Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Bunt w północnokoreańskim obozie koncentracyjnym Onsŏng

74 128  
151   47  
Korea Północna kojarzy nam się z łamaniem praw człowieka, programem atomowym oraz ogromną biedą. Jakiekolwiek bunty są ostatnią rzeczą, która przyszłaby nam do głowy na myśl o tym państwie. Jednak nawet tam znaleźli się odważni ludzie, którzy zaprotestowali przeciwko biedzie i uciskowi. Wśród nich znaleźli się więźniowie z obozu koncentracyjnego Onsŏng.


Korea Północna jawi się nam jako kraj, w którym społeczeństwo zostało tak zastraszone i zindoktrynowane, że przeprowadzenie jakiekolwiek zorganizowanego buntu wydaje się niemożliwe. Jest to jednak bardzo krzywdząca opinia. Koreańczycy nie raz protestowali przeciwko polityce Kim Ir Sena i jego syna Kim Dzong Ila. W mediach głośne były m.in protesty studenckie z miasta Hamhŭng (2009/2010) przeciwko nieudanej denominacji wona oraz protesty społeczne z lutego 2011 roku, które wiązały się z pogorszeniem sytuacji ekonomicznej w kraju. W artykule pt. „Can They Do It? A Brief History of Resistance to the North Korean Regime”, opublikowanym na portalu freekorea.us, przedstawiono… ponad 50 buntów z lat 1980–2007 (lista zawiera protesty robotnicze i studenckie, bunty w wojsku, jak i akty wandalizmu). Wśród nich znalazła się masakra w obozie koncentracyjnym Onsŏng (obóz numer 12).

O ile o tych protestach możemy dowiedzieć się z wiarygodnych źródeł, tak zamieszki w obozie Onsŏng z 1987 roku pochodzą wyłącznie z relacji świadków. Nie oznacza to jednak, że do buntu mogło nigdy nie dojść – relacje uważa się za wiarygodne, lecz niejasne są okoliczności wybuchu buntu oraz jego przebieg.

Najstarsze znalezione przeze mnie źródło o wydarzeniach z Onsŏng pochodzi z 1995 roku. W tym roku Ahn Myong-chol (były strażnik obozowy, który w 1994 roku uciekł z Korei Północnej) przedstawił szokujący raport na temat obozu koncentracyjnego w Onsŏng. Według jego relacji, w maju 1987 roku w tym obozie miało dojść do buntu więźniów. Ahn Myong-chol wówczas pracował jako strażnik w innym pobliskim obozie, a w Onsŏng brał udział w mordowaniu więźniów.

Z raportu Ahn Myong-chola wynika, że protest wybuchł, kiedy jeden z więźniów pobił na śmierć funkcjonariusza Departamentu Bezpieczeństwa Państwa. Zabójstwo było protestem przeciwko torturom wymierzonym przeciwko osadzonym, których poddano niewolniczej pracy w pobliskich kopalniach. Po zabiciu funkcjonariusza grupa około dwustu osób uzbroiła się w sprzęt górniczy, zabiła kolejnego funkcjonariusza, po czym zaatakowała kwaterę kierownictwa obozu. Do buntu dołączyli kolejni osadzeni – w kulminacyjnym momencie protestowało ponad 5 tys. więźniów, którzy mordowali strażników oraz ich żony i dzieci.

Załoga obozu skontaktowała się ze strażnikami z innych obozów i poprosiła o pomoc w stłumieniu protestów. Uzbrojeni w karabiny maszynowe otoczyli obóz i zaczęli mordować buntowników. Niektórzy strażnicy, którym nakazano opanować sytuację w obozie, po raz pierwszy strzelali do ludzi. Wielu z nich po początkowym strachu zaczęło odczuwać radość z mordowania więźniów. Zwłoki zabitych spalono lub pochowano w masowych grobach na pobliskich wzgórzach. Zwłoki zabitych strażników oraz ich krewnych pochowano na cmentarzu Sawol-ri. Obóz zlikwidowano, a pozostałych przy życiu więźniów przeniesiono do innych obozów.

Trzeba wyraźnie zaznaczyć, że część informacji uzyskanych od świadków pochodzi z drugiej ręki i mogą być zniekształcone. Udało mi się odnaleźć trzy świadectwa. Najwięcej informacji o buncie pochodzi od Ahn Myong-chola. O obozie w Onsŏng w 2002 roku opowiedział także uchodźca Mun Hyon-il, który mieszkał w tym regionie. O masakrze dowiedział się od mieszkańców, kiedy odwiedził to miejsce już po likwidacji obozu. Były strażnik obozowy Kwon Hyok także mówił o buncie z 1987 roku, jednak jego relacja różni się od pozostałych. Bunt miał wybuchnąć w obozie Haengyong, a podczas jego tłumienia zginęło ponad 1000 więźniów. Nie udało mi się dowiedzieć, czy Kwon Hyok brał udział w masakrze, czy też jego wiedza na temat wydarzeń pochodzi z innych źródeł.

Ze względu na relację Kwon Hyoka ciężko dzisiaj powiedzieć, czy obóz Onsŏng był niezależnym obiektem, czy też był częścią większego obozu. W filmie Yodok Stories Andrzeja Fidyka Ahn Myong-chol opowiada o buncie, który miał wydarzyć się… w Haengyong, pobliskim obozie liczącym 50 tys. więźniów. Ahn pamięta dokładną datę (maj 1987) oraz ogólny przebieg wydarzeń. Przypuszczam jednak, że tutaj były strażnik najprawdopodobniej mógł pomylić się (z Haengyong wyruszyły oddziały, które stłumiły zamieszki). Jeśli jednak Ahn zamienił Onsŏng na Haengyong, to czy Kwon Hyok także mógł pomylić te dwa obozy? Data zamknięcia obozu także jest owiana tajemnicą – raport HRNK pisze o 1990 roku, zaś raport NKDB informuje o październiku 1991 roku. W 1992 roku zamknięto położony obok obóz numer 13, także noszący nazwę Onsŏng.

Ahn Myong-chol dzisiaj jest aktywistą na rzecz praw człowieka. Nie poniósł żadnej odpowiedzialności za znęcanie się nad więźniami w Haengyong oraz za udział w masakrze więźniów w Onsong. Jak sam przyznał, został poddany indoktrynacji.

Zamieszki z 1987 roku do dzisiaj są owiane tajemnicą i nie zanosi się na to, że dowiemy się czegoś nowego o ówczesnym buncie.

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7

Niektóre informacje pochodzą z filmu Yodok Stories Andrzeja Fidyka. Ahn Myong-chol pojawia się w 29:30, a opowieść o buncie z 1987 roku rozpoczyna się w 38:14.


Oglądany: 74128x | Komentarzy: 47 | Okejek: 151 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

23.10

22.10

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało