Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Skoki, włamania i kradzieże. 7 ciekawostek ze złodziejskiej codzienności

53 131  
247   24  
Nie istnieje chyba nikt, kto nigdy nie pomyślał sobie, że „w sumie wystarczyłby jeden dobry napad i można by już nic nie robić do końca życia”…

#1. Za śmieci

Skoki, włamania i kradzieże. 7 ciekawostek ze złodziejskiej codzienności
W 2003 roku niejaki Notarbartolo został skazany na 10 lat więzienia za włamanie do skarbca, do którego „nie dało się włamać”. A jednak, ze skarbca w Antwerpii dmuchnięto diamenty o łącznej wartości przekraczającej 100 milionów dolarów. Złodzieje zatarli za sobą wszystkie ślady i niewiele brakowało, a udałby im się skok doskonały. Mieli jednak pecha - worek na śmieci wypełniony zabranymi „dowodami zbrodni” wyrzucili na działkę mężczyzny, który każdy taki przypadek zgłaszał policji. Kiedy funkcjonariusze bliżej przyjrzeli się „niespodziance”, natrafili na trop, który doprowadził ostatecznie do schwytania przestępców.

#2. Przez naczynia

Skoki, włamania i kradzieże. 7 ciekawostek ze złodziejskiej codzienności

W innym z ciekawych przypadków w Kalifornii w 1972 roku złodziejom udało się wynieść z banku 30 milionów dolarów, nie pozostawiając przy tym żadnych śladów. Idealnie wysprzątali też dom, w którym się ukrywali, nie zapominając o naczyniach, na których mogłyby pozostać odciski palców. Zapakowali je do zmywarki i… zapomnieli włączyć urządzenie. Ten niewielki błąd okazał się decydujący, a policja zyskała cały komplet śladów, które zawiodły ich wprost do złodziei.

#3. Król idiotów

Skoki, włamania i kradzieże. 7 ciekawostek ze złodziejskiej codzienności

Sam siebie nazywał „królem idiotów”, ale zarówno prasa jak i konkurencja wyrażały się o nim znacznie bardziej pochlebnie. Peter Scott zasłynął niezwykłą złodziejską skutecznością, a wśród jego ofiar znalazła się m.in. Sophia Loren czy szach Iranu. Scott miał też ciekawy sposób na radzenie sobie z kłopotami. Bliski nakrycia, zwykł krzyczeć „Wszystko w porządku, proszę pani”, podszywając się pod kamerdynera. Żeby było jeszcze zabawniej, w kilku przypadkach wystarczyło najprostsze „To tylko ja!”, by ofiara kradzieży przestała cokolwiek podejrzewać.

#4. Łup niestandardowy

Skoki, włamania i kradzieże. 7 ciekawostek ze złodziejskiej codzienności

Co kradną złodzieje? Najchętniej pieniądze, złoto, diamenty, biżuterię. Im mniejsze i cenniejsze przedmioty, tym bardziej atrakcyjne. Niekiedy jednak przedmiot kradzieży jest zupełnie inny. W 2014 roku amerykańska policja rozbiła szajkę złodziei… klocków Lego. Początkowo odzyskano zabawki warte ok. 40 tys. dolarów, a potem kolejne 18 palet warte czterokrotnie więcej. W Kanadzie z kolei ma się w najlepsze mafia, która za cel upodobała sobie… syrop klonowy. W 2012 roku doszło m.in. do kradzieży rezerwy wycenianej na niemal 19 milionów dolarów!

#5. Dziki Zachód

Skoki, włamania i kradzieże. 7 ciekawostek ze złodziejskiej codzienności

Z Dzikim Zachodem kojarzone są najróżniejsze przestępstwa, przy czym… często zupełnie niesłusznie. Dotyczy to m.in. powielanych w licznych westernach napadów na bank, kiedy do miasteczka na odludziu wbija grupa bandytów w długich płaszczach i wymachując rewolwerami na prawo i lewo zmusza kasjerów w banku do spakowania pieniędzy do worka (z obowiązkowym znakiem $ na boku). Badacze postanowili przeanalizować pod tym kątem zachodnie USA w II połowie XIX wieku… i odkryli ku swojemu zdziwieniu, że – wbrew powszechnemu mniemaniu – jakiekolwiek napady na banki należały naprawdę do rzadkości.

#6. Z poprawką

Skoki, włamania i kradzieże. 7 ciekawostek ze złodziejskiej codzienności

Nie jeden był taki, który chełpił się mistrzostwem w złodziejskim fachu… przed kumplami z celi. Ale Albert Spaggiari był inny - zamiast gadać, działał. I to jemu przypisano napad na bank Societe Generale w Nicei w 1976 roku. Skuteczny podkop pozwolił na wyniesienie 30-60 milionów franków, bez wzbudzenia czyichkolwiek podejrzeń. Dopiero po dłuższym czasie policji udało się schwytać Spaggiarego… ale nie na długo. Dał drapaka z sali sądowej i za życia więcej już go nie widziano. „Wypłynął” dopiero trzynaście lat później, zmarłszy uprzednio na raka krtani.

#7. Kradzież po chińsku

Skoki, włamania i kradzieże. 7 ciekawostek ze złodziejskiej codzienności

W 2006 roku jeden z pracowników chińskiego Banku Rolnictwa pożyczył ze skarbca 200 tys. juanów (wartości ok. 110 tys. zł) po to, by… kupić losy na loterię. Plan był taki, że z wygranych pieniędzy uda się oddać „pożyczkę” i jeszcze zostanie „na życie”. Żeby było zabawniej, plan się powiódł - Xiaofeng wygrał, zwrócił pieniądze i nie zwrócił niczyjej uwagi. Sukces rozpalił jednak apetyt… Rok później z pomocą kolegi postanowił spróbować ponownie… tym razem na nieco większą skalę. Zwinąwszy równowartość niemal 28 milionów liczyli na pomnożenie zysków. Rzecz w tym, że los już nie sprzyjał. Zamiast z kupą szmalu, zostali z całym oddziałem policji na karku - i uznaniem za autorstwo największej kradzieży bankowej w historii Chin. Ukrywali się przez niecały rok. W 2008 Xiaofenga i jego partnera stracono w egzekucji.

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7

Oglądany: 53131x | Komentarzy: 24 | Okejek: 247 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało