Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

10 zwariowanych ciekawostek o Międzynarodowej Stacji Kosmicznej

49 137  
243   55  
460–tonowa konstrukcja o wielkości boiska do piłki nożnej. Międzynarodowa Stacja Kosmiczna to jedyny projekt, który tak skutecznie łączy (niemal wszystkie) zwaśnione strony.

#1.


Jak to możliwe, że Międzynarodowa Stacja Kosmiczna nie spada, mimo że znajduje się na wysokości, na której wciąż oddziałuje co najmniej 90% ziemskiej siły grawitacji? Niemożliwe. W rzeczywistości Stacja cały czas spada. Ponieważ jednak czyni to z podobną prędkością do tej, z jaką okrąża Ziemię, można uznać, że „spada wokół planety”. Dlatego nie ma ryzyka, że któregoś pięknego dnia obudzimy się ze Stacją Kosmiczną w ogródku.

#2.



Międzynarodowa Stacja Kosmiczna na okrążenie Ziemi potrzebuje 90 minut. Co to oznacza poza tym, że zasuwa jak poparzona? A na przykład to, że astronauci przebywający na ISS doświadczają 16 wschodów i 16 zachodów słońca każdej doby. W ciągu miesiąca robi się z tego 480 cykli. Zdążyłoby zbrzydnąć nawet największym romantykom…

#3.



Przy 16 wchodach i zachodach dziennie problematyczne staje się pięć modlitw, które muzułmanie muszą zmówić każdego dnia. Problem teoretyczny stał się praktyczny, kiedy Malezja wysłała pierwszego terrorystę islamistę muzułmanina w kosmos. Tamtejsza agencja – odpowiednik NASA – zwołała specjalne zgromadzenie 150 mądrych, duchownych głów, podczas którego debatowano, w jaki sposób Sheikh Muszaphar Shukor powinien wywiązywać się z religijnych obowiązków. Konkluzja była mniej więcej taka: „ma robić jak mu wygodnie”. I było to pierwsze w historii zebranie, na którym ustalono coś sensownego.

#4.



Mimo że Międzynarodowa Stacja Kosmiczna już z samej nazwy jest międzynarodowa, a więc powstająca ponad podziałami, to nawet w kosmosie odbijają się echa całkowicie przyziemnych konfliktów. Przodują w nich oczywiście Amerykanie i Rosjanie, zresztą główni udziałowcy ISS. W 2014 r. USA zawiesiły współpracę z rosyjskimi agencjami kosmicznymi. Zapomnieli tylko o jednym fakcie – to Roskosmos jako jedyny wywozi astronautów na ISS i z powrotem. Szybko przypomniał im o tym rosyjski wicepremier Dmitrij Rogozin, sugerując, iż może powinni rozważyć wysyłanie astronautów… na trampolinach.

#5.



Na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej nie robi się prania. Majtki nosi się pierwszy tydzień normalnie, drugi – tył na przód, a potem na lewą stronę. A poważnie: w sterylnym i ściśle kontrolowanym środowisku samo brudzenie zajmuje zdecydowanie więcej czasu. Ponieważ jednak na pranie nie można sobie pozwolić (byłoby to niepotrzebne marnotrawstwo wody), zużytą odzież się wyrzuca i wraz z pozostałymi śmieciami wysyła w kapsułach do spłonięcia gdzieś nad Pacyfikiem.

#6.



Międzynarodowa Stacja Kosmiczna to najwyżej umieszczona siłownia na Ziemi… tzn. nad Ziemią. Dłuższy pobyt na ISS, gdzie oddziaływanie grawitacyjne nie jest bezpośrednio odczuwane, wiąże się z postępującą utratą masy mięśniowej oraz mineralizacji kości. Aby przeciwdziałać temu zjawisku, wszyscy przebywający na Stacji mają obowiązek ćwiczyć przynajmniej przez 2 godziny dziennie na specjalnie do tego przystosowanych przyrządach. Pozwala to ograniczyć negatywne konsekwencje zdrowotne misji kosmicznych. W jakim stopniu? A tego akurat nie wiadomo, ponieważ nie ma punktu odniesienia, do którego można by porównać wyniki.

#7.



Jeśli wydaje się komuś, że 400 kilometrów nad Ziemią to, kto wyprodukował toaletę, przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie, to jest w błędzie. Kosmiczna wojna o sracz jest faktem. W początkowych latach istnienia ISS astronauci niezależnie od narodowości współdzielili wszystkie urządzenia. A potem wszystko się zmieniło… A to Rosjanie zaczęli naliczać opłaty za korzystanie z ich sprzętu, a to inne narody zaczęły wystawiać rachunki Rosjanom. W 2005 roku Rosja zaczęła pobierać opłaty za transport astronautów na Stację i z powrotem, więc w odpowiedzi… Amerykanie zabronili Rosjanom korzystać z ich toalet. I takie oto niezwykle ważkie sprawy umilają codzienność na największym projekcie kosmicznym w historii ludzkości.

#8.



Na wypadek gdyby Ameryka i Rosja pokłóciły się jeszcze bardziej, na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej znajduje się broń… Przynajmniej jedna lub dwie sztuki o bardzo szerokich możliwościach. Sygnały świetlne, serie z karabinu oraz naboje jak do shotguna to tylko początek atrakcji. Wielofunkcyjną broń można też wykorzystać jako szpadel lub maczetę. To wszystko prawdopodobnie jednak nie na wypadek starcia z kosmitami (choć i to niewykluczone), a lądowania w niewłaściwym miejscu podczas powrotu na Ziemię – np. na drodze gromady wygłodniałych niedźwiedzi.

#9.



Na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej niemile widziani są Chińczycy. Decyzją amerykańskiego kongresu w 2011 roku zawieszono jakąkolwiek współpracę pomiędzy amerykańskimi i chińskimi agencjami kosmicznymi z obawy przed tym, że tym drugim zależy przede wszystkim na wykorzystaniu współpracy do celów militarnych. Czy „kosmiczny ban” to dobry pomysł? Przeciwnicy twierdzą, że w żadnym wypadku. Chińczycy nie zamierzają płakać z braku dostępu do ISS. Zamiast tego dalej rozwijają swój program kosmiczny, planują wysłanie robota na Księżyc i łazika na Marsa, a nawet… budowę własnej stacji kosmicznej.

#10.



Niezależnie od wszystkiego, całą zabawę w Międzynarodową Stację Kosmiczną może zakończyć Rosja. I nie chodzi tu o żadne celowe działania destrukcyjne. Wystarczy – co zapowiadał już Rogozin – przesunięcie funduszy na inne projekty. Rosjanie z niemałą satysfakcją powtarzają, że Rosja może się dostać na ISS bez pomocy Amerykanów, już jednak Amerykanie bez Rosji – nie. Powstaje sytuacja, którą trudno uznać za komfortową, dlatego USA usilnie pracują nad uniezależnieniem się. Być może więc już za jakiś czas pomiędzy ISS a Ziemią kursować będą komercyjni przewoźnicy.

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6

Oglądany: 49137x | Komentarzy: 55 | Okejek: 243 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

18.09

17.09

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało