Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

7 ciekawostek o najdziwniejszych restauracjach z całego świata

34 612  
173   5  
Kuchnia babci, konflikt w restauracji i Dawid, który dokopał Goliatowi. Biznes gastronomiczny okazuje się niezwykle interesujący (gdy tylko wyłączy się TVN…).

#1. Enoteca Maria

1716083319c82191.jpg

W żadnej restauracji nie da się zjeść tak dobrze, jak u własnej babci… prawda? Nieprawda. Jest jeden wyjątek. To nowojorska Enoteca Maria – restauracja, która nie zatrudnia szefów kuchni. W ich miejscu pracują babcie, każdego dnia inna. To one odpowiedzialne są za układanie menu i dbanie o to, by jedzenie naprawdę smakowało jak w domu.

#2. Burger King… nie z tych Burger Kingów

1716084d5d5cee22.jpg

Czy można stawić czoła gigantom? Starcie z gigantycznymi korporacjami dla niewielkich firm zazwyczaj kończy się boleśnie. Zdarzają się jednak wyjątki – takie jak restauracja Burger King w Mattoon w stanie Illinois, która otwarta została lata przed tym jak sławna dzisiaj sieć zarejestrowała swój znak towarowy. Nie obeszło się oczywiście bez procesu, który – wbrew nadziejom giganta – zakończył się zwycięstwem małej restauracji. Sędzia zakazał korporacji otwierania jakiegokolwiek lokalu w promieniu 20 mil od „małego Burger Kinga”.

W Australii natomiast Burger King występuje pod marką Hungry Jack’s. Wszystko to przez to, że oryginalna nazwa została odpowiednio wcześniej zarezerwowana przez niewielką firmę z Adelaide.

#3. Ramen z gwiazdką

171608515392f993.jpg

Gwiazdki Michelin to święty Graal właścicieli restauracji na całym świecie. Ci, którzy nie są w stanie zdobyć oryginalnych rekomendacji, wymyślają własne odznaczenia. Emocji nigdy nie brakuje. I choć wydawało się, że gwiazdki zyskują tylko duże przedsięwzięcia z imponującym rozmachem (i stosownym cennikiem), tokijska Tsuta dowodzi, że jest zupełnie inaczej. To niewielka knajpka serwująca ramen w cenie akceptowalnej dla większości zjadaczy rosołu. W chwili odbierania nagrody od Michelin, jako pierwszy bar ramen na świecie, dysponowała zaledwie 9 miejscami dla gości.

#4. Conflict Kitchen

1716086f938a1094.jpg

Miłość do jedzenia – przynajmniej w teorii – powinna pozostawać ponad wszelkimi podziałami. Nie zawsze jest to jednak prawda. „Conflict Kitchen” w Pittsburghu funkcjonuje inaczej. Podziałami dosłownie się żywi. W restauracji serwowane są wyłącznie posiłki z kuchni krajów, z którymi USA mają konflikt (stąd nazwa). Nietypowy pomysł raz już wyszedł właścicielom bokiem – kiedy serwowali palestyńską kuchnię (do dań dodawane były serwetki z „antyizraelskim przekazem”), zasypała ich lawina pogróżek.

#5. Historische Wurstkuchl

1716087baed8dcd5.jpg

Ile czasu potrzeba, aby postanowić na nogi restaurację, zarobić na niej i zdążyć jeszcze śmiertelnie się znudzić? Kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt lat? Być może owszem, ale nie w przypadku Historische Wurstkuchl w Regensburgu. Niemiecka restauracja serwująca kiełbaski otwarta została w 1146 roku i uważana jest za najdłużej działającą publiczną jadłodajnię na świecie. Niemal 900 lat w biznesie, a oni wciąż opychają po 6 tys. kiełbas dziennie…

#6. Argentyński Big Mac

1716088e4a81c836.jpg

Big Mac uważany jest za najsłynniejszą fast–foodową kanapkę świata. W pełni zasłużenie. Za sprawą obecnych niemal wszędzie lokali McDonald’s, mało kto o Big Macu nie słyszał. Słyszały również władze Argentyny, które… postanowiły wymóc na sieci restauracji sztuczne zaniżenie cen kanapki. Dlaczego? Odpowiedź stanowi Big Mac Index, czyli wskaźnik kondycji gospodarczej kraju w oparciu właśnie o ceny tego konkretnego produktu. Zaniżenie cen sugerowało, że argentyńska gospodarka znajduje się w lepszym stanie niż w rzeczywistości i miało pomóc w ukryciu alarmującej inflacji.

#7. Rosyjski McDonald’s

1716089ff28f7107.jpg

O tym, że Stany Zjednoczone i Rosja za sobą nie przepadają, wiadomo nie od dzisiaj. Diametralnie się też różnią, co potrafi objawiać się w najdziwniejszych sytuacjach. Np. wtedy, kiedy McDonald’s w latach 90. otwierał w Rosji pierwsze lokale. Jednym z większych wyzwań okazało się wówczas… nauczenie rosyjskich pracowników, by zaczęli się uśmiechać i udawać zadowolenie. Doszło nawet do tego, że w menu rosyjskich McDonaldów pojawiła się specjalna pozycja: uśmiech – gratis.

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7

Oglądany: 34612x | Komentarzy: 5 | Okejek: 173 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

19.09

18.09

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało