Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Ci ludzie doświadczyli sytuacji niczym ze wstępu do filmu dla dorosłych - pikantne sytuacje w pracy

119 981  
349   78  
Nawet najbardziej absurdalna scena z hydraulikiem i gorącą laską może okazać się historią z życia wziętą...

#1.

Przebierałam się za księżniczki na imprezy urodzinowe dzieciaków.

Raz przebrałam się za Śpiącą Królewnę i udałam pod wskazany adres, gdzie zastałam... Sporą grupkę mężczyzn świętujących 30-tkę jednego z nich. Koleś, który robił rezerwację był zdziwiony. "Przecież zamówiłem Aurorę na półtorej godziny"! Wszyscy zrywali boki ze śmiechu. "STARY!!! Śpiąca Królewna ma na imię Aurora! Załatwiłeś księżniczkę zamiast striptizerki"!!! Nie mogli ogarnąć, jak to się mogło stać.

Malowałam twarze i robiłam im zwierzaki z balonów zanim nie zdołali załatwić prawdziwych tancerek (które były całkiem miłymi dziewczynami i też rozbawiła je cała sytuacja). Dostałam naprawdę dobry napiwek. W sumie nie najgorsza impreza. Na pamiątkę panowie będą mieć przezabawne zdjęcia Śpiącej Królewny w pełnej charakteryzacji w towarzystwie trzech półnagich striptizerek.

#2.

Jestem kierowcą ciężarówki, dostarczam mrożone jedzenie. Robiłem dostawę do więzienia. W kuchni pracowało jakieś 12 osadzonych kobiet. Kilka z nich podbiło do mnie, zaczęły dotykać moich ramion i pytać jak się mam. Zajechałem paleciakiem do chłodni, jedna z kobiet weszła za mną. Zamknęła drzwi i zapytała czy zabawiałem się już kiedyś w chłodni. Na ratunek przyszedł strażnik, który wyprowadził panią i kazał jej wracać do gotowania.

#3.

Przez 4 miesiące pracowałem jako lekarz rodzinny. Do gabinetu przyszła kobieta, poza kolejką bo sprawa nie cierpiała zwłoki. Chodziło o nieregularne krwawienie. Powiedziała, że nie ma nic przeciwko badaniu przez mężczyznę, ale powiedziałem aby "poczekała chwilkę, bo muszę przyprowadzić kogoś do roli przyzwoitki". Kiedy wstałem, spojrzała mi prosto w oczy i odrzekła: "Och, bez obaw, nie będziemy potrzebować przyzwoitki".

#4.

Przez wiele lat byłem instalatorem. Kilka lat temu w Święta Bożego Narodzenia dostałem pilne wezwanie - wyciek gazu. Kiedy wraz z partnerem dotarliśmy na miejsce, pani przyznała, że żaden gaz się nie ulatnia. Po prostu potrzebowała towarzystwa. Zapłaciła należność za usługę tylko po to, byśmy wypili z nią kawę i porozmawiali przez godzinkę. Okazało się, że jest autorką romansów, strasznie samotną. Dostawałem bardzo dziwne sygnały, jakby chciała od nas czegoś więcej, ale poza rozmową nic się nie wydarzyło. Kiedy wychodziliśmy, dała nam 100 dolarów napiwku. To było najfajniejsze, a zarazem najdziwniejsze doświadczenie w całej karierze.

#6.

Jestem lekarzem, świeżo po studiach miałem swój dyżur na oddziale psychiatrycznym. Musiałem zebrać wywiad od pacjentki cierpiącej na erotomanię. Gdy wszedłem do pomieszczenia, leżała na swoim łóżku. W połowie rozmowy przybrała pozycję Rose ze sceny malowania w "Titanicu". Zaczęła zadawać osobiste pytania i celowo odsłoniła dekolt. Zupełnie "przypadkiem" złapała mnie za udo.

Jako profesjonalista kontynuowałem wywiad bez żadnych niestosownych myśli. Jakakolwiek forma związku z pacjentem jest niewłaściwa. Zdecydowanie nie wykorzystałbym też choroby psychicznej jednej z pacjentek dla własnej przyjemności. Poza tym to był oddział psychiatryczno-geriatryczny.

#7.

Piątkowy wieczór. Dostarczałam pizzę do jednego z domów na przedmieściach. Otwierają się drzwi i koleś wtyka mi w koszulę studolarowy banknot. Stoję zszokowana. Zjawia się jego kolega, zgarnia go do środka i przeprasza kilka razy. Wyjaśnił, że facet był pijany i myślał, że jestem striptizerką. W środku inni faceci grali w pokera. Chciałam oddać kasę, ale miły pan powiedział żebym ją zatrzymała - jutro opowie koledze co zrobił, a śmiechu będzie przy tym co niemiara.

#8.

Przez rok byłem dostawcą. Co piątek pewien koleś zamawiał kanapkę z kurczakiem i otwierał mając na sobie wyłącznie koszulkę i majtki. Za. Każdym. Razem. Nie byłem jedynym dostawcą w knajpie, ale gdy w każdy je**ny piątek o 21:30 dostawałem info, że mam zawieźć kanapkę z kurczakiem, nawet nie sprawdzałem adresu.

Miał fretkę, która któregoś razu wspięła mi się po nogawce na plecy. Kapitan Majty powiedział: "Ooo, lubi cię". Pomyślałem wtedy, że mógłby to być początek jakiegoś zwyrolskiego pornola.

#9.

Jestem trenerem osobistym. Klientka pewnego razu zabrała mnie na lunch, po którym zasugerowała, abyśmy na deser udali się do jej domu, bo dzieciaki są w szkole, a mąż w delegacji.

#10.

Dość długo byłem taksówkarzem. Wygląda na to, że wiele kobiet (w różnym wieku) ogląda w necie "Fake Taxi" i też chciałyby takiej akcji.

#11.

Na studiach pracowałem w pizzerii mieszczącej się w miasteczku studenckim. Dostarczaliśmy do późna. Historia przytrafiła się koledze z pracy.

Zadzwoniła jakaś babka, zamówiła jedzenie i dostała informację, że dostawa potrwa jakąś godzinę. Ponieważ wszystkie bary w okolicy były już zamknięte, był to normalny czas oczekiwania. Osobie odbierającej zamówienie powiedziała, że jeśli pizza będzie w ciągu 20 minut, przeleci dostawcę. Oczywiście uznał to za żart i powiedział menedżerowi. Ten z kolei postanowił dać najwyższy priorytet temu zamówieniu i wysłał tam pewnego starszego, żonatego kolesia. Nie powiedział mu jak wygląda sytuacja.

Chłop wrócił blady jak duch i od progu zawołał: "Nie uwierzycie co się właśnie, kurna, wydarzyło". Wszyscy już umierali ze śmiechu, bo wszyscy wiedzieliśmy, że to dobry facet i nigdy nie zdradziłby żony. Okazało się, że otworzyła niezwykle piękna (ubrana) studentka i między wierszami powiedziała coś w stylu: "Zdążyłeś w wyznaczonym czasie, pieprzmy się". Kierowca oczywiście nie wiedział co się dzieje i niezręcznie wypalił, że jest żonaty, poprosił o podpis na rachunku i zwiał.

beWDveR9t-uBHz1DoaCSfSPlh_toEm5UcTPehHbpxY4.jpg?auto=webp&s=630b97487c2642c702358b84bc4e30320f668c0e

#12.

Byłem lekarzem na ostrym dyżurze. Przyszedł facet z bólem jądra, możliwe skręcenie. Jako jeden z dwóch lekarzy płci męskiej na oddziale, zostałem wysłany do zbadania nieszczęśnika. Po szybkim wywiadzie musiałem przystąpić do roboty i złapać go za jaja. Na szczęście dla niego wszystko było w porządku.

Jednak podczas badania trochę się podekscytował. Jestem profesjonalistą i zignorowałem to, ale częścią badania jest patrzenie pacjentowi w twarz aby sprawdzić czy pojawia się reakcja na ból. Zamiast bólu na jego ustach pojawił się zalotny uśmiech, a penis zaczął się podnosić. To było dosłownie jak scena żywcem wyjęta z pornola.

#13.

Z tej strony dostawca jedzenia. 3 razy miałem przyjemność oglądania fiuta różnych zboczeńców, których genitalia wyskoczyły spod szlafroka gdy patrzyli mi w oczy mówiąc "UPS". Nie moje klimaty. Niezliczona liczba kobiet, która uchylała "rąbka tajemnicy" otwierając drzwi. Jest też ona. Często zamawia i za każdym razem ma na sobie bardzo mały ręcznik i zawsze go trochę opuszcza. Kiedy spada, ona chichocze, a ja nie mogę odwracać wzroku. Za każdym razem rozprasza mnie na długie godziny.

#14.

Pracowałem w hotelu, często pełniłem funkcję obsługi hotelowej. Przyszło zamówienie - butelka wina i jeden kieliszek. Po dostarczeniu do pokoju otrzymałem od pani hojny napiwek i zapytała czy nie zechciałbym "wejść na parę chwil" poklepując dłonią pościel leżącą na łóżku.

Gdyby była 10 lat młodsza, a my nie mielibyśmy tej nocy tyle roboty, być może rozważyłbym tę propozycję.

#15.

Jako ślusarz pomogłem kobiecie dostać się do jej mieszkania. Kiedy przyszedł czas płatności, wyszła z drugiego pokoju w samym szlafroku i zapytała czy mogłaby zapracować na zniżkę. Jako żonaty mężczyzna odparłem, że "zniżki oferujemy jedynie wojskowym, seniorom i nauczycielom". Zapłaciła i z trzaskiem zamknęła mi drzwi przed nosem, zostawiając mnie tak ze wzwodem i garścią pełną gotówki.

#16.

Dostarczałem pizzę. Kobieta zaprosiła do domu, podczas gdy ona skoczy tylko po pieniądze. Wracając zaczęła rozpinać koszulę. Była staruszką, która dopiero co przeszła mastektomię i chciała pokazać bliznę.

#17.

Jestem hydraulikiem. przeprowadzam sporo robót konserwacyjnych w dużych apartamentowcach w różnych częściach miasta. Lokatorów często nie ma w domu, więc dzwonimy, umawiamy się na godzinę i odbieramy klucze.

Miałam naprawić cieknącą słuchawkę od prysznica, prosta sprawa. Odebrałam klucze na dole, poszłam na górę i głośno zapukałam. Żadnej odpowiedzi przez 10 sekund, więc powoli i głośno wsunęłam klucz w dziurkę, zgodnie z procedurą. Otworzyłam drzwi, wnoszę narzędzia i widzę dwie zupełnie nagie kobiety stojące w kuchni.

Wyglądały na równie zaskoczone jak ja. Otrząsnęłam się się po ułamku sekundy, przeprosiłam i czerwona jak burak wykonałam w tył zwrot. Zadzwoniłam pod numer, który miałam przy zamówieniu, odebrała jedna z pań. Okazało się, że czekały na "kogoś innego", a z prysznicem wszystko gra. Pewnie spodziewały się faceta. Koleś, który odbiera w firmie telefony ma całkiem fajny głos. Poza tym nie ma zbyt wielu kobiet w tym zawodzie.


Źródła: 1

Oglądany: 119981x | Komentarzy: 78 | Okejek: 349 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

19.01

18.01

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało