Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Opowieści nauczycieli, którym uczniowie proponowali seks

128 700  
338   111  
Wielu uczniom (i uczennicom) zdarza się czasem mieć kosmate myśli w stosunku do kadry nauczycielskiej. Niektórzy zbierają się na odwagę i robią krok ku realizacji swoich fantazji. Dziś będzie właśnie o nich.


#1.

Wykładam na uniwersytecie od 16 lat. Flirtowano ze mną tyle razy, że straciłam rachubę. Bezpośrednia propozycja padła jednak dwukrotnie. Nie chodziło o oceny, bo obydwaj dobrze radzili sobie na zajęciach. Jednym z nich był 19-latek, który stwierdził, że z pewnością "dałby radę 30-letniej kobiecie". Udało mi się nie śmiać, głównie dlatego, że bardzo go lubiłam. Oczywiście odmówiłam obydwu. Nie wyciągałam wobec nich jakichkolwiek konsekwencji.

#2.

Uczyłem angielskiego w jednym z południowoamerykańskich krajów. Miałem jedne zajęcia z 25-letnią dziewczyną... Pewnej nocy znalazłem się u niej i skończyło się na tym, że robiliśmy to na stole w kuchni o 5 nad ranem, jęczała ciągle "jesteś moim nauczycielem, to niewłaściwe". Uczę też jej siostrę. Weszła i przyłapała nas na gorącym uczynku. Powiedziałem pierwsze, co przyszło mi do głowy: "Późno wracasz do domu. Za dwie godziny masz egzaminy końcowe".

#3.

Kiedy pracowałem na podyplomówce, miałem studenta, który - gdy dowiedział się, że jestem gejem - zaczął ze mną sporo flirtować. Wyglądał absurdalnie dobrze. Robił takie rzeczy, jak przychodzenie po lekcjach, żeby pokazać przekłute sutki (co wiązało się oczywiście z podnoszeniem koszulki i pokazaniem mi swojego idealnego sześciopaka).

#4.

Mieliśmy spotkania rady pedagogicznej, gdzie dyrektor mówił dosłownie: "OK, muszę powiedzieć wszystkim nauczycielom, aby nie spali z uczniami". Wtedy wszyscy się śmiali i odpowiadali: "Więc z kim mamy sypiać?". Tu następowały kolejne śmieszki i przechodziliśmy do kolejnego punktu.


#5.

...Zapytała, czy mógłbym pokazać, co przegapiła na ostatnim egzaminie. Przyszła do mojego biura. Kiedy kartkowałem zawartość segregatora w poszukiwaniu jej testu, powiedziała: "Zrobię ci loda, jeśli zaliczy mi pan te zajęcia". Sparaliżowało mnie i nie wiedziałem co powiedzieć. Była piękną, młodą kobietą, do tego bardzo przekonującą. To był najlepszy lodzik, jaki kiedykolwiek miałem w swoim 36-letnim życiu. Jak przedwczesny prezent pod choinkę. To było jednorazowe i nie zdarzyło się nigdy więcej. Aha, nie zaliczyłem jej przedmiotu.

#6.

...Jedna dziewczyna, która była słaba, próbowała czegoś. Aż do tej chwili nie mogłem zrozumieć, jak zdała do liceum. Nie potrafiła nawet napisać kompletnego zdania. Pewnego dnia podczas przerwy między zajęciami podeszła do biurka porozmawiać o swoich ocenach. Były tragiczne. "Chciałabym wiedzieć, jak mogłabym poprawić oceny" - powiedziała, po czym od razu przybliżyła się udając, że patrzy na ekran komputera, z jednoznacznym uśmiechem opierając swój biust o moje ramię.

#7.

Byłem wykładowcą, asystentem i profesorem przez dziesięć lat. Jestem strasznie niedomyślny, więc zwykle zdaję sobie sprawę z tego, że ktoś mnie podrywał dopiero kilka miesięcy później. Semestr się skończył, siedziałem w swoim biurze, myśląc o minionych miesiącach. "Ta X była bardzo sympatyczna" - pomyślałem sobie. - "Owszem, wydawała się miła, ale ciągle zakładała bluzki z głębokim dekoltem i... O MÓJ BOŻE!". Wtedy dopiero do mnie dotarło.

#8.

Uczę sztuki w gimnazjum. Siódmoklasista w trakcie lekcji zapytał, czy nie chciałabym mu zrobić loda. Ale nie w taki złośliwy sposób, raczej w stylu "czy mogłaby pani, proszę?". Klasa wyszła na przerwę obiadową. Wspomniany chłopak zjadł posiłek i wrócił do sali ponawiając pytanie. Warto zaznaczyć, że to 12-latek. Starałam się nakłonić go do wyjścia, gdy zaczął argumentować: "Nie ma tu żadnych kamer, jeśli pani nie powie, to nikt się nie dowie", po czym próbował zdjąć spodnie, żeby pokazać mi swojego penisa.

#9.

Byłem asystentem wykładowcy na pierwszym roku Astronomii na Uniwersytecie Kalifornijskim w San Diego. Dwie dziewczyny zawsze prosiły mnie o pomoc i ocierały się o mnie biustem, żeby dostać lepsze oceny. Oparłem się pokusie, choć zdecydowanie były seksowne.

#10.

Miałem uczennicę, która powiedziała, że "zrobiłaby wszystko" za ulgowe traktowanie. Jej intencje były jasne. Zażartowałem odpowiadając: "Wszystko? Zabiłabyś kogoś?". Wydawała się zażenowana, że na to nie poszedłem. Niedługo później zrezygnowała z moich zajęć.

#11.

Szczerze mówiąc, musiałem zmienić pracę, bo zdarzało się to zbyt często. Za każdym razem odmawiałem, bo nie chciałem ryzykować kariery. Potem po 10 latach małżeństwa zostawiła mnie żona. Byłem dość samotny i nie sądzę, że mógłbym powiedzieć "nie" atrakcyjnej uczennicy, która będzie przesadnie przyjazna. Dla bezpieczeństwa obydwu stron odszedłem i zostałem pisarzem.

#12.

Po pewnym egzaminie dostałem maila od jednej ze studentek twierdzącej, że wie, jak kiepsko jej poszło i jest gotowa na wszystko, by podciągnąć ocenę. Nie dostrzegłem seksualnego podtekstu, dopóki nie wspomniałem o tym rodzinie podczas niedzielnego obiadu. Moja mama powiedziała: "Głąbie, to propozycja seksu". "Serio?" odpowiedziałem. Żona tylko przewróciła oczami. Więcej o tym nie gadaliśmy.

#13.

Z tej strony młody singiel, nauczyciel w liceum. Nie wiem, czy powinno mi ulżyć czy mam czuć się urażony, że nigdy nie miałem tego problemu.

Oglądany: 128700x | Komentarzy: 111 | Okejek: 338 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało