Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Najlepsze gry komputerowe z lat 90.

7 717  
8   8  
O ile w latach osiemdziesiątych komputery były przede wszystkim narzędziem pracy, a instalowane w nich gry służyły jedynie krótkotrwałej rozrywce, w latach dziewięćdziesiątych nastąpiła zdecydowana zmiana. Rynek otworzył się na graczy, którzy coraz częściej kupowali komputery właśnie po to, by grać. A w co grali miłośnicy gier w latach dziewięćdziesiątych?

Age of Empires

Kiedy w 1997 roku Microsoft Corporation wydał Age of Empires, zapewne nikt nie przypuszczał, że ta gra komputerowa na dobre zakorzeni się w umysłach graczy. Duże zainteresowanie i niesłabnący entuzjazm sprawił, że gra doczekała się drugiej i trzeciej części, a w 2011 roku została wydana wersja gry online, tym samym Age of Empires dołączył do zacnego grona tytułów gier sieciowych.
Zasady gry nie są skomplikowane. Fabuła została osadzona w epoce pierwszych cywilizacji, zadaniem gracza jest ich rozbudowa. Trzeba tu dobrze główkować, by jednocześnie rozwijać armię, wznosić budynki, kupować żywność i rozwijać nowe technologie. Strategia zależy od cywilizacji, którą przyjdzie nam kierować. Każda ma swoją specyfikę, co każdorazowo wymusza inną logistykę. Ówczesna grafika 2D, duża dbałość o szczegóły i precyzja, z jaką zaprojektowano grę, sprawiła, że tytuł od razu trafił na najwyższe półki.

Pizza Syndicate

Gra wymagająca działań logistycznych na wielu płaszczyznach jednocześnie. Jednak tu nie mamy klasycznego wroga z karabinem w dłoni. Tu naszym wrogiem jest czas i… konkurencja. W czym rzecz? Wcielamy się we właściciela pizzerii i robimy wszystko, by podbić rynek. A rynek jest kapryśny. W zależności od tego, w jakim zakątku świata rozpoczniemy budowę kulinarnego imperium, będziemy mniej lub bardziej narażeni na ryzyko plajty. Trzeba się dobrze zastanowić, jakie inwestycje poczynić, z jakich receptur skorzystać, z kim trzymać sztamę, a od kogo lepiej trzymać się z daleka. Nie obejdzie się bez kontaktów z mafią i zatrudniania czarnych charakterów. Czasem trzeba będzie komuś wręczyć łapówkę.
Gra dzieje się w czasie rzeczywistym, więc gracz ma sporo czasu na przemyślenie swojej strategii. Nie jest łatwo, samych składników, które można położyć na pizzy, jest aż osiemdziesiąt.

Diablo

Gra fabularna w czasie rzeczywistym zamiast pierwotnie planowanej prostej gry turowej – tak wygląda historia Diablo. Samo założenie gry jest klasyczne, by nie rzec sztampowe – walka dobra ze złem. Ale na tym kończy się to, co oczywiste.
Diablo zaliczane jest do gatunku RPG, czyli fabularnych gier akcji. Przechodzimy kolejne poziomy, zdobywamy punkty doświadczenia, wybieramy klasę postaci, ekwipunek i zaklęcia. Lubianym przez graczy rozwiązaniem była możliwość zapisania gry i powrót do określonego momentu po śmierci postaci, którą gracz kierował. Dzięki temu można było uniknąć konieczności rozpoczynania rozgrywki od początku. Diablo proponowało wyjątkowo dużą możliwość rozwoju swojego bohatera oraz niezliczoną ilość dodatkowych elementów w grze. Zapewne to było powodem, dla którego gra nie miała szans się znudzić.

Tomb Raider

Jak Tomb Raider, to oczywiście Lara Croft. Do dziś jedna z niewielu kobiet – bohaterek gier komputerowych. Z niewiadomych powodów autorzy gier tworzą bohaterów płci męskiej, jakby podświadomie zakładając, że to mężczyźni będą odbiorcami ich produkcji. Lara Croft to ukłon w stronę kobiet i całkiem udana próba zdobycia kobiecego segmentu graczy. Lara Croft z zawodu jest archeologiem, a pierwsza wersja mocno rozbudowanej gry stawiała przede wszystkim na rozrywkę umysłową. Elementy walki dodano później.
Przed Larą stało wiele trudnych zagadek, a najmniejszy błąd mógł ją kosztować życie. Mimo to, a może właśnie dlatego, gra cieszyła się i nadal cieszy dużym powodzeniem. Jak widać, nie tylko rozgrywki typowo wojenne miały swoich zwolenników w latach dziewięćdziesiątych.

Civilization

Już sam tytuł wyjaśnia wszystko, „Civilization” to po prostu… cywilizacje, które trzeba będzie stworzyć niemal od zera i sprawić, by przetrwały od starożytności do czasów współczesnych. Zadanie gracza jest oczywiste – podbój świata i… wszechświata. Trzeba wykazać się żelaznymi nerwami i dobrym opracowaniem strategii, by na koniec móc cieszyć oko doskonałym wynikiem. Nie sztuką jest bowiem zbudować cywilizację. Sztuka jest uczynić ją silną i potężniejszą od wrogów.
Pierwsza gra Civilization wyszła w 1991 roku i była, jak się później okazało, zalążkiem dużej serii gier strategicznych, która jest rozwijana po dziś dzień. Zmienia się grafika, dochodzą efekty 3D, ale nie zmienia się cel samej gry – zawsze chodzi o to, by być najlepszym imperatorem.

Championship Manager

W latach dziewięćdziesiątych to była prawdziwa gratka dla kibiców piłki nożnej. A że nie brak ich na całym świecie, stąd nie dziwi olbrzymie zainteresowanie grą.
Gra co prawda nie wymaga bezwarunkowej znajomości środowiska piłkarskiego, ale na pewno będzie ono atutem. Zadaniem gracza jest doprowadzić wybraną drużynę do mistrzostwa. Nie jest to tak proste, jak mogłoby się wydawać, do dyspozycji mamy bardzo bogatą bazę danych obejmującą graczy, trenerów, kluby, ligi krajowe z całego świata. Trzeba się nieźle napocić, by w finale okazać się lepszym od przeciwników.

Deluxe Ski Jump

Pozostajemy w kategorii gier inspirowanych sportem, ale zmieniamy dyscyplinę. Tym razem coś dla miłośników skoków narciarskich. Nie może nikogo dziwić, że w czasach powszechnej „małyszomanii” gra zyskała w Polsce liczne grono zwolenników. Deluxe Ski Jump to nieskomplikowana gra zręcznościowa, wiernie oddająca realizm skoków narciarskich. Jej zaletą były stosunkowo niskie wymagania, dzięki czemu gra bez problemu uruchamiała się na słabych nawet jak na tamte czasy komputerach. W kolejnych wersjach usprawniano grę, dodając między innymi nowe skocznie. Sterowanie odbywało się wyłącznie za pomocą myszki, a zadaniem gracza było sprawienie, by zawodnik oddał jak najdłuższy skok.

Need for Speed

Lata dziewięćdziesiąte nie mogły obyć się bez przynajmniej jednej przyzwoitej „wyścigówki”. Need for Speed nie była jedyną, ale to ona jako jedna z nielicznych przetrwała aż dwie dekady. Co zadecydowało o jej sukcesie? Wciągająca fabuła, doskonała grafika, realizm i oryginalne marki samochodów. Jednak myliłby się ten, kto sądziłby, że Need for Speed to po prostu wyścig. To coś więcej. Zanim przystąpimy do wyścigu, który notabene odbywa się nocą po ulicach miasta i jest nielegalny, musimy sobie wybrać i stuningować samochód. Już samo to jest niebywałą atrakcją dla miłośników czterech kółek. Jeśli dodamy do tego cztery tryby try, w tym ruch uliczny i policję, nie powinien dziwić nagły skok adrenaliny na myśl o Need for Speed.

Heroes of Might & Magic III

Ośmiu graczy w jednej grze na długo przed epoką internetu? Tak, z Heroes of Might & Magic III było to jak najbardziej możliwe. Był to swoisty kompromis między „siedzeniem przed komputerem” a zabawą z rówieśnikami. Ten tytuł zapewniał obie te możliwości jednocześnie. Nie da się nie zauważyć, że rywalizacja z siedzącym obok kolegą była o wiele bardziej emocjonująca niż obecne rywalizowanie z graczem online. Stąd Heroes of Might & Magic III przez lata bił rekordy popularności i do dziś traktowany jest jako perełka tamtych lat.
Sama fabuła gry nie odbiega bardzo od innych propozycji z tamtych czasów. Rozbudowa zamku, rozwój bohatera, eksplorowanie nowych obszarów, przeciąganie na swoją stronę nowych jednostek – niby oczywistości, ale opakowane w oryginalną grafikę fantasy i okraszone wyjątkowo przyjemnymi jak na tamte czasy dźwiękami, wprowadzały nową jakość w rozwoju gier komputerowych.

Half-Life

Zestawienie najpopularniejszych gier komputerowych z lat dziewięćdziesiątych nie mogłoby być pełne bez tej pozycji. Niby nic niezwykłego, zwykła strzelanka z gatunku FPS, a jednak podbiła serca graczy na całym świecie i przez niektórych do dziś uważana jest za numer jeden. Niewątpliwą atrakcją było zastosowanie prostego tricku – gracz nie kieruje bohaterem, ale wciela się w niego, jest jego oczami i uszami, nie patrzy na niego z boku, ale widzi dokładnie to samo co on. To gracz patrzy przez celownik karabinu i walczy z wrogami. Cel tej gry też nie był skomplikowany – „wystarczyło” przeżyć. Jednak sprostanie temu zadaniu już nie było tak łatwe, dlatego właśnie gra przyciągała do komputerów na długie godziny zarówno młodszych, jak i starszych graczy.
Gra, jak na owe czasy była tak nowatorska, rozbudowana, dopracowana w najdrobniejszych szczegółach, że biła na głowę konkurencję. Okrzyknięto ją nawet mianem zbyt ambitnej (był to debiutancki tytuł studia Valve) i wróżono klęskę. Jednak gracze w nosie mieli zdanie wydawców – nowatorski Half-Life był dokładnie tym, na co czekali.

Oglądany: 7717x | Komentarzy: 8 | Okejek: 8 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

21.03

20.03

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało