Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Rodzynki (z) wykładowców - Liceoom

31 600  
5   1  
Zaśpiewaj im kołysankę..."Liceoom to zajefajna sprawa - po prostu beka nieziemska i akcje non stop. Ale normalnie psory, to bazy nie czają, jak się z nich nabijamy. Niektóre lekcje to normalnie melanż taki, że masakra..." - takich licealnych rodzynków u nas nie znajdziesz, bo przez gęste sito selekcji przechodzą tylko te najszlachetniejszych gatunków.

Skąd się biorą dzieci - Biologia

Zajęcia z biologii - coś o krzyżówkach genetycznych:
- Tomasz do tablicy i rozpisz nam tu, co otrzymamy po skrzyżowaniu krowy czarnej z krową białą...
Kolega podchodzi do tablicy, coś tam próbuje bazgrać, by po chwili z przerażeniem w oczach stwierdzić...
- Pani psor z taką krową to ja nie mogę...

Biologia:
- Pamiętajcie, że stosunek do stosunku przed stosunkiem musi być taki sam, jak stosunek do stosunku po stosunku!

Seminarium z bioli:
Prowadzący:
- Oksytocyna steruje orgazmem
Któraś dziewczyna z sali:

- A gdzie to można kupić?

Biologia w jednym krakowskim liceum:
Pytanie na biologii w klasie:
- Powiedz nam, co my jako ludzie mamy z fotosyntezy?
- Eee... wrażenia estetyczne?...

Biologia:
- (...) sysendlaczek uprawia komensalizm...

W czasach starożytnych górali - Historia

Historia, prof. B.:
- A wy dziewczyny jak was widzę to wiem, że chciałybyście gadać o rzeczach bardziej przyjemnych: modzie, synkach, a nawet o seksie! Przykro mi, że muszę was rozczarować, ale historia nie jest przedmiotem sexy!

Historia:
- Nie wygłupiajmy się, komuna już padła - w teorii, bo w teorii, ale padła.

Historyczka:
- Busola była zazwyczaj w kształcie kwadratu, a czasami w kształcie koła...

Historia:
Koleżanka (pytając dlaczego nie omawiamy tematów chronologicznie):
- Dlaczego tak skaczemy?
Prof. K.:
- Bo jesteśmy kangurami...

Historia. Pierwsza lekcja:
- Ja jestem niskociśnieniowcem i im bardziej drę ryja tym mi lepiej. Musicie się do tego przyzwyczaić.

Dziwna logika - Matematyka

Matma w jednym krakowskim liceum:
Profesor na lekcji:
- Zapewne w gimnazjum uczono was, że pierwiastek kwadratowy z -1 nie istnieje. A ja wam mówię, że istnieje i ma się dobrze...

Matematyka:
- Ten układ równań nie ma oczywiście rozwiązania... To znaczy oczywiście, że ma, ale my nie będziemy się tym zajmować.

Matematyka, Dziadek Stach:
U dziadzia jest tak, że nikt na lekcji nie uważa, tylko myśli o tym, ile do dzwonka, żeby dziad nie spytał. Pewnego razu było tak:
S.:
- Jutro będę pytał...
Klasa:
- Ufff...
S.:
- ... więc zacznę dzisiaj...

mgr G.:
- Narysujcie sobie trójkąt ABCD...

Matma, prof. K.:
- Tym wzorem wyliczysz liczbę fistaszków w mojej kieszeni.

Matematyka:
Sorka:
- Trzeci wierzchołek będzie do góry nogami, jeżeli tylko wiemy gdzie trójkąt ma nogi...

Matematyka:
Sorka:
- Wektor AB, mówiąc naukowo, ma zwrot do drzwi.

Dr L., chodząca legenda XII LO:
- No i zbiór smutnych krasnoludków to ewidentnie jest również zbiór pusty! Widział ktoś kiedyś nie uśmiechniętego krasnoludka? Krasnoludki są zawsze uśmiechnięte! A wiecie dlaczego? Bo chodzą sobie po tym lesie, małe są, to trawka je w tyłek łaskocze, to i są uśmiechnięte!

Matematyk again:
- Prawdopodobieństwo zawsze wynosi od 0 do 1. Nie może wynosić 2 ani -1. Oczywiście niektórzy tak mówią. Np. mogę powiedzieć "prawdopodobieństwo że prześpię się z Claudią Schiffer na dużej przerwie wynosi -1", ale nie będzie to prawidłowe z punktu widzenia matematycznego...

Matematyka:
- Przestań myśleć, tylko rób zadanie...

Matematyka:
- Te nieprzygotowania są po to, żebyście mogli być nieprzygotowani, jak wam ktoś umrze, albo ufo wyląduje, a nie - bo wam się nie chciało...

Zażółć gęślą jaźń - Polski

Prof. N. polski:
- Proszę mi oddać wasze prace. Przygotowując się do emerytury zajęłam się zbieraniem makulatury.

Prof. W.:
- Młodzieży polska! Ja WYCIĄGŁAM do was rękę!!!

Polski:
- W tym utworze, między innymi możemy napotkać dorodne cycerony...

Lekcja j. polskiego z panem B.:
Mieliśmy pod rząd dwie lekcje w tej samej klasie, więc po pierwszej wyszliśmy wszyscy na przerwę. Po powrocie pan B. odzywa się do nas w te słowa:
- Jak mogliście zostawić klasę otwartą i do tego jeszcze nie zamkniętą ?!

Polski:
Babka, po stwierdzeniu, że cała klasa zapomniała zadania, wściekła się i strzeliła długawą moralizującą gadkę o pamięci itd., zakończoną takim zdaniem:
- Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek coś zapomniała!

Polski - jakaś praktykantka:
Mieliśmy zastępstwo na polskim z jakąś praktykantką i od pewnego momentu zaczęliśmy spisywać jej rodzynki. Jeden z nich brzmiał tak:
- A na dzisiejszej lekcji zajmiemy się Dziadami częścią 2 a w szczególności częścią 3...

Polski:
Pada pytanie o co mistrzowi chodziło w wielkiej improwizacji, nikt się nie zgłasza, bo polonista straszna kosa, w końcu podnoszę rękę i nieśmiało odpowiadam, na co polonista, przeraźliwie spokojnym głosem:
- Skąd wytrzasnąłeś taką odpowiedź?
Ja jąkając się:
- Zgaduję...
Polonista:
- Jakbyś był pewien, dostałbyś 5, a że zgadujesz, to 4. Siadaj.

J. Polski:
Prof.:
- No więc kogo mam na myśli?
Ucz:
- yyyyyy...
Prof.:
- Nie wydawaj z siebie dźwięków pornofonicznych!

O obrotach ciał nie tylko niebieskich - Fizyka

Fizyka, prof. Cz.:
Nauczyciel:
- Gdybyś kupiła szmatę antygrawitacyjną, to ona by nie spadała!
Uczennica:
- Nie ma takich...
N:
- A sprawdzałaś w supermarketach? Tam wszystko mają!

Fizyka, prof. Cz.:
Z uśmieszkiem na twarzy:
- Ale pamiętajcie, nie każdy stosunek jest odwrotnie proporcjonalny...

Fizyka:
Profesor opowiada spokojnie o pewnej fali dźwiękowej:
- Podczas próby przekraczania dźwięku w samolocie urwały się skrzydła - to było przykre dla pilota...

Fizyka:
Koleżanka kaleczyła jakieś zadanie straszne boki przy tym dając ze znajomości zagadnienia. Belfer na to:
- Jedyny ratunek, to wysłać Cię na jakąś odległą planetę w bardzo szybkiej rakiecie. Ludzkość odetchnie, a ty będziesz młodsza...

Elektrotechnika:
Gość był zabawny i często żartował. Najlepsze jak ogłaszał koniec zajęć:
- Zapraszam na kondensator (przerwę)
Na co ja:
- Dziękuję, opornik.

(fizyka) Tadeusz A.:
- Wy musicie umieć II zasadę dynamiki przez całe życie... Jeśli jej nie znacie, to wyjedźcie gdzieś do Afryki, do dżungli... Nie, to zły pomysł czarni na pewno już znają II zasadę dynamiki...

Fizyka, Tadeusz A.:
- Wy nie znacie funkcji trygonometrycznych??? Ja z nich korzystałem już w 6 klasie podstawówki! Musicie je znać. Są podstawą obycia w życiu!

Fizyka:
Koleżanka wyrwana do odpowiedzi:
- .. więc prawo Kolumba mówi...
Na co prowadzący:
- Kolumb rżnął Indian, a my tu mówimy o Kulombie...

Jaki ten nasz kraj jest piękny - Geografia

Lucygraf, Geografia:
Dwa albo trzy lata temu, w liceum, stoję przy tablicy, odpowiadam z geografii:
- Jaki jest główny przemysł w Żywcu?
- Piwowarski!
- Bzdura! Ty nie wiesz, że w Żywcu jest największa w Polsce fabryka śrubek i nakrętek?!

Geografia w I KLO:
Pani na lekcji pokazuje sposób obliczania za pomocą mapy odległości którą mamy przebyć. W pewnym momencie rysuje znak pierwiastka na tablicy i mówi:
- Mamy tutaj właśnie potęgę i...
- Ale to jest pierwiastek... - odzywa się ktoś z klasy
- Nie...
Przygląda się temu znakowi.
- A może... ja to dawno matematykę miałam...

Geografia:
Nauczyciel przy wystawianiu propozycji oceny:
- Wogóle Sebastian aktywny w tym roku nie byłeś...
- Przeszkadzać nie chciałem...

(samo)Obrona to ważna sprawa - PO

PO:
- Nie interesuje mnie co robisz ze swoją ręką po lekcjach, ale to naturalne w tym wieku...

PO:
Kiedyś prof. tłumaczył mojej klasie jaka jest różnica między ku*wą a prostytutką:
- I pamiętajcie - prostytutka robi to dla pieniędzy, a ku*wa czerpie z tego przyjemność. Kleopatra była ku*wą. (nasz śmiech)... Tu się nie ma z czego śmiać proszę państwa... To wam się przyda w życiu...

Przysposobienie obronne:
Peowiec opowiada nam o tym, jak fachowo zamaskować schron w warunkach bojowych:
- Drzwi mają tak wyglądać, żeby były niewidoczne!

Przysposobienie obronne:
Tłumacząc nam, co się stanie, jak delikwent ulegnie napromieniowaniu po wybuchu bomby atomowej (chodziło o przypadek, że jeszcze żywego człowieka dostarczono w bezpieczne już miejsce):
- Gdy cię tam dowleką, to inni już będą czekać z łopatą i futerałem...

Przysposobienie obronne:
Ćwiczymy resuscytację krążenia i oddechu na kobiecym manekinie. Kolega zaczyna i nie bardzo wie, jak się do tej czynności zabrać. Psor go zachęca:
- Do roboty, jak dziewucha leży i nie protestuje, to aż grzech nie skorzystać !

PO:
Kapitan Planeta o kombatantach itp:
- Kombatant to ktoś, kto dostał kulką między łopatki, albo łopatką między kulki.

Bity, bajty, piksele i inne zboczenia - Informatyka

Inf. z Borysem:
Pierwsze zajęcia w drugiej klasie mat-fiz:
- Jeżeli ktoś myśli o informatyce w ramach zdawania matury to proszę nabyć podręcznik. Napisał go pan XXX i dwie asystentki, ale jak one mu w tym pisaniu pomagały, to ja już nie wiem...

Matura ustna z informatyki (2002 CKU Wr):
Zadanie - napisać program, który przyjmie dane podane z parametru i wypisze w kolorze żółtym komunikat "Twój parametr to: i podany parametr". Na co pytam:
- W jakim języku programowania mam to napisać?
Odpowiedz prof.:
- W dowolnym
- A może być w bash’u?
- Eeee... a co to jest?

Z anielskiej firmy - Religia

Religia:
Ksiądz sobie zażartował. Na to jedna z uczennic:
- Ale ksiądz jest dowcipny!!
A on na to:
- Ja nie jestem dowcipny, tylko doustny!!

Religia:
Religia z ojcem CZ. Pierwsza lekcja wogóle. Ksiądz mówi:
- Chociaż byłem wyświęcony przez biskupa Paetza, nie musicie się mnie bać, chłopcy...

Mgr O.:
- Może nie będziemy śpiewać kolęd, bo widzę, że kolega nam tu próbuje pomagać, ale to brzmi bardziej jak hymn Hitler Jugend.

Religia:
Ksiądz Kutin:
- Byłaś w niedziele w kościele?
Koleżanka:
- Nie
Kutin:
- Oj pójdziesz za to do piekła... Tylko nie schylaj się po węgiel!

Xiądz:
- Pan Jezus to wino w Kanie zrobił dla innych, a nie po to żeby sam się urżnąć...

Wybuchy, białe proszki - Chemia

XII LO: Podsumowanie laborek z chemii:
- Jeśli chodzi o teorię dysocjacji tlenków, to chyba nikomu się jeszcze to nie udało... IIc, wiadomo, musieliście być pierwsi...

Chemia:
Pan Pedagog wykonuje doświadczenie w obskórnych warunkach mojej eks-szkoły, czyli ogólnie: syf, kiła i mogiła; wszystko brudne, stare, wszelkie niezbędne związki chemiczne dawno już przedatowane... Wyciąga z szafki brązową od osadu probówkę (w oryginale była przeźroczysta) mówiąc:
- Bierzemy STERYLNIE CZYSTĄ probówkę, po czym nalewamy do niej potrójnie sterylizowanej wody...
Tu podchodzi do zlewu i wlewa brunatnej kranówy, co to płynęła w rurach naszej szkoły. (Potem dodał jakieś wióry i inne badziewia, co to bardzo reagować ze sobą nie chciały. )
Po zakończeniu "doświadczenia" zwraca się do nas ekologicznym tonem:
- Po zakończeniu doświadczenia wszelkie produkty powstałe w wyniku tej reakcji, ze względu na swoją toksyczność, wlewamy do uprzednio przygotowanego pojemnika na niebezpieczne ścieki.
No i CHLUP! do zlewu...

Lekcja chemii:
- (...) no i te elektrony się ru***ją... eee oczywiście ruszają proszę państwa...

Chemia:
- Wdychajcie... wdychajcie... to trujące

Wredna chemica:
Pierwsza lekcja chemii w liceum, nauczycielka z uśmiechem na ustach przemawia do ciężko przestraszonych pierwszaków:
- Ja wcale nie jestem miła, ja tylko tak wyglądam.

* * * * *

Po ostatnim wyzwaniu, jakie rzuciłem liceom całej Polski, po prostu zarzuciliście nas rodzynkami. Widać, że licealiści nie dają sobie w kaszę dmuchać - tak trzymać!

W dzisiejszych zmaganiach pomogło mi całe grono bojowników. Było Was wszystkich prawie 100 osób, więc nie spósób wymienić każdego z osobna - w każdym bądź razie dziękuję Wam wszystkim!

Ciekawi Was co będzie za tydzień, kto będzie głównym bohaterem rodzynków? Wygląda na to, że będzie to Akademia Medyczna we Wrocławiu, która aktualnie jest następna w kolejce w rankingu Top10. No chyba, że ktoś odbierze jej palmę pierwszeństwa...

A na sam koniec mamy dla was przesłanie od jednej z nauczycielek biologii z liceum, która podczas lekcji o klonowaiu wypowiedziała święte słowa:

- Ja nie wiem po co się klonować, przecież rozmnażanie sprawia tyle przyjemności...


Oglądany: 31600x | Komentarzy: 1 | Okejek: 5 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

28.06

27.06

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało