Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Joseph Bell, pierwowzór najsłynniejszego detektywa na świecie - Sherlocka Holmesa

20 739  
115   12  
W 1876 roku 17-letni Arthur Conan Doyle wstąpił do Szkoły Medycznej Uniwersytetu w Edynburgu. Jednym z jego nauczycieli był dr Joseph Bell, praktykujący chirurg i świetny wykładowca. Doyle, który już wczasach studenckich publikował swoje opowiadania, był pod wrażeniem pracy umysłu lekarza. Później obdarzył cechami genialnego nauczyciela swego głównego bohatera literackiego - Sherlocka Holmesa.

Kliknij i zobacz więcej!

Joseph Bell przyszedł na świat w 1837 r. w rodzinie doktora Benjamina Bella i był prawnukiem innego Benjamina Bella, wielkiego chirurga, autora bestsellerowego "Systemu chirurgicznego". Wybierając swój zawód, nie był oryginalny i podążył śladami swoich przodków. Po ukończeniu Uniwersytetu w Edynburgu został chirurgiem w Royal Infirmary w Edynburgu i z biegiem czasu zrobił zawrotną karierę, opublikował wiele prac naukowych dotyczących medycyny i został osobistym chirurgiem królowej Wiktorii podczas jej wizyt w Szkocji. Ponadto nie zapomniał o swojej Alma Mater, gdzie prowadził kurs praktycznych ćwiczeń z anatomii i uczył chirurgii.

Arthur Conan Doyle i inni studenci uniwersytetu zapamiętali profesora jako ekscentrycznego mężczyznę. Jego oczy były przenikliwe, ruchy energiczne. Cienki nos niczym u jastrzębia i wysoki wzrost, który cechował doktora Bella, później zostaną przeniesione na detektywa z Baker Street.

Podczas drugiego roku studiów Joseph Bell uczynił Arthura Conana Doyle'a swoim asystentem. Praca ramię w ramię z doktorem pozwoliła młodemu pisarzowi wniknąć głębiej w niesamowitą zdolność przełożonego do natychmiastowego wyciągania wniosków na temat przeszłości pacjenta. Dr Bell zaskakiwał swoich uczniów w ten sam sposób, w jaki telewidzów zaskakiwał doktor House. Zdolności analityczne Bella pozwalały mu tylko na podstawie rzutu okiem na pacjenta określić zawód, narodowość, charakter, a tym samym zidentyfikować problem, stanowiący przyczynę choroby.

Kliknij i zobacz więcej!

Sam Bell wyjaśniał, że najważniejszym narzędziem chirurga nie powinien być nóż, lecz przenikliwe spojrzenie, które niczym pinceta wyłapie każdy drobiazg. Sztukę obserwacji zaszczepiał w uczniach od pierwszego dnia ich edukacji.
Bell mawiał:
W istocie uczeń musi nauczyć się obserwować. Aby zainteresować go tego rodzaju działaniem, my, nauczyciele, sądzimy, że warto pokazać uczniom, o ilu rzeczach można się dowiedzieć po prostu obserwując, rozpoznając pochodzenie, narodowość i rodzaj aktywności zawodowej pacjenta.

Arthur Conan Doyle opisał, w jaki sposób zajęcia prowadził dr Bell.
- Cóż, mój drogi - powiedział Bell, zerkając na stojącego przed nim pacjenta. - Służyłeś w armii?
- Tak, proszę pana - odpowiedział pacjent.
- Ostatnio się pan zwolnił?
- Tak, proszę pana.
- Pułk Highlandzki?
- Tak, proszę pana.
- Sierżant?
- Tak, proszę pana.
- Stacjonujący na Barbadosie?
- Tak, proszę pana.
- Widzicie, panowie - lekarz zaczął tłumaczyć studentom. - Jest osobą dobrze urodzoną, ale zapomniał zdjąć kapelusz, ponieważ nie zdążył się jeszcze przyzwyczaić do etykiety cywila, więc zrezygnował niedawno. Ma pewny siebie wygląd i oczywiście jest Szkotem. Jeśli chodzi o Barbados, uskarża się na chorobę pochodzącą od słoni, typowej dla Indii Zachodnich, a nasze szkockie regimenty stacjonują w tym regionie.

Po opublikowaniu w 1887 roku powieści "Studium w szkarłacie", która dała początek epopei o detektywie Sherlocku Holmesie, Arthur Conan Doyle napisał list do swojego byłego nauczyciela. "Oczywistym jest, że właśnie Panu zawdzięczam pojawienie się Sherlocka Holmesa" - pisał do Bella.

Kliknij i zobacz więcej!

Robert Stevenson, kolejny słynny absolwent uniwersytetu w Edynburgu, gdy po raz pierwszy przeczytał opowiadania Conana Doyle'a, napisał do niego list, wskazując na podobieństwa między Bellem i Holmesem: "Czyż to nie mój stary dobry przyjaciel, dr Joe?". Conan Doyle, rozbawiony, w odpowiedzi napisał do autora "Wyspy Skarbów", że Sherlock Holmes to "nieślubne dziecko Joe Bella i pana Dupina, E. A. Poego (mocno rozcieńczone)".
Wtrącenie pisarza na temat "bardzo rozcieńczonego" wskazuje na cechy Bella, których słynny detektyw nie posiada. Przede wszystkim rzuca się w oczy, że Sherlock jest samotnikiem, fanatykiem własnej profesji, który nie zna rodzinnych radości i trzyma się z dala od życia publicznego. Bell, przeciwnie, był żonaty, kochał swoje dzieci, cieszył się uznaniem i szacunkiem w świecie. Podobnie jak wielu w tym czasie, lekarz palił fajkę, ale nie grał na skrzypcach i nie używał morfiny dla (jak to ujął Holmes) "pobudzenia aktywności umysłowej i rozjaśnienia świadomości".

Życie Bella nie było pełne dramatycznych przygód. Nie był zaznajomiony ze światem przestępczym, choć pewnego dnia z jego wiedzy skorzystał Scotland Yard. W 1888 r. miała miejsce seria morderstw w Londynie, w ubogiej i niezwykle dysfunkcyjnej dzielnicy Whitechapel. Ofiarami były kobiety, które zajmowały się prostytucją. Ich ciała były zmasakrowane - sprawca otwierał jamę brzuszną i wyjmował z nich narządy wewnętrzne. W prasie maniak zyskał miano Jack the Ripper (Kuba Rozpruwacz). Charakter ran wskazywał, że zabójca dobrze znał anatomię i mógł być chirurgiem. Londyńska policja konsultowała się z doktorem Josephem Bellem, ale niestety to nie pomogło w schwytaniu przestępcy.

Kliknij i zobacz więcej!

Pomimo niezaprzeczalnych talentów analitycznych, Bell nigdy nie postrzegał siebie jako detektywa czy kryminalistyka. A tego, czego wielu oczekiwało od Sherlocka Holmesa, chirurg z Edynburga nie mógł dać. W przeciwieństwie do bohatera literackiego, zdarzało mu się mylić w swych diagnozach. Dlatego nie podobało mu się, gdy porównywano go z detektywem z powieści jego znanego ucznia, który poświęcił się literaturze. Bell pisał:
Geniusz i niesamowita wyobraźnia doktora Conana Doyle... czyni jego detektywistyczne historie bezprecedensowo nowymi, ale jest on zobowiązany znacznie mniej, niż uważa, swemu uniżonemu słudze, Josephowi Bellowi.

Doktor Joseph Bell zmarł w 1911 roku w wieku 73 lat. Do tego czasu Doyle napisał o Sherlocku Holmesie trzy powieści i ponad 30 opowiadań, ale historia detektywa na tym się nie zakończyła. Doyle jeszcze wymyśli wiele nowych zagadek dla Sherlocka i Watsona, a na początku 2000 roku BBC nakręci serial "Murder Rooms: Mysteries of the Real Sherlock Holmes", w którym sam Joseph Bell wraz z Arthurem Conanem Doyle'em będą rozwiązywać zagadki tajemniczych zbrodni.

Oglądany: 20739x | Komentarzy: 12 | Okejek: 115 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

19.09

18.09

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało