Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Między nami a kobietami XXIV

44 861  
6   21  
Ostatnio Joe pogratulował swojej dziewczynie, że wytrzymała z nim już półtora roku: "Wiesz, że większość babeczek po takim czasie potwornie mi się nudziła, a z tobą nadal czuje się świetnie...". Nie pierwszy to i nie ostatni taki kwiatek...  

A tu byłeś?Mój luby w sytuacjach typu - ja wracam ze sklepu objuczona torbami (niosę stertę talerzy) i dzwonię z prośbą żeby zszedł na dół pomóc - otworzyć a potem zamknąć drzwi za mną najczęściej odpowiada:
- Ja śliskie buty mam.

by Ptyska23

* * * * *

Pytam mojego lubego czy przygotował już romantyczną kolację z okazji zbliżającego się święta zakochanych, a on mi na to:
-Tak, a co? Też chcesz przyjść? 

by Paulaa86

* * * * *

Leżymy sobie z lubym, nastrój jest, wszystko pięknie, ładnie. Zaczynam całować go po szyi - ten słodko mruczy "mmm... kochanie, to jest niebo...", całuje go następnie delikatnie w usta - "mmm... to jest raj". więc prowadzona ciekawością, co też tym razem wymyśli mój luby, zaczynam całować go po uchu. I pytam rozkosznie:
- A co to jest?
A on mi na to:
-To jest ucho, Skarbie...
Oczywiście było już po romantycznym nastroju...

by Paulaa86

* * * * * 

Romantyczny wieczór z moim eks, ja smutna, rozmowa się nie klei. Mój eks widząc, mój nastrój mówi do mnie: 
- Jesteś dla mnie bezwartościowa.
Zapadła krępująca cisza. Spuścił pokornie głowę ze wstydem, ale dopiero po kilku chwilach, po sprostowaniu zasadniczej różnicy między przymiotnikiami "bezwartościowa" a "bezcenna" ...

by Faithy

* * * * * 

Jakiś czas temu przestałam brać tabletki antykoncepcyjne (chciałam zrobić sobie niedługą przerwę, a i tak najczęściej używaliśmy prezerwatyw). Powiedziałam o tym mojemu partnerowi (32 lata, człowiek biznesu i ze względu na jego pracę stosunkowo rzadko się widujemy). Któregoś dnia zadowoliłam go miłością francuską. Gdy skończył i że tak powiem „wrócił na ziemię” zaczęliśmy „doprowadzać się do porządku”, poczym z jego ust padło pytanie o to, gdzie znalazł się jego materiał genetyczny. Miałam w dłoni chusteczkę i tak sobie z tym poradziłam, ale zażartowałam sobie, że połknęłam. Po mojej odpowiedzi z przerażeniem w oczach stwierdził "Ale przecież nie bierzesz tabletek!"

Musiałam mu spokojnie wytłumaczyć, skąd się biorą dzieci. 

by Mys

* * * * * * * 

Hardcore od Mańka

Ostatnio kumpel udał się ze swoja lubą do lekarza "dowcipnego" czytaj ginekologa. Cosik tam lekarz wykrył niedobrego i przepisał lekarstewka. Jako że kumpel bardzo dba o zdrowie swojej ukochanej i swoje życie seksualne od razu pobiegł do apteki wykupić lekarstwa. Kiedy wracali do domu niunia postanowiła że zażyje jedną z pigułek co by już zacząć kurację. Lekarz kazał daną pigułę pod język zażywać. Owa piguła okazała się diabelnie gorzka i ogólnie niesmaczna. Kumpel pocieszał niunię że zaraz w domu będą i cukierka jej da albo czegoś się napije. Kiedy z jej ust zaczął wydobywać się nieprzyjemny zapach (relacja kumpla - "Maniek waliło jej z papy jak skur***yn" ), miarka się przebrała. Piguła została wypluta. Po krótkiej chwili niunia postanowiła przeczytać ulotkę owego lekarstwa, a tam jak wół - STOSOWAĆ DOPOCHWOWO!!! Kumpel stał na poboczu z 10 min na awaryjnych i pękał ze śmiechu na kierownicy. Niunia oczywiście się na niego obraziła, że jest nieczuły itp. itd. Kumpel na poprawę humoru chciał jej dać TIC TAC-a ale obraziła się jeszcze bardziej. Niestety wieczorem wróciła do mamusi bo chciała mu dać buzi a on jej powiedział żeby poszła i zęby umyła ze 2 razy.

by Maniek147 

* * * * * 

Jesteśmy ze znajomymi w kinie (para znajomych i ja z facetem). Film świetny bawimy się na całego, publiczność wyje ze śmiechu, nagle facet przyjaciółki gdzieś po ok godzinie mówi:
- Ten film jest beznadziejny - wychodzimy. Ja zdziwiona patrzę na nią a ona spokojnie:
- Nie przejmuj się on po prostu nie nadąża czytać napisów....

by Gosiakkk

* * * * * 

Najważniejsza rzecz po porodzie

Mój kochający maż odbiera mnie ze szpitala po operacji (cesarka). Jedziemy do domu samochodem , ja cierpiąca (jeszcze nie zdjęte szwy) proszę go, aby jechał ostrożnie . W pewnym momencie on bardzo gwałtownie hamuje i na mój protest stwierdza ze spokojem: 
- No co miałem rozbić samochód? Wolę, żeby ci szwy popękały niż zadrasnąć nasze autko.
Załamał mnie, ale szwy o mało mi nie pękły ze śmiechu. Dziwnym zbiegiem okoliczności dalej kocham tego gamonia

by Arabella 

* * * * * 

Rozmawiam z koleżanką opowiada mi o swoim facecie:
- Wiesz, jak lubię zagadki, poprosiłam, by mi przygotował jakąś i zrobił to. Trzeba było zgadywać jaka jest jego ulubiona zupa, kolor itp, wpisywało się to do kratek odpowiednich a na niektórych były numerki i literki z tych ponumerowanych tworzyły hasło.
- No to fajnego masz faceta - mówię.
- Nie bardzo - odpowiada.
- Czemu - pytam zdziwiona.
- Bo było hasło imię dziewczyny którą kocham, więc wpisuję swoje i nie pasuje liczba kratek. Odmieniam głowię się i nic. Więc dzwonię do niego i mówię, że się pomylił i z tym imieniem coś pokićkał. Na to on mówi: "No przecież Gosia pasuje". Gosia to imię jego ex. Myślałam, że go zabiję...

by Niunieczka

* * * * * 

Sylwester, lekko podpite towarzystwo. Kolega od dłuższego czasu wpatrzony w swoją dziewczynę w spodniach i zwykłej bawełnianej koszulce z dosyć pokaźnym dekoltem:
- Aniu, jak ty seksownie w tym wyglądasz, stylowo jak kanapa!

by etERniTy

* * * * * 

Moja współlokatorka pewnego wieczoru:
- Kurde brakuje mi faceta. Takiego żywego, który sam by robił wszystko. No w sumie mam tego kumpla, wiesz. A przyjaciele są od tego, żeby pomagać, tak? Tylko że przyjaciół się powinno szanować, nie pieprzyć. Już wiem! Chodź, kupimy termos.

by etERniTy

* * * * * 

Moje Kochanie twierdzi, że w łóżku to mężczyzna jest panem i władcą i to on rozkazuje, że kobiety nie mają wyjścia. Powiedziałam mu, że siłą nic nie zdziała i żeby był troszkę bardziej romantyczny w tych sprawach. Pomyślał chwilkę i cienkim głosikiem postanowił się poprawić:
- Słonko świeci, ptaszki śpiewają.

by etERniTy

* * * * * 

Idziemy spać. Oboje w piżamkach. On: 
- Wiesz, co? Ale Ty jesteś męską chłopczycą! Ciągle łazisz w jakichś galotach, ubrałabyś jakąś mini.

by etERniTy

* * * * *

Jak donosi królowa_sniegu w walentynkowej Szansie na sukces lansowała się Anna Mucha. Szacuneczek dla tej pani, bo na pytanie Wojtka Manna, czy śpiew nie jest jej najmocniejszą stroną, Ania z wrodzoną sobie skromnością odpaliła:
- No cóż, nawet sypianie z kim trzeba, nie zrobi ze mnie idola.

Masz równie fajne wspomnienia? Podziel się z nami


Oglądany: 44861x | Komentarzy: 21 | Okejek: 6 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

05.10

04.10

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało