Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Wyszli z więzienia po długiej odsiadce - co najbardziej zaskoczyło ich w 2018?

86 225  
358   39  
Świat ciągle pędzi, a nasze życie zmienia się z dnia na dzień. My pędzimy razem z nim, dlatego adaptacja do nowych warunków przychodzi nam łatwo. Niektórzy jednak zatrzymują się na kilka lub kilkadziesiąt lat. Po takiej przerwie "nowy" świat może być zaskakujący...

1399563525_ywhlvu_600.jpg

#1.

Zanim posadzili nas razem, mój kolega z celi siedział przez 20 lat. Trafił znowu do pudła po tym, jak pobił kogoś, kto gadał jakieś głupoty na przystanku autobusowym. Okazało się, że najebał osobie rozmawiającej przez słuchawki bezprzewodowe.

#2.

Mój najlepszy kumpel wyszedł w styczniu. W więzieniu spędził 12 lat. Nie może ogarnąć zajebistości Netfliksa. Zamawiania rzeczy przez sieć również. Ciągle uczę go Amazona. Zaskoczył go też fakt, że można sobie wybrać miejsce w kinie... Sam jeszcze nie mogę się tym nacieszyć.

#3.

Kiedy pracowałem w McDonald's, przyszedł były skazaniec i wściekł się widząc ceny. Za jego czasów Big Mac kosztował dwa razy mniej.

#4.

W wiadomościach widziałem kolesia, który siedział przez jakieś 50 albo 60 lat. Powiedział, że najbardziej zaskoczył go widok Gatorade'ów w tych wszystkich dziwnych kolorach. Poza tym wydawało mu się, że wszyscy są agentami FBI, bo mają słuchawki w uszach.



#5.

Opowiedział mi to były skazaniec. Siedział w celi z facetem, którego wypuścili po ponad 30 latach. Dał mu swój numer, bo wiedział, że powrót do prawdziwego świata może być trudny. Po jakimś czasie odebrał telefon - były współwięzień skulił się w rogu sklepu spożywczego i płakał, bo wybór był tak duży, że nie potrafił tego ogarnąć. Przez lata produkty stały się bardziej różnorodne, pojawiło się też wiele nowych marek.

Poza tym widok kas samoobsługowych też mógł być nieco przytłaczający.

#6.

Pracowałem z wieloma przestępcami. Jeden z nich siedział 38 lat. Powiedział, że wszystko jest teraz inne. Samochody bardzo się różnią i nie są tak głośne jak kiedyś. Telefony też są dziwne. Ludzie noszą je teraz w kieszeniach.

#7.

Mój tata jest więziennym kapelanem. Jeden z osadzonych spędził w pace około 30 lat i wyszedł w zeszłym roku. Kilka dni później zadzwonił do mojego ojca: "Kapelanie! Wiedziałeś, że są toalety, które same się spłukują?!?!".



#8.

Poszedłem siedzieć w 1995 roku, wyszedłem w 2013.

Oczywiście smartfony i inne takie. Jednak największą różnicą jest dla mnie to, że po prostu rzadko widzę dzieciaki poza domem. Każdy, kto pamięta lata 80. i 90. wie, że po 17:00 dosłownie wszędzie było pełno grupek młodzieży w wieku 16-28 lat.

Kolejna rzecz to przestępczość. Kiedyś przestępstwa były na każdym kroku. Nawet zupełnie normalni, dobrze sytuowani ludzie o tym wiedzieli i często byli w jakimś stopniu powiązani z czymś niezgodnym z prawem. Często mieli rodzeństwo, które parało się czymś nielegalnym albo znali sąsiadów, którzy coś takiego robili. Jeśli kiedykolwiek chciałeś załatwić jakiś szemrany interes, zawsze było się do kogo zwrócić. Miało się też w pewnym sensie życie podziemne. Prawie każdy takie miał albo przynajmniej znał ludzi, którzy byli w takie coś zaangażowani. Pamiętam, że z kumplami jako nastolatek sprzedawałem lewe papierosy i rozwoziłem kradzione towary od sklepu do sklepu dla pewnego podejrzanego Włocha z naszej ulicy. Kiedy miałem 20-parę lat pomagaliśmy kolesiom, którzy chcieli zapłacić właścicielom budynków za pozwolenie im wyprawiania imprez na dachach. Wszyscy robili tego typu rzeczy. Wtedy było to normalną rzeczą, jaką robią młodzi ludzie. Teraz wydaje się być czymś, co zrobiliby wyłącznie poważni kryminaliści. Nawet nasi rodzice mieli swoje "interesy" z podejrzanymi typami. To dwie największe zmiany jakie zauważyłem.

#9.

Moją matkę właśnie wypuścili po 15-letniej odsiadce. Najdziwniejszą rzeczą są dla niej telefony komórkowe. Za szaleństwo uważa fakt, że wszyscy są przyczepieni biodrami do swoich smartfonów. I wszystko można wyszukać w mgnieniu oka. Sądzi też, że to jakieś nierealne, że mogę grać z moimi braćmi, nie będąc w tym samym domu. Za pierwszym razem kiedy do mnie zadzwoniła i powiedziałem, że gram z nimi w Destiny 2, myślała, że są ze mną w salonie. Ciągle nie może ogarnąć, że mieszkamy w różnych częściach kraju i możemy razem grać.

#10.

W 1999 roku zamknęli mnie na 3 dni. Ostatnim posiłkiem jaki zjadłem przed odsiadką był McRib. Kiedy wyszedłem, nie było go już w menu.

#11.

Pracowałem w więzieniu. Pamiętam, że więzień z dożywociem wyszedł na 1 dzień na przepustkę i nie mógł nadziwić się na widok bankomatów i taśm na kasach w supermarkecie.



#12.

Parę lat temu byłem na odwyku. Jeden z kolesi, którego tam poznałem, dopiero co wyszedł po 20-letniej odsiadce za handel metą. Najbardziej zadziwiły go komórki i dystrybutory paliwa; że można zapłacić kartą w automacie i wyglądają zupełnie inaczej niż kiedyś.

#13.

10 lat temu byłem w jednym z tych centrów zatrudniania, które okazało się w sumie czymś w rodzaju kawiarenek internetowych, w których używasz komputera do szukania roboty, pisania CV itp. Usiadłem obok starszego dżentelmena, który tylko patrzył w ekran z dłońmi na kolanach. Podeszła do niego pracownica i zapytała, czy potrzebuje pomocy. Zgodził się i powiedział, że był w więzieniu przez 30 lat i nigdy nie używał komputera. Powiedziała mu, że musi poruszyć myszką, żeby sterować kursorem itp. Popchnął mocno mysz, jakby wciskał przycisk windy i urządzenie wyjechało z podkładki na biurko. Spojrzenie na twarzy tej pani było bezcenne. W tym momencie zdała sobie sprawę, że musi nauczyć go używania komputera od podstaw. Nawet nie miała pojęcia od czego zacząć.

#14.

W 2015 roku poznałem faceta, który poszedł siedzieć w 1997 i właśnie wyszedł. Największą różnicą jaką zauważył było to, że nie było tak wiele dużych grup młodzieży jak w czasach jego młodości. Stwierdził, że najsmutniejszy widok był wtedy, gdy poszedł do lokalnego parku i po 18:00 prawie nikogo tam nie było. Kiedy chodził tam w latach 90., zazwyczaj było tam 50-60 młodych ludzi, którzy spotykali się, jeździli na deskorolkach, rozmawiali.

Wygląda na to, że sposób, w jaki nawiązujemy znajomości bardzo się zmienił. Jedyną opcją było wtedy wyjście z domu i spotkanie się z przyjaciółmi. Nawet nicnierobienie ze znajomymi było lepsze niż siedzenie samemu w domu. Dziś ludzie nie robią tego już tak często.

Oglądany: 86225x | Komentarzy: 39 | Okejek: 358 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

12.12

11.12

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało