Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Grzechy główne kierowców w stosunku do pieszych i rowerzystów, czyli w chipsach znalazłem prawo jazdy

48 089  
195   200  
Tak, posiadasz prawo jazdy i samochód. I właśnie z racji posiadania tych dwóch rzeczy podczas wyjazdu na ulicę obowiązują Cię pewne przepisy i zasady. Niestety kierowcy ciągle o czymś zapominają, lub pamiętać nie chcą, co rodzi naprawdę niebezpieczne sytuacje.


#1. Wyprzedzanie/omijanie pojazdu przed przejściem dla pieszych


To chyba najgorszy grzech. Nie wolno omijać ani wymijać pojazdu, który ustępuje pieszym. Bezpośrednio przed przejściem ani na przejściu nie wolno także wyprzedzać samochodów. Zasada ta nie obowiązuje na przejściach z sygnalizacją świetlną. Ileż to razy, jadąc drogą dwupasmową, jestem wyprzedzany przed pasami i na nich przez mistrza prostej. A przecież przed pasami warto odpuścić gaz, bo nie wiadomo czy jakiś pieszy nie wtargnie na jezdnię. A jak już widzisz, że ktoś na sąsiednim pasie stoi przed przejściem, to hamuj. Bo bez powodów on tam nie stoi.

Podobnie na drogach jednopasmowych. Jedni puszczają, a ci jadący z przeciwnego kierunku gaz w podłodze. Pamiętajmy. Pieszego nie chroni kilkaset kilogramów blach. I jak nie ustąpisz, to możesz mieć czyjeś życie na sumieniu. I traumę przez resztę swojego życia. Więc przed przejściem noga z gazu i hamowanie, jak ktoś na sąsiednim pasie stoi.

A co w sytuacji, gdy ustępujesz pieszemu, on już jest na pasach przed Twoim autem, a w lusterku widzisz, że na sąsiednim pasie ktoś jedzie, nie zwracając uwagi ani na przejście, ani na pieszego? Zatrąb. Pieszy w większości przypadków wystraszy się i się zatrzyma. Tak jest człowiek skonstruowany. Nie pozwól, by wyszedł na niebezpieczny fragment jezdni, niech zatrzyma się przed Tobą! I to może ocalić mu życie.

Drodzy piesi - także uważnie rozglądajcie się, czy coś nie jedzie i nie wychodźcie na jezdnię bez upewnienia się, czy możecie. Nie ufajcie kierowcom. Bo nie ma nic gorszego od pieszego ze słuchawkami na uszach wpychającego się wprost pod ciężarówkę. Nawet jak jesteście na przejściu, rozglądajcie się. Szczególnie jak wyłaniacie się zza samochodu, czy autobusu. Nie dowierzajcie temu, że jak ktoś się zatrzymał, to każdy inny kierowca uczyni to samo. No i nie biegnijcie przez przejście.

Drodzy rowerzyści. Jak już świadomie łamiecie przepisy i jedziecie chodnikiem (a nie wolno, o czym później), to na przejściu dla pieszych przeprowadzajcie rower. Nigdy nie przejeżdżajcie. Bo jesteście przyzwyczajeni, że na przejazdach macie pierwszeństwo i wjeżdżacie śmiało na przejścia. Prosto pod samochód. A na przejściu takiego przywileju pierwszeństwa jak na przejazdach nie macie.

A skoro o przejazdach mowa, to:

#2. Nie ustępowanie rowerzyście na przejeździe dla rowerów


Przepisy mówią jasno - rowerzysta na przejeździe ma pierwszeństwo (choć są wyjątki), więc zbliżając się do takiego przejazdu, zachowaj szczególną ostrożność, by w każdym momencie można było zahamować. To jest szczególnie ważne, jak skręcasz w drogę poprzeczną i masz ograniczoną widoczność drogi dla rowerów. Lepiej wtedy zahamować, gdyż niektórzy rowerzyści na takiej drodze wolno nie jeżdżą. A że mają pierwszeństwo, to przed ulicą niespecjalnie zawracają sobie głowę hamowaniem. Tak więc zawsze przed przejazdem zwalniamy i gdy nie jesteśmy pewni, czy rowerzysta może być na drodze, zatrzymujmy się przed takim przejazdem. Oszczędzi to wielu kłopotów, siniaków, pogiętych blach lub pyskówek.

A kiedy rowerzysta nie ma pierwszeństwa? Jeśli jednak przejazd rowerowy jest zlokalizowany poza skrzyżowaniem lub też droga dla rowerów biegnie wzdłuż drogi podporządkowanej i przecina drogę z pierwszeństwem, to takiej sytuacji należy ustalić pierwszeństwo przy pomocy znaków drogowych (lub sygnalizacji). Przy drodze dla rowerów powinien przed przejazdem dla rowerów znaleźć się znak A-7 ("ustąp pierwszeństwa") lub - w zależności od widoczności - znak B-2 ("stop") wraz z odpowiednim oznakowaniem poziomym. Sęk w tym, że rowerzyści uważają, że są to znaki drogowe dla kierowców samochodów i ich nie dotyczą. Choć znajdują się przecież na drodze. Drodze dla rowerów.

Część skrzyżowań jest tak skonstruowana, że droga rowerowa jest oddzielona od jezdni żywopłotem i rowerzysta/kierowca się wzajemnie nie widzę aż do kontaktu na masce. Rada dla rowerzystów - każdorazowo zwalniać przed przejazdem, nawet jeśli ma się pierwszeństwo, bo pomimo wygranej w sądzie, to nogi i ręce na drzewach nie rosną.

#3. Nie zachowanie bezpiecznego odstępu podczas wyprzedzania rowerzysty lub wymijania pieszego


Jeden metr. Niezbędne minimum. Nie mniej. Dlaczego? A bo rowerzysta może się zachwiać, może wyciągnąć rękę w celu sygnalizacji zamiaru skrętu w lewo, może zwyczajnie omijać jakąś dziurę. A pieszy także jest nieobliczalny. Może zacząć machać rękami lub czegoś się przestraszyć i zmienić nagle kierunek marszu. Znam przypadek chłopaka, który zwyczajnie wyciągnął rękę, a kierowca wyprzedzał za blisko, co skończyło się pourazową amputacją ręki. Zatem odstęp jest bardzo ważny. I tu od razu dwie uwagi. Do pieszych - gdy nie ma chodników - chodzimy po lewej stronie jezdni. Po zmroku odblaski są konieczne. Do rowerzystów. Gdy macie drogi dla rowerów korzystajcie z nich. A po zmroku koniecznie używajcie oświetlenia na rowerach. I lampki przednie ustawcie tak, by świeciły pod rower, a nie innym po oczach. Dajcie szansę kierowcom na zauważenie Was. Jesień się zbliża i dni coraz krótsze, zatem zadbajcie o swoje bezpieczeństwo. Lampki LED dla rowerów, czy odblaski dla pieszych kosztują naprawdę niewielkie pieniądze. Zwłaszcza że pomagają uniknąć obrażeń, kalectwa lub śmierci. Drodzy kierowcy. Jak już zauważycie rowerzystę lub pieszego to przypominam - macie obowiązek zmienić światła na mijania, o ile do tej pory jechaliście na drogowych.

#4. Jazda po chodnikach, czy drogach dla rowerów


Nie mam absolutnie żadnych wytłumaczeń dla kierowców jadących po chodnikach, czy drogach dla rowerów. To są ameby umysłowe. I jeszcze tacy kierowcy trąbią na pieszych i rowerzystów, przeganiając ich z chodnika czy drogi dla rowerów. A jak pieszy będzie uparty, to dochodzi do kłótni, czy rękoczynów. Drogi kierowco. Wypad z chodnika, czy drogi dla rowerów. Jezdnia jest dla Ciebie. Pamiętaj o tym.

#5. Parkowanie na chodnikach czy drogach dla rowerów



Przynajmniej półtora metra. Tyle musi zostawić kierujący pojazdem w przypadku gdy parkuje na chodniku i znaki mu tego nie zabraniają. Pamiętajmy o tym, bo często kierowcy pozostawiają pojazd na chodniku, zostawiając 30 cm wolnej przestrzeni pomiędzy pojazdem a barierką czy płotkiem lub murem (no pieszy się zmieści przecież). No zmieści się, ale matka z dzieckiem w wózeczku już niekoniecznie tam się zmieści. Osoba niepełnosprawna na wózku też niekoniecznie.

Tak parkujący bezmózg powoduje to, że trzeba wjechać na jezdnię. I o ile matka z dzieckiem może wyminąć samochód w jego okolicy, o tyle taka osoba niepełnosprawna jak krawężnik jest wysoki, musi cofnąć się do przejścia dla pieszych, lub miejsca, gdzie krawężnik się obniża, ominąć pojazd nadkładając drogi i dojechać po jezdni do kolejnego obniżenia. A jak jej cel znajdował się 10 metrów za tak zaparkowanym pojazdem, a osoba ta musi nadkładać 400 metrów do obniżeń krawężnika? Z czego 200 metrów po chodnikach i 200 metrów jezdnią? Myślcie drodzy kierowcy. Myślenie nie boli! Natomiast parkowanie na drogach dla rowerów jest zakazane. Nie wolno się tam zatrzymywać ani parkować. Ten sam przepis dotyczy ciągu pieszo - rowerowego. Tam nie wolno i już.

I to chyba tyle, jeśli idzie o grzechy główne kierowców w stosunku do pieszych i rowerzystów, ale to jeszcze nie koniec artykułu, bo teraz przewrotnie zajmiemy się pieszymi i rowerzystami. A wiem, że na tej linii jest sporo tarć.

#6. Pieszy na drodze dla rowerów


Drogi pieszy - nie powinno Cię tam być. Możesz być na takiej drodze w jednym miejscu. Na pasach. A i to po upewnieniu się, że żaden rower nie nadjeżdża. I jeszcze jest przypadek, w którym możesz z takiej drogi dla rowerów korzystać legalnie, co reguluje Art. 11 p. 4 ustawy Prawo o Ruchu Drogowym:
Korzystanie przez pieszego z drogi dla rowerów jest dozwolone tylko w razie braku chodnika lub pobocza albo niemożności korzystania z nich. Pieszy, z wyjątkiem osoby niepełnosprawnej, korzystając z tej drogi, jest obowiązany ustąpić miejsca rowerowi..
Pamiętaj, rowery jeżdżą szybko i spotkanie z rowerzystą jest bardzo bolesne. A nic tak nie denerwuje rowerzystów, jak pałętający się po ich drodze powolny pieszy.

Najczęstsze przypadki niewłaściwego korzystania z dróg rowerowych to: matka z dzieckiem w wózeczku, oczywiście po drodze dla rowerów, bo nikomu na chodniku wtedy nie przeszkadza; właściciele psów wyprowadzający swoje czworonogi, rolkarz jadący całą szerokością drogi dla rowerów, bo z daleka od pieszych, a jak piesek rowerzystę pogoni, to ten może uciec; no i hit od zawsze, czyli rodzinka idzie na spacer po chodniku, a dwuletnie dziecko na rowerku biegowym po drodze dla rowerów... Podobnie kierowców denerwuje jadący rowerzysta mający obok drogę dla rowerów. Więc jak masz chodnik drogi pieszy, idź chodnikiem. Jak masz drogę dla rowerów drogi rowerzysto - korzystaj z niej!

#7. Rower na chodniku


Generalnie jest to zabronione, choć prawo dopuszcza trzy przypadki, kiedy można i tu będą przepisy: Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem jest dozwolone wyjątkowo, gdy:

1. opiekuje się on osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem
2. szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów
3. warunki pogodowe zagrażają bezpieczeństwu rowerzysty na jezdni (śnieg, silny wiatr, ulewa, gołoledź, gęsta mgła).

Co do punktu pierwszego dziecku MUSI poruszać się na własnym rowerze, co do punktu drugiego muszą być spełnione wszystkie warunki, czyli brak drogi dla rowerów, kryteria prędkości pojazdów i szerokości chodnika, a punkt trzeci komentarza nie wymaga.

#8. Łolaboga, rowerzysta jedzie pod prąd na jednokierunkowej. Trza dzwonić na policję i do psychiatry, bo coś ma z głową, i do okulisty, bo z oczami też...


A tymczasem rowerzyści mogą legalnie jechać jednokierunkową drogą pod prąd bez wyznaczonej drogi dla rowerów, ale tylko wtedy, gdy ograniczenie prędkości na takiej jezdni wynosi 30 km/h. Droga taka prócz ograniczenia prędkości musi być oznakowane poziomym znakiem P-27 (sierżant rowerowy), a dodatkowo pod znakami B-2 ("zakaz wjazdu") oraz znakami D-3 ("droga jednokierunkowa") musi być umieszczona tabliczka T-22 "Nie dotyczy rowerów". I rowerzysta ma pełne prawo jechać na takiej drodze pod prąd. Gdy na drodze jednokierunkowej wyznaczona jest droga dla rowerów i oznakowana jest w podobny sposób, czyli pod znakami B-2 i D-3 jest tabliczka T-22, to oznacza, że taka droga dla rowerów jest dwukierunkowa. I rowerzysta może na niej jechać pod prąd nawet wtedy, jak na drodze jednokierunkowej dopuszczana jest prędkość wyższa niż 30 km/h. W przypadku oznaczenia drogi rowerowej dodatkowo tablicą informacyjną F-19 droga taka zmienia się w tak zwany kontrapas i można się nią poruszać tylko w jednym kierunku, czyli pod prąd. Więc drodzy kierowcy jak widzicie rowerzystę jadącego jednokierunkową pod prąd. Przypomnijcie sobie czy widzieliście tabliczkę T-22 pod znakiem D-3, czy nie widzieliście. Jeśli nie widzieliście, to wtedy możecie zwrócić rowerzyście uwagę. W przeciwnym wypadku rowerzysta może jechać pod prąd zarówno na całej szerokości drogi, jak i kontrapasem gdy jest taki wyznaczony.

I jeszcze ważne jest to: Kierujący rowerem, korzystając z chodnika lub drogi dla pieszych, jest obowiązany jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.

O ciągu pieszo - rowerowym pisałem w artykule podlinkowanym na dole.

Zatem szanujmy się na drodze. I kierowców proszę o uwagę przy przejściach oraz niekorzystanie z chodników czy z dróg dla rowerów. Po to, by żyło się lepiej. Nas chronią blachy, a piesi i rowerzyści (choć niektórzy zachowują się tak, jakby kupili zbroję nieśmiertelności) nie są chronieni niczym. Uważajmy na nich, bo oni też chcą żyć.

Zobacz też: Grzechy główne rowerzystów, czyli przepisy są nie dla mnie


Oglądany: 48089x | Komentarzy: 200 | Okejek: 195 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

19.09

18.09

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało