Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Prezydent USA bezustannie daje powody do nabijania się z niego

72 715  
191   31  
Naśmiewanie się (przez łzy) z rodzimych polityków zaczyna być męczące, więc dziś pośmiejemy się z największego klauna w polityce, czyli prezydenta USA Donalda Trumpa. Choć z drugiej strony ciut przerażające jest, kiedy sobie uzmysłowimy, że część z tych żartów idealnie pasuje też do naszej krajowej polityki.

Bush, Obama i Trump mają rozmowę o pracę u Boga. Bóg pyta Busha:
- W co wierzysz?
- Wierzę w wolny rynek - odpowiada Bush - i silny amerykański naród!
- Bardzo dobrze, siądź po mej prawicy.
- W co ty wierzysz? - zapytał Bóg Obamę.
- Wierzę w moc demokracji i równe prawa.
- Dobrze - rzekł Bóg - usiądź po drugiej stronie.
- A w co ty wierzysz? - zapytał Trumpa.
- Sądzę, że zająłeś moje miejsce.

* * * * * * *
Papież i Trump stoją na mównicy przed zgromadzonym tłumem. Papież pochyla się do prezydenta i spokojnie mówi:
- Wiesz, że jednym machnięciem ręki mogę uszczęśliwić każdego w tym tłumie? I nie będzie to chwilowy wybuch radości, ale trafię prosto do ich serc i do końca życia będą z uśmiechem wspominali tę chwilę.
- Bardzo w to wątpię. Jednym machnięciem ręki? Pokaż mi to!
I Papież spoliczkował Trumpa.


W Pentagonie trwa akcja wymiany kodów startowych dla rakiet międzykontynentalnych z głowicami atomowymi. Nowe kody mają być dłuższe, aby były bezpieczniejsze. Nie chodzi o to, że obcy wywiad mógłby je złamać, nowe mają być dłuższe niż 140 znaków, żeby Trump nie mógł ich tweetnąć.

* * * * * * *
Mały chłopiec z Meksyku spotkał Trumpa i dumnie oznajmił:
- Kiedy będę duży, zostanę prezydentem USA!
- Zgłupiałeś? - zareagował Trump. - Rozum ci odebrało? Jesteś idiotą? Jesteś kretynem?!
- Jednak nie zostanę - stwierdził chłopiec. - To są za wysokie wymagania.


Stary farmer i facet z miasta wdali się w rozmowę w pubie. Od słowa do słowa rozmowa zeszła na politykę i na Trumpa. Farmer powiedział:
- Jak dla mnie, Trump jest jak ten żółw na drodze.
Miastowy nie zrozumiał porównania, więc grzecznie poprosił o rozwinięcie myśli.
- No jak jedziesz polną drogą i napotykasz żółwia odwróconego do góry nogami leżącego na środku drogi.
Miastowy nadal nie łapie o co mu chodzi, ale cierpliwie prosi o doprecyzowanie.
- Wiesz, że sam tego nie dokonał, ktoś doprowadził go do sytuacji, w której nie potrafi sprawnie funkcjonować i zaczynasz się zastanawiać, co za idioci to zrobili.

* * * * * * *
Ciekawy, czy uda mu się utrzymać przez dwie kadencje, albo czy w ogóle przetrwa na stanowisku pierwsze 4 lata, Trump udał się do wróżki i pyta:
- Kiedy zakończy się moje urzędowanie na stanowisku prezydenta USA?
- W dniu dużego święta meksykańskiego - odpowiedziała wróżka.
- Ale którego? - dopytuje prezydent. - Cinco de Mayo? Dia de Los Muertos?
- Nieważne, którego dnia opuścisz stanowisko, będzie to duże święto dla całego Meksyku!


Podczas dzisiejszej konferencji prasowej prezydent Donald Trump wyjawił w jaki sposób chce dokonać zniszczenia Korei Północnej do poziomu, kiedy jej odbudowa będzie niemożliwa. Planuje ją wykupić i zrobić z niej biznes działający pod jego nazwiskiem.

* * * * * * *
Dziś prezydent Trump przeżył kolejną niezręczną sytuację. Podczas jednego ze spotkań wyborczych na sali było płaczące głośno dziecko, zirytowany Pence wykrzyknął:
- Natychmiast wynieście stąd to dziecko!
I zdezorientowali funkcjonariusze Secret Service próbowali ewakuować z sali Trumpa.


Obama, królowa Elżbieta i Władymir Putin umarli i jako wielcy światowi przywódcy otrzymali możliwość zwiedzenia piekła. Przechadzając się korytarzami, zauważyli wiszący na ścianie czerwony telefon. Diabeł wyjaśnił, że to aparat służący do dzwonienia na ziemię. Putin poprosił o możliwość zatelefonowania do Rosji i 5 minut rozmowy. Kiedy się rozłączył, Diabeł powiedział, że to kosztowało milion dolarów, więc Putin wypisał mu czek. Następnie królowa Elżbieta prosi o możliwość połączenia z Anglią i rozmawia pół godziny. Rachunek wyniósł 6 milionów dolarów i królowa wypisała czek. Na koniec do telefonu został dopuszczony Obama. Prezydent rozmawiał przez godzinę i Diabeł wystawił mu rachunek - 5 dolarów. Kiedy pozostała dwójka to usłyszała, zdumiona dopytuje skąd taka różnica. Diabeł wyjaśnił:
- Odkąd Trump przejął władzę, wysłał cały kraj w diabły, więc to była rozmowa miejscowa.

* * * * * * *
Możecie mówić co chcecie o Trumpie, ale bezsprzecznie wykonuje on teraz świetną robotę dla dobra publicznego. Robi więcej niż ktokolwiek przed nim, aby nie zostać wybranym na drugą kadencję.

Oglądany: 72715x | Komentarzy: 31 | Okejek: 191 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

25.03

24.03

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało