Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Miłośnicy gier wideo już wszystko wiedzą, czyli ciekawostki o konsolach

34 993  
175   11  
Dla jednych doskonała rozrywka, dla innych doskonałe marnowanie czasu. Nie sposób jednak zaprzeczyć, że konsole i gry wideo zmieniły świat.

#1. Pad do PlayStation 1

1729710a44d45311.jpg
Choć produkowane pod tą samą marką, samochody przeznaczone na rynek europejski, amerykański i japoński potrafią mocno się różnić. Nie inaczej jest w przypadku konsol i akcesoriów do nich. Kiedy na rynek trafiała pierwsza generacja popularnego później PlayStation, produkowano dwa rodzaje padów – jedne z przeznaczeniem na rynek amerykański, inne na japoński. Te trafiające do USA były o 10% większe. Postanowiono bowiem uwzględnić fakt, że Azjaci mają generalnie mniejsze dłonie.

#2. Atari 2600

17297119debbff12.jpg

Wielbiciele gier komputerowych pamiętający czasy sprzed szerokopasmowego dostępu do internetu z rozrzewnieniem wspominają nazwę Atari – dla współczesnej młodzieży całkowicie anonimową. Największym przebojem marki była konsola Atari 2600, którą produkowano przez rekordowe 15 lat. Ze sklepów wycofano ją dopiero w 1992 roku, na długo po tym, jak ducha wyzionęli jej następcy – Atari 5200 i Atari 7800.

#3. Konsole w kosmosie

1729712fc96e5663.jpg

Pierwszą konsolą do gier, jaka kiedykolwiek opuściła Ziemię, by udać się w podróż kosmiczną, był popularny Game Boy, w którym znawcy doszukują się przyczyny rozkwitu „mobilnego grania”. Grę, w swoją ostatnią podróż, zabrał rosyjski kosmonauta Aleksandr Sieriebrow. Co do rozrywki, Rosjanin nie był szczególnie wybredny – zagrał po prostu w Tetrisa (popijając wódkę i koniak, do czego przyznał się zresztą wiele lat później, kiedy Rémy Martin – francuski producent koniaku – próbował wysłać w kosmos „pierwszy” alkohol ziemskiej produkcji).

#4. Konsole w Himalajach

1729713d255d31a4.jpg

Produkowany przez Nintendo Game Boy jako pierwsza konsola pojawił się w kosmosie. Produkt tej samej japońskiej marki również jako pierwszy zdobył Mount Everest. Było to podczas wyprawy w 2005 roku, a Nintendo DS okazało się jednym z bardzo nielicznych urządzeń elektronicznych, które spisało się bez zarzutu na tej ekstremalnej wysokości. Gdyby więc ktoś wybierał się w (wysokie) góry, już wie, co powinien zabrać ze sobą.

#5. Przed Sixaxis

17297140a9de9205.jpg

Podczas słynnych targów E3 w 2005 roku Sony postanowiło popisać się nowym kontrolerem do PlayStation 3. Mocno wygięty, srebrzysty pad przypominał kształtem banana lub – według nieco łaskawszych recenzentów – bumerang. Odważny pomysł nie spodobał się jednak odbiorcom. Negatywny odzew okazał się na tyle duży, że Sony błyskawicznie wycofało się z pomysłu, wprowadzając w zamian doskonale znany po dziś dzień kontroler SIXAXIS.

#6. Pippin

1729715755c1f6d6.jpg

Sony, Nintendo, Microsoft – to najwięksi gracze na światowym rynku konsol do gier wideo. O ich produktach słyszeli wszyscy, nawet ci, którzy od elektronicznej rozrywki na co dzień trzymają się na dystans. Nie ma wśród nich innego z gigantów – Apple. I bynajmniej nie z własnej woli. W 1996 roku firma z nadgryzionym jabłkiem w logo postanowiła zadebiutować w branży, wprowadzając konsolę Apple Pippin. Od nazwy po konstrukcję, wynalazek okazał się taką porażką, że wycofano go z rynku zaledwie rok później, sprzedawszy marne 42 tys. sztuk. Dla porównania konsol PlayStation sprzedano ponad 102,5 miliona egzemplarzy! Może po prostu nazywały się ładniej…

#7. N-Gage

17297161864fd597.jpg

Innym z niezbyt udanych wynalazków, jakie próbowały podbić rynek konsol, był N-Gage, produkt firmy Nokia, nazywany twórczo „konsolofonem”. Zamysł był prosty – połączenie cech telefonu komórkowego z przenośną konsolą do gier. Tak innowacyjny produkt, zwłaszcza uwzględniwszy jego futurystyczny wygląd, nie mógł mieć łatwego startu na rynku. I choć Nokia zadeklarowała, że N-Gage okazał się strzałem w dziesiątkę, to była to wyłącznie propaganda sukcesu. W pierwszych dwóch tygodniach sprzedano zaledwie 5,8 tys. sztuk, zamiast deklarowanych przez Finów 400 tysięcy. Różnica ogromna i nie zmienia tego fakt, że ostateczny bilans nie był wcale taki zły. 3 miliony egzemplarzy N-Gage, które znalazły nabywców, trzeba uznać za sukces.

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7

Oglądany: 34993x | Komentarzy: 11 | Okejek: 175 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało