Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Wielopak Weekendowy DCCXCIX - za co siedzisz?

42 232  
141  
Dzisiaj opowiemy wam o poważnym zgrzycie, tudzież dysonansie, przybliżymy wam legendę o Robin Hoodzie oraz pojedziemy na ryby!



- Tato, a co to takiego "dysonans poznawczy"?
- To jest coś takiego, jak ulicą sobie jedzie beemka, w środku łysy kark, za burtą zimny łokieć, a ze środka zamiast standardowego umcs-umcs-umcs dobiega II koncert fortepianowy Rachmaninowa.

by edward

* * * * *

- Tato, możesz mi podpowiedzieć jakieś słowo, które ma cztery litery?
- Pięć!

by Peppone

* * * * *

Chłopak mówi do dziewczyny:
- Ty jesteś jak róża: piękna, ponętna, ale potrafisz ukłuć.
- Nie prawda, przecież golę się codziennie!

by clod

* * * * *

- Za co siedzisz?
- Za lajkowanie.
- Kłamiesz. Za lajkowanie dają 5 lat, a ty dostałeś 8. Musiałeś coś repostować.

by edward

* * * * *



Japończycy wynaleźli metodę zagęszczania alkoholu.
Wyprodukowali wódkę 300% i aby ją przetestować udali się do Rosji.
Spotkali chłopa, który ciągnikiem orał pole i zaproponowali mu:
- Może chcesz darmowej wódeczki chlapnąć.
Rolnik się zgodził.
Wypił szklankę, drugą, siadł z powrotem na ciągnik i pojechał dalej, jakby nigdy nic.
Za chwilę zatrzymał się, wyskoczył na pole, poturlał się po ziemi i wsiadł z powrotem.
Japończycy postanowili sprawdzić co się stało:
- Cóż to, niedobra wódka?
Na co rolnik odparł:
- Wódka w porządku, ale jak beknąłem, to mi się kufajka ogniem zajęła.

by edward


* * * * *

- A Robin Hood to trafiał muchę ze 100 metrów!
- To były czasy...
- To były muchy!

by Peppone

* * * * *

W pewnym mieście na Śląsku przychodzi facet, aby spytać się o pracę na kopalni.
Mężczyzna ten był bardzo napakowany, więc zadowolony kierownik mówi:
- Bardzo się cieszymy, że chce pan u nas pracować. Proszę tylko podpisać
umowę i może pan od jutra pracować.
- Ale ja nie umiem pisać.
- W takim razie pracy nie będzie.
Zmartwiony facet wyszedł.
Minęło parę lat.
Do największego jubilera na Wall Street wchodzi dokładnie ten sam facet i mówi:
- Poproszę te dziesięć Rolexów, pięć złotych naszyjników...
Mężczyzna wymienia dalej i w końcu kasjerka mówi:
- Dobrze to razem będzie 150 tysięcy dolarów.
Facet otwiera swoją walizkę i rzuca jej garściami setki dolarów.
Kasjerka liczy, liczy aż uzbierała cała kwotę.
Po wszystkim mówi:
- Wszystko się zgadza tutaj jest towar. Zastanawia
mnie tylko czy nie łatwiej by Panu było czek wypisać?
- Pani! Jak ja bym umiał pisać to do teraz bym na kopalni robił!

by edward


* * * * *



- Kto wygra trzecią wojnę światową?
- Uczestnicy czwartej.

by Peppone

* * * * *

- A ja z mężem jadę na ryby!
- Oj, Natasza, ty wędkujesz?
- Z początku wędkowałam... Potem się wciągnęłam... i piję jak wszyscy!

by edward


* * * * *

Sto Wielopaków temu bawiły nas takie dowcipy:

Rosyjski minister obrony w czasie rozwiązywania quizu geograficznego napisał, że Estonia należy do Obwodu Kaliningradzkiego. Teraz twórcy quizu mają pewien dylemat.

by Misiek666


* * * * *

Przerwałem bójkę moich synów i spytałem czy nie lepiej jednak przytulić się na zgodę. Jeden mocno przytulił drugiego. Ależ byłem zaskoczony. Drugi przytulił pierwszego mocniej, więc ten pierwszy jeszcze mocniej, więc ten drugi... Muszę przerwać bójkę.

by Rupertt


* * * * *

- I jak tam projekt?
- Już gotowy. Według najlepszych rosyjskich tradycji!
- To znaczy?
- To znaczy - nie gotowy.

by Misiek666


* * * * *

Chcesz się jeszcze pośmiać? Zawsze możesz zajrzeć do naszej przepastnej kopalni dowcipów i poczytać 798 poprzednich odcinków Wielopaka Weekendowego... Życzymy dobrej zabawy!

Oglądany: 42232x | Okejek: 141 osób


Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało