Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

MŻJDD - przypadki niebywałego pecha

84 570  
279   55  
W poprzednim odcinku poprosiliśmy Was o nadesłanie przypadków niebywałego pecha, który się Wam przytrafił. W dzisiejszym odcinku właśnie one.

#1.

Zostałem okradziony przez kolesia w stroju Kubusia Puchatka.

#2.

Na socjologii dostałam za zadanie przeprowadzić badanie na temat tego, czy ludzie uważają homoseksualizm za coś złego, czy dobrego. Po pierwszej fali ankiet nie mogłam zrozumieć, co się dzieje z naszym społeczeństwem. Chodziłam, wszystkim opowiadałam, co to się dzieje z ludźmi, jakie to straszne czasy... A później poprawiłam arkusz ankiety i w drugiej fali dostałam skrajnie inne wyniki...

#3.

Podczas jazdy konno usłyszałam, że ktoś do mnie krzyczy. No to się odwróciłam i cyk! Światło zgasło. Obudziłam się, leżąc na ziemi z potwornym bólem głowy. Ogarnęłam wzrokiem sytuację i wszystko stało się jasne. Rypnęłam głową w konar drzewa, a facet za mną krzyczał, żebym uważała na konar drzewa.

#4.

Byłem u dentysty. Znieczulenie i takie tam. Znieczulenie działa, lekarka robi swoje. Wreszcie koniec męczarni, mogę wracać do domu. Gęba jakby nie moja, nic nie czuję, znieczulenie działa nadal. A jeść mi się chce. To zrobiłem sobie kolację i gryzę chleb i co tam jeszcze. Ciut dziwne w smaku, sprawdzam i co? Razem z chlebem pogryzłem sobie znieczuloną wargę. Teraz trochę krwawię. Ale na szczęście znieczulenie jeszcze(!) działa.

#5.

W ramach podziękowania za nową kuwetę mój kot postanowił naszczać do wszystkich moich roślin.

#6.

Byłem w Australii. Dosłownie pośrodku pustyni zepsuł mi się samochód, a wiecie, jak to jest, jak zacznie się fala pecha, to już leci. W tym przypadku wiedziałem już, że nie dam rady zdążyć na samolot do domu (właściwie to 3 samoloty, bo przesiadki). Jako wisienka na torcie w tej historii występuje SMS od siostry, którego odebrałem, kiedy tylko dotarłem w jakieś miejsce z zasięgiem

#7.

Jestem tak blada, że w te wakacje doznałam poparzeń słonecznych, jak jechałam autobusem.

#8.

Rano zaspany szedłem do łazienki i trzasnąłem małym palcem o róg ściany. Co się nakląłem to moje. Było lekkie rozcięcie, więc ruszyłem do salonu po plaster i JEB tym samym palcem w szafkę w przedpokoju. Z bólu aż usiadłem i odtąd wiem, że z bólu siada się głównie po to, żeby się nie zesrać. Tak więc ułożyłem w głowie plan: najpierw sranie, potem plaster. Jak szedłem do łazienki, to znów walnąłem w ten sam róg ściany. Zacisnąłem mocno szczęki - zęby wytrzymały, palec się nie złamał, wytrzymał. Dupa nie wytrzymała.

#9.

Ostatnio byłem tak chory, że chciałem kaszlnąć, a rzygnąłem. Na klawiaturę. W laptopie.

#10.

Ze 20 lat temu prawie utonęłam pod prysznicem! A było to tak: myję się żwawo, myju, myju, sięgam po szampon i trach! Rozcięłam sobie palec o maszynkę do golenia. Krew rozrzedzona wodą lała się wszędzie i wyglądało to naprawdę tragicznie. Nogi się pode mną ugięły, ale dałam radę. Spojrzałam na ranę i zobaczyłam, że jest do kości. No i fik - utrata przytomności, dupa w odpływie, gęba w brodziku i tak się ocknęłam, dopiero jak wciągnęłam wodę nosem. Utonęłabym w brodziku, przez maszynkę do golenia psiochy. Darwin murowany.


Do następnego odcinka zbieramy Wasze:

MŻJDD związkowe!

Możesz wysłać je do nas w wiadomości prywatnej,
na anonimowe.opowiesci@gmail.com
albo na Facebooka MŻJDD


Zobacz też wszystkie poprzednie odcinki!

Oglądany: 84570x | Komentarzy: 55 | Okejek: 279 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

17.02

16.02

15.02

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało