Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

8 ciekawostek o uzależnieniu od ślizgaczy i wyzwaniu NoFap

69 499  
184   59  
Na upowszechnieniu internetu najwięcej zyskali miłośnicy rozbieranych zdjęć. A teraz coraz częściej trzeba to leczyć…

#1.


Uzależnienie od stron dla dorosłych pod wieloma względami zbliżone jest do bardziej „tradycyjnych” nałogów, jak palenie czy picie alkoholu. Różni się jednak istotnie tym, że zamiłowanie do wielogodzinnych seansów przed komputerem zdecydowanie łatwiej ukryć niż skłonność do całonocnych libacji alkoholowych. Z tego względu trudno ocenić, jak duża jest prawdziwa skala problemu.

#2.



Dzięki powszechnie i bezpłatnie dostępnych stronach z treściami dla dorosłych każdy z dostępem do internetu może w 10 minut naoglądać się więcej golizny niż ludzie dawniej mieli szansę ujrzeć przez całe życie. Nie oznacza to bynajmniej jednak zaspokojenia apetytu – ten rośnie bowiem w miarę jedzenia. Spowszednienie „zwyczajnego” porno prowadzi do łapczywego zainteresowania coraz bardziej ekstremalnymi odmianami.

#3.



W zestawieniu z ekranową fikcją pozbawiona przesadnych udziwnień rzeczywistość staje się zwyczajnie nudna. Stąd już tylko krok do zaburzeń i niedyspozycji, z których niełatwo będzie się wytłumaczyć. Problem tylko nielicznych? Seria badań przeprowadzonych na Uniwersytecie Cambridge wykazała, że problemów z funkcjonalnością przy swojej partnerce doświadczyło nawet 60% mężczyzn (w wieku od 25 lat wzwyż). Ci sami mężczyźni nie mieli żadnych trudności podczas oglądania ślizgaczy.

#4.



W zamierzchłych czasach, tj. w 2003 roku, amerykańska organizacja zrzeszająca prawników rozwodowych przeprowadziła anonimową ankietę, w której zapytała swoich członków o to, jaką rolę w upadkach małżeństw odgrywa internet. Dwie trzecie ankietowanych przyznała, że internet ma istotną rolę, a ponad połowa doprecyzowała, że tym czynnikiem, który skłania do ostatecznej decyzji o zakończeniu związku, jest nadużywanie oglądania stron dla dorosłych.

#5.



Internet postanowił sam wziąć sprawy w swoje ręce (tudzież dokładnie przeciwnie…) i samemu pokazać, że z uzależnieniem można walczyć. Tak powstała inicjatywa NoFap, którą rozpowszechnił Reddit. Zadanie, którego podejmują się już setki tysięcy osób z całego świata, polega ni mniej, ni więcej na powstrzymywaniu się od tzw. PMO (porn0grafii, masturbacji, orgazmu) przez 90 dni, co ma pozwolić na „zresetowanie” mózgu.

#6.



Do wyzwania NoFap uczestnicy podchodzą w różny sposób, samemu ustalając zarówno czas abstynencji – krótszy lub dłuższy niż założone 90 dni – jak i jej zakres, uważając np., że masturbacja bez wizualnej stymulacji jest w porządku albo że nie ma potrzeby rezygnować z normalnego pożycia. Niezależnie od szczegółów, zainteresowanie inicjatywą jest ogromne, co pokazuje, że internet postanowił zacząć leczyć samego siebie.

#7.



Jakie są zalety wzięcia udziału w NoFap? Początkujący liczą na nagły przypływ supermocy – wzrost jasności umysłu, pewności siebie, zdolności do koncentracji. Jakkolwiek wiele z tych zalet jest dość dyskusyjnych, a na pewno indywidualnych, to jedną trudno podważyć – więcej wolnego czasu, który poświęcić można na bardziej produktywne rzeczy. Chociażby na rozmowę z prawdziwymi ludźmi.

#8.



Dlaczego jednak strony dla dorosłych są aż tak przyciągające? Czy istnieje racjonalne wytłumaczenie, dla którego miliony osób na całym świecie dzień w dzień wpatrują się pożądliwie w renderowane na ekranie piksele? Odpowiedź może stanowić tzw. efekt Coolidge’a, na którym bazuje cały przemysł produkujący ślizgacze. Opisuje on wzrost libido wskutek zmiany partnera. Inaczej mówiąc – nowe podnieca bardziej. Kiedy zmiana na nowe wymaga zaledwie jednego kliknięcia, łatwo popaść w nałóg.

Źródła: 1, 2, 3, 4

Oglądany: 69499x | Komentarzy: 59 | Okejek: 184 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało