Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Jestem ekspertem od polskiego hip-hopu i opowiem wam, jak robi się największe hity

64 823  
231   134  
W ciągu ostatnich 3 lat przebadaliśmy największe sztosy polskiego hip-hopu i po ciężkiej pracy analityków opracowaliśmy złoty przepis na największe sukcesy w tej branży (nie mów "branża", bo wyjdziesz na frajera, mów "rapgra", albo po prostu "gra", jak prawdziwy kozak - to była pierwsza, darmowa rada. Za resztę zapłacisz zdrowiem).


W drodze analizy odkryliśmy pierwszą i najważniejszą właściwość rynku muzycznego hip-hopu: ludzie uwielbiają to, co już znają, więc nie sil się na oryginalność, rób to, co już było zrobione 1000 razy. Skąd wiemy, że to działa? Skonsultowaliśmy to ze specjalistami i mamy naukową opinię jednego z najtęższych umysłów, doktora inżyniera Mamonia. Spytany o to, odpowiedział:

No jakże może podobać mi się piosenka, którą pierwszy raz słyszę?
Rejs

Dlatego twój nowy hit wcale nie będzie nowy, zrobisz coś, co ludzie już znają. Musisz obrać jedną z kilku ścieżek. Chciałoby się powiedzieć "wybierz mądrze", ale nie oszukujmy się, tu nie ma mądrych wyborów. Po prostu masz zostać popularnym raperem.

#5. Jesteś narkomanem


Tak naprawdę nie jesteś, ale mówisz, że jesteś, choć niby nie. Spokojnie, już rozjaśniamy. Twoje numery muszą ociekać stwierdzeniami typu "jaram ziele" tak mocno, że policyjny pies robiłby helikopter ogonem na sam widok kartki z tekstem. Jednocześnie mów o tym, że robisz to, bo lubisz i że wcale nie musisz, bo ogólnie to ty to masz umysł ścisły i trzeźwy, tylko po prostu jarasz stuff, wciągasz kreski i znasz się na tym.

Znam się na sztukach, stewardessach, pigułach.
PRO8L3M: Ground Zero

Musisz to jakoś podkoloryzować, wiesz, żeby to było atrakcyjne. Opowiadaj, że po zielsku zawsze najlepiej ci się pracuje, że daje ci to najlepsze pomysły, że ogólnie polepsza funkcjonowanie twojego mózgu. Tak, tak, jasne, wiemy, że w rzeczywistości po zielsku jesteś zamulony, leniwy, a te najlepsze pomysły po chmurze ograniczają się do owinięcia chomika taśmą, ale spokojnie, nikt się nie połapie. Nie promujesz tutaj narkotyków, tylko ciuchy z symbolem maryśki, na których będziesz zarabiał hajs - na tym polega rapgra, na udawaniu, że coś robisz, żeby sprzedać ciuchy z takim samym hasłem, żeby inni też mogli udawać, że to robią.

Popiół do puszki, grass lepi opuszki, relaks przyjdzie z buszkiem, aha
GUZIOR - Płuca Zlepione Topami

A najbezpieczniej to rapuj po prostu, że ziele to naturka i ogólnie powinna być dostępna dla wszystkich. Stąd możesz też lekko przeskoczyć do kolejnego modelu.

#4. HWDP policji i JP na 100%


Załóżmy, że trochę przesadziłeś z poprzednim punktem i naopowiadałeś w tekstach, że jak byłeś 14-latkiem na jakimś osiedlu Wrzeciono, to handlowałeś narkotykami w takich ilościach, że nieślubny syn Escobara do spółki z psem Kory nie byli w stanie dostarczyć ci tyle towaru, ile potrzebowałeś. Jeśli pojechałeś już tak niewąsko, to masz pełne prawo do opowiedzenia wszystkim, że jesteś gangsta-raperem. Dodaj parę wersów o tym, że masz broń (nielegalną oczywiście), że obiłeś komuś mordę, a w ogóle, to że jesteś szefem mafii, jak już jesteś taki kozak.

Gazówka przewiercona, żeby w nocy lepiej spać
Malik Montana - Mieli

No i ładnie! Sam rozumiesz, że w tym miejscu nie możesz być zwolennikiem państwa prawa i sprawiedliwości, więc twoim wrogiem publicznym numer jeden są od teraz wszystkie psy (poza psem śp. Kory, oczywiście), no i inne służby mundurowe, nawet listonosze, tylko z Radomia listonosza to ty szanuj! "Gość ma trzy dychy, gadkę radomską, gębę tak swojską, do tego to były listonosz" (Kękę - Zrobiłeś to chłopak).

Tutaj poprzeczka się podnosi, bo pamiętaj, że z jednej strony musisz być nieustępliwym "biznesmenem" z gangu, a z drugiej strony musisz zgrywać trochę pizdę poszkodowaną przez wymiar sprawiedliwości. Wiesz, powiedz coś o tym, że psiarskie zwijają tylko dobrych chłopaków, a prawdziwi przestępcy chodzą po ulicy. Nie musisz tłumaczyć o kogo mogłoby chodzić - sprawdzi cię ktoś? A nawet jak ktoś spyta, to powiesz, że nie zrobią z ciebie konfitury/frajera i sprzedawał ludzi nie będziesz, bo wychowała cię ulica i miałeś od małego wpajane, że milczenie złotem.

Wychowany na warszawskim Wrzecionie
Od małego wpajane, że milczenie złotem
Malik Montana - Mieli
I o to chodzi!

#3. Człowiek sukcesu


Że co? Że w rapgrze jest już tylu raperów gangsterów, którzy w tekstach przyznają się do takiej liczby przestępstw, że prokuratura miałaby roboty na parę lat, a nawet policja ich nie ściga? Nieważne, stary, nawiń kawałek, że ty jesteś sprytniejszy i psiarskie po prostu nie mają na ciebie haka. To nieważne, że ostatnie przestępstwo jakiego dokonał twój podwórkowy gang to była malwersacja finansowa, której dopuścił się Jaro, jak poprosił babcię o 20 zł na książkę, a tak naprawdę kupił za to chipsy i colę dla chłopaków. To wszystko nie jest ważne. Ważne, że jesteś ponad systemem i jesteś człowiekiem sukcesu.

Nawijaj o hajsie, o wielkiej ilości hajsu, że zrobiłeś pierwszy milion, potem drugi, trzeci, że masz na koncie masę sałaty, że nosisz przy sobie nawet plecak wypełniony hajsem aż po same brzegi. Tylko błagam cię, nie nawijaj, że masz po prostu wypasione auto. Mów, że siedzisz w beemce, a najlepiej, że w AMG - to jest modne w tym sezonie.

Plecak pełen cashu wypełniony aż po brzegi
Auto pędzi, samo zmienia biegi
Young Multi - Plecak

No dobra... z tymi biegami toś dojebał, ludzie na to mówią po prostu "automat" dla twojej informacji, ale to debiut, może wybaczą...

Mów o imprezach, o koksie, dziwkach, laserach, hotelach. Że masz kwit (kwit to pieniądze, jakbyś jeszcze nie wiedział), że masz ten kwit wszędzie, że robisz kwit, że dzielisz kwit, że robisz za dealem deal.

Kiedy Nemo śpi, pieniądze rosną sobie
Mam w gaciach duży deal, bo to mocno kopie
Youn Igi - Nemo

Nie, nie, nie przesadzaj, jak nawiniesz, że masz w gaciach duży deal, to wyjdzie trochę, że zarabiasz w charakterze chłopca do towarzystwa, no ale już trudno, poszło to poszło, to teraz niech wyjdzie, że przynajmniej nie robiłeś tego za małe pieniądze. Dodaj coś, że lubisz drogie zegarki, stary, że lubisz Bretlingi, stary, że lubisz Audemary. Swoją drogą zauważ, że "stary" rymuje się ze "stary", spróbuj, może coś ugrasz na tym rymie.
Chcę same Audemary
Same Breitlingi, stary
Same Rolexy, stary
Same Pateki, stary
Young Igi - Audemars
Trochę żartowałem z tym rymem, ale OK...

#2. Ciężko miałeś, a teraz jesteś couchem życia


Że z tekstów wynika, że ciągle dziwki i że musisz płacić za seks i co to za sukces? Stary, stać Cię, połowa piwniczaków z internetu nawet nie ma co o tym marzyć, więc dla nich będziesz bogiem, a reszta może się nie połapie. Musisz trochę wejść w ich skórę, żeby cię polubili. Daj im jakąś nadzieję w życiu. Powiedz, że miałeś przesrane i że byłeś niżej niż na dnie, że dźwignąłeś się z samych jajec Belzebuba na powierzchnię i teraz wygrywasz w życie. Bądź kołczem majkiem sukcesów w hip-hopie - dużo przeklinaj, bo wtedy wygląda, jakbyś jeszcze bardziej miał rację, chociaż będziesz pieprzył od rzeczy.

Gdy zaczynałem, to nie miałem nic
Każdy się śmiał, albo olewał
Chodziłem 2 klasy do prywatnej szkoły
Bo mama nie chciała menela
Bedoes - Gustaw
No... weź to albo wytłumacz, albo jakoś odkręć, czy coś.

Do 3 klasy poszedłem normalnie
Bedoes - Gustaw

No i gitara! Każda dobra mowa motywacyjna zaczyna się od "kiedyś nie miałem nic" a kończy się "zaraz wsiadam do mojego Porsche". Rób to samo w tekstach. Powiedz, że lecisz z dołu na sam szczyt, że na wszystko zapracowałeś sam, że wszyscy się od ciebie odwrócili, ale ty się nie dałeś. Nawiń coś, że nikt w ciebie nie wierzył, ale ty udowodniłeś własną ciężka pracą, że to ty miałeś rację. To czasem brzmi tak, jakby cała rapgra była tak na wskroś okrutnym i brutalnym miejscem, ale to znów nieważne. Nawet jeśli to tylko mama mówiła ci "synek, ale z recytowania piosenek to ty rodziny nie utrzymasz", to zarapuj, że spotkałeś przeciwności, że wszyscy bliscy się od ciebie odwrócili, a ty zostałeś na tym świecie sam i że naprawdę czasem ciężko w życiu masz, ziom.

Lubią słuchać, jak mi smutno, jak mi źle
Im pomaga, z drugiej strony boli mnie
Deemz x Białas x Szpaku - Ból
Czujesz to.

#1. Raper robiący rap


Ten punkt zostawiliśmy ci na koniec, bo to jebana wisienka na torcie polskiego rapu. Wyobraź sobie, że nawijasz cały, ale to calutki numer o tym, że nawijasz numer. Dobre, co? Piszesz cały tekst o tym, że piszesz tekst, a potem zapraszasz do kolejnego kawałka innego rapera i rapujcie o tym, że piszecie teksty i rapujecie xD. Niezła beka, nie? To trochę tak, jakbyś spotkał kumpla na ulicy i przez 5 minut byście mówili o tym, że właśnie ze sobą rozmawiacie i że fajnie porozmawiać. Tak, to bezpardonowy gwałt na szarych komórkach odbiorców, ale wyobraź sobie, stary, że to działa jak jasny szlag. Przeanalizowaliśmy to i w polskich tekstach - i to tylko u tych bardziej znanych raperów - tekst "robię rap" pojawia się w przeszło tysiącu kawałków!

Pomyśl też o koncertach i napisz numer o tym, że grasz numer na koncercie. I stary, to nie musi mieć wiele sensu, jak im zarapujesz, że jak wchodzisz na scenę, to czujesz jakbyś skakał na bungee bez bungee, to oni i tak pomyślą, że po prostu zajebiście, a nie że lecisz w dół na ryj i to z ufajdanymi ze strachu gaciami, bo to twój koniec.

Ciągle ćwiczę, mam to we krwi,
robię płytę, piszę teksty,
to jest ten styl, płonie sensi,
łapię bucha, tworzę wersy.
To jest wczuta, ona nie śpi,
jestem tutaj, gram koncerty.
Czuję siłę, czuję dumę,
gdy nagrywam, gdy rapuję.
Wzbijam się wysoko w górę,
gdy powstaje nowy numer.
Rena w: Sobota x Rena - Skok na bungee

No i genialnie, dziewczyno! Ten tekst jest o niczym, a i tak jest kozak jak na nasze warunki!




Mówię ci, stary, napisz rap o tym, że robisz rap. Żeby być na topie wcale nie musisz mieć o czym pisać, po prostu pisz dokładnie o tym samym, o czym pisali inni już tysiące razy - ludzie to pokochają.

Wiesz już wszystko o polskim topowym hip-hopie. Jesteś gotowy...

--
Zdecydowana większość hip-hopowych numerów, które w ostatnich latach zyskały ogromną popularność w polskiej "rapgrze", czy raczej "hip-hopologrze", opiera się na jednym z tych 5 modeli, a są nawet takie numery, które zawierają w sobie dokładnie wszystkie te punkty i na takich numerach ich autorzy opierają większość swojej twórczości. I wiecie co? To działa! A jeśli coś wygląda głupio, ale działa, to wychodzi na to, że wcale nie jest głupie!

Oglądany: 64823x | Komentarzy: 134 | Okejek: 231 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało