Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Między nami a kobietami XX

42 063  
9   26  
Mówią, że człowiek jest stworzony do życia w podstawowej komórce społecznej. Na szczęście nie tylko faceci robią co mogą, żeby ten dopust boży osłodzić i sprawić aby życie było lżejsze. Dziś przemówią babeczki, a ty  dowiesz się kto nie ma szans na zostanie Mister Universum.

Tylko dla dojrzałych mężczyzn!Po obejrzeniu filmu "Niemoralna propozycja" moja luba zadała mi tajemnicze pytanie: 
- A gdyby tak tobie ktoś zaoferował milion baksów za noc to poszedłbyś?
Zatkało mnie trochę ale z pewną dozą szaleństwa odpowiedziałem:
- Nie no jasne, przecież oni się w filmie tylko spotkali.
Ale ona drąży temat dalej:
- No, ale gdyby sponsorka chciała coś więcej, no wiesz.
No to mówię że czemu nie - jeśli mam za to dostać milion baksów
Ona niezadowolona:
- A gdyby ona chciała bez prezerwatywy?
- No wiesz , milion dolców to dużo kasy jest!
- Ty skurwie...., a kto dziecko będzie wychowywał?
Zdębiałem, a małżonka przez tydzień się nie odzywała.
Ja jej o to samo nie pytałem. Lepiej nie wiedzieć

* * * * * 

Ona:
- Zrobić ci laskę? - to pytanie akurat wcale nie było głupie.
- Jasne, zapraszam...
- Ale nie długo, bo mnie szczęka będzie bolała.

* * * * * 

Moja (na szczęście) eks była osobą, która z każdym najmniejszym problemem uderzała do mnie. Ponieważ "my rządzimy światem, kobiety rządzą nami", specjalnie mi to nie przeszkadzało (do czasu). Natomiast mój serdeczny kolega od razu się na niej poznał. Pewnego dnia siedzę sobie z nim u siebie. Nagle telefon, oczywiście moja luba z jakimś trywialnym problemem typu "ile łyżeczek cukru dosypać do herbaty". Ja kulturalnie rozmawiam i doradzam, a kumpel chwycił drugi telefon i zaczął dogadywać. No i się zaczęła awanturka. Oczywiście byłem wszystkiemu winien, ale najlepsze stało się na końcu, zanim walnęła słuchawką i ryknęła:
- Zabraniam ci się widywać z moim chłopakiem, masz natychmiast wyjść z jego mieszkania!

* * * * * 

Kiedyś śmigałem z kobietą, którą bardzo interesowało to, co robię gdy nie jesteśmy ze sobą (a tak w ogóle to którą to nie interesuje). Po jakimś czasie owa luba dowiedziała się, że na którejś imprezce przespałem się z jej koleżanką (pepla jedna). Zaczęła mi robić wyrzuty, że jak to przecież mówiłem, że jest dla mnie całym światem i w ogóle takie tam tekściki. Mówi:
-  Jeszcze byłeś tak bezczelny , że z rana po tej zdradzie do mnie zadzwoniłeś i słodziłeś mi cały dzionek.
Co skwitowałem dosyć krótko a dosadnie:
- Kochanie nie ważne kto z kim śpi -ważne dla kogo się budzi.
Wyobraźcie sobie co, ku mojemu zdziwieniu, odpowiedziała:
- No, chyba że tak!

* * * * * 

. Rozmawiam z moja byłą o jakiejś skomplikowanej sprawie. Nie możemy się dogadać, wreszcie mówię:
- No ja nie wiem co ci chodzi po głowie. 
Ona (przeczesując szybko ręką włosy): 
- Gdzie, gdzie?!

* * * * * 

Wsadzam dziewczynie rękę w majtki, a Ona mi szepce:
- Wiesz, ale ja się nie umiem całować.

* * * * * 

Dziewczyna kąpie się w wannie pełnej wody z pianką, z magnetofonem na kolanach podłączonym do sieci, przewija sobie kasetę. Zmroził mnie ten widok, spokojnie mówię:
- Ani drgnij, bo Cię porazi prąd! 
A ona: 
- Skąd, gdzie? Rozgląda się  przestraszona na boki.

* * * * * 

Zakrapiana impreza:
- I tak się wszyscy z nas śmieją, więc może będziemy ze sobą?
- Kocham cię, ale nie wiem czy chcę z Tobą być.

* * * * * 

Standardowy tekst mojej żony:
- Mów ciszej, bo nie słychać jak ci przerywam! 

* * * * * 

Zasłyszane w autobusie (dwie kobietki oczywiście):
- No i się z nim pokłóciłam, a on mi mówi, że ze mną się nie da porozmawiać, bo ja niby ciągle rzucam słuchawką!
- No i co zrobiłaś?
- A co miałam zrobić? Nie będzie mi takich rzeczy wygadywał! Rozłączyłam się natychmiast!

* * * * * 

No, dobrze z racji 20 części Paniom też się należy przepyszny deserek...

Zbudziłam się w nocy, jego w łóżku nie było, wiec po cichu poszłam do drugiego pokoju. Siedział ze słuchawką w ręku i ręką w majtkach. Tekst brzmiał:
- Jestem taki podniecony teraz!
Nagle zobaczył mnie, wyłączył telefon i mówi:
- To nie jest to co myślisz.

* * * * * 

Miałam zejść na dół do pralni, ale moje włosy były wciąż mokre. Poprosiłam więc jego, żeby przyniósł pranie. On na to:
- Nie mogę, bo pracuję teraz - surfował po necie. I dodał:
- Ale możesz włożyć bejsbolówke, bo miss Polski to nie zostaniesz. A może masz zamiar startować?.
Wkurzyłam się na to i odparłam:
- Mam takie same szanse jak ty na Mister Uniwersum.
Stracił humor na resztę dnia.

Dziekuję za uwage. Można wracać do pracy i zbierać kolejne takie teksty od koleżanek i kolegów i podsyłać mi czyli charakterkowi. Tymczasem!

Oglądany: 42063x | Komentarzy: 26 | Okejek: 9 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało