Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Wernher von Braun - nazista, który wysłał ludzi na Księżyc

36 882  
237   67  
To człowiek, który dla nauki zrobiłby wszystko, ale czy nie posunął się zbyt daleko?

„To mały krok dla człowieka, ale wielki skok dla ludzkości” - każdy zna słowa wypowiedziane przez Neila Armstronga 21 lipca 1969 roku o 2:56 UTC, kiedy stawiał (wcale nie pierwszy jak uważa większość) krok na powierzchni Księżyca. Dzisiaj krótko o historii pewnego oficera SS, który urzeczywistnił marzenia prezydenta Kennedy’ego o lądowaniu człowieka na powierzchni Księżyca.

Wernher von Braun, bo to on będzie bohaterem dzisiejszego wpisu, przyszedł na świat 23 marca 1912 roku w miasteczku Wirsitz (obecnie Wyrzysk w województwie wielkopolskim). Kiedy na mocy traktatu wersalskiego z 1919 roku rodzinne miasto von Brauna znalazło się na ziemiach polskich, cała rodzina wyjechała do Berlina. W wieku 13 lat po lekturze książki Hermanna Obertha „Rakieta w przestrzeni międzyplanetarnej” nastąpił przełom. Młody Niemiec dostał od matki mały teleskop, za pomocą którego obserwował Księżyc i gwiazdy. Zafascynowany astronomią podjął studia w Instytucie Techniki, gdzie w 1934 roku ukończył naukę z tytułem doktora. Aeronautyczna pasja zaprowadziła go w szeregi Luftwaffe (sił lotniczych III Rzeszy), do której wstąpił w roku 1936. Szybko dostrzeżono tam jego ponadprzeciętne umiejętności, dlatego już rok później został mianowany dyrektorem technicznym w rakietowym ośrodku w Peenemunde, gdzie rozwijano technikę rakietową dla zastosowań wojskowych.

Joe Monster - Wernher von Braun

Druga połowa lat trzydziestych była w Niemczech okresem rządów Adolfa Hitlera, dlatego von Braun, chcąc dalej kontynuować swoje badania, był zmuszony do wstąpienia do NSDAP (Narodowosocjalistyczna Niemiecka Partia Robotnicza). Sami naziści również bardzo szybko poznali się na talencie młodego konstruktora. W 1940 roku von Braun został przyjęty do SS (elitarna niemiecka formacja nazistowska podległa NSDAP), gdzie otrzymał pierwotnie stopień podporucznika, a następnie w 1943 roku - majora. Konstruktor zawsze marzył o wysłaniu człowieka w kosmos. Pracował dla nazistów, bo to pozwalało mu finansować własne badania, natomiast zawsze traktował projektowane rakiety jako środek transportu. Hitler chciał nimi przenosić bomby na terytorium aliantów, natomiast von Braun nie skupiał się na ładunku - zawsze wierzył, że nadejdzie czas, kiedy przy ich użyciu człowiek opuści ziemską orbitę.

Joe Monster - Wernher von Braun

Wernher von Braun ma również jednak ciemną część swojej historii. Był głównym projektantem rakiety balistycznej pionowego startu A-4, która stała się „bronią odwetową” V-2, mającą przechylić szalę zwycięstwa wojny na stronę nazistów - szczęśliwie Niemcy nie zdążyli wykorzystać jej potencjału (miała zasięg 300 kilometrów, była zdolna do przenoszenia głowic bojowych o masie do 1 tony oraz spełniała główny cel von Brauna - mogła osiągnąć przestrzeń kosmiczną). Podczas wojny Wermacht wystrzelił 3225 rakiet, powodując śmierć 12 685 osób i niszcząc 33 700 budynków. Skazą w życiorysie konstruktora jest również fakt, że w fabrykach produkujących V-2 pracowali więźniowie obozu koncentracyjnego Mittelbau-Dora. Podobno sam konstruktor skazywał więźniów na chłostę i osobiście oglądał ich egzekucję. Paradoksalnie choć był siłą napędową rakietowego programu Rzeszy, mającego obrócić losy wojny, w 1944 roku został aresztowany przez Gestapo za sianie defetyzmu (na zakrapianym przyjęciu powiedział, że miał nadzieję, iż jego konstrukcję będą wynosić ludzi w kosmos). Na szczęście dla rozwoju nauki był zbyt ważny dla Hitlera i po dwóch tygodniach został zwolniony na jego oficjalne polecenie.

Joe Monster - Wernher von Braun

Kiedy Niemcy skapitulowały, von Braun stanął pod ścianą. Dowództwo nakazało zniszczyć całą dokumentację rakiet V-2 w górach Harzu, żeby ta nie wpadła w ręce aliantów, natomiast konstruktor nie mógł pozwolić na utratę dorobku naukowego całego swojego życia. Zdawał sobie również sprawę z tego, że siły „nieprzyjaciela” naciągają z dwóch stron - alianci z zachodu i Armia Czerwona od strony wschodniej. Wiedział również, że niepodporządkowanie się rozkazom dowództwa będzie równało się z wyrokiem śmierci. Zdecydował się wyjść naprzeciw armii amerykańskiej i oddać się w ich ręce. Stało się tak 12 maja 1945 roku. Amerykanie przyjęli grupę von Brauna wraz z dokumentacją techniczną i ocalałymi podzespołami rakiety V-2, wiedząc, że tacy specjaliści będą bardzo przydatni w obliczu rysującego się konfliktu z komunistami. Stało się tak w ramach operacji o kryptonimie „Spinacz” (Paperclip) - warto nadmienić, że była to w pełni tajna operacja, ponieważ większość naukowców była członkami SS lub NSDAP i mogła być odpowiedzialna za zbrodnie wojenne, dlatego oficjalnie nie można było przyznać im wizy. Umiejętności von Brauna okazały się przepustką do wolności.

Joe Monster - Wernher von Braun

Pierwsze lata powojenne niemiecki zespół spędził skoszarowany w Teksasie w Fort Bilss, gdzie pozwolono im rozwijać swoje technologie, pracując w ramach programów US Army i rozwijając pocisk balistyczny średniego zasięgu - rakietę Redstone. W 1955 roku von Braun otrzymał obywatelstwo, co pozwoliło mu niejako odciąć się od nazistowskiej przeszłości. Równocześnie rozpoczął się wyścig kosmiczny jako część zimnej wojny - rywalem von Brauna po stronie Związku Radzieckiego został (wyciągnięty z gułagu) Siergiej Pawłowicz Korolow, którego świat poznał dopiero po śmierci. Armie po obu stronach konfliktu nie były jednak skupione na eksploracji kosmosu. Rakiety tworzone zarówno przez von Brauna, jak i Korolowa, miały służyć do przenoszenia głowic jądrowych na terytorium nieprzyjaciela. Dopiero później dowództwa dostrzegły potencjał militarny w umieszczeniu sztucznych satelitów w kosmosie oraz możliwość demonstracji swojej siły, umieszczając np. człowieka w kosmosie.

Joe Monster - Wernher von Braun

Jako datę rozpoczęcia wyścigu kosmicznego uznaje się powszechnie 4 października 1957 roku, kiedy zespół radzieckich konstruktorów umieścił na orbicie okołoziemskiej Sputnika 1 - pierwszego sztucznego satelitę Ziemi. Wywołał on strach i debatę polityczną w Stanach Zjednoczonych, której rezultatem było uchwalenie przez administrację Eisenhowera nowych inicjatyw, w tym powołanie do życia NASA (National Aeronautic and Space Administration). Von Braun jednak nie miał za przeciwnika jedynie osoby radzieckiego konstruktora Siergieja Korolowa. Społeczeństwo Amerykanów nie było nastawione pozytywnie co do jego osoby i przeszłości, stąd wojsko zadecydowało, że pierwsze próby umieszczenia satelity na orbicie powierzą w całości amerykańskiej konstrukcji rakiety, należącej do marynarki wojennej, co w konsekwencji okazało się fiaskiem (gdyby nie ten fakt, zapewne Niemiec wyprzedziłby Związek Radziecki - jego rakieta Jupiter-C podczas testu 20 sierpnia 1956 roku mogła umieścić satelitę w kosmosie, natomiast próbę nadzorowało wojsko i zamierzenia tego testu były odmienne). Po nieudanej próbie startu rakiety marynarki wojennej Vanguard, mającej wystrzelić pierwszego satelitę (6 grudnia 1957), szansę otrzymuje von Braun i jego Jupiter-C. Już pierwsza próba okazała się udana - 31 stycznia 1958 roku, niespełna cztery miesiące po Sputniku, na orbicie udało się umieścić drugiego satelitę - Explorer 1.

Joe Monster - Wernher von Braun

Von Braun został zatrudniony w NASA, stając się pierwszym dyrektorem Centrum Lotów Kosmicznych im. G.C. Marshalla w Alabamie. Stanowisko pozwoliło mu ukształtować wieloletnią strategię podboju kosmosu określaną później „Paradygmatem von Brauna”. Wyścig kosmiczny przeszedł do kolejnej fazy - celem stało się umieszczenie na orbicie człowieka. Ludzie nie do końca byli przekonani, czy człowiek jest w stanie przeżyć przeciążenia w rakiecie kosmicznej oraz skutki promieniowania, dlatego pierwsze testy polegały na wysłaniu w kosmos zwierząt. Pierwsi dokonali tego Rosjanie - Łajka, bo takie imię nosiła suczka, została wysłana na orbitę jeszcze w 1957 roku na pokładzie Sputnika 2 (nie przeżyła tej podróży - zdechła z powodu stresu i przegrzania, choć od początku jej powrót na Ziemię nie był przewidywany). Jako pierwsze z orbity powróciły psy Biełka i Striełka, które znajdowały się na pokładzie Sputnika 5 (misja z 19-20 sierpnia 1960 roku).

Joe Monster - Wernher von Braun

Korolow zadał kolejny cios - 12 kwietnia 1961 roku 27-letni kosmonauta Jurij Gagarin dokonał jednego kompletnego okrążenia Ziemi w czasie 108 minut i powrócił na powierzchnię Ziemi. 23 dni później, w trakcie misji Freedom 7 programu Mercury, von Braun wysłał w lot suborbitalny Alana Sheparda, pokazując, że Amerykanie nie odstają technologicznie od rywali zza żelaznej kurtyny.

Joe Monster - Wernher von Braun

Koniec lat 50. to nieustanne testy i rozwój programu kosmicznego. Przełomowym momentem dla Wernhera von Brauna było wystąpienie Johna F. Kennedy’ego z 1961 roku, który ogłosił, że Amerykanie wylądują na Księżycu i bezpiecznie wrócą na Ziemię przed upływem końca dekady. Postawiło to przed konstruktorem nie lada wyzwanie skonstruowania rakiety tak silnej, która mogła pokonać 384 tysiące kilometrów i zawieźć śmiałków na Srebrny Glob. Program Apollo, bo tak nazwano próbę umieszczenia ludzi na Księżycu, wymagał stworzenia zupełnie nowej rakiety. Nazwano ją Saturn V - w konstruowaniu pomógł Arthur Rudolph oraz firmy Boeaing Aviation, Douglas Aircraft i IBM. Powstała rakieta była jednym z najbardziej zaawansowanych technicznie tworów człowieka. Miała 111 metrów wysokości, 10 metrów średnicy i była w stanie wynieść na niską orbitę okołoziemską (200 - 2000 km) 118 ton ładunku. Wykorzystano w niej silniki F-1 oraz J-2, których huk był słyszany z odległości 80 kilometrów. Składała się z trzech członów. Pierwszy S-IC miał 42 metry wysokości i mieścił 5 silników F-1, które wytwarzały łączny ciąg 34,02 MN. Drugi stopień S-II mieścił silniki J-2 o ciągu 5 MN, natomiast trzeci człon S-IVB mieścił jeden silnik J-2. Cała rakieta wraz z modułem załogowym miała masę startową 3000 ton. Co ciekawe, w pierwotnej wersji zaproponowano lot i lądowanie całej rakiety na powierzchni Księżyca. Dopiero później zdecydowano się na wysłanie 2 modułów (dowodzenia i księżycowego), które rozdzielały się na orbicie Księżyca.

Joe Monster - Wernher von Braun

Marzenie von Brauna i prezydenta Kennedy’ego ziściło się 20 lipca 1969 roku o godzinie 20:17:40 UTC, kiedy moduł księżycowy Orzeł, wyniesiony przez Saturna V, wylądował na powierzchni jedynego naturalnego satelity Ziemi. Za ten sukces konstruktor otrzymał jedno z najwyższych odznaczeń - Distinguished Service Medal i rok później został zastępcą dyrektora NASA do spraw planowania. Jego kariera w Agencji Kosmicznej nie trwała jednak zbyt długo - w 1972 roku podjął zatrudnienie w Fairchild Aircraft.

Joe Monster - Wernher von Braun

Wernher von Braun spełnił swoje dziecięce marzenia i zabrał ludzkość na Księżyc. Stał się zamożny i szanowany, natomiast w latach 70. powróciło do niego widmo nazistowskiej przeszłości. Po publikacji w "Paris March" artykułu na jego temat, do redakcji zgłosiło się wielu byłych więźniów obozu Mittelwerk, którzy twierdzili, że osobiście wydawał rozkazy egzekucji i powinien stanąć przed trybunałem międzynarodowym jako zbrodniarz wojenny. Tak się nigdy nie stało, natomiast do swojej śmierci tłumaczył się ze swojej wojennej przeszłości. Zmarł 16 czerwca 1977 roku w Alexandrii na nowotwór.

Szkoda, że życiorys jednego z największych geniuszy technicznych XX wieku i autora jednego z najbardziej skomplikowanych projektów technicznych, który wyprzedzał swoją epokę o lata, został zapomniany. Jest jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci w historii nauki. Z jednej strony stał się symbolem postępu technicznego, z drugiej autorem „cudownej broni Hitlera”.

Więcej ciekawostek znajdziecie na FB autora

Oglądany: 36882x | Komentarzy: 67 | Okejek: 237 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało