Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

12 pozytywnych wiadomości, dzięki którym poniedziałek nie będzie tak ch*owy

83 078  
407   72  
Pies, który uratował swoją właścicielkę, czy jeden z najpopularniejszych pisarzy na świecie, który oddał prawa do realizacji jednego ze swoich dzieł za jednego dolara, to bohaterowie opowieści pozwalających sądzić, że na świecie jeszcze wcale nie jest tak źle.

#1. Chłopak przejechał 360 kilometrów, żeby dowieźć pizzę nieuleczalnie choremu mężczyźnie

l_1726035bfc125001.jpg

Dalton Shaffer kończył swoją zmianę w pizzerii Steve's Pizza w miejscowości Battle Creek w stanie Michigan, gdy zadzwonił telefon. Po drugiej stronie słuchawki znajdował się teść nieuleczalnie chorego mężczyzny, który chciał po raz ostatni w życiu zjeść pizzę ze Steve's Pizza. Niestety stan chorego mężczyzny pogorszył się i nie mógł on przyjechać na pizzę osobiście, więc teść poprosił o przesłanie choremu kartki z życzeniami. Shaffer nie namyślał się długo, zapakował pizzę do auta i jeszcze tego samego wieczoru pojechał w 360-kilometrową podróż do sąsiedniego stanu. Po dotarciu na miejsce wywołał spory szok, ale jednocześnie wielkie wzruszenie u całej rodziny chorego.

#2. Kelner z RPA przeznacza swoją wypłatę na prowadzenie szkółki dla młodych piłkarzy

l_17260369e1b942d2.jpg

Cavin Muodzi pracuje w restauracji Kalk Bay w mieście Milnerton na południowym zachodzie RPA. W 2016 roku założył szkółkę piłkarską dla dzieci, by, jak sam mówi, zdjąć dzieci z ulicy i dać im szansę na karierę w profesjonalnym sporcie. Szkółkę utrzymuje z pieniędzy, które zarabia jako kelner, pomaga mu też jeden z miejscowych kościołów. Muodzi sam żałuje, że jego matka nie pozwalała mu grać w piłkę, tylko chciała, żeby poszedł na studia. Teraz 24-letni Zimbabwyjczyk chce dać taką szansę młodszym dzieciom. Szkółka, którą prowadzi, ma już ponad 40 graczy w trzech kategoriach wiekowych. Sam Muodzi uczy się fachu trenerskiego od jednego z zawodników piłkarskich z Zimbabwe.

#3. Haker włamuje się ludziom na routery i łata w nich dziury bezpieczeństwa

l_17260373f69bc7d3.jpg

Haker przedstawiający się jako Alexey włamuje się ludziom na routery litewskiego producenta MikroTik i łata w nich dziury umożliwiające cyberprzestępcom wykorzystywanie tych urządzeń do własnych celów. Alexey twierdzi, że naprawił w ten sposób już ponad 100 tysięcy routerów. Mężczyzna, który na co dzień zajmuje się administrowaniem serwerami, nie kryje się ze swoimi działaniami. Na jednym z forów napisał, że zostawia właścicielom routerów wiadomość o tym, że zostały poddane naprawie. Przyznał też, że nie wszyscy są z tego powodu zadowoleni.

#4. Mężczyzna oddał krew po raz pięćsetny

l_172603877e5a6f34.jpg

W październiku 2018 roku Richard Packman z Chicago oddał krew po raz pięćsetny w życiu. 74-latek zaczął oddawać krew na początku lat 90. i od tamtej pory robi to regularnie. Co więcej, w pewnym momencie zauważono, że mężczyzna posiada duże żyły, które umożliwiałyby mu oddawanie krwi w celu pozyskiwania z niej trombocytów. W porównaniu ze zwykłym pobieraniem krwi, procedura pobierania trombocytów trwa co najmniej godzinę dłużej, a mimo to Packman regularnie godzi się spędzać ten czas na fotelu jednej z chicagowskich klinik. Za swoje osiągnięcie mężczyzna otrzymał tort.

#5. Kura osłoniła swoje młode przed deszczem

l_1726040dbaa027d6.jpg

W sieci opublikowano nagranie, na którym widać kurę i jej młode. Naokoło pada deszcz, a młode chronią się pod opiekuńczymi skrzydłami swojej matki, która wygląda, jakby specjalnie własnym ciałem osłaniała swoje dzieci przed deszczem. Nagranie rozeszło się po Internecie w szaleńczym tempie, a ci, którzy je udostępnili, nie mogli powstrzymać emocji i wzruszenia na widok matczynego poświęcenia.

#6. Mężczyzna otrzymał przez pomyłkę 100 razy wyższe wynagrodzenie, ale uczciwie nadwyżkę zwrócił

l_1726041ce0d17677.jpg

Pracownik jednego z australijskich urzędów otrzymał przelew na ponad 492 tysiące dolarów australijskich (ponad 1,3 mln złotych). Tylko że wypłata, którą odkrył na koncie, znalazła się tam przez pomyłkę. Choć mężczyzna mógł ulec pokusie i pokaźną kwotę zatrzymać, to pomyłkę zgłosił, bo najwyraźniej uznał, że to nieprawda, że „państwowe to niczyje”. Nie wiadomo, czy za swoją postawę otrzymał jakąś nagrodę materialną, ale z pewnością może czuć się moralnym zwycięzcą w tej sytuacji.

#7. Pan Włodzimierz, któremu spalono auto, otrzymał nowe, by mógł znowu sprzedawać książki

l_17260421ff8d32e8.jpg

Pan Włodzimierz to znany mieszkaniec Tczewa. Jeszcze do niedawna sprzedawał książki w swoim żuku na targowisku miejskim. W sierpniu 2018 roku jacyś bandyci podpalili auto, które służyło panu Włodkowi za obwoźny magazyn. Razem z żukiem spłonęły też książki, które znajdowały się w samochodzie. Pan Włodek nie został jednak sam ze swoim nieszczęściem, ponieważ na ratunek ruszyły setki ludzi, którzy uzbierali 82 tysiące złotych na jego nowy magazyn. Tym sposobem pana Włodka i jego mobilny magazyn z napisem „Włodek książkowy” można znowu spotkać na targowisku w Tczewie. Część niewykorzystanych pieniędzy pan Włodek przeznaczył na pomoc potrzebującym.

#8. Stephen King odstąpił za jednego dolara prawa do jednego ze swoich opowiadań dwójce nastoletnich filmowców

l_17260434571079d9.jpg

16-letni Alfie Evans i jego 14-letni kolega Cerys Cliff będą wspólnie pracować nad filmową adaptacją „Roweru stacjonarnego”, opowiadaniem Kinga z 2003 roku, którego główny bohater jeździ na rowerze stacjonarnym, by schudnąć, ale w trakcie ćwiczeń wpada w koszmarny trans i przeżywa straszne rzeczy. Opowiadanie, które spróbują przenieść na ekran młodzi filmowcy, to nie pierwsze dzieło Kinga sprzedane przez pisarza za jednego dolara. Na podobnej zasadzie Frank Darabont nakręcił film „The Woman in the Room”, a kilka lat później stanął za kamerą hitów „Skazani na Shawshank” i „Zielona mila”, które również wyszły spod pióra Kinga.

#9. Dentystka udaje się co roku w liczącą ponad 20 tysięcy kilometrów podróż, by leczyć zęby mieszkańców najbardziej odizolowanej części świata

l_1726045a70045c511.jpg

Penny Granger z miejscowości Penicuik w Szkocji najpierw leci samolotem do Kapsztadu i stamtąd wypływa w 9-dniową podróż przez wzburzone wody Atlantyku do Tristan da Cunha. Tę niewielką wyspę pomiędzy Afryką i Ameryką Południową zamieszkuje zaledwie 260 osób, zaś na miejscu brakuje telefonii komórkowej, a dostęp do Internetu jest ograniczony. Mimo to Granger, która zabiera na każdą wyprawę swoją córkę, spędza na wyspie 5 tygodni, lecząc zęby tamtejszych mieszkańców. Dentystka mówi, że ludzie zamieszkujący wyspę są mili i gościnni i muszą współpracować ze sobą dla dobra ogółu.

#10. Pies, który przyjął na siebie atak węża, otrzymał tytuł psa roku

l_172604683b52df512.jpg

W lipcu 2018 roku pies imieniem Todd obronił swoją panią przed atakiem grzechotnika. Kilkumiesięczny golden retriever stanął między swoją właścicielką a grzechotnikiem i przyjął na siebie ukąszenie atakującego węża. Pies spędził 12 godzin na oddziale weterynarii, ale uchronił swoją właścicielkę, czym zdobył sympatię wielu osób na całym świecie, które dowiedziały się o jego bohaterskim czynie. Wyczyn Todda docenił także producent psich przekąsek Milk-Bone, który przyznał retrieverowi tytuł psa roku i dorzucił kosz z przekąskami.

#11. 15-latka protestuje przeciwko zmianom klimatycznym

l_172604414bc54cf10.jpg

Greta Thunberg zasłynęła w mediach na całym świecie we wrześniu 2018 roku protestem przeciwko globalnemu ociepleniu. Nastoletnia szwedzka aktywistka za zgodą rodziców przez cały miesiąc koczowała pod budynkiem szwedzkiego parlamentu, chcąc wymusić na szwedzkim rządzie zmianę prawa dotyczącego emisji gazów cieplarnianych. Nastolatka nie zamierza na tym poprzestać. Kilka tygodni po swoim prywatnym proteście pojawiła się w Helsinkach na demonstracji przeciwko globalnemu ociepleniu. 15-latka przemawiała do liczącego ponad 10 tysięcy osób tłumu, przekonując zgromadzonych, że dbanie o środowisko to nasz wspólny cel i że liczą się nawet najdrobniejsze działania w celu poprawy sytuacji.

#12. Wyremontowali kobiecie dom, choć mieli go tylko popilnować

l_1726039046ee2425.jpg

Pani Stanisława z Braniewa była mile zaskoczona po powrocie z pielgrzymki. Strażnicy graniczni, których poprosiła tylko o przypilnowanie jej domu, wyremontowali go. Podczas nieobecności pani Stanisławy strażnicy w kilka dni odnowili trzy pomieszczenia: kuchnię, pokój i sypialnię oraz wymienili podłogi w domu. Kobieta nie miałaby szans na wyremontowanie domu w małym gospodarstwie, na którym mieszka razem kurami, gęsiami, kotami i psem, ale dzięki strażnikom i zebranym przez nich materiałom udało się.

Za mało dobrych wiadomości? To wejdź jeszcze tu.

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12

Oglądany: 83078x | Komentarzy: 72 | Okejek: 407 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało