Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Fantastyczna wiadomość! Po ośmiu latach przerwy Robert Kubica znów będzie się ścigał w F1

49 977  
549   159  
Czasy od kiedy Robert Kubica trafił do F1 aż po dzień dzisiejszy mogłyby być materiałem na całkiem niezły film. Nie wierzysz? To zapraszam do czytania!

Znalezione obrazy dla zapytania kubica williams
Jest wrzesień roku 2005. Robert Kubica pewnie zmierza po tytuł mistrza świata w Formuła Renault 3.5. Otrzymuje on zaproszenie od zespołu Minardi na jazdy testowe. Robert nie ma jeszcze wtedy Superlicencji FIA, więc nie może skorzystać z zaproszenia, by zasiąść za kierownicą bolidu F1. 1 grudnia w nagrodę za wygranie World Series by Renault Robert bierze udział w testach teamu Renault. Po tych testach otrzymał propozycję dołączenia do teamu Renault, jednak 20 grudnia BMW Sauber ogłosił, że podpisał kontrakt z naszym rodakiem. Kubica został trzecim kierowcą teamu.

I byłby nim przez cały sezon 2006, gdyby nie uśmiech losu. Po pierwsze, na testach błyszczał, zajmując czołowe lokaty, a po drugie, przed Grand Prix Węgier zespół poinformował, że jeden z kierowców, Jacques Villeneuve, nie może startować w wyścigu z powodu wypadku, który miał miejsce kilka dni wcześniej na torze Hockenheimring. Jego miejsce zajął Kubica. Wyścig ten był prawdziwą huśtawką nastrojów. Robert rozpoczął go z 9. pozycji, a na drugim okrążeniu popełnił błąd, który spowodował spadek na 16. pozycję. Na 16. okrążeniu był 11., ale stracił skrzydło w wyniku poślizgu. Po jego wymianie na 19. okrążeniu spadł na 14. pozycję. Na 45. okrążeniu, gdy zjechał do pit stopu, był już ósmy. Do mety dojechał na 7. pozycji. I został zdyskwalifikowany, bo po ważeniu bolidu okazało się, że jest on 2 kg za lekki. Winowajczynią okazała się być gaśnica, która się rozszczelniła i spowodowała spadek masy pojazdu.

Po tym wyścigu włodarze BMW Sauber zobaczyli talent Polaka i już następnego dnia ogłoszono wiadomość, że Jacques Villeneuve rozwiązał kontrakt z zespołem za porozumieniem stron. Nie wiem, jak bardzo to porozumienie było porozumieniem, a jak bardzo perswazją ze strony Saubera. Dość powiedzieć, że Jacques do dziś ma żal do Roberta o to, ze wysiudał go z bolidu i nie przepuści żadnej okazji, by wbić Robertowi szpilę. W dalszych wyścigach bywało różnie. Swój debiutancki sezon Robert ukończył na 16. pozycji na 27 startujących kierowców. Wynik rewelacyjny, zwłaszcza że startował w 6, a ukończył tylko 5 z 18 wyścigów. Jacques Villeneuve startował w 12 wyścigach, z czego 4 nie ukończył i zajął... 15. pozycję, uzyskując w generalce tylko punkt więcej od Roberta. To pokazuje, jakim talentem jest obdarzony Kubica. BMW Sauber przedłużył Robertowi kontrakt i ten został podstawowym kierowcą teamu na rok 2007.


W roku 2007 szło Robertowi różnie. Z 17 wyścigów 3 nie ukończył, a jeden opuścił. Dlaczego? Bo to właśnie w tym roku miał spektakularną kraksę na GP Kanady. Wypadek wyglądał bardzo groźnie i wszyscy obawiali się o życie Kubicy. Jednak wyszedł on z wypadku praktycznie bez szwanku. Zawodnik miał jedynie lekkie wstrząśnienie mózgu i skręconą kostkę. Jak dużo miał szczęścia? Bardzo dużo. Z prędkością 230 km/h rąbnął w betonową bandę, od której się odbił i koziołkując, przeleciał na drugą stronę toru. Według badań FIA, w trakcie wypadku Kubica przeżył przeciążenie średnie równe 28 G, przy wartości szczytowej bliskiej 75 G. Po tym wypadku w dalszej części sezonu jechał przyzwoicie, by na koniec swojego debiutanckiego sezonu w F1 zająć doskonałą 6. lokatę w klasyfikacji generalnej.


I nadszedł pamiętny rok 2008. Pierwszego GP Robert nie ukończył, ale w kolejnym zajął 2. miejsce. A to zwiastowało bardzo dobry sezon w jego karierze. I rzeczywiście - zajmował miejsca na podium (2 i 3) oraz w czołówce blisko podium. Aż do GP Kanady. A tym razem ten wyścig okazał się dla Roberta szczęśliwy. Bowiem ukończył go na 1. miejscu. I była to jak dotąd jedyna wygrana w jego karierze w F1. Cały sezon zakończył na miejscu 4. i zabrakło mu punktu do podium.


W roku 2009 Robert Kubica był widziany jako jeden z faworytów do wygrania klasyfikacji generalnej. Niestety na skutek awarii, kolizji czy błędnych decyzji zespołu Robertowi nie szło jak powinno. Ponadto w teamie narastał konflikt pomiędzy nim a Nickiem Heidfeldem, który nie mógł się pogodzić z tym, że przestał być pierwszym kierowcą w teamie. Ostatecznie Kubica skończył zmagania na 14. pozycji i był to jego ostatni sezon w BMW Sauber. Od roku 2010 reprezentował barwy Renault.


Rok 2010 - pierwszy sezon w Renault był dla Kubicy nie najgorszy. W klasyfikacji generalnej zajął 8. lokatę. Podczas gdy jego partner z zespołu Witalij Pietrow był dopiero 13. To pokazuje, jak wyśmienitym kierowcą jest Robert i ile potrafi wycisnąć z bolidu. Niestety dla Kubicy Renault nie zabrania swoim kierowcom brania udziału w innych seriach wyścigowych i rajdach. Robert łapie bakcyla rajdów samochodowych i w przerwach pomiędzy GP F1 bierze sobie udział w Rajdowych Mistrzostwach Europy, startując na Renault Clio S1600. I właśnie ta pasja stała się przyczyną jego osobistego dramatu.


Bo oto nadszedł rok 2011. Robert przedłużył kontrakt z Renault o rok. 31 stycznia 2011 odbyła się prezentacja bolidu Renault R31, w której brał udział Kubica. Następnie odbyły się testy na torze Ricardo Tormo, gdzie osiągnął on najlepszy czas. To zapowiadało bardzo dobry sezon dla Polaka.

6 lutego 2011 Robert Kubica bierze udział w lokalnym, mało ważnym rajdzie Ronde di Andora. Jedzie Škodą Fabią S2000 Evo2, należącą do zespołu DP Autosport. Na pierwszym odcinku specjalnym Kubica uderzył lewą stroną samochodu w barierę. Bariera, którą rozkręcili lokalsi, bo im przeszkadzała w przejściu przez ulicę, wbiła się w auto, przeszła przez ścianę grodziową pojazdu i przygniotła kierowcę. Jego pilot Jakub Gerber wyszedł z auta o własnych siłach i bez obrażeń. Aby wydostać Kubicę z wraku, trzeba było rozciąć karoserię.


Polski kierowca został zabrany helikopterem do szpitala Santa Corona w Pietra Ligure. Przyczyną wypadku był prawdopodobnie mokry asfalt oraz jego wybrzuszenie z powodu wystającego korzenia drzewa. Robert doznał wielomiejscowych złamań prawej ręki i nogi oraz uszkodzenia kości dłoni. Rozpoczęła się trwająca siedem godzin operacja prowadzona przez prof. Mario Igora Rossello. Lekarze musieli zatamować krwotok, a następnie złożyli kości w uszkodzonej ręce i nodze. Dzień później Kubica został wybudzony ze śpiączki farmakologicznej, zakończono intubację i nawiązano z nim kontakt, Kubica narzekał na ból operowanej nogi i ręki. 9 lutego poinformowano, że Kubica zostanie przeniesiony z oddziału intensywnej terapii na ortopedię. Przeprowadzono kolejną operację złamanej prawej ręki i stopy. 11 lutego 2011 kardynał Stanisław Dziwisz życzył kierowcy powrotu do zdrowia i przekazał mu relikwie, o które prosił sam Kubica – kroplę krwi i skrawek szaty Jana Pawła II. 23 kwietnia 2011 wyszedł ze szpitala. Wypadek przerwał jego karierę w F1. Jak przyznał sam Robert Kubica, w chwili wypadku był związany przedwstępną umową z zespołem Scuderia Ferrari i po zakończeniu sezonu miał zostać przedstawiony jako nowy kierowca włoskiej ekipy. Zastępcą Kubicy w zespole Renault został Nick Heidfeld, jego były partner z zespołu BMW Sauber. Ot, taki rechot historii.


Rok 2011 i 2012 to walka Roberta o powrót do zdrowia.

W styczniu 2012 Robert powrócił do szpitala. W wyniku upadku złamał kość piszczelową - w tym samym miejscu, w którym była złamana w wypadku prawie rok wcześniej. We wrześniu wraca do rajdów (silny z niego chłop). Kubica startuje w tym roku w 4 rajdach. W 3 z nich wygrywa, w czwartym zalicza niegroźnego dzwona, rajdu nie kończy.


Nadchodzi rok 2013 i starty w WRC-2 i Rajdowych Mistrzostwach Europy. O ile w Mistrzostwach Europy zbyt wielkiej kariery nie zrobił (ukończył jeden rajd), o tyle w WRC-2 w pierwszym jego sezonie w klasyfikacji generalniej zdobywa 1. miejsce. Zwycięstwa przeplata ze spektakularnymi dzwonami, ale kierowca jadący Citroënem DS3 RRC w charakterystycznym srebrnym kolorze jest na ustach wszystkich pasjonatów rajdów. Robert znów daje nam wiele radości. I widać, że się odbudowuje i nabiera pewności siebie.


Lata 2014–2016 to starty w WRC. Kubica zmienia samochód na Forda Fiestę RRC. W rajdach startował ze zmiennym szczęściem. Często trapiły go awarie, przebite koła i pospolite dzwony, bo Kubica, trzeba Wam wiedzieć, nie odpuszczał. Gdzie inni hamowali, kurczowo trzymając się kierownicy i starając się nie popuścić, Kubica cisnął pedał gazu aż do odcinki. Bo taki on już jest. W roku 2014 zajął 16., a w 2015 12. miejsce w generalce. W kwietniu 2016 Robert wycofał się z WRC z powodu rozwiązania umowy ze sponsorem. Czemu zatem nie znalazł sobie innego sponsora i innego teamu? Otóż miał on propozycję od fabrycznego teamu Citroena, by jeździł w ich aucie po tym, jak wygrał w WRC-2. Propozycję odrzucił, bo jak sam stwierdził, jeszcze nie jest gotowy na to, by myśleć o ściganiu na najwyższym światowym poziomie. Od połowy 2016 roku Robert powrócił do wyścigów.


W roku 2017 Robert wyraził chęć powrotu do F1 i zaczął starania w tym kierunku. Nico Rosberg, który został menedżerem Roberta Kubicy, miał mu pomóc w powrocie do F1. 14 lipca 2017, w dniu rozpoczynającym treningi na Silverstone, Robert testował w symulatorze zespołu Red Bull Racing, model bolidu z 2017 roku. 24 lipca 2017 Renault oficjalnie potwierdziło, że Kubica 2 sierpnia przetestuje model z sezonu 2017 podczas oficjalnych testów dla kierowców na torze Hungaroring. Podczas nich przejechał 142 okrążenia i uzyskał czwarty czas podczas sesji. Na początku września Renault zdecydowało na sezon 2018 zatrudnić Carlosa Sainza. W połowie września Kubica testował w symulatorze brytyjskiego zespołu Williams w Grove, zaś na początku października zespół Williams potwierdził jego testy za kierownicą samochodu z 2014 roku – Williamsem FW36 na torach Silverstone i Hungaroring. Pierwszy z nich odbył się 11 października, a drugi 17 października. Testy zostały uznane przez brytyjski zespół za udane. O angaż w tym samym czasie starali się również: rezerwowy kierowca Williamsa Paul di Resta, wspierany przez zespół Mercedesa Pascal Wehrlein oraz rosyjski kierowca Danił Kwiat. 22 listopada Williams potwierdził, że w dniach 28-29 listopada Kubica weźmie udział w testach opon Pirelli, po Grand Prix Abu Zabi, i zasiądzie za kierownicą najnowszego modelu FW40 z 2017. Pierwszego dnia testów na Yas Marina Circuit, we wtorek 28 listopada, spędził za kierownicą bolidu sześć godzin, podczas których przejechał 100 okrążeń, pokonując 554 km. W drugim dniu testów, w środę 29 listopada, przejechał 27 okrążeń i zajął siódmą pozycję.


Rok 2018. Kubica zostaje kierowcą rozwojowym i testowym w Williamsie. Kierowcami etatowymi zostają Lance Stroll i Siergiej Sirotkin, do których przyległa łatka pay driverów, czyli kierowców, którzy za pieniądze wykupili sobie miejsca w bolidach F1. Podczas każdych testów Kubica wręcz ośmieszał etatowych kierowców Williamsa, zyskując nad nimi około sekundę przewagi. Wyglądało to jakby nauczyciel wyszedł na spacer z uczniakami.

Satyryczne podsumowanie trwających w Barcelonie przedsezonowych testów F1, podczas których Robert Kubica jest szybszy na torze niż dwaj podstawowi kierowcy zespołu Williams –

Williams chyba zrozumiał swój błąd po tragicznym dla niego sezonie 2018, w którym wśród konstruktorów zajął ostatnie miejsce, a jego kierowcy znani byli z okupowania końca stawki. Jak mówili inżynierowie, jedyne konkretne dane odnoście tego co poprawić w bolidzie dawał im Kubica, ale on miał bardzo ograniczoną liczbę jazd w sezonie. Niemniej każdy z testów wykorzystał w 100%. Jak widać, z takiej postawy polskiego kierowcy Williams jest zadowolony, bo oto dziś

22 listopada Kubica został ogłoszony podstawowym kierowcą w teamie na rok 2019!

Znalezione obrazy dla zapytania kubica williams

Gratulujemy Robert i mamy nadzieję, że transmisje F1 znów zrobią się ciekawe, bo że masz naturę walczaka, to już wiemy. Wszystkiego, co najlepsze. A że w 2020 zwalnia się fotel w Ferrari, to kto wie... Może co się odwlecze, to nie uciecze... Forza Robert!

Oglądany: 49977x | Komentarzy: 159 | Okejek: 549 osób