologicznego punktu widzenia to był szczytny projekt, ale odpowiedzialni za wizualną stronę samochodu powinni trafić do więzienia. Samochód był produkowany tylko od 1956 do 1958 roku. Auto miało silnik o pojemności 700 cc, maksymalna prędkość to 130 km/h, a średnie spalanie około 5 litrów na 100 kilometrów.

#12. Hyundai Tiburon

Kliknij i zobacz więcej!

Hyundai Tiburon w Europie znany jest bardziej jako Hyundai Coupe. Po hiszpańsku tiburon znaczy rekin i rzeczywiście producentom sztuka udała się w 100% - auto przypomina wyjątkowo brzydkiego rekina. Produkowany był od 1996 do 2008 roku. Generacja RD produkowana była w latach 1996-2001, by następnie zostać zastąpioną przez generację GK.

#11. Stutz Blackhawk

Kliknij i zobacz więcej!

Stutz Blackhawk po raz pierwszy zjechał z taśmy w 1972 roku. Siedem generacji tego modelu produkowane było w latach 1972-1987. Auto było cholernie drogie, w 1972 roku kosztowało około 22 500 dolarów, a przeliczając to na dzisiejsze złotówki - 450 tysięcy PLN. Z jakiegoś powodu Stutz był ulubionym samochodem samego Króla - Elvisa Presleya.

#10. PT Cruiser

Kliknij i zobacz więcej!

Chrysler to porządna marka, ale PT Cruiser nie robi generalnie porządnego wrażenia. Produkowany był między 2000 a 2010 rokiem w Meksyku i w Austrii. Czasami dało się go spotkać na polskich szosach, ale zarówno wygląd, jak i cena odstraszały potencjalnych nabywców. Wciąż jednak to i tak o wiele ładniejsze autko niż demon z pozycji 8.

#9. Brubaker Box

Kliknij i zobacz więcej!

Brubaker Box nazywa się tak samo głupio, jak wygląda, czyli jak zdeformowane pudło na czterech kółkach. Ten minivan został zaprojektowany przez Curtisa Brubakera i jest uważany za pierwszy seryjnie produkowany minivan. Pierwszy model tego samochodu zjechał z taśmy w 1972 roku, ostatni - w 1979.

#8. Reliant Robin

Kliknij i zobacz więcej!

Reliant Robin to małe, trójkołowe autko produkowane przez firmę Reliant Motor Company z siedzibą w Tamworth, w Anglii. Robin (Rudzik) to jeden z najpopularniejszych w historii samochodów z karoserią wykonaną z włókna szklanego. Produkowany był w latach 1973-1981 i z jakiegoś powodu jeszcze 1989-2002.

#7. Veritas RS III z 2010 roku

Kliknij i zobacz więcej!

Firma Veritas zbankrutowała po raz drugi w 1953 roku i wydawało się, że już nigdy nie odrodzi się jak Feniks z popiołów. Tymczasem niecałe 60 lat później, w 2010 roku, marka została wskrzeszona przez firmę Vermot AG. W rezultacie z taśmy zjechał Veritas RS III, który nie dość, że jest masakrycznie brzydki, to jeszcze ma pysk jak z najgorszego horroru. Wersja seryjna była napędzana silnikiem BMW V8 (480 KM) lub V10 (600 KM).

#6. Nissan Cube

Kliknij i zobacz więcej!

Producenci Nissana Cube nie mogliby mniej zadbać o aerodynamikę pojazdu, zresztą nic lepszego nie da się też powiedzieć o jego wyglądzie. Niewiele można powiedzieć o tym szlachetnym osiągnięciu Japończyków, w skrócie po prostu nazywając je zbrodnią na estetyce. Pierwszy Cube został wyprodukowany w 1998 roku i trafił tylko na ulice Kraju Kwitnącej Wiśni. Dopiero Cube III zadebiutował w Europie i Ameryce w 2018 roku. W Polsce Nissan Cube występuje wyłącznie z jednym silnikiem benzynowym 1.6 o mocy 110 KM. rozwija maksymalną prędkość do 175 km/h.

#5. Weber Sportscars aka ‘Faster One’

Kliknij i zobacz więcej!

Czego można oczekiwać po wyglądzie auta, jeżeli sam producent stwierdził, że to, co tak naprawdę się liczy w przypadku ich samochodu, to osiągi, nie wygląd? Rzeczywiście Faster One miał stać się lepszą wersją Bugatti Veyrona, ale... nie stał się. Co prawda osiągi ma znakomite: do 100km/h w 2,5 sekundy, do 200 km/h w 6,6 sekundy, 300 km/h uzyskamy po 16,2 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi ok. 400 km/h, ale popularnością Veyrona nigdy nie przebił.

#4. Panoz Abruzzi ‘Spirit of Le Mans’

Kliknij i zobacz więcej!


Panoz Abruzzi ‘Spirit of Le Mans’ - brzydota za potworną cenę. Jeden egzemplarz samochodu miał kosztować około półtora miliona złotych! W planach była produkcja zaledwie 81 tego typu jednostek, ale na szczęście auto nie ujrzało światła dziennego i projekt umarł śmiercią naturalną już na etapie prototypu.

#3. Citroen Ami

Kliknij i zobacz więcej!

Co kojarzy się z Francją? Najlepsze wina, dobre perfumy, zamieszki na Polach Elizejskich, moda oraz wyjątkowo brzydkie auta. Nie bez powodu mówi się, że nie należy kupować aut na F: Fiata, Forda i Francuza. Citroen Ami po raz pierwszy wyjechał na francuskie drogi w 1961 roku. Ostatni model zjechał z taśmy produkcyjnej w 1978 roku. Łącznie wyprodukowano 1 840 396 egzemplarzy.

#2. Fiat Multipla

Kliknij i zobacz więcej!

Fiat Multipla to maksymalny przesyt ohydy. Wygląd samochodu był szeroko krytykowany nawet przez ich właścicieli. Szefowie firm kupowali Multiplę jako samochody służbowe - było pewne, że nikt nie będzie wykorzystywał tych aut w celach prywatnych, bo spali się ze wstydu. Przez 12 lat od 1998 do 2010 roku modele wyjeżdżały na europejskie ulice z fabryk w Turynie i Mediolanie. Dziś już tylko niedobitki straszą na ulicach...

#1. Aurora

Kliknij i zobacz więcej!

Numer jeden na tej mocno subiektywnej liście to Aurora, samochód wyprodukowany w 1957 roku w Stanach Zjednoczonych przez katolickiego księdza, ojca Alfreda A. Juliano. To miał być super bezpieczny samochód, wykonany z włókna szklanego. Niestety, świat nigdy nie docenił w pełni geniuszu samochodu, ponieważ Aurora Motor Company, finansowana częściowo przez kongregację ojca Juliano, upadła po wyprodukowaniu jednego modelu za cenę 30 tysięcy dolarów. Samochód został pokazany na wystawie w Nowym Jorku. Legendą jest, że po drodze zepsuł się aż 15 (!) razy.

Oglądany: 84270x | Komentarzy: 120 | Okejek: 259 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

19.01

18.01

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało