Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

O tym, jak wybraliśmy się na Bliski, Dziki Wschód - zapowiedź serii

26 004  
215   27  
Zajawka serii związanej z Izraelem i okolicami.


Wybraliśmy się z Kawiakiem Jonesem na Dziki Wschód (jak o Bliskim Wschodzie mówią jego mieszkańcy), żeby przywieźć stamtąd kilka ciekawych opowieści. Poglądy polityczne i religijne odkładamy zupełnie na bok, interesują nas miejsca, ludzie i czas. Dokładniej to bardzo odległy i zamierzchły czas tego regionu, bo naszym głównym celem jest eksploracja speleologiczna jaskiń w Izraelu i na Zachodnim Brzegu Jordanu (jak się okazało, nie powinno się tego nazywać Palestyną), a także podróż przez historię wojen na północnych Wzgórzach Golan.

Tutaj w trakcie odkrywania tajemnic opuszczonej przed wiekami wioski znajdujemy w trawie bardzo dziwne grzyby...


Nie mam nawet pojęcia, jak cała podróż została zorganizowana, wszystkim zajął się Kawiak. Jeszcze zanim tam pojechaliśmy nawiązał kontakty z Druzami z północy czy z założycielem Israeli Caving Group, który miał być naszym przewodnikiem we wszelkich kwestiach związanych z eksploracją jaskiń, a okazał się być jedną z najbarwniejszych postaci w całej opowieści.

- Moran, wojsko zamknęło drogę, to co teraz robimy? - pyta Kawiak z tylnego siedzenia terenówki.
- It's not going to be a problem... - odpowiada Moran, po czym zatrzymuje samochód, włącza napęd 4x4 i zjeżdża na bezdroża, omijając tym samym blokadę i wjeżdżając na obszar zamknięty.
Parę godzin później...
- Moran, dlaczego te wojskowe śmigłowce tak nisko latają? - pyta jego żona.
- Wygląda na to, że czegoś tu szukają. Ciekawe czego...
- Widziałem po drodze samochody straży i z tego co rozumiem - snuję domysły - to właśnie NAS szukają.
- A rzeczywiście! Racja. Zapomniałem - odpowiada Moran.
- Nooo dobra... ale co, jeśli ktoś zamknie na kłódkę bramy wyjazdowe? - swoje domysły snuje Kawiak.
- Meehhh... it's not going to be a problem - typowymi dla siebie słowami kwituje Moran. - Mam w bagażniku wielkie nożyce do metalu.





Ten filmik nagrany był jakąś godzinę po tym, jak w jaskini przy przechodzeniu kilkunastometrowego tunelu z przeciskami o szerokości moich bioder "stanąłem" twarzą w twarz ze śmiertelnie jadowitym wężem, więc wiszące nad głowami wojsko zdawało się być już naprawdę najmniejszym problemem...

- Słyszeliście to? - Spytała Tehila w środku nocy przy naszym tymczasowym obozowisku.
- Jacyś ludzie? - dziwię się, bo nasze namioty rozbiliśmy na jakimś pustkowiu pośrodku niczego. W tym miejscu do rozmowy włącza się Moran.
- Nie, to szakal, słyszę wyraźnie, jak mówi.
- He, he, he, a co mówi? - pytam rozbawiony, po czym nastaje chwilowa cisza w rozmowie, a na twarzy naszego przewodnika maluje się skupienie.
- Nic konkretnego, nawołuje watahę, która jest po naszej drugiej stronie.
- Żartujesz, prawda?
- Nie, on jest przy tamtym wzgórzu, a wataha jest za tamtymi drzewami - w tym momencie usłyszeliśmy odzew watahy. Skubany miał sto procent racji.
- No dobra, ale przecież nie podejdą do nas.
- Nieee... it's not going to be a problem, one nie mają czego tutaj szukać, mogą być ciekawe, ale będą się bały, więc jak jakiegoś zobaczycie, to go ignorujcie, żeby go nie wystraszyć.
- Czyli jak coś do nas podejdzie bliżej, to możemy mieć gwarancję, że ma wściekliznę i że chętnie nas zaatakuje, tak jak wczoraj rozmawialiśmy...
- Tak! Dokładnie! - odpowiedział wyraźnie uradowany, ciesząc się, że tak dobrze przyswajamy przekazywaną nam wiedzę.

A teraz najlepsze z najlepszych: cała zorganizowana przez Kawiaka wyprawa doprowadziła do odkrycia czterech artefaktów sprzed... tysięcy lat i tym samym zasiliła zbiory muzealne i zapisała się w kronikach. Znaleziska w tej chwili poddawane są badaniom na uniwersytecie w Jerozolimie, a wszystkiego co z nimi związane dowiecie się w odpowiednim czasie, już całkiem niedługo.


Ten artykuł to tylko zajawka i rozkład jazdy, dlatego przedstawiamy, czego możecie się tu spodziewać w najbliższych dniach:


1. Jak przez przypadek poznaliśmy się z Kawiakiem i pojechaliśmy zwiedzać bunkry.
2. Ten artykuł
3. Opis wojny sześciodniowej, który wprowadzi Was nieco w temat odwiedzonych przez nas Wzgórz Golan.
4. Druzowie i Wzgórza Golan - część reportażowa.

- Wojna Yom Kippur, który opowie o największej bitwie czołgowej od czasów Bitwy pod Kurskiem.
- Dlaczego mimo swojego mikroskopijnego rozmiaru, Siły Obronne Izraela są 15 siłą militarną na świecie?
- Powódź na pustyni Negew, która w trakcie naszej podróży zabiła 12 osób.
- Eksploracja jaskini Angle Cave niedaleko miejscowości Fassuta.
- Eksploracja jaskini Camun i pierwsze spektakularne znaleziska archeologiczne naszej wyprawy.
- Opowiemy, jak tak naprawdę wygląda szabas, koszerne jedzenie i jakie podejście do życia mają mieszkańcy Izraela.
- Eksploracja jaskini z grobowcem, unikanie wojska i śmiertelnie jadowite węże.
- Nocna eksploracja podziemnego systemu wodnego sprzed tysięcy lat, mijanie się z hienami i... ucieczka przed wojskiem, w dodatku zupełnie bezcelowa.
- O tym, jak przy porannej kawie w krzakach zaskoczyli nas nadzy Żydzi i o Palestynie, która wcale nie chce być Palestyną.
- Eksploracja największej z jaskiń w jakich byliśmy i trochę o tym, jak straż oskarżyła nas o bycie hienami cmentarnymi.
- Na koniec jeszcze o tym, jak na lotnisku Ben Guriona zostaliśmy potraktowani jak potencjalni terroryści.

---

Jeśli będziecie chcieli, to opowiemy też coś o Hummusie, który był nieodłączną częścią tego wyjazdu, a w przerwach między powyższymi artykułami dodamy kilka artów z ciekawostkami i rzeczami, których nie spodziewaliśmy się na Dzikim Wschodzie. Jeśli chcielibyście dowiedzieć się czegoś więcej, to dajcie znać w komentarzach, możliwe, że całkiem chętnie napiszemy o tym artykuł. Wystrzegamy się jedynie polityki i wielu kwestii związanych z religiami. (Tak, wpis z ładnymi dziewczynami z Izraela też jest w planach)

Czekamy na Wasze pytania, oczekiwania i pomysły i na bieżąco będziemy edytować ten artykuł.

- Muszę powiedzieć wam coś o miejscu, w które jedziemy - zaczął Moran. - Tam nie jest bardzo bezpiecznie.
- Jadowite węże, pająki, urwiska, co jeszcze? - dopytujemy.
- Latające kamienie, pociski i koktajle Mołotowa.
- Cooo?
- Spokojnie. It's not going to be a problem. Mamy wzmocnione szyby, po prostu będziemy mieli zamknięte okna, a przed Mołotowami już nie raz uciekałem samochodem, więc tym też się nie martwcie, po prostu musicie wiedzieć, gdzie jedziemy...

I pojechaliśmy...

Oglądany: 26004x | Komentarzy: 27 | Okejek: 215 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało