Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Dlaczego Apple nigdy nie przeniesie swoich fabryk do USA jak chciałby Trump?

43 216  
292   70  
Pewien ciekawski użytkownik serwisu Quora zadał powyższe pytanie, na które wyczerpującej odpowiedzi udzielił inny użytkownik - Stan Hanks. Czy faktycznie jesteśmy skazani na produkty z Dalekiego Wschodu?


Apple NIE MOŻE produkować iPhone'ów w USA. Koniec. Kropka.

I nie chodzi tu o koszty - przecież szacowane koszta pracy przy jego produkcji to 8-10 dolarów.

Chodzi o fabryki i wykwalifikowanych pracowników.

W Stanach nie ma już fabryk o wystarczającej wydajności produkcji mikroelektroniki i do jej testowania. Nie ma też siły roboczej do zapełnienia takich fabryk. To po prostu niemożliwe.

Aby to było możliwe, potrzeba by edukacji i zmiany wymagań. Praca przy montażu drobnych elementów (coś, co robiłem na studiach i przy czym pracowałem wiele razy) to nie składanie ubrań w sieciówce czy pogawędki z kolegami podczas nalewania latte. Wymaga skupienia, ciężkiej pracy, której nie możesz spieprzyć, nawet troszeczkę.

Prościej - to nie jest coś, do czego przywykli pracownicy w USA. Używamy elektronarzędzi do wykonywania ciężkiej pracy, na każdym kroku stosujemy narzędzia redukujące nakład pracy, liczymy, że narzędzia i maszyny będą wykonywały pracę, którą kiedyś robiono ręcznie.

Na przykład ludzie przygotowujący latte. Patrzyliście kiedyś na nich? Nacisnąć przycisk, podłożyć kubek, powtórzyć. A widzieliście kiedyś prawdziwego baristę przy pracy? Jak operuje ekspresem ciśnieniowym? To jak praca przy lokomotywie - wszystko robi się ręcznie i analogowo i pewnie gdybyś postawił taki na stacji benzynowej, to zaraz przyczepiłyby się do tego PIP, Sanepid i BHP-owcy. To najostrzejszy nóż w kuchni, ale nie jest prosty w użyciu.

Popatrzcie na linię produkcyjną Modelu 3 Tesli. Próbowali ją zautomatyzować, dla czegoś wielkości cholernego samochodu. Nie dało się. Jedynym rozwiązaniem było zatrudnienie fachowców, wyszkolenie ich i rozpoczęcie powolnego składania.

Teraz wyobraźcie sobie to samo z czymś 25 000 razy mniejszym.

I ilości. Jedna osoba składa trzy iPhone'y w dwie godziny. Więc żeby zbudować 41,8 milionów iPhone'ów, które Apple sprzedało w tym kwartale, potrzeba 28 milionów roboczogodzin lub ponad pół miliona ludzi.

Foxconn zatrudnia ponad milion ludzi produkujących te rzeczy.

Skąd ich weźmiecie w USA? Gdzie postawicie fabryki? Jak rozwiążecie problem zagęszczenie budownictwa mieszkaniowego, żeby ich wszystkich gdzieś pomieścić blisko pracy?

Tak można bez końca.

Ten statek już odpłynął. Nie ma go i nigdy nie wróci. I nie jest to wina Apple'a.

Oglądany: 43216x | Komentarzy: 70 | Okejek: 292 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

19.09

18.09

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało