Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Będę grał w grę... znowu - przygotowania do kolejnego bicia rekordu Guinnessa

26 583  
191   15  
Jak grać w grę, to od razu bić rekordy! Dzisiaj o tym jak wygląda proces przygotowań do bicia kolejnego rekordu.

Witajcie bojownicy!

Może pamiętacie moje wcześniejsze wpisy o tym, gdy zasiedziałem się przy komputerze (część 1, część 2). Cóż... mówiłem sobie, że nigdy więcej tego nie powtórzę, jednak jestem słaby w dotrzymywaniu postanowień. Tym razem postanowiłem, że nie będę opisywał wszystkiego PO fakcie, ale cały proces przygotowań "na żywo".

No więc (tak wiem, że tak nie zaczyna się zdania, ale ja tak lubię i co mi zrobicie), życie tak się potoczyło, że zacząłem pracę w Gdańsku, a żona i dzieci zostały w Koszalinie i odwiedzam ich tylko w weekendy. Cóż robić w takim razie, by samotne popołudnia nie zamieniły się w samotny alkoholizm samotną degustację piw craftowych? Grać! Tyle że za bardzo nie ma w co, chociaż gier na Xbox-ie ponad 400... no to może jakiś rekordzik? W tym momencie powinienem sam się piep*znąć w ten głupi baniak...

Zaczęło się od przejrzenia stronki Guinness World Records i wyszukania czegoś interesującego. Najdłuższa gra taneczna... najdłuższa gra w cyfrową karciankę... najdłuższa gra w VR - hmm to nawet niezłe, zostawię sobie na potem... Jest - najdłuższa gra na telefonie. Raptem 24 godzinki z hakiem. Tyle to robię w jedno popołudnie.

Tym razem jednak nie miałem do pomocy całego sztabu ludzi i gigantycznego sponsora za plecami. Czekają mnie w takim razie nowe wyzwania, o których nie mam niemal bladego pojęcia.

No to napisałem, do GWR, by poznać wytyczne dla tego konkretnego rekordu. Spoko, wszystko niemal identycznie, tak samo przerwy, tak samo badania lekarskie, jedyna różnica, to zastrzeżenie, że nie mogę modyfikować sterowania. Znaczy, mogę sobie dostosować UI, jeżeli gra na to pozwala, ale nie mogę np.: podłączyć sobie pada od Xboxa i grać - musi być zachowane sterowanie dotykowe. Co gdybym chciał grać w Sneaka na starej Nokii? Nie powiedzieli. Spoko, ogarniemy.

No i tak nudno grać samemu, więc zgarnąłem trójkę przyjaciół od papierowych RPG (nerdzi, to nerdzi - dać im grę, to będą grali i się nawet nie zorientują, że bijemy rekord). Pora zacząć przygotowania.

Nie jestem jakimś super graczem mobilnym - bardziej jakieś Angry Birds, czy Frozen: Snowball Fight (proszę nie oceniać) na kibelku. Mój telefon też raczej przystosowany jest do robienia zdjęć, a nie do grania (w sumie reklamował go Lewandowski, a jak jemu idzie granie, wszyscy wiemy). Czyli: nie znam się na grach i nie mam telefonu do grania. No to zaczynamy od tego drugiego.

Google search: "telefon dla gracza". Pierwszy wynik - Razer Phone. O, firmę nawet lubię, gdzieś miałem maila do nich.
Sam nie mogę uwierzyć, co się stało potem - wystarczyły 3 maile i następnego dnia miałem załatwionego pierwszego sponsora - wyśle nam 4 telefony. Nieźle! No to teraz raczej pójdzie szybko. A G**** prawda...

Mam już telefony, chociaż ich odbiór nie odbył się bez przygód - zdecydowanie nie polecam FedEx'a. A zresztą, tak to wyglądało:


No ale dalej nie mamy w co grać... Jasne, zainstalowaliśmy sobie PUBG i grało się nawet całkiem przyjemnie. Ale jest coś specyficznego w telefonach - grzeją się niemiłosiernie! A spróbuj grać w wymagającą grę i ładować jednocześnie. Dziękuję dobranoc. Można gdzieś kupić rękawice kuchenne działające ze smartfonem? No dobra, trochę zabawy w 3d i mamy rozwiązanie. Jak coś jest głupie, ale działa, to nie jest głupie.

image001.png

Ale nawet nie to jest największym problemem, a niesamowita nieosiągalność wydawców gier mobilnych. Zdobyć maila, do kogoś odpowiedzialnego za promocję, to chyba trudniejsze niż załatwić coś w dziekanacie. Podam przykład Microsoftu (Minecraft):
- na stronie formularze kontaktowe tylko do pomocy technicznej
- udało się w końcu wygrzebać gdzieś kontakt do marketingu
- po tygodniu odpowiedzieli, że inicjatywa super, ale oni zajmują się tylko Minecraft Java Edition, trzeba napisać do kogoś od mobilek.
- OK, macie kontakt? Nie...

I tak ku*wa ze wszystkimi...

Człowiek chce zrobić darmową reklamę, potrzebuje od nich tylko jednej zgody, ale nie... Na szcżęście udało się przez FB znaleźć kilka grup developerów androidowych i przez nich dotrzeć do wydawców. Szkoda tylko, że jak na razie żadna z ich gier się nie nadaje.

Dobrze natomiast poszło załatwianie lokalu - kilka miejsc nawet biło się ze sobą próbując nas przekonać, by event zrobić właśnie u nich. Jeden lokal nawet zdobył mój numer i się oferował, mimo, że nie kontaktowałem się z nimi.
Ostateczną walkę wygrał X-Kom, któy załatwił, by rekord był bity u nich w salonie. No spoko, ale on musi być otwarty przez cały czas, a celujemy w 36 godzin, a wy jesteście w środku centrum handlowego. Nie, to nie problem, już załatwiliśmy - centrum będzie dla nas otwarte całą noc. Nieźle!

Oczywiście już się pojawiają pierwsze problemy - np. okazało się, że jeden z telefonów ma starszego Androida i nie idzie go uaktualnić. Kontakt z supportem Razera. Hmmm... a co to za telefon? My takiego numeru seryjnego nawet nie mamy w bazie!
Okazało się, że jest to coś w rodzaju demonstracyjnego prototypu. Nie narzekam - ma procesor podkręcony aż do 2,5GHz dla mnie miodzio, co z tego, że można na nim jajka smażyć.

Tak na razie wyglądają nasze przygotowania. Za miesiąc pewnie wydarzy się jeszcze więcej, więc, jeżeli chcecie, opiszę nasze dalsze przygody.
Ah, no tak. Sam rekord ponownie będzie akcją charytatywną, ale jeszcze nie wybraliśmy dla którego hospicjum. No i będzie miał miejsce 28-29 września w Gdańsku (C.H. Manhattan).

___

Trzymamy kciuki za naszego Bojownika - wiemy, że jak już powie "A" to dojdzie do samiutkiego "Z", o czym przekonaliśmy się w poprzednich jego wpisach. Pozostaje z wypiekiem na twarzy czekać na kolejny!
4

Oglądany: 26583x | Komentarzy: 15 | Okejek: 191 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

27.02

26.02

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało