Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Miał być wywiad o e-sporcie, a wyszedł festiwal buractwa sponsorowany przez popularnych dziennikarzy TVN

149 491  
509   152  
Wyobraźcie sobie, że Rusin i Kraśko przeprowadzili w „Dzień Dobry TVN” wywiad z ludźmi z branży e-sportu. Fajna tematyka, fajni prowadzący, luźna formuła programu, zaproszeni do studia eksperci – co mogłoby pójść źle?

l_17189057e49732e1.jpg

Otóż wszystko, wszystko w tej zaledwie pięciominutowej rozmowie poszło nie tak. Gdy tylko Rusin lub Kraśko otwierali usta, miałem ochotę wyrzucić monitor przez okno. Ten fragment odcinka powinni pokazywać na pierwszych zajęciach studiów dziennikarskich jako sztandarowy przykład wywiadu zrobionego na odpierdol. Nie chodzi o to, że Kraśko i Rusin nie należą do grona ekspertów obeznanych z tematyką gier komputerowych, co zresztą dobitnie udowodnili na antenie. Nikt nie miałby im tego za złe, gdyby nie starali się w buracki sposób pozować na wyluzowanych prowadzących, którzy jednak nieco się usztywniali, gdy ich goście mówili rzeczy niezgodne z ich światopoglądem.

Ramy dyskusji ustalił Kraśko już w pierwszych sekundach rozmowy, gdy zapytał obu ekspertów o to, ile czasu dziennie poświęcają na granie. Gdy pierwszy odpowiedział, że niewiele i chciał uzasadnić swoją wypowiedź, Kraśko wszedł mu w zdanie ze słowami „Okej, to mi wystarczy”, po czym to samo pytanie zaadresował ponownie do drugiego rozmówcy. Gdy ten odpowiedział mniej więcej to samo, Kraśko mu przerwał i dumnie podsumował: „To chyba zagasiliśmy temat”. Wow… 15 sekund wystarczyło, by Kraśko przedstawił się widzom jako burak bez kultury osobistej. I może byłoby lepiej, gdyby temat faktycznie zagasił i zakończył wywiad w tamtym momencie, bo z każdą kolejną chwilą pokazywał razem ze swoją koleżanką Rusin, że rozmawiać to oni mogą co najwyżej ze sobą. Oboje ciągle przerywali swoim gościom, bo nie byli zupełnie zainteresowani, co tamci mają do powiedzenia. Rusin zaśmiewała się przy tym tak idiotycznie, że można było pomyśleć, że poszła z kolegami z gimnazjum na fajkę za garaże, a nie do telewizji, by robić poważny wywiad. Poza tym trudno było oprzeć się wrażeniu, że rozmowa toczy się pod ustaloną z góry tezę.

- Gry szkodzą, prawda?
Rusin i Kraśko przez cały czas próbowali wymusić na swoich gościach potwierdzenie, że gry to gunwo najgorzej i ty przedstawicielu rynku gier weź w końcu przyznaj to w telewizji. Tamci z jakiegoś powodu przyznać tego nie chcieli. Może gdyby dano im dojść do słowa, to zahaczyliby o ten temat. Szczyt żenady stanowiło pytanie sfrustrowanego Kraśki o to, czy podczas e-zawodów ludzie krzyczą w kierunku graczy, by ci strzelali do siebie [zabijali się]. Rusin na zakończenie stwierdziła z żalem, że gry są popularne i trzeba się do tego przyzwyczaić.

N I E B Y W A Ł E

Zapraszasz ludzi do telewizji, żeby opowiedzieli ci o czymś, na czym się znają, z czym obcują od wielu lat, a później nie dajesz im nawet dość do głosu. Ba, traktujesz ich z pogardą, bo nie pasuje ci ich tok myślenia i to, czym się zajmują. Nie posiadasz żadnej wiedzy na ten temat, ale złościsz się na ludzi, którzy chcieliby ci trochę pomóc w pozbyciu się łatki ignoranckiego kutasa, żebyś się czasem nie zbłaźnił w towarzystwie. Ty jednak robisz wszystko, żeby nim pozostać. Serio, trzeba było momentami widzieć minę Kraśki.

l_1718906d3ba26df2.jpg
„Po wyłączeniu gry chciałbyś udusić własną matkę?”

Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że to tylko telewizja śniadaniowa, że widownia ma ograniczoną tolerancję na trudne tematy, że czas nagli, bo kasza na planie obok zaraz zacznie kipieć, a tak w ogóle przygotowanie się do wywiadu jest dla słabych.

l_1718907e02b05143.jpg
Trzeba było później wstawić tę kaszę do gotowania.

Być może coś jest ze mną nie tak, bo nie oglądam DD TVN, ale gdybym miał coś obejrzeć w tym programie, to właśnie materiał o grach komputerowych, a nie rozkminach, czy warto depilować okolice bikini, gdy skończyło się lato. I to nie dlatego, że okolice bikini należy bezapelacyjnie depilować przez cały rok, ale dlatego, że moja edukacja w zakresie gier zakończyła się na pouczeniu, że przed wyruszeniem w drogę należy zebrać drużynę. Zatem chętnie dowiedziałbym się podczas smażenia jajek co słychać na rynku gier, właśnie dlatego, że niewiele o nim wiem. Tymczasem u Kraśki i Rusin zadziałało to odwrotnie – wiem coś, więc wiem więcej niż wy [ch*je].

Nie łudzę się, że DD TVN chciałby mnie takim materiałem zatrzymać jako widza na dłużej, ale jakaś, nie wiem, ludzka przyzwoitość nakazywałaby okazać trochę szacunku gościom i widzom, jeśli szacunek dla siebie i swojej pracy już dawno się rozpłynął. Jak już się robi materiał na dany temat, to może warto się wcześniej przygotować? Albo przynajmniej nie robić nic i dać się wygadać swojemu rozmówcy – przyniesie to więcej korzyści, niż zgrywanie eksperta i robienie z siebie pajaca. Ale rozumiem, że trudno myśleć o takich pierdołach, gdy Rozenek jeszcze sobie ryja nie rozwaliła.

l_1718908c6320f964.jpg
Siedzę na koniu.

Nie mam też najmniejszych wątpliwości, że w całym tym wywiadzie ani przez moment nie chodziło o wysłuchanie rozmówcy, tylko o przedstawienie i potwierdzenie z góry ustalonej tezy. Jestem pełen podziwu dla gości – Aleksandra Szlachetki i Kuby Kubiaka – że nie wyszli ze studia w trakcie tej rozmowy. Próbowali co prawda między wierszami dawać Rusin i Kraśce do zrozumienia, że ci nie zachowują się jak na gospodarzy przystało, ale podejrzewam, że nawet gdyby taka sugestia spadła Rusin i Kraśce na głowy, to by powiedzieli, że to wina gier.

Dlatego chciałbym, żeby to całe dzisiejsze dziennikarstwo upadło, żeby ktoś już podbił to świadectwo zgonu. Wyślijmy dziennikarzy na inną planetę albo zakopmy ich w ziemi. Niech ludzie zapomną, czym było dziennikarstwo, stwórzmy je na nowo, żeby ludzie pokroju Kraśki, Rusin i im podobnych przestali ryć po dnie i wywoływać w nas co chwila uczucie zażenowania.

A dla masochistów – materiał do obejrzenia w całości.

UBW ma swoją stronę na Facebooku, gdzie też okazuje wiele miłości.

Oglądany: 149491x | Komentarzy: 152 | Okejek: 509 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

12.12

11.12

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało