Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Eropak XX - Pienis u was jest?

44 850  
20   36  

Panie i panowie. To bardzo osobista prośba. Przemyślałam to i już wiem, że szkody jakie w waszych umysłach może wywrzeć ten 20-sty numer eropaka, są większe niż  wam się może wydawać. Nie zagłębiajcie się w lekturę tych świntuszkowatych kawałów. Staniecie się weselsi, szczęśliwsi, ale proszę,  przecież nie można się z wszystkiego śmiać... :)

Pani jest na Saharze i zlizuje ostatnią kroplę wody. Później czeka ją śmierć z wycieńczenia. Ty możesz zaś w tym czasie obejrzeć fajne obrazki w galerii.

Znająca się od dwóch tygodni para młodych ludzi postanowiła wybrać się na pieszą wycieczkę za miasto.Była piękna pogoda więc ochoczo pomaszerowali
w stronę lasu. Przechodząc obok zagrody wiejskiej zauważyli stojącego przy samym płocie osiołka, który niewiedzieć czemu machał lekko znacznej długości... atrybutem swojej męskości.
Mężczyzna widząc zainteresowanie swojej towarzyszki mówi:
- Idziemy dalej! To tylko osioł, zwykły osioł!
- Zwykły osioł? Z takim dużym? To ciekawe czym ty mnie zaskoczysz z tymi wszystkimi tytułami naukowymi?

by Samorodek

* * * * *

Pani w klasie:
- Dzieci, kto narysuje jakis malunek ilustrujacy znany utwor muzyczny?
Jasio wyrywa się do odpowiedzi, ale pani znając go unika wzrokiem i wybiera Zosię. Zosia maluje orła w koronie, flagę czerwona etc. Wszyscy zgadują, że chodzi o "Mazurek Dabrowskiego". Potem jeszcze Kasia i Tomek namalowali coś tam... Jasio - ignorowany przez panią - cały czas miota się z ręką w górze... W końcu pani wali sobie waleriankę i mówi :
- Dobrze Jasiu, chodź i narysuj swoją propozycję
Jasio biegnie, łapie kredę i maluje wielkiego ch*ja
Pani mdlejąc:
- Jasiu CO TO MA BYĆ?!?
A Jasio:

- Jak to? "Dla Elizy" Beethovena...


by Peppone


* * * * *

Męża nie było przez trzy dni w domu. Pojawia się czwartego dnia zarośnięty, cuchnący i ogólnie "zmęczony". Żona wściekła krzyczy :
- Gdzie ty się skur***lu szlajałeś ?
- Nie mów tak kochanie - odpowiada mąż - To przez tego cholernego Bin Ladena. Trzy dni temu przyszedł do mnie do biura list. Otwieram a tam biały proszek.
- I co ? - pyta przerażona, ale już trochę udobruchana żona - wąglik ?
- Gorzej - mówi mąż - rzeżączka.
 
by w_irek

* * * * *

Wytwory gentleman wychodzi z Ritz Hotel w Londynie na małą przechadzkę. Po drodze, gdzieś 
w rejonie Piccadilly staje przy budce telefonicznej i bierze jedną z broszurek oferujących wymyślne 
usługi seksualne. Po powrocie do hotelu wykręca numer agencji. Pani z jedwabistym głosem pyta 
w czym może pomóc. 
- Hello kotku, możesz pomóc i to jeszcze dzisiaj!  Zrobisz mi pięknego loda,  potem kwadrans  "po bożemu", trochę "na pieska", potem pozwolę ci chlastnąć mnie kilka razy czarnym batem,  by wreszcie na koniec popryskać ci szyjkę i zostawić na niej śliczny mokry,  perłowy naszyjnik.  Co ty na to, kocie? 
Na to jedwabisty głos: 
- Sir, to brzmi naprawdę intrygująco, ale tu jest recepcja. By dzwonić na miasto proszę wybrać wpierw 
dziewiątkę. 

by sparklz  /buddy/

* * * * *

Moskwa, przełom wieków, zabór rosyjski. Pewien student jak zwykle wyskoczył z tramwaju między przystankami.Pech chciał, że prosto na stojącego na chodniku policmajstra.Ten go oczywiście zatrzymał i wypytuje:
- Kto wy?
- Studient.
- A kakowo fakultieta?
- Elektricieskowo.
- Familia?
I tu student postanowił sobie zakpić i z kamienną twarzą mówi:
- Penis.
Policjant nic, zapisał sobie w kapowniku "Pienis" .
Dla studenta sprawa się zakończyła, ale policjant poszedł do dziekana Wydziału Elektrycznego.
Prosto z mostu pyta go:
- Pienis u was jest?
Dziekan poczerwieniał, ale mówi:
- Nu, konieszno, jest, paciemu spraszywajetie? Eto prywatnaja..
Na to policjant przerywa:
- Nie prywatnaja! Wy dołżni za niego dieńgi płatit!
Dziekan zbladł i gorączkowo pyta dlaczego, przecież on zna przepisy, carskie ukazy i nigdzie nie ma takiego obowiązku...
- Paciemu, paciemu. Patamu, szto on wam iz tramwaja wyprigiwajut!
 
by Peppone

* * * * *

Politechnika. Egzamin z fizyki. Profesor, który wstał lewą nogą zaczyna pytać pierwszego delikwenta.
- Jedzie pan autobusem i jest straszliwie gorąco. Co pan zrobi ?
- Otworzę okno.
- Bardzo dobrze - mówi profesor - A teraz proszę wyliczyć jakie zmiany w aerodynamice autobusu zajdą po otwarciu okna ?
- ???????????????
- Dziękuję panu. Dwója.Następny proszę.
Wchodzi drugi student. Dostaje to samo pytanie, ten sam stopień i wychodzi.
Po godzinie wynik meczu profesor vs studenci brzmi 9 : 0. Jako 10 wchodzi śliczna studentka. Profesor pyta :
- Jedzie pani autobusem i jest straszliwie gorąco. Co pani robi ?
- Zdejmuję bluzkę. - odpowiada studentka
- Pani mnie nie zrozumiała. Jest naprawdę bardzo gorąco.
- To jeszcze zdejmuję spódnicę.
- Ale żar jest nie do zniesienia - dalej utrudnia profesor.
- To zdejmuję stanik.
Profesor aż oniemiał z wrażenia a studentka mówi :
- Panie profesorze mogę jeszcze zdjąć majtki ale nawet jakby mnie mieli wyruchać wszyscy faceci w autobusie to okna nie otworzę.

by w_irek

* * * * *


Sąd. Sprawa rozwodowa. Sędzia pyta powódkę:
- Dlaczego chce się pani rozwieść?
- To przez to, że mój mąż ma członka długości 50 centymetrów.
- Hmmm... pani wybaczy, ale wydaje mi się, że większość kobiet byłaby wniebowzięta. Czy naprawdę pani to przeszkadza?
- Tak.
- A jak długo są państwo małżeństwem?
- 15 lat
- Przez piętnaście lat to pani nie przeszkadzało a teraz nagle przeszkadza?
- Bo teraz to on mnie nim wyłącznie bije.
 
by robal

* * * * *

Jadący przez Francję facet poczuł się już tak zmęczony, że wynajął pokój w jednym z moteli Formula 1. Położył się do łóżka, zasnął gdy rozbudził go donośny głos zza ściany :
- a-la kalmar...............a-la homar.....................a-la krewetka..........
Facet walnął pięścią w ścianą i wykrzyczał :
- Zamknij ryja sku****nu, jest druga w nocy
W odpowiedzi usłyszał ten sam głos, ale jakby radośniejszy :
- Polak ? Super. Panie znasz pan dobrze francuski ?
- Znam - odpowiedział nasz podróżny
- To mam prośbę. Wytłumacz pan tej ku***e, żeby ustawiła mi sie do pozycji "na raka".

by w_irek

* * * * *

 


Rzecz dzieje się w klasztorze. Zakonnice też kobiety i też mają takie potrzeby seksualne jak ich koleżanki za murami. Na ich szczęście od zdania się na świece uratował je pewnien facet który co wieczór warował przy dziurze w klasztornym murze. Wystarczyło że siostrzyczka się wypięła i już miała "dobrze" przed snem. Pewnego dnia jedną z nich przyłapał opat. Siostra błysnęła inteligencją i powiedziała że w klasztorze jest deficyt papieru toaletowego i każdego wieczoru po załatwieniu się siostry wypinają tyłki w dziurę, ponieważ za murem krąży krowa która z chęcią używa języka do czyszczenia pozostalości (bleh, przyp. redakcji)
Opat pomyślał, że to wyśmienity pomysł. Następnego wieczoru wypiął się przy murze, facet pomyślał, że nowa dupa i zabrał sie do roboty. W tym momencie opat odskakuje i krzyczy:
- GDZIE ROGIEM PASKUDO ??????!!!!!!

by tomkuz

* * * * *

Spotykają się Polak, Ruski i Amerykanin.
Amerykanin mówi:
- U nas to są takie samoloty co latają wysoko nad chmurami.
Reszta na to:
- Co ty pieprzysz? "Nad chmurami"? To niemożliwe!
Na to Amerykanin:
- No dobra, nie nad chmurami ale tyle pod (i tu pokazał palcami ile - ok 5cm)
Z kolei chwali się Ruski:
- A u nas to są takie łodzie podwodne, co pływają po dnie...
Reszta na to:
- Co ty pieprzysz? "Po dnie"? To niemożliwe!
Na to Ruski:
- No dobra, może tyle nad dnem (pokazał palcami ile nad dnem)
A na to Polak
- A u nas w mieście, to była taka Jadźka, co jak żeśmy ją w dupę j***li, to zaszła w ciążę.
Reszta na to:
- Co ty pieprzysz? "W dupę i zaszła w ciążę"? To niemożliwe!
A Polak:
- No dobra, nie w d*pę, co "od d*py".

by wojtekp3 (z maila)


* * * * *

Do Międzyuczelnianej Przychodni Zdrowia Psychicznego w Lublinie przychodzi studentka drugiego roku polonistyki przy UMCS, wchodzi do gabinetu psychoanalityka i mówi :
- Panie doktorze mam straszny problem. Nie umiem powiedzieć chłopakowi "nie". W rezultacie każde spotkanie, czy to w akademiku, czy na dyskotece kończy się ostrym seksem, a ja zostaję potem z kacem moralnym. Lekarz z uśmiechem odpowiada :
- Proszę pani to żaden problem przy dzisiejszej wiedzy medycznej. Zaraz wprowadzę panią w stan hipnozy a po przebudzeniu będzie pani na tyle silna, że każdemu powie pani w oczy "nie"
- Och*jał pan ? - woła oburzona studentka - Po co mi to ? Ja chcę, aby pan spowodował jedynie, żebym nie czuła się każdego ranka jak k*rwa.


by w_irek

* * * * *

A teraz podejdź do lodówki, otwórz ją, sięgnij na dolną półkę, weź cytrynę, przekrój na pół i zjedz ją za jednym gryzem... Po co?!  Po to żeby ci ten lubieżny usmiech zniknął z twarzy :)
Albo wejdź na
Kawałki Mięsne i wrzuć swój ulubiony ero-kawał.


Oglądany: 44850x | Komentarzy: 36 | Okejek: 20 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

18.10

17.10

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało