Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Wielopak Weekendowy DCCXCIII

38 929  
149  
Dzisiaj opowiemy wam o zdjęciu z dawnych czasów, niesamowitej sztuczce iluzjonisty oraz o dialogu osła z koniem...

Młody nauczyciel i stary idą razem na lekcję. Młody - stosy kserówek, teka wypchana książkami, dziennik w zębach. Stary idzie na luzaka, niesie tylko klucz od sali.
Młody mówi z podziwem:
- No, no, po tylu latach pracy, to pan ma to wszystko w głowie?
- Nie, synu, w dupie...

by edward

* * * * *

Zatyczki do uszu pomagają tylko wepchnięte w dupę przyczyny hałasu.

by Peppone

* * * * *

Poszedł facet do lasu. Tak łaził i łaził, że w końcu zabłądził. Chodzi więc po lesie i krzyczy. W pewnym momencie coś go szturcha z tyłu w ramię. Odwraca głowę, patrzy, a tu stoi wielki niedźwiedź, rozespany, wku*wiony, że aż piana z pyska leci i mówi:
- Co tu robisz?
- Zgubiłem się - odpowiada facet.
- Ale czego się tak drzesz?!
- Bo może ktoś mnie usłyszy i pomoże.
- No to, ku*wa, ja usłyszałem. Myślisz, że to ci pomoże?

by edward

* * * * *



Jeśli możesz być dobry w jednej rzeczy, bądź dobry w kłamaniu. Wtedy wszystko będzie dobrze.

by Peppone

* * * * *

Pewien iluzjonista pracował na statku wycieczkowym na Karaibach.
Widownia się zmieniała, więc tydzień po tygodniu pokazywał te same sztuczki.
Jedynym problemem była papuga kapitana, która oglądała te numery tak długo,
że powoli zaczynała rozumieć, na czym polegają.
Raz zaczęła wołać w czasie pokazu: "Patrzcie! To nie ten sam kapelusz!", "Patrzcie! Chowa kwiaty pod stół!"
Magik był wściekły, ale nie mógł nic zrobić, bo jednak była to papuga kapitana.
Pewnej nocy statek zderzył się z innym i zatonął.
Magik ocknął się sam, dryfujący na kawałku drewna, na którym siedziała również papuga.
Oboje się nienawidzili, więc nie odzywali się do siebie słowem.
I tak mijał dzień za dniem. Po tygodniu papuga wreszcie mówi:
- Dobra! Poddaję się! Gdzie jest statek?!

by edward

* * * * *

Właśnie znalazłem swoje zdjęcie z czasów, gdy byłem bokserem. Jeśli przekręcisz go na bok, wygląda na to, że stoję!

by nieznam

* * * * *

''Na pierwszym miejscu powinien być wodór, a nie jakaś żona i dzieci''.
D. Mendelejew.

by Peppone


* * * * *



Koń i osioł spotkali się w domu konia na wódkę.
Tak piją, piją i nagle osioł zauważył na ścianie pełno zdjęć z zawodów i medali.
- A skąd te wszystkie pamiątki?
- Jak byłem młodszy to zdobywało się co nieco.
Skończyli pić i umówili się, że następnym razem będą pili u osła.
Kiedy zbliżał się czas popijawy osioł zaczął myśleć, jak tu zaimponować koniowi.
Poszedł do zoo, ale dostał tylko zdjęcie zebry, które powiesił na ścianie.
I tak piją u osła, nagle koń zauważa zdjęcie na ścianie i pyta:
- Ty, osioł, a to co?
- Aaa, to ja za czasów gry w Juventusie.

by edward


* * * * *

Sto Wielopaków temu bawiły nas takie dowcipy:

- Choć, loszka, zapraszam do siebie.
- Co ty, musimy się trochę lepiej poznać!
- No choć, zawiozę cię moim Scenikiem do mojego apartamentu na Kabatach!
- Ojej, czuję, że cię już wystarczająco poznałam...

by Peppone

* * * * *

Rozmawiałem przez telefon. Zauważyłem policję więc odruchowo schowałem telefon i udaję, że wcale nie rozmawiałem. Policjanci się poskładali ze śmiechu. Po chwili jeden z nich przyjął profesjonalnie poważną minę, podszedł do mnie, położył mi rękę na ramieniu i powiedział:
- Spokojnie... w Lidlu można rozmawiać przez telefon.

by borcenty


* * * * *

Spotykają się dwaj informatycy, popili, filozofują:
- Dziwna rzecz, ta biologia. Pierwszego dnia katar, drugiego dnia doszedł kaszel, trzeciego wzrosła temperatura... Widział kto, żeby się wirus trzy dni instalował?

by Peppone


* * * * *

Chcesz się jeszcze pośmiać? Zawsze możesz zajrzeć do naszej przepastnej kopalni dowcipów i poczytać 792 poprzednie odcinki Wielopaka Weekendowego... Życzymy dobrej zabawy!

Oglądany: 38929x | Okejek: 149 osób


Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało