Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Czy przed nami na Ziemi mogły istnieć inteligentne gatunki?

59 042  
260   79  
Życie na Ziemi pojawiło się ok. 3,7 mld lat temu. Człowiek rozumny pojawił się ok. 100 000 lat temu, ale pierwsze społeczeństwa rozwinęły się zaledwie 10 000 lat temu. Czy to możliwe, że przed nami żyły jakieś inteligentne gatunki? Na to pytanie odpowiedzi udzielił na łamach Quory Mark Bradford.


Mówiąc w skrócie - tak.

Popatrzmy na ten wykres.



Kółka na szczytach wykresu oznaczają momenty masowych wymierań,
przerywane linie wyznaczają okresy co 27 mln lat.


Widać tu, że większość żywych organizmów zostaje wymazana co 27 mln lat. Przeważająca większość. Są to zdarzenia na poziomie wyginięcia. Co mniej więcej 27 mln lat. Z przyczyn nieznanych. Są na to dowody, choć nie znamy przyczyn... ale mamy pewne teorie.

Nietrudno więc sobie wyobrazić, że cywilizacja taka jak nasza, mogła zostać zgładzona podczas takiego zdarzenia.

"To nie może być prawda, zostałoby wiele śladów - złożone materiały, które nie powstają w sposób naturalny, a mogły powstać tylko stworzone przez inteligentną formę życia, ale skamieniałości, jakieś kawałki mechanizmów, budowli i podobne, prawda?"

To zależy od przyczyn tego wyginięcia. Istnieje ciekawa teoria na temat naszego Słońca, a właściwie drugiego Słońca. Wiele układów planetarnych tworzą gwiazdy podwójne, co oznacza, że planety mają dwie gwiazdy, wokół których krążą. W takich sytuacjach planety mogą krążyć wokół jednej z gwiazd, wokół obu lub wokół środka sił grawitacyjnych takiego układu. Co więcej, są nawet układy z trzema gwiazdami.



Czasami gwiazdy krążą wokół siebie bardzo blisko, a czasami bardzo daleko. W naszym przypadku w Układzie Słonecznym jest kilka anomalii, które można by wytłumaczyć drugą gwiazdą na bardzo odległej orbicie. Teoria więc brzmi, że istnieje druga gwiazda na bardzo odległej orbicie, ale nasze planety krążą wokół Słońca. Ale co się wydarzy, kiedy ta gwiazda zbliży się do nas?

Wokół Układu Słonecznego (najprawdopodobniej) znajduje się Obłok Oorta - sferyczny obłok, składający się z pyłu, drobnych okruchów i planetoid obiegających Słońce w odległości od 300 do 100 000 j.a.



Jeszcze bliżej nas znajduje się Pas Kuipera - rozciągający się od 30 do około 50 j.a. od Słońca pas planetoid zawierający wiele małych obiektów, będących pozostałościami po procesie formowania się Układu Słonecznego. Krążą w nim co najmniej trzy planety karłowate: Pluton, Haumea i Makemake.



Teraz wyobraźmy sobie, że drugie Słońce ma tak rozciągniętą orbitę, że pojawia się w pobliżu raz na 27 mln lat. Jest to czerwony karzeł lub brązowy karzeł (niewiele większy od Jowisza, ale z silną grawitacją), którego trudno dostrzec na niebie. Przechodzi przez obłok Oorta, następnie przez pas Kuipera i ciągnie za sobą ogon skał, grud lodu, małych asteroid i jedną czy dwie naprawdę wielkie asteroidy oraz miliony małych okruchów.

Kiedy gwiazda nas mija, część składników jej ogona spada na Ziemię w postaci deszczu meteorów, komet i wreszcie licznych meteorytów wielkości budynków, boiska piłkarskiego i kto wie, czy nie zdarzy się jeden czy dwa wielkości miasteczka. Takie zdarzenie powoduje wyginięcie wszystkiego co żyje, zmianę krajobrazu, klimatu na całej Ziemi oraz zawiesinę pyłu unoszącą się w atmosferze przez dziesiątki albo i setki lat.

Takie zdarzenia mają miejsce co mniej więcej 27 mln lat. Do dziś odkryliśmy ślady co najmniej 6 takich zdarzeń.

Co by się stało z nami, gdyby teraz doszło do takiego "nalotu"? Cywilizacja wróciłaby do epoki kamienia łupanego, o ile w ogóle coś by przetrwało. Załóżmy, że nie przetrwało. Przewijamy szybko czas o 13 mln lat (to jest moment cyklu, w którym się aktualnie znajdujemy). To naprawdę dużo czasu. Czy nowi ludzie coś by po nas znaleźli? Czy przetrwałyby budynki? Technologia? Czy wszystko zostałoby pogrzebane przez trzęsienia ziemi, ruch płyt tektonicznych i ostatecznie zostałoby zabudowane przez naszych następców? A co jeśli poprzednia cywilizacja nie byłaby typem technologicznym? Jeśli ich cywilizacja była bardzo "zielona", ekologiczna, w harmonii z naturą, nie do odróżnienia od roślin czy kości. Czy potrafilibyśmy ją rozpoznać?

Pewnie okaże się za 13 mln lat.

Aktualne badania zaprzeczają istnieniu Nemesis - drugiego Słońca, ale należy pamiętać, że naukowcy nie raz już się mylili. Poza tym, nawet jeśli takiej gwiazdy nie ma, to nadal nie obalono hipotezy, że zamiast niej na szerokiej orbicie krąży masywna planeta.


Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9 , 10 , 11 , 12

Oglądany: 59042x | Komentarzy: 79 | Okejek: 260 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

17.11

16.11

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało