Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Kanadyjczyk, który sam mógł wygrać wojnę

29 096  
308   20  
Czasy wojny tworzą wielu bohaterów, po wojnie jednym stawia się pomniki, inni idą w zapomnienie. A o Léo Majorze na pewno nie powinniśmy zapominać. W czasie swojej służby dokonał tyle, że gdybyśmy zobaczyli to w hollywoodzkim filmie, tobyśmy nie uwierzyli.


Léo Major był Frank-Kanadyjczykiem, który w czasie drugiej wojny światowej akcję zobaczył dopiero podczas lądowania w Normandii. Już na samym początku swoich działań zdobył niemiecki pojazd pancerny wypełniony sprzętem łącznościowym. Dostarczenie go wywiadowi aliantów okazało się niezwykle pomocne podczas inwazji.

Następnie samodzielnie zlikwidował grupę żołnierzy SS, w walce tracąc lewe oko, gdy jeden z umierających żołnierzy zdążył wyciągnąć zawleczkę granatu zapalającego. Kiedy lekarze próbowali odesłać go do domu, zbył ich mówiąc, że do celowania wystarczy mu jedno oko. Podczas dalszych walk doznał poważnej kontuzji pleców, ale nie przeszkodziło mu to w ponownym powrocie na front, akurat na czas na kampanię wyzwalania Holandii.


Podczas porannego rozpoznania w czasie bitwy o Skaldę Major zauważył niemiecki oddział zajmujący wioskę, z którego większość żołnierzy spała. Zwykły żołnierz wycofałby się, aby zameldować o tym przełożonym, ale nie nasz Léo. Dla niego to była okazja. Wziął do niewoli niemieckiego dowódcę, a następnie, po zabiciu kilku żołnierzy, wziął do niewoli pozostałą część kompanii i odprowadził ich do własnych sił głównych.

To jeszcze nie koniec, najlepsze dopiero będzie.


W kwietniu 1945 r. Kanadyjczykom przydzielono zadanie wyzwolenia miasta Zwolle. Powstał plan, wedle którego miano ostrzeliwać miasto przy użyciu artylerii tak długo, aż Niemcy sami się poddadzą. Przed rozpoczęciem ataku do miasta wysłano zwiad - znowu poszedł Léo, tym razem z kolegą Williem. Ponieważ obaj wiedzieli, jak wygląda plan "wyzwalania", i że obróci on miasto w ruinę, podjęli decyzję o samodzielnym wyzwoleniu miasta. Podczas realizacji planu w okolicach północy Willie poległ, a teraz już wkurzony Léo zastrzelił kilku Niemców, zmuszając resztę patrolu do ucieczki. Następnie przejął niemiecki pojazd i zmusił kierowcę do zawiezienia się do oficera stacjonującego w tawernie. Léo zaskoczył przeciwnika i przekazał mu, że miasto jest otoczone przez liczne siły kanadyjskie, które wkrótce rozpoczną atak. Następnie opuścił tawernę i rozpłynął się w ciemności.

Kolejnym krokiem było przekonanie Niemców, że jego słowa są prawdą, więc przez resztę nocy biegał po całym mieście, atakując niemieckie patrole, obrzucając je granatami i likwidując je jeden po drugim jak jednoosobowa armia. Widząc to, większa część garnizonu skapitulowała i przez resztę nocy Léo co chwila pojawiał się na linii kanadyjskich oddziałów, eskortując kolejne grupki jeńców i ponownie wracając do miasta. O 4 rano miasto było już opuszczone przez Niemców i ostrzał artyleryjski można było odwołać. Miasto zostało ocalone przez jednego człowieka.


Podczas swojej wojennej służby Major zdobył kilka medali, a kilka następnych podczas wojny w Korei. Léo Major zmarł w 2008 roku, ale do dziś jest pamiętany w Zwolle, gdzie jest uznawany za bohatera.


Źródła: 1, 2, 3

Oglądany: 29096x | Komentarzy: 20 | Okejek: 308 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało