Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Ich rodzicami byli mordercy, pedofile i prostytutki, a mimo to stali się znanymi na całym świecie aktorami

75 397  
207   34  
Człowiek rodzi się i w prezencie od życia otrzymuje wapniaków, za których potem nierzadko musi się wstydzić. To jedna z tych rzeczy, na które nie mamy żadnego wpływu i nawet największe autorytety, gwiazdy ekranu i pół-boscy celebryci dźwigają ze sobą mroczne, rodzinne sekrety, które niekiedy bywają niczym bolesny wrzód na tyłku.

Thomas Fowler – pedofil i wielki fan Adolfa Hitlera

O tym, kim był ojciec bardzo znanego i (do niedawna) uwielbianego przez widzów gwiazdora, dowiadujemy się od brata tego ostatniego – Randy’ego Fowlera, który zrobił karierę jako kierowca limuzyny i sobowtór Roda Stewarda. Zgodnie z jego słowami, Thomas był bardzo gorliwym członkiem Amerykańskiej Partii Nazistowskiej, który terroryzował i bił całą rodzinę. Miał również skłonności pedofilskie i często gwałcił własnych, małoletnich synów. Kiedy Randy miał 14 lat, usiłował zabić swojego psychopatycznego ojca, którego wraz ze swoim bratem nazywał „Kreaturą”. Niestety, zamach na zwyrodnialca nie udał się i Thomas jeszcze przez wiele lat pastwił się nad najbliższymi.


Młodszy z braci dość wcześnie zaczął karierę aktorską, szybko doszedł do sławy i przez długie lata był bardzo szanowaną, hollywoodzką osobistością. Za swoje artystyczne popisy dwukrotnie zdobył Oscary.
Jakiś czas temu na jaw wyszły jego homoseksualne skłonności. Pojawiły się też oskarżenia o molestowanie seksualne, a nawet na o próbę odbycia stosunku z 14-letnim chłopcem. Obecnie były gwiazdor unika życia publicznego.
Tymczasem głos w tej sprawie chętnie zabiera Randy, który twierdzi, że zachowanie jego brata związane jest z traumą, którą zapewnił mu nazistowski tatuś.


Matka tego aktora była prostytutką pracującą w burdelu prowadzonym przez własną rodzicielkę

Ten aktor był nałogowym palaczem i alkoholikiem. Wziął ślub aż sześć razy i spłodził siódemkę dzieci. W czasie wolnym od bycia wielką gwiazdą amerykańskiej komedii, zdarzyło mu się też ostro przyćpać. Raz, podczas crackowego haju, polał się rumem i podpalił. Później spędził prawie dwa miesiące w szpitalu… Dużo wskazuje na to, że na popaprane życie tego aktora wpływ miało jego równie kijowe dzieciństwo. Chłopak pierwsze lata życia spędził w burdelu swojej babci, która to zatrudniła tam własną córkę – matkę przyszłego gwiazdora. W tej „rodzinnej” firmie pracował też jego ojciec. Był alfonsem…


Mimo że rodzice chłopca rozwiedli się, to wkrótce psycholog z przedszkola, do którego mały zaczął uczęszczać stwierdził, że dzieciak jest niestabilny emocjonalnie. Trudno się dziwić – pierwsze jego wspomnienia związane były z seksem i przemocą będącym czymś całkiem normalnym w patologicznym biznesie jego najbliższych.


Mama zabiła tatę

Mimo że aktorka, której personalia zaraz podamy, jest dziś hollywoodzką gwiazdą, to na świat przyszła w Południowej Afryce. Jej rodzice mieli francuskie, niemieckie i holenderskie korzenie. Zanim nauczyła się angielskiej mowy, wcześniej opanowała język afrikaans, którym posługują się biali Afrykanerzy. Jej ojciec był alkoholikiem. Kiedy pił, stawał się agresywny, czasem też dopuszczał się rękoczynów.


Podczas jednego ze swoich pijackich wyskoków mężczyzna nie tylko tłukł swoją żonę, ale i groził, że zabije zarówno ją, jak i ich wspólne dziecko. W tej sytuacji zadziałał instynkt – kobieta chwyciła za broń i nie wahając się zastrzeliła agresora. Sąd uznał, że czyn został popełniony w obronie własnej i sprawa została zamknięta.
Zanim córka owdowiałej Afrykanerki została wielką gwiazdą światowego kina, musiała przejść długa terapię, dzięki której w końcu udało jej się odzyskać równowagę psychiczną.


Narkotyki, wojna i szpiedzy, czyli życie na adrenalinowym kopie

Ten pochodzący z Hong Kongu gwiazdor znany jest z tego, że lubi pompować w swoje ciało naturalne zastrzyki adrenaliny, a spoglądanie śmierci prosto w oczy nie jest dla niego niczym nadzwyczajnym. Najwyraźniej późniejsza legenda kina akcji adrenalinę wyssała z piersi matki – Lily, która to zajmowała się nielegalną sprzedażą opium. Tymczasem jego ojciec Charles był politycznie zaangażowanym chińskim nacjonalistą pracującym dla reżimu Czang Kaj-szeka. W czasie wojny chińsko-japońskiej Lily, próbując po śmierci swego pierwszego męża zarobić na chleb, zajmowała się szmuglowaniem narkotyków. Pewnego dnia została jednak zatrzymana na gorącym uczynku przez tajniaka. Tym okazał się Charles, któremu po krótkiej rozmowie zrobiło się żal kobiety i puścił ją wolno.


Niedługo potem, gdy w Chinach władzę zaczęli przejmować komuniści, oboje uciekli do Hong Kongu. Tam też wzięli ślub, a wkrótce Lily urodziła dziecko, które po latach wrosło na prawdziwego mistrza wschodnich sztuk walk!


Charlie H. - morderca, który przyznał się do zabicia Kennedy’ego

Charles urodził się w 1938 roku w Teksasie. Jako młodzieniec był obwoźnym sprzedawcą encyklopedii, ale z czasem zaczął skłaniać się ku hazardowi i drobnym kradzieżom. Jako 30-letni mężczyzna opuścił swoją żonę i trójkę dzieci, aby robić karierę w nowej dla siebie branży. Został płatnym mordercą. Za sumę 2000 dolarów posłał do piachu pewnego dystrybutora zboża. Zabójca szybko wpadł w ręce policji i trafił pod sąd. Dostał wyrok 15 lat gnicia w pierdlu, jednak w nagrodę za swoje wzorowe zachowanie, więzienie opuścił po zaledwie 10 latach i… od razu przyjął nowe zlecenie.


Zatrudnił go przemytnik narkotykowy Jamiel Chagra, który bardzo sobie życzył, aby sędzia federalny John H. Wood jak najszybciej przestał żyć. Charles może i umiał zabijać ludzi, ale w sztuce unikania policji był wybitnie kiepski. Złapany i osądzony, tym razem za swój wybryk dostał podwójne dożywocie. Podczas próby zatrzymania zabójca, będąc pod wpływem kokainy, wrzeszczał, że ma na koncie nie tylko wspomnianego sędziego, ale i samego prezydenta Kennedy’ego. To wyznanie sprawiło, że wiele osób zaczęło zastanawiać się, czy Charles nie jest przypadkiem jednym ze słynnych „trzech włóczęgów”. Takim mianem określa się widocznych na wykonanym tuż po zamachu na JFK zdjęciu anonimowych (do czasu upublicznienia dokumentów policyjnych w 1989 roku) mężczyzn, prowadzonych przez stróżów prawa do biura szeryfa w Dallas.


Według pewnych spiskowych teorii tajemniczy faceci brali bezpośredni udział w zabójstwie prezydenta, a policjanci mieli im pomóc w ucieczce z miejsca zamachu.
Charles przesiedział w kiciu prawie trzy dekady. Zmarł w 2007 roku.
Jego syn, który zrobił karierę w Hollywood, po raz pierwszy usłyszał o swoim ojcu dopiero 13 lat po tym, jak ten opuścił rodzinę. Było to w dniu, kiedy Charles został zatrzymany za zabójstwo sędziego.



Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9