Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

15 najdzikszych newsów tygodnia – nie chciał ostrzyc transseksualisty, dostał karę

96 902  
304   196  
Transpłciowy mężczyzna, który twierdził, że nie jest kobietą, żeby zostać ostrzyżonym, otrzyma odszkodowanie, bo ostrzyżony nie został. Inne wiadomości potwierdzające wspaniałość czasów, w których żyjemy, w najnowszym odcinku serii.

#1. Transpłciowy mężczyzna otrzyma odszkodowanie od fryzjera, który nie chciał go ostrzyc


Sąd w Dublinie nakazał jednemu z tamtejszych zakładów fryzjerskich wypłatę 5 tysięcy euro odszkodowania Lee McLoughlinowi. Fryzjer miał pomylić transpłciowego mężczyznę z kobietą i odmówić wykonania usługi tłumacząc, że kobiet tam nie ścinają. Gdy McLoughlin miał oznajmić, że tak naprawdę jest mężczyzną, fryzjer odpowiedział, że nie może ścinać kobiet, ponieważ zabrania mu tego umowa z jednym z salonów fryzjerskich w okolicy i nie chce ryzykować otrzymania kary. Wszystko działo się na oczach klientów, więc McLoughlin poczuł się skompromitowany i poszedł do sądu, który uznał, że doszło do naruszenia Aktu Równości.

#2. Bossowie narkotykowi wydali wyrok śmierci na psa



Owczarek niemiecki imieniem Sombra dał się mocno we znaki jednemu z najpotężniejszych gangów narkotykowych w Kolumbii. W ciągu ostatnich kilku lat dzięki suce dokonano niemal 250 aresztowań osób związanych z handlem narkotykami. Niedawno natomiast zwierzę udaremniło transport 10 ton kokainy. Urabeños zaczęli mieć tego dość i wyznaczyli nagrodę w postaci odpowiednika ponad 250 tysięcy złotych za głowę psa. W obawie przed zamachowcami opiekunowie Sombry oddelegowali niezwykle skutecznego zwierzaka do zadań na innym terenie i przydzielili dodatkową ochronę. Rzeczniczka policji powiedziała, że fakt wyznaczenia wysokiej nagrody za głowę Sombry świadczy o tym, że krzyżowanie planów gangu idzie psu bardzo dobrze.

#3. W zoo pomalowali osła w paski, żeby wyglądał jak zebra



Przebywający z wizytą w parku miejskim w Kairze Mahmoud A Sarhan zauważył, że jedna z zebr wygląda co najmniej podejrzanie. Uwagę studenta zwróciły duże uszy zwierzęcia, brak charakterystycznej grzywy na jego grzebiecie i krzywe paski na skórze, które jeszcze wyglądały, jakby się rozpływały. Student zrobił zebrze zdjęcie i opublikował je na swoim Facebooku. Zdjęcie wywołało niemałe zamieszanie i zostało udostępnione wiele razy, a do dyskusji włączyli się eksperci, którzy jednoznacznie stwierdzili, że zebra to tylko malowany osioł. Władze zoo wszystkiemu zaprzeczają.

#4. Wiadro na głowie uchroniło fana przed poważnymi obrażeniami



O wielkim szczęściu może mówić jeden z fanów siedzących na stadionie w Chicago. Podczas meczu baseballu pomiędzy miejscowymi Cubs z drużyną Arizony Diamondbacks 19-latkowi spadła na głowę płytka, której używa się do wieszania na tablicy wyników. Trzydziestocentymetrowej szerokości metalowy przedmiot mógł zabić chłopaka, gdyby nie wiadro, które ten miał akurat na głowie. Nie wiadomo jednak, dlaczego wiadro się tam znalazło, ponieważ najwyraźniej nie stanowi typowego elementu wyposażenia fanów Cubs. Chłopak nie uniknął jednak obrażeń i został przewieziony do szpitala, gdzie założono mu 5 szwów.

#5. Ogrodnik ma dość imprezowiczów, którzy w środku nocy symulują stosunek z jedną z jego roślinnych rzeźb



Keith Tyssen z brytyjskiego miasta Sheffield na co dzień zajmuje się ogrodnictwem. 40 lat temu przystrzygł jedną z roślin przy swoim domu na kształt bogini, którą w 2000 roku przerobił na leżącą kobietę. Od jakiegoś czasu musi się jednak borykać z pijanymi imprezowiczami, którzy w środku nocy postanawiają zabawić się z roślinną panią. Tyssen mówi, że imprezowicze rozchylają rzeźbie nogi i symulują stosunek płciowy. „To obrzydliwe” – mówi ogrodnik, który musi poprawiać rzeźbę po każdej tego typu akcji.

#6. Trybunał Europejski uznał organizmy wyhodowane w nowatorski sposób za GMO



Sprawa trafiła do trybunału z powodu zgłoszenia jej tam przez grupę francuskich ekoaktywistów. Francuzi uznali, że CRISPR/Cas – nowa, bardziej precyzyjna metoda wyodrębniania przydatnych cech organizmów i przeszczepiania ich do roślin jest zbyt niepewna, mimo że badania naukowe już dawno obaliły podobne twierdzenia. Trybunał przychylił się do zdania ekoaktywistów i uznał, że wszystkie rośliny ulepszone za pomocą CRISPR/Cas muszą przejść kosztowne, sięgające dziesiątek milionów euro badania nad bezpieczeństwem roślin dla ludzi, środowiska i zwierząt. Wyrok został uznany przez naukowców i organizacje rolnicze za absurdalny i przyczyniający się do cofnięcia europejskiego rolnictwa w bardziej prymitywne czasy.

#7. Szwedzka aktywistka wstrzymała lot, by nie dopuścić do deportacji jednego z imigrantów



Sprawa Elin Ersson obiegła ostatnio wszystkie największe media. Szwedzka studentka weszła na pokład jednego z samolotów, żeby nie dopuścić do deportacji jednego z imigrantów do Afganistanu. Na filmie nagranym przez Ersson widać, jak kobieta kłóci się z niezadowolonymi pasażerami i pyta ich, czy bardziej liczy się dla nich cudze życie, czy ich czas. Dodała też, że nie odpowiada jej obecna polityka Szwecji w zakresie deportacji i żąda jej zmiany. Warto dodać, że w samolocie nie było mężczyzny, w sprawie którego Ersson przyszła protestować.

#8. Wniosek o otwarcie plaży dla nudystów został zablokowany z obaw o to, że kochający się ludzie wystraszą miejscowe ptaki



W Belgii nie powstanie póki co druga plaża dla nudystów. Wniosek organizacji zrzeszającej belgijskich nudystów o otwarcie tego typu strefy w Westende został zablokowany przez ekologów. Organizacje ekologiczne twierdzą bowiem, że uprawiający seks naturyści będą straszyć dzierlatkę zwyczajną. A to byłoby niewskazane ze względu na to, że należący do rodziny skowronków ptak stanowi jeden z lokalnych skarbów natury. Środowisko belgijskich naturystów przyjęło tę wiadomość ze smutkiem, szczególnie że – jak tłumaczy – prawdziwi naturyści nie spotykają się na plażach, żeby uprawiać seks.

#9. Japońskie firmy testują nowy sprzęt zapobiegający przysypianiu w pracy



Producent klimatyzatorów Daikin razem z firmą NEC z branży IT pracuje nad systemem, który będzie budził zasypiających pracowników. Umożliwiałaby to dostarczona przez NEC technologia rozpoznawania twarzy. Gdy system wykryje typowe dla znużenia ułożenie mięśni twarzy, uruchomi się i będzie dmuchał przysypiającemu pracownikowi zimnym powietrzem w twarz. Według badań przeprowadzonych prze obie firmy obniżenie temperatury to najskuteczniejszy sposób obudzenia pracownika. Technologia ma być gotowa do 2020 roku.

#10. W Finlandii obchodzono Narodowy Dzień Śpiocha



Jak co roku 27 lipca największe śpiochy swoje lenistwo przypłaciły pobudzającą niespodzianką. Zgodnie z tradycją ci, którzy jako ostatni w domu zalegli w łóżkach, zostali wyciągnięci na zewnątrz i wrzuceni do jeziora lub rzeki. W domach, gdzie panują mniej ortodoksyjne zasady, śpiochów po prostu oblano wodą. Fińska tradycja nawiązuje do legendy Siedmiu Śpiących z Efezu, siedmiu młodzieńców, którzy uciekając przed prześladowaniem chrześcijan ukryli się w jaskini, gdzie zostali zamurowani żywcem przez rzymskich żołnierzy. Tam mieli zapaść w sen i obudzić się po 200 latach, gdy prześladowania się skończyły.

#11. Właściciel potrąconego psa wypłacił rekompensatę właścicielowi lamborghini, który psa potrącił, mimo że właściciel samochodu pieniędzy nie chciał



Do zdarzenia doszło w mieście Suzhou w Chinach. 13-letnia dziewczynka szła ze swoim golden retrieverem, gdy pies nagle zerwał się ze smyczy i wskoczył pod jadące lamborghini. W wyniku zderzenia auto zostało uszkodzone, a pies odniósł niewielkie obrażenia. Wbrew temu, co można by sądzić o właścicielach lamborghini, akurat ten nie okazał się dupkiem, jak to zazwyczaj bywa w tego typu historiach, i nie dość, że nie chciał pieniędzy na pokrycie szkód sięgających 240 tysięcy złotych, to jeszcze zaoferował pokrycie kosztów leczenia psa. Właściciele psa nie zgodzili się i zapłacili kierowcy 10% należnej kwoty.

#12. Google obiecało, że Android nie będzie już podpowiadał słów „mojej twarzy”, gdy użytkownik wpisze w wiadomość „usiądź na”



Niektórzy z użytkowników Androida zaczęli skarżyć się, że podpowiedzi pojawiające się w tworzonych przez nich wiadomościach niekoniecznie pasują do kontekstu. Gdy w treść wiadomości wpisywali angielski odpowiednik słów „usiądź na”, system Google’a podpowiadał „mojej twarzy”. Jeden z internautów o mało nie wysłał wiadomości o takiej treści do niańki swojego dziecka. W związku z wieloma zgłoszeniami Google obiecało usunąć kontrowersyjne połączenie słów z autopodpowiedzi. Firma tłumaczy też, że mimo starań o wyeliminowanie problematycznych słów, niektóre z kombinacji mogą prześlizgnąć się przez filtry.

#13. Amerykańska Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu przypomniała ludziom, że wyskakiwanie z jadących aut jest niebezpieczne



Szef ds. bezpieczeństwa w NTSB, Nicholas Worrell, przypomniał, że wyskakiwanie z jadącego po jezdni samochodu tylko po to, by pokazać swoje ruchy taneczne jest oznaką głupoty i stwarza niebezpieczeństwo na drodze. Worrell odniósł się do najnowszej mody, w ramach której ludzie wyskakują z jadącego auta, gdy tylko z radia popłynie utwór „In My Feelings” Drake’a, i zaczynają tańczyć, podczas gdy auto sunie obok. Worrell wytłumaczył też, że wypadki samochodowe to główna przyczyna śmierci Amerykanów. Zaznaczył też, że w pokazywaniu swoich ruchów nie ma nic złego, o ile nie robi się tego na jezdni.

#14. Muzyk przeprosił za stworzenie stylu, z którego kpi dzisiaj wielu słuchaczy



Mårten Hagström, gitarzysta szwedzkiego zespołu Meshuggah, przeprosił za wymyślenie gatunku muzycznego o nazwie djent. W wywiadzie udzielonym jednemu ze szwedzkich portali muzycznych Hagström został zapytany o uczucie towarzyszące przecieraniu nowych szlaków i wyznaczaniu trendów na kolejne lata. Muzyk odparł, że cały gatunek wymyślony przez Meshuggah to pijackie nieporozumienie. Gitarzysta nawiązał w ten sposób do historii, gdy jeden z fanów zapytał drugiego gitarzystę zespołu Frederika Thordendala o grany przez Meshuggah styl. Wtedy Thordendal odparł, że zespołowi zależy na uzyskaniu dźwięków brzmiących jak „dż, dż, dż, dż”. W „dż, dż, dż, dż” chodzi o to:


#15. W Szwecji weszły w życie przepisy o konieczności wyrażenia zgody na seks, a pomóc w rozstrzyganiu, czy seks odbył się za zgodą obu stron ma aplikacja



Od początków życia na Ziemi organizmom w ogromnej większości przypadków wystarczała intuicja by ocenić, czy dojdzie do stosunku. Niektóre znaki, takie jak figlarne zarzucenie czułkami, były mniej oczywiste, a inne – jak wyłożenie członka na stół podczas wspólnej kolacji – bardziej. Szwecja zmieniła zasady gry i od 1 lipca obie strony muszą jasno wyrazić zgodę na dokonanie każdej czynności seksualnej, by ułatwić później nieugiętym organom sprawiedliwości ewentualne ściganie przestępców. Niedługo potem powstała również aplikacja pozwalająca obu stronom potwierdzić taką zgodę. Choć w ciągu dwóch dni od uruchomienia aplikacji uzyskano 200 zgód, to nie brakuje sceptycznych głosów, które twierdzą, że zgoda w danym momencie nie musi oznaczać zgody w dalszej fazie spółkowania i może jeszcze utrudnić prawidłową ocenę sytuacji.

Zobacz też, jak bezczelni potrafią być ludzie!

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15

Oglądany: 96902x | Komentarzy: 196 | Okejek: 304 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

23.10

22.10

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało