Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Hummus - bliskowschodni smakołyk, który podbija świat

52 518  
255   116  
Hummus wydaje się takim jakimś wegańskim bezeceństwem, ale to naprawdę kozackie jedzenie! Sami sprawdźcie.


Podczas wizyty w Izraelu poza podziemiami, militariami i dziewczynami w mundurach najbardziej interesował mnie hummus. Pięć lat w arabskim Berlinie, z czego dwa u szefa Palestyńczyka sprawiły, że uległem humusowej radykalizacji i na każde pytanie w Izraelu - a takowe padały często - "co chcecie zjeść?" w odpowiedzi wykrzykiwałem natychmiast: "Hummus! Hummus! Hummus!" co na początku powodowało lekką konsternację na twarzy towarzyszącego mi Iskiera, bo biedak jeszcze nigdy wcześniej nie dostąpił zaszczytu skosztowania tej boskiej pasty. Na szczęście już pierwszego dnia zrozumiał moją fascynację tą potrawą i w całości poddał się ekspresowej humusowej radykalizacji, do czego gorąco zachęcam i Was!

Hummus jest naprawdę spoko (przypis Iskiera).


#1. Co to jest hummus?

Hummus to pasta z gotowanej ciecierzycy z dodatkiem soku z cytryny, oliwy z oliwek i pasty sezamowej. Doskonale sprawdza się jako dip, dodatek do sałatek, a nawet jako smarowidło na kromkę chleba (trochę profanacja, ale tak też smakuje). Sama ciecierzyca, zwana też cieciorką, to roślina podobna do bobu pochodząca z zachodniej Azji. Jest to roślina jednoroczna (czyli taka, którą co roku trzeba sadzić na nowo), która nie występuje dziko w naturze - jest wyłącznie rośliną uprawną.

Nie dajcie się zmylić pokrewieństwu z bobem! Po hummusie wcale nie ma gazów, co zauważył już 17-wieczny angielski botanik Nicholas Culpeper, podkreślając jednocześnie, że cieciorka jest o wiele bardziej pożywna niż groch czy bób!

2. Skąd się wziął ten cały hummus

Pierwszą wzmiankę o paście z ciecierzycy z oliwą znaleziono w staroegipskiej książce kucharskiej. Już Platon i Sokrates wielokrotnie wspominali o tym smacznym dipie. Najstarszy przepis pochodzi jednak z dzisiejszego Damaszku i ma prawie 4000 lat. Nie jest to jednak ostateczna data, gdyż najstarsze ziarna ciecierzycy odnaleziono w najstarszym nieprzerwanie istniejącym mieście na świecie - w Jerychu. Znalezione tam ziarna poddano datowaniu radiowęglowemu i ustalono, że wyrosły ok. 9000-10000 lat temu, czyli w czasach, w których Chińczycy nie znali jeszcze ryżu!

O tytuł wynalazców hummusu od lat spierają się Izraelczycy i Libańczycy. Mało kto o tym wie, ale pomiędzy tymi dwoma państwami toczy się...



3. Wojna hummusowa

Na początku 2010 roku izraelscy kucharze przygotowali 4 tony hummusu, ustanawiając tym samym nowy rekord Guinnessa. Ewidentnie nie spodobało się to ich północnym sąsiadom. Już kilka miesięcy później libańscy kucharze ustanowili nowy rekord, bijąc Izraelczyków ponad dwukrotnie - stworzyli 10452 kg hummusu z 8 ton gotowanej ciecierzycy. W przygotowaniu takiej ilości tego pokarmu bogów brało udział ponad 300 osób, a talerz, na którym go podano, miał aż 717 cm średnicy i również trafił do Księgi Rekordów jako największy ceramiczny talerz na świecie. Oba rekordy pozostają niepobite do dzisiaj.

Film z bicia rekordu

W 2015 roku w Izraelu podjęto próbę odzyskania tytułu - poczyniono przygotowania do zrobienia 15 ton hummusu na raz, jednak komisja Guinnessa odmówiła przyjazdu, zasłaniając się względami bezpieczeństwa. Izraelski organizator skomentował to w typowy dla swojego kraju sposób, czyli oskarżając komisję o antysemityzm.



Cytat:
"Nie chcę nazywać ich antysemitami, ale jestem przekonany, że każdy potrafi czytać pomiędzy wierszami."


4. Dlaczego hummus?

Bo to potrawa dla każdego - nie pogardzą nią nawet najwybredniejsi weganie, ani tym bardziej fani mięsnych uciech kulinarnych. Dodatkowo hummus jest pełny zdrowych składników takich jak żelazo, witamina C i B6, kwas foliowy, mangan, błonnik czy wartościowe białko.

Nawet cukrzycy mogą jeść hummus bez ograniczeń. Jego niski indeks glikemiczny powoduje, że jest bardzo sycący, a przy tym tylko nieznacznie podnosi poziom glukozy we krwi.


Kolejnym atutem hummusu jest fakt, że wybornie smakuje nawet sam z chlebem czy krakersami (nawet solonymi) jako zdrowe i pożywne śniadanie na szybko. Również pieczywo chrupkie doskonale komponuje się z hummusem, ale nie rozmawiajcie o tym z Iskierem, który jest zdeklarowanym przeciwnikiem tego pieczywa i podobno nie raz widziano go pod Pałacem Kultury, jak zbierał podpisy pod petycją delegalizującą wypiek, sprzedaż i spożywanie chrupkiego pieczywa.

Najważniejsze jednak jest to, że hummus się nie nudzi - można go jeść w towarzystwie warzyw, serów czy mięs, na śniadanie, obiad czy kolację, i ciągle smakuje. Ja nie mogę się nim przejeść, a uwierzcie mi, naprawdę bardzo próbowałem.

5. Hummus podbija świat

Nie tylko ja, ale cały świat oszalał na punkcie hummusu. USA to kraj, który raczej niechętnie ulega wpływom z Bliskiego Wschodu, a mimo to sprzedaż tego przysmaku wzrosła tu z 5 milionów dolarów rocznie w 1997 do 700 milionów dolarów w 2014! To aż 14000 procent! Szacuje się, że dzisiaj w co 4 gospodarstwie domowym w Stanach w lodówce regularnie pojawia się hummus.


W zachodniej Europie popularność hummusu rośnie wprost proporcjonalnie do wzrostu liczby imigrantów z Bliskiego Wschodu i północnej Afryki (czyli szybko i stale przyśpiesza).
W Polsce hummus jest już dostępny na sklepowych półkach, jednak jego jakość, a przede wszystkim smak, są kwestiami bardzo dyskusyjnymi. Polecam sprawdzać skład przed zakupem i szeroko omijać produkty posiadające mniej niż 30% ciecierzycy. Ręcznie robione i niepasteryzowane hummusy w Izraelu czy Libanie, składają się nawet w 80% z ciecierzycy (rekordowe 10,5 tony hummusu zrobiono z 8 ton ciecierzycy).

6. BONUS! Tajne hummusowe tipy prosto z Izraela

To jest podpunkt, w którym podzielę się z Wami wiedzą tajemną, którą udało mi się wraz z Iskierem zdobyć podczas naszych wojaży po Izraelu.

Po pierwsze - nie każdy o tym wie, ale hummus można bezkarnie mrozić! Jeżeli macie pojemny zamrażalnik, to wystarczy ugotować go raz na rok. Mrożenie nie wpływa na smak, natomiast może delikatnie zniszczyć konsystencję pasty. W takim przypadku pomaga ponowne zmielenie w blenderze.

Pamiętajcie jednak aby przechowując domowy hummus zalewać go od góry oliwą, żeby się nie utleniał!


Pośród izraelskich speleologów panuje też niepisany zwyczaj zabierania ze sobą zamrożonego hummusu pod ziemię. Po pierwsze doskonale smakuje i jest sycący (pod ziemią wszystko smakuje doskonale) a po drugie przyjemnie schładza organizm w upalnych izraelskich podziemiach.

Drugim tipem prosto z Izraela jest fakt, że woda w której gotujemy ciecierzycę, ma tak przyjemny i aromatyczny zapach, że można ją z powodzeniem wykorzystać do zrobienia zupy z delikatnym cieciorkowym (ale śmieszne słowo) posmakiem.

Żeby jednak nie było, że nie ostrzegałem. Hummus uzależnia i wciąga i ani się obejrzycie, a możecie codziennie zagryzać hummus pomiędzy posiłkami, a z czasem nawet zamieniać główne posiłki na hummus z dodatkami.

Na nasze szczęście hummus jest zdrowy i bardzo sycący, więc na zdrowie!

Oglądany: 52518x | Komentarzy: 116 | Okejek: 255 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało