Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Ciekawostki i historie z tzw. "rozszerzonego wszechświata" Gwiezdnych Wojen

35 382  
203   35  
Dziś przedstawię wam ostatni z zaplanowanych artykułów dotyczących różnych dodatkowych ciekawostek z uniwersum Gwiezdnych Wojen. Ta część zawiera jednak informacje z Rozszerzonego Wszechświata (Expanded Universe), inaczej zwanego Legendami.
Czym są Legendy? Obejmują one wszystkie oficjalnie licencjonowane materiały rozwijające uniwersum Gwiezdnych Wojen wydane do 2014 roku, kiedy ogłoszono, że Rozszerzony Wszechświat nie będzie traktowany jako część rozwijanego wraz z nowymi filmami kanonu. Głównym powodem uznania Rozszerzonego Wszechświata za Legendy jest utworzenie alternatywnej historii (po części VI), która jest obecnie zastąpiona najnowszą trylogią. Również niektóre materiały są ze sobą sprzeczne bądź odbiegają zbyt bardzo od świata Gwiezdnych Wojen, lecz większość zdecydowanie trzyma się całości. Więcej informacji o Legendach znajdziecie tutaj.



Zaczynajmy:

Co znajdowało się w sercu Galaktyki?

Samo centrum Galaktyki w Gwiezdnych Wojnach nie jest zbyt wymyślne. Autorzy kierowali się dzisiejszą wiedzą astronomiczną, przez co w środku tejże galaktyki znajduje się to samo, co w Drodze Mlecznej – supermasywna czarna dziura.
Jednak okolica jądra Galaktyki nie jest dobrze zbadana – odległość między gwiazdami oraz różnymi odpadami kosmicznymi i asteroidami uniemożliwia bezpieczną podróż w nadprzestrzeni. Ponadto zwiększona siła ciężkości i mała odległość między przeszkodami tworzą prawdziwy labirynt, który ciągle zmienia swój kształt. Jedynie kilka droidów było w stanie zrobić zdjęcia czarnej dziurze, która znajduje się w samym sercu Galaktyki.



Dlaczego wybrano DNA Jango Fetta jako materiał do armii klonów?

Już dziesięć lat przed Wojnami Klonów, Darth Sidius rozkazał Hrabiemu Dooku znaleźć odpowiednią osobę do pobrania DNA na potrzeby przyszłej armii klonów, która byłaby w stanie zabijać nawet Jedi. Również powiedział mu, aby pozbył się kultu Bando Gora, stworzonego przez byłą padawan Dooku.

Hrabia postanowił, iż sklonowaną osobą będzie łowca nagród, który poradzi sobie z zabiciem jego byłej uczennicy. Od początku jego faworytem był Jango Fett, gdyż zobaczył kiedyś, jak skutecznie ten najemnik zabijał Jedi w bitwie o Galidraan. Po wysłaniu zleceń najlepszym łowcom nagród, Darth Tyranus czekał w ukryciu na swoich zleceniobiorców.
Z zadaniem poradził sobie Jango Fett, który szybko poddusił Jedi i wziął ją do niewoli. Jednak uczennica została zabita za pomocą mocy przez Dooku, co rozgniewało Fetta. Zażądał zapłaty, lecz Darth Tyranus powiedział mu o swoim planie. Początkowo Jango nie ufał hrabiemu i otruł go podczas rozmowy (jednocześnie nazywając go Jedi), lecz Dooku szybko pozbył się trucizny za pomocą mocy. Wtedy zyskał szacunek najemnika. Fett nie znosił Zakonu Jedi za zabicie jego przyjaciół i zgodził się na sklonowanie własnego DNA w zamian za pieniądze i jednego niezmodyfikowanego klona. Dodatkowo Jango Fett szkolił klony na Kamino, aby wiedziały, jak walczyć z Jedi.



Co stało się z gościem sprzedającym Igiełki Śmierci?

W „Ataku Klonów”, gdy Obi Wan Kenobi usiadł przy barze, pewien diler narkotyków próbował sprzedać mu Igiełki Śmierci. Nazywał się Elan Sleazebaggano i sam był uzależniony od towaru, który sprzedawał. Jedi kazał mu wrócić do domu i przemyśleć swoje życie. Elan wykonał rozkaz i w swoim mieszkaniu podczas kontemplacji rzucił nałóg i przerzucił się na handel bronią i kradzionymi przedmiotami. Udało mu się nawet sprzedać zatrute strzałki Bobba Fettowi, który zjawił się na Coruscant, aby zabić Mace'a Windu (jednak misja najemnika skończyła się niepowodzeniem). Ciężka sytuacja życiowa Elana Sleazebaggano doprowadziła do powrotu nałogu i handlu narkotykami, lecz po Wojnach Klonów znów powrócił do „czystości” i nawet zachęcał innych do zerwania z Igiełkami Śmierci, które niegdyś sprzedawał.



Dlaczego Separatyści zaatakowali Kashyyyk?

Po śmierci Hrabi Dooku, Republika zaczęła robić znaczne postępy militarne. Odbito z rąk wroga wiele planet, a sektory Separatystów zostały odcięte od siebie nawzajem. Miejscem przecięcia kilku ważnych szlaków nadprzestrzennych (hyperlane routes) była neutralna planeta Kashyyyk. Separatyści chcieli, aby Wookie udostępnili swoje szlaki transportowe i pozwolili stacjonować ich flocie. Pomogłoby to odzyskać utracone tereny kosztem wolności lokalnych ludów. Jednak rodzina królewska nie chciała obecności potężnego wojska w pobliżu ich świata, więc wstępnie odmówili.

Problem próbowano rozwiązać dyplomatycznie, lecz Generał Grievous stwierdził, iż nie ma na to czasu. Rozkazał wysłać część sił droidów na planetę, aby „zachęcić” tubylców. Niestety jedna z maszyn zabiła syna króla Wookich, gdyż został zidentyfikowany jako niebezpieczne zwierzę, które zagraża droidowi (w rzeczywistości syn króla udał się na polowanie).

Rozwścieczeni Wookie wypowiedzieli wojnę Separatystom, co skończyło się krwawym oblężeniem planety. Dopiero podczas spotkania rady Jedi mistrz Ki-Adi-Mundi zwrócił uwagę na całą sytuację, mówiąc: „co z atakiem droidów na Wookich?”, po czym przyznano wsparcie mieszkańcom Kashyyyk.



Dlaczego mistrz Plo Koon nosił maskę?

Plo Koon należał do rasy Kel Dorów. Istoty te oddychają powietrzem charakterystycznym dla ich rodzimej planety – Dorin. Składa się ono z helu i pewnej mieszaniny gazów - tzw. „Gazu Dorin”. Inne stworzenia oddychają trującym dla Kel Dorów tlenem, przez co muszą nosić maski na Dorin. Oczywiście działa to w dwie strony. Dlatego poza swoją planetą, Plo Koona widzimy zawsze w masce.



Skąd wzięli się „E.T.” w Gwiezdnych Wojnach?

George Lucas obiecał Stevenowi Spielbergowi umieszczenie easter egga w swoim filmie w zamian za ukazanie figurek przedstawiających postaci z Gwiezdnych Wojen w filmie „E.T – the Extra-Terrestrial”. W „Mrocznym Widmie” widać przez chwilę trzech członków tej samej rasy co tytułowy E.T. W rozszerzonym uniwersum Gwiezdnych Wojen nazwani zostali Asogianami. Żyją na planecie nazywanej „Green Planet” (kolejne nawiązanie) i nie nakładają na siebie ubrań. Wiadomo jeszcze, że sprzeciwiali się wzmacnianiu władzy kanclerza Palpatina, przez co zniewolono ich senatora Grebleipsa.



Jaka historia kryje się za Grievousem?

Pierwotnie nazywał się Qymaen Sheelal i był kaleeshiańskim wojownikiem. Urodził się w czasie wojny z technologicznie bardziej zaawansowanymi Hukami, którzy zniewalali jego współplemieńców. Umiejętności i charyzma Sheelala spowodowały, iż był traktowany wśród swoich prawie jak bóg. Jego przyjaciółka (i prawdopodobnie kochanka) zginęła w trakcie wojny, przez co Sheelal popadł w głęboką depresję (przez co później zmienił swoje imię na Grievous). Po otrząśnięciu się narastała w nim nienawiść do najeźdźców. Po wielu krwawych bitwach udało mu się wypędzić Huków z ojczyzny. Jednak przywódca Kaleeshian nie poprzestał na tym. Jego zamiarem było wytępienie wszystkich Huków, aby zemścić się za całe cierpienie wyrządzone jego ludowi. Hukowie zwrócili się o pomoc do Republiki mówiąc, iż to Kaleeshianie rozpoczęli cały konflikt. W wyniku dyplomatycznych działań wysłano wojsko Republiki, które wypędzało kaleeshiańskich najeźdźców. Dodatkowo nałożono embargo na Kaleeshian, co doprowadziło do klęsk głodu i zubożenia narodu.



Umiejętności Grievousa zapewniły mu sławę sięgającą samego Sidiousa, który rozkazał Hrabiemu Dooku zwerbowanie tego potężnego wojownika. Nie wiedząc o zamiarach Palpatina, Grievous wraz ze swoimi ludźmi poleciał w miejsce świętych grobów plądrowanych przez Huków. Podczas przejmowania znalezionego tam promu nastąpiła nagła eksplozja bomby (podłożonej wcześniej przez Dooku). Grievous został przetransportowany do Geonosis, gdzie następnie był przechowywany w zbiorniku podtrzymującym życie. Gdy się obudził, ujrzał San Hilla, przywódcę Klanu Bankowego.

Najpierw zażądał odstawienia go na rodzinną planetę, aby móc umrzeć wraz ze swoimi ludźmi. Wtedy San powiedział mu o planach przerobienia Grievousa na połączenie organicznej istoty i maszyny zdolnej do zabijania Jedi, oraz o powierzeniu mu dowodzenia nad największą armią droidów w historii. To przerastało Grievousa, który początkowo odmówił, lecz San obiecał, iż zniesie sankcje nałożone na planetę Kaleeshian i spłaci ich dług. Dzięki temu Grievous dołączył do Separatystów.

Dooku rozkazał wmieszanie krwi Sifo-Dyasa w krew Grievousa, co dało mu więcej siły niezbędnej do przeżycia, jednak nie uczyniło go wrażliwym na moc. Przy częściowej odbudowie mózgu zwiększono mu nienawiść do Jedi oraz posłuszeństwo wobec Dooku i Sidiousa. Po tej metamorfozie Grievous dostał miecz świetlny Sifo-Dyasa i rozpoczął swoją krucjatę przeciwko Republice i Zakonowi Jedi. Jego pierwszym zabitym Jedi była Ur-Sema Du, którą musiał zabić, gdyż zbyt wcześnie odkryła istnienie Grievousa.



Co stało się z byłym kanclerzem Valorum?

Po wotum nieufności Valorum ukrył się na dwa lata, aby spokojnie poczekać, aż minie okres jego niesławy. Po tym czasie zaangażował się w ruch pomocy dla uchodźców, którzy utracili domy w wyniku klęsk żywiołowych. Następnie napisał książkę autobiograficzną, lecz nie spodobała się czytelnikom, nie znajdując się w 100 najlepiej sprzedających się książkach, co (biorąc pod uwagę prestiż byłego kanclerza) ośmieszyło Valorum w oczach ludzi.
Po rozpoczęciu Wojen Klonów Valorum powiedział Baleowi Organie, iż nie ufa Palpatinowi oraz że przeraża go zwiększanie władzy przez kanclerza. Również stwierdził, że nie jest tu bezpieczny i musi stąd odlecieć. Organa początkowo nie podzielał zdania byłego kanclerza, jednak po pewnym czasie sam przestał ufać Palpatinowi. Przed odlotem Valorum spotkał się raz jeszcze z Organą i senatorami, którym nie podobała się zwiększająca się władza Palpatina. Senatorowie chcieli, aby były kanclerz został i pomógł im walczyć z narastającą władzą przyszłego Imperatora, lecz ten odmówił. Chwilę po starcie prom eksplodował, zabijając Valorum na miejscu.



Co wiemy o Darthie Plagueisie „Mądrym”?

Publicznie nazywał się Hego Damask i był członkiem spółki finansowej Damask Holdings, InterGalaktycznego Klanu Handlowego oraz Kartelu Huttów.
Należał do ostatnich Mrocznych Lordów Sithów Zakonu Dartha Bane'a. Jego mistrzem był Darth Teneborous, którego zabił mówiąc „Twoja śmierć nastąpi na moje życzenie... twoja śmierć zapoczątkuje nastanie nowego porządku, na czele którego będę stał przez tysiąc lat”. Po zabójstwie Plagueis znalazł się na pustkowiu i musiał przebyć setki kilometrów, aby znaleźć statek kosmiczny w najbliższym kosmoporcie. Podczas podróży uświadomił sobie, że jest ostatnim kontynuatorem spuścizny Dartha Bane'a. Gdy odnalazł statek, szybko poszedł ukryć się w składzie żywności, jednak niedługo po starcie załoga znalazła Sitha. Ten poprosił, aby odstawili go na rodzinną planetę, lecz załoga po przeanalizowaniu wszystkich „za” i „przeciw” nie ufając pasażerowi na gapę powiedziała, iż odstawią go na Ithor i skontaktują z lokalnymi władzami. Lecz to nie wchodziło w grę i Plagueis zabił całą załogę.
Następnie Damask rozwijał swoje finanse i eksperymentował z midichlorianami, aby odkryć tajemnice nieśmiertelności.

Później został podstępnie zaatakowany przez drugiego ucznia Teneborousa – Dartha Venamisa. Jednak agresor szybko został pokonany, a następnie wykorzystywany przy kolejnych eksperymentach Plagueisa. Okazało się, że Venamis miał trzech potencjalnych uczniów, jednak Damask pozbył się ich bez problemu.



Osiem lat później Plagueis i Palpatin rozpoczęli swoją grę. Plagueis pomógł Padme Amidali stać się królową Naboo, jednocześnie współpracując z Gunrayem, który za namową Palpatina zaatakował Naboo. Po rozpoczęciu konfliktu Plagueis namówł Syfo-Diasa, aby zamówił armię klonów, która będzie ufundowana przez Damaska. Dzięki konfliktowi na Naboo Plagueis zmienił swojego ucznia w kanclerza Republiki. Jednak mistrz Sithów nie cieszył się zbyt długo. Plagueis ufał Sidiousowi i przekazał mu całą swoją wiedzę. Dzień przed objęciem stanowiska kanclerza Palpatin zaczął świętować ze swoim mistrzem i upił go, aby ten udał się spać. Gdy Plagueis zasnął, Sidious zabił go za pomocą błyskawic mocy.



Jakie jednostki klonów należały do najlepszych?

Najcięższą jednostką był Blaze Trooper: w skład jego wyposażenia wchodził plecak odrzutowy, miotacz płomieni oraz ciężki pancerz wspomagany, który był w stanie obronić swojego użytkownika przed większością broni ręcznych, a nawet przed pojedynczymi ciosami miecza świetlnego. Blaze Trooperzy często używali swojego rozmiaru podczas starć z wrogiem – lubili walczyć wręcz, a często nawet szarżowali z włączonymi plecakami odrzutowym (zwiększającymi prędkość biegu), przez co zgniatali mniejszych od siebie oponentów. Ich głównym celem było atakowanie fortyfikacji, lecz tak naprawdę przygotowani byli do walki z Jedi.



Jednak jeśli chodzi o najlepiej wyszkolonych, zdecydowanie najlepsi są tzw. Null-class Advanced Recon Commando (ARC). Stworzeni zostali jako pierwsze ludzkie klony na Kamino bez żadnych deformacji, lecz z zawyżoną niezależnością i agresywnymi tendencjami. Początkowo mieli zostać zniszczeni (gdyż nie nadawali się na jednostki liniowe), lecz Kal Skirata, mandaloriański dowódca, postanowił ich wyszkolić. Po pewnym czasie Kaminoanie zaczęli eksperymentować, tworząc kilkanaście klonów o lepszych cechach fizycznych od innych, jednak o mniejszej służalczości. Mimo to Kal Skirata oraz Jango Fett zdołali je wyszkolić, jednak w bardzo okrutnych warunkach.

Do ćwiczeń używano ostrej amunicji, a uczniów torturowano, aby wydobyć od nich „tajne informacje”. Kadetów szkolono w każdym zakresie – od walki za pomocą każdego rodzaju uzbrojenia, przez działania w zerowej grawitacji, po sztukę skrytobójstwa. Żołnierze tej formacji uchodzili za jednoosobowe armie, jednak po kilku latach nastąpiła dezercja w ich szeregach i ostatecznie dołączyli do klanu Kal Skiraty.



Dlaczego Sithowie stawali się „brzydcy” po oddaniu się ciemnej stronie mocy?

Aparycja Sithów wygląda zdecydowanie gorzej od aparycji osobników tego samego gatunku co oni, jednak nieużywających ciemnej strony mocy. Nadal wszystkie przyczyny nie są znane. Nawet Darth Sidious spytał kiedyś Dartha Plagueisa, czy jego ciało też ulegnie deformacji, lecz mistrz powiedział, że sam nie wie. Dodał, iż to i tak nie ma znaczenia, ponieważ siła ciemnej strony jest chorobą, z której żaden Sith nie chce się wyleczyć, a jeśli oznacza to wyraźne oszpecenie, niech też tak się stanie.

Jednak najważniejszy powód został poznany przez Dartha Bane'a. Chodzi tu o niedostosowanie organicznych form życia do wszechmocy, jaką jest ciemna strona mocy. W wyniku przepływu tej siły przez ciało następują uszkodzenia, które nie osłabiają użytkownika, lecz rujnują jego wygląd zewnętrzny.

Znów Darth Revan uważał, iż oszpecanie było odbiciem poświęcenia się Sithów wobec tej mocy i całej Galaktyki.



W takim razie dlaczego część Sithów wygląda normalnie?

Zależy to od kilku czynników. Najważniejszy jest stopień pochłonięcia przez ciemną stronę mocy. Sithowie, którzy bez umiaru korzystają z ciemnej strony mocy stają się znacznie zniekształceni, jednak ci opanowani, jak na przykład Hrabia Dooku (który używał jej jedynie podczas potyczek i eksperymentów), mogli zachować swój wygląd i charakter.

Mimo oszpecenia wynikającego z użytkowania tej mrocznej siły można było wyglądać normalnie. Sithowie potrafili korzystać z alchemicznej Maski. Przykładem może być Palpatin, który wyglądał normalnie podczas panowania Republiki. Jednak po walce z Macem Windu nie był w stanie szybko odbudować swojego kamuflażu, więc skłamał mówiąc, iż to Jedi go zniekształcili (w rzeczywistości ukazało się jego prawdziwe fizyczne oblicze).



Dlaczego Tarkin stał się bezwzględnym dowódcą?

Wilhuff Tarkin jeszcze za czasów Republiki często zgadzał się z Palpatinem i skłonił do swojego punktu widzenia Anakina Skywalkera (np. obaj zaczęli sprzeciwiać się obejmowaniu stanowisk oficerskich przez Jedi). Dzięki swojemu talentowi strategicznemu i lojalności wobec przyszłego Imperatora stał się pierwszym Wielkim Moffem w Imperium Galaktycznym, stając się najważniejszą osobą poza samym Darthem Sidiousem. Miał praktycznie nieograniczoną władzę w sektorze, który kontrolował, jednak brakowało mu bezwzględności mrocznych lordów rządzących galaktyką. Czasem zdarzało mu się odmawiać niektórych haniebnych rozkazów wydawanych przez Imperatora. Oczywiście Palpatin nie był z tego faktu zadowolony, lecz wiedział, iż nie może pozbyć się tak przydatnej osoby jak Wilhuff Tarkin.

W międzyczasie gdzieś zniknął ukochany syn Tarkina – Garoche, który miał pójść w ślady ojca. Był on już admirałem, lecz zaginął w trakcie misji. Na prośbę Wilhuffa Imperator wysłał na poszukiwania samego Dartha Vadera. Palpatin dowiedział się, że Garoche stał się dezerterem. Uciekł, gdyż nie był w stanie wykonywać zbrodniczych rozkazów. Imperator następnie powiedział swojemu uczniowi, żeby zabił niepotrzebnego syna Tarkina. Vader pozbył się Garocha, zawalając cały budynek na niego. Imperator powiedział Wilhuffowi Tarkinowi, że jego syna zabili tubylcy, którzy sprzeciwiali się Imperium. Miało to destrukcyjne działanie na Wielkiego Moffa. Od tamtej pory Tarkin nie wykazywał już żadnej litości, często nawet nalegał, aby użyto jak najbrutalniejszych metod do osiągnięcia zwycięstwa. Od tamtej pory jedyne, co dla niego się liczyło, to potęga Imperium Galaktycznego.



Czy jacyś rycerze Jedi zebrali się po rozkazie 66, aby zabić któregoś z Sithów?

Pewnego razu ośmiu Jedi spotkało się w opuszczonej kopalni na planecie Kessel, na wezwanie mistrzyni Jedi Shaddy. Omawiali tam, co należy zrobić: próbować jak najszybciej pozbyć się Sithów rządzących Imperium (nawet przy użyciu ciemnej strony mocy) czy poczekać na właściwy moment do podjęcia akcji. Zdania były podzielone, czego spodziewała się Shaddy, która chciała od razu podjąć się walki. Dlatego wysłała sygnał charakterystyczny dla Obi Wana, aby sprowokować Vadera, który przybył tam, spodziewając się jedynie swojego byłego mistrza.

Gdy Sith dotarł na miejsce, wykrzyknął imię Kenobiego, lecz jego oczom ukazała się grupa ośmiu Jedi. Obiecał, iż zostawi jednego przy życiu, jeśli zdradzą mu, gdzie znajduje się teraz Obi Wan. Oczywiście Jedi nie posłuchali Dartha Vadera. Sith szybko ruszył do boju, błyskawicznie zabijając dwóch rycerzy Jedi: Sia-Lan Wezz i Ma'kisa.
Vader szybko został otoczony i lekko ranny w plecy, jednak udało mu się wyskoczyć na znajdujące się wyżej schody. Pewna zwycięstwa mistrzyni Shaddy ruszyła na Vadera z tzw. „Klingą z Kortosis” (ostrze z minerału kortosis, które było w stanie wyłączyć na chwilę miecz świetlny). Gdy ta zbliżyła się do Vadera, ten chwycił ją za gardło i zabił.



Sith szybko zabrał broń Shaddy i zaatakował pozostałych pięciu Jedi, dezaktywując broń czterech z nich. Jednak podczas walki z liczniejszymi Jedi, Vader stracił cybernetyczną rękę i został zraniony w nogę. Wtedy powiedział, że się poddaje, lecz rycerz Koffl mu nie uwierzył i chciał go dobić. Zatrzymała go Bultar Swan mówiąc, iż zabicie bezbronnego jeńca nie przystaje Jedi. Koffl w gniewie zabił Bultar Swan i zabrał jej miecz świetlny, próbując wykończyć Vadera. Jednak Sith szybko za pomocą mocy rzucił Klingą z Kortosis (wciąż trzymaną przez odciętą rękę Vadera), która szybko zabiła wściekłego Jedi.

Pozostałych trzech Jedi stało w jednym miejscu, łącząc swoje siły i atakując Vadera, rzucając w niego głazami i sprzętem kopalni. Gdy Sith bronił się przed Jedi, do pomieszczenia wkroczył elitarny oddział 501 legionu, który przytłoczył wrogów Vadera siłą ognia. Dwóch z Jedi zginęło od razu, a ostatni z nich – mistrz Tsui Choi – desperacko rzucił się na Sitha. Vader jednak zatrzymał go za pomocą mocy i Choi został zastrzelony przez szturmowców.

Później Vader opowiedział o całym zajściu swojemu mistrzowi. Imperator ogłosił światu, iż Vader zabił w kopalni na Kessel aż pięćdziesięciu Jedi bez niczyjej pomocy, przez co pozostali Jedi postanowili pozostać w ukryciu i przekazywać swoją wiedzę.



Dlaczego jaskinia w Dagobah znajdowała się pod wpływem ciemnej strony mocy?

Jaskinia w Dagobah była bardzo ważnym miejscem dla wielu Jedi. Luke Skywalker zmierzył się tam ze swoimi lękami, Starkiller odkrył kim naprawdę jest, a Yoda ujrzał mroczną wizję zniszczenia Zakonu Jedi. Jednak skąd zebrała się tam taka siła?

700 lat przed bitwą o Yawin grupa Jedi wyruszyła do układu Bpfasshi, aby rozprawić się z mrocznymi Jedi. Do walki ze zdrajcami doszło na stacji handlowej. Rycerz (o tej samej rasie co Yoda) nazywający się Minch ruszył do boju przeciwko jednemu z mrocznych, lecz został poniżony ze względu na wzrost i nazwano go „padawanem”. Mimo chęci pokonania przeciwnika, Minch przegrał pojedynek, lecz został uratowany przez pozostałych Jedi. Mroczny Jedi popełnił samobójstwo.

Następnie dowódca drużyny ujrzał, jak jeden ze statków opuszcza stację. Jedi wyruszyli za nim w pościg (lecąc swoimi myśliwcami), lecz gdy ścigany pojazd dotarł do Dagobah, dowódca kazał się zatrzymać – burza na planecie mogła zniszczyć myśliwce kierowane przez Jedi. Minch zdecydował jednak kontynuować pościg, przez co musiał lądować awaryjnie na powierzchni nieznanej planety.



Jedi wyczuł mrok, za którym zaczął podążać przez zarośla. Dotarł do jaskini, w której ukrywał się mistrz Mrocznych Jedi. Minch rozkazał mu się poddać, gdyż jego słudzy i tak już zginęli. Jednak mistrz powiedział, że znajdzie sobie nowych – np. Mincha, który chwilę później został nazwany małym i rozgniewanym dzieckiem, a nie Jedi. Wtedy Minch powiedział, że rozmiar nie ma znaczenia i ruszył do ataku, lecz Mroczny Jedi nagle stał się kilka razy większy. Gdy Minch wykonał cios, oponent zmienił się w kilkaset mniejszych wersji samego siebie, które zaczęły zasypywać Jedi. Mistrz powiedział, iż jeśli Minch go powali, to stanie się znacznie silniejszy. Wtedy przestraszony Jedi desperacko zaatakował swoim mieczem świetlnym, trafiając Mrocznego Jedi – okazało się, że cała metamorfoza była jedynie sztuczką. Po wyjściu Mincha ciało rozpłynęło się, wyświęcając jaskinię „potem prawych i krwią nikczemnych”. Po tych tajemniczych wydarzeniach równowaga mocy na Dagobah została na zawsze zmieniona.



Który rodzaj szturmowców był uznawany za najlepszy?

Mroczni Szturmowcy Fazy III należeli do najcięższych i najsilniejszych oddziałów piechoty. Żołnierz należący do tej formacji nosił na sobie niezwykle wytrzymały egzoszkielet i plecak odrzutowy. Po założeniu całego sprzętu na siebie, piechur osiągał prawie trzy metry wzrostu. Arsenał stanowiły wyrzutnie rakiet znajdujące się na ramionach, wmontowane blastery w nadgarstkach kombinezonu oraz trzymane w rękach silne działo obrotowe, które było w stanie przebić każdy pancerz osobisty oraz większość prowizorycznych osłon i tarcz energetycznych. Czasem nazywano tych żołnierzy „chodzącymi czołgami”, jednak mimo wielu zalet kariera Mrocznych Szturmowców Fazy III nie trwała długo, głównie ze względu na olbrzymie koszty wyposażenia.



Znów Szturmowcy Terroru (Terror Troopers) byli cybernetycznie zmodyfikowani, co pozwalało im na użytkowanie specjalnego kombinezonu, który umożliwiał chwilową niewidzialność. Przy dłoniach mieli wmontowane śmiertelnie niebezpieczne szpony. Byli również szybsi i silniejsi od innych ludzi. Głównie wykonywali zabójstwa i walczyli z niedobitkami Jedi.



Na uwagę zasługują też tzw. „Nova Troopers”. Główną zaletą była ich uniwersalność – szybko adaptowali się do każdej z możliwych sytuacji, mogli walczyć pojedynczo lub w grupach, oraz na pierwszej linii lub na terytorium wroga. Dzięki ich szerokiemu zakresowi umiejętności używano ich przy ochronie ważnych osobistości, zwłaszcza podczas obecności dużych tłumów. Od wymienionych wyżej oddziałów wyróżnia ich to, iż nie potrzebują specjalistycznego sprzętu do swoich operacji – jedyną charakterystyczną cechą ich ekwipunku jest pomalowany na czarno pancerz ze złotymi fragmentami, który poza wyglądem nie różni się od pancerza zwykłych szturmowców.



Ilu w ogóle szturmowców posiadało Imperium Galaktyczne?

W źródłach Rozszerzonego Wszechświata nie jest bezpośrednio podana liczba tych żołnierzy. Jednak eksperci i fani oszacowali ją na podstawie wielu wyliczeń, głównie uwzględniając liczbę statków, planet i stacji kosmicznych. W zaokrągleniu Imperator władał 17 miliardami szturmowców.



Która z machin kroczących w Gwiezdnych Wojnach jest największa?

Zdecydowanie najpotężniejszy jest AT-AHT, czyli powiększona oraz lepiej uzbrojona i opancerzona wersja kultowego AT AT. Najprawdopodobniej z prototypów korzystano jeszcze podczas trwania Imperium Galaktycznego, jednak dopiero 127 lat po Bitwie o Yawin znalazł się w stałym uzbrojeniu. Pojazd ten mógł poruszać się z prędkością 80 km/h, posiadał pięciu członków załogi oraz mógł przewozić 60 żołnierzy, 3 dwunożne maszyny kroczące, 8 ścigaczy i 2 tony dodatkowego ładunku. Często całe armie uciekały na sam widok tego olbrzyma. AT-AHT mógł brać udział w walce w każdych warunkach atmosferycznych. Dodatkowo nie posiadał wad standardowego AT AT, takich jak słaby pancerz wokół "szyi" lub łatwych do przewrócenia "nóg".



Który statek kosmiczny jest uznany za największy?

Eclipse (Zaćmienie). Kiedy Imperator stwierdził, iż liczba statków ogromnej Gwiezdnej Floty jest już wystarczająco przerażająca, zdecydował, iż należy wybudować kolejną superbroń, która będzie jednocześnie jego okrętem flagowym. Pojazd ten był pewnego rodzaju połączeniem Gwiazdy Śmierci i Egzekutora.

Pancerz i tarcze tego okrętu były tak silne, iż Eclipse mógł staranować każdy inny pojazd nie odnosząc żadnych uszkodzeń. Poza tysiącami dział, okręt ten był wyposażony w potężny laser, który jednym strzałem mógł przebić się przez tarczę planetarną i uszkodzić skorupę tejże planety. Ten sam laser mógłby zniszczyć Egzekutora (oraz każdy inny statek) jednym wystrzałem.

Ucieczka przed tym gigantem była praktycznie niemożliwa, gdyż posiadał on dziesięć Generatorów Cienia Masy, które skutecznie uniemożliwiają ucieczkę w nadprzestrzeń.
Eclipse mógł przewozić 600 myśliwców TIE, 96 bombowców TIE, 150 000 szturmowców, 100 AT AT oraz wielu Imperialnych Gwardzistów. Stała załoga wynosiła 700 000 ludzi (w tym 4000 strzelców pokładowych). Ukończono go niedługo po zniszczeniu drugiej Gwiazdy Śmierci.



To wszystko, co przygotowałem w tym artykule.

Jeśli przegapiłeś poprzednie części, kliknij w któryś z poniższych linków:
- Część I
- Część II
- Część III

Pozdrawiam, Bloodliner

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20

Oglądany: 35382x | Komentarzy: 35 | Okejek: 203 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało