Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Co nowego w Technologiach? Mamy pierwsze w historii polskie zdjęcie satelitarne!

31 158  
180   34  
W dzisiejszym odcinku powalczymy o subskrybcje dla PewDiePie'a, poznamy najlepiej zarabiającego 7-latka na świecie i zobaczymy pierwsze w historii polskie zdjęcie satelitarne.

#1. 50 000 drukarek prosi swoich właścicieli o suba dla Pewdiepie'a

17333983a1246a1Drukarki_i_pewdiepie.jpg

Wielka wojna T-Series vs PewDiePie trwa w najlepsze. Są dni, że te dwa kanały idą łeb w łeb, po czasie różnica powiększa się, a po czasie znów szanse się wyrównują - to istna telenowela! Jeśli nie wiecie o co chodzi, to już spieszę z wyjaśnieniem. PewDiePie (taki twórca z YouTube'a) już wkrótce może stracić prowadzenie. Pod względem liczby subskrybentów dogania go bowiem inny kanał: T-Series. Fani Szweda nie dają jednak za wygraną i dołączają się do walki.

Swoje trzy grosze postanowił dorzucić również haker znany pod pseudonimem: TheHackerGiraffe. Sprawił on, że blisko 50 000 drukarek na całym świecie wydrukowało wiadomość, w której treści zawierało się m.in. to, żeby zasubskrybować kanał PewDiePie w serwisie YouTube oraz zabezpieczyć swoją drukarkę.

TheHackerGiraffe twierdzi, że miał swobodny dostęp do blisko 800 000 drukarek na całym świecie, zdecydował się jednak użyć tylko 50 000 z nich. Oczywiście nie naraził nikogo na większe straty, ponieważ wydrukował tylko jedną stronę. Haker przyznaje, że jest z siebie dumny, bo upiekł dwie pieczenie na jednym ogniu: wspomógł swojego ulubionego twórcę i dał znać właścicielom drukarek, żeby lepiej zabezpieczyli swój sprzęt.

#2. YouTube wprowadza swoje własne stories

1733401a0ea9282Stories.jpg

Nie wszyscy musicie wiedzieć czym są tzw. „stories”. To takie krótkie filmy wideo (lub zdjęcia/tekst), które twórca może czasowo udostępniać na swoim profilu w danym serwisie społecznościowym. Coś podobnego, co kiedyś dostępne było tylko na Snapchacie. Potem wprowadził to Instagram, potem inne serwisy, a teraz przyszła pora na YouTube'a.

Czy jest to dobre? Zdania są podzielone. Wielu twórców na YouTubie uważa, że są oni „jutuberami, a nie „instagramerami” i chcą komunikować się ze swoimi fanami poprzez własną platformę. Sami użytkownicy przyjęli jednak to wszystko nie najlepiej. Przede wszystkim wyświetlane są im „stories” kanałów, z którymi oglądający nie ma za wiele wspólnego. Sam na przykład zauważyłem, że YouTube wciska mi na siłę wypociny jakiegoś gościa, którego film obejrzałem raz w życiu i było to kilka tygodni temu. Cóż, może to wina algorytmu i wszystko jest do poprawienia, jednak w tym miejscu można zadać sobie jedno ważne pytanie: po co to wszystko?

Nie jest to ani oryginalne, ani przydatne. Jedyną nowością, na jaką wysilili się chłopcy z Google'a jest to, że twórcy mogą odpowiadać na wiadomości ze swojego „stories”. Funkcja ta prawdopodobnie zostanie jednak z nami, podobnie jak karta „społeczność”, która została przyjęta równie „ciepło”.

#3. Chiński Wielki Brat pomylił żywą kobietę z reklamą na autobusie

17334025cf8a503System_Oceny_Obywate.jpg

Pewnie słyszeliście już o „Systemie Oceny Obywateli”, który działa już w Chinach od dłuższego czasu. Jest to coś żywcem wyciągniętego z antyutopii pokroju Rok 1984 czy z serialu Black Mirror, co w nas, Europejczykach, budzi lęk i obrzydzenie. Cały system wniósł inwigilację obywateli na wyższy poziom. Jakiekolwiek przewinienie może poskutkować nie tylko mandatem czy upomnieniem, lecz zostanie trwale zapisane w historii obywatela, przez co ten może stracić dostęp do niektórych przywilejów.

System jednak nie jest nieomylny. Najlepszy tego przykład mogliśmy obserwować całkiem niedawno. Chińska bizneswoman, Dong Mingzhu, została ostatnio srogo ukarana za coś, czego nie zrobiła. System monitorujący jedno ze skrzyżowań w Szanghaju wykrył, że kobieta przechodzi na czerwonym świetle. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że Dong Mingzhu nigdy w życiu nie znajdowała się nawet w pobliżu tego skrzyżowania. System pomylił ją z reklamą znajdującą się na przejeżdżającym autobusie. Na reklamie oczywiście znajdowała się jej twarz, jednak nie była to ona sama.

Dong Mingzhu została ukarana mandatem oraz odebrano jej kilka cennych punktów w rankingu obywateli. Sprawa jednak została po czasie wyjaśniona i jakoś udało się przywrócić dobre imię kobiecie. Utrata tych kilku punktów mogła bowiem bardzo mocno ją zaboleć, jeśli weźmiemy pod uwagę to czym się zajmuje i jakie piastuje stanowisko.

#4. Forbes opublikował listę najlepiej zarabiających twórców na YouTubie

173340015d96a99ryan_toys_review.png

Forbes opublikował listę największych bogaczy na całym YouTubie. Po przeczytaniu pierwszego punktu pewnie pomyślicie, że na pewno numerem jeden jest PewDiePie. Otóż nie! Na pierwszym miejscu znalazł się 7-latek.

Analitycy wzięli pod uwagę wszystkie źródła dochodu twórców, jakie mają związek z samym serwisem i ich działalnością na jego łamach. Policzono więc zyski z: wyświetleń, sprzedaży ubrań i gadżetów oraz współpracy z różnymi znanymi markami. Okres, jakiemu się przyglądano, obejmował okrągły rok - a więc od 1 czerwca 2017 do 1 czerwca 2018.

Na miejscu 10 znalazł się Logan Paul, który zarobił w tym okresie 14,5 miliona dolarów. Następnie PewDiePie z przychodem 15,5 mln dolarów; Jacksepticeye - 16 mln dolarów; VanossGaming - 17 mln dolarów; Markiplier - 17,5 mln dolarów; Jeffree Star - 18 mln dolarów; DanTDM - 18,5 mln dolarów; Dude Perfect - 20 mln dolarów; Jake Paul - 21,5 mln dolarów; Ryan ToysReview - 22 mln dolarów.

Nie byłoby w tym pewnie nic nadzwyczajnego, gdyby nie Ryan ToysReview. Główną gwiazdą kanału jest 7-letni chłopiec, który zajmuje się testowaniem zabawek. Kanał ma w tej chwili 17 mln subskrypcji. Na tym przykładzie widzimy wyraźnie, że liczba „subów” nie znaczy już tak wiele, ponieważ PewDiePie ma ich aż 75 mln, a jest zaledwie na 9 miejscu.

#5. Mamy pierwsze w historii polskie zdjęcie satelitarne. Wykonał je PW-Sat2

173339941f8a8abPierwsze_polskie_zdj.jpg

W dniu 3 grudnia wysłano na orbitę naszego własnego satelitę. Jest to PW-Sat2 stworzony przez członków Studenckiego Koła Astronautycznego Politechniki Warszawskiej. Mikrosatelita poszybował w przestworza na pokładzie rakiety Falcon-9 od SpaceX w ramach misji SpaceFlight SSO-A. Urządzenie działa wyśmienicie, na co dowodem ma być powyższe zdjęcie.

Po co jednak to wszystko? PW-Sat2 ma jedno ważne zadanie! Chodzi o przetestowanie żagla deorbitacyjnego, który ma sprawić, że cały ten kosmiczny złom będziemy w stanie sprowadzać w końcu na Ziemię. Niewiele osób zdaje sobie sprawę ze skali problemu, jednak na naszej orbicie krąży pełno śmieci. Jesteśmy niczym kosmiczne wysypisko i jeśli nie zaczniemy czegoś z tym robić, to sytuacja będzie już tylko gorsza. Na szczęście tutaj wkraczają nasi dzielni studenci.

Działanie żagla deorbitacyjnego mają obserwować dwie kamery zamontowane na pokładzie mikrosatelity. Trzymamy kciuki, aby naszej ekipie udało się przeprowadzić cały eksperyment tak, jak to zaplanowali.

Źródła: 1, 2, 3, 4

Oglądany: 31158x | Komentarzy: 34 | Okejek: 180 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało