Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Najciekawsze wydarzenia z Polski – zadośćuczynienie za brak ochoty na seks

81 107  
290   77  
Kolejna porcji wiadomości z Polski, a w niej między innymi wyroki polskich sądów, transwestyci i hip-hop, czyli tydzień jak co dzień.

#1. Mężczyźnie zasądzono 40 tys. złotych zadośćuczynienia za utratę ochoty na seks


Zgodnie z wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Łodzi 54-letni mężczyzna powinien otrzymać zadośćuczynienie za to, że utracił ochotę na seks w wyniku wypadku komunikacyjnego. Oprócz obrażeń fizycznych, których doznał, mężczyźnie spadło również libido w rezultacie obrażeń psychicznych. Wcześniej zarówno on, jak i jego żona mieli być aktywnymi seksualnie i zadowolonymi ze swego pożycia ludźmi. Po wypadku mężczyzna zupełnie stracił ochotę na seks, miał też problemy z erekcją, więc próbował leczyć się u seksuologa, który miał mu nawet przepisywać środki farmakologiczne, mające pomóc mężczyźnie osiągnąć stan sprzed wypadku. W związku z powstałą sytuacją mężczyzna skierował sprawę do sądu z żądaniem zadośćuczynienia od firmy ubezpieczeniowej sprawcy wypadku. Sąd pierwszej instancji przyznał mężczyźnie rację, ale ubezpieczyciel odwołał się od tej decyzji argumentując, że w swojej opinii, na której oparł się sąd, biegły stwierdził, że życie seksualne jest ważne dla młodego mężczyzny. Sąd apelacyjny odrzucił jednak wniosek ubezpieczyciela i uznał za niedopuszczalne czynienie dywagacji na temat czyjejś sprawności seksualnej. Mężczyzna w wieku 54 lat nie jest „dziarskim młodzieńcem”, nie jest on również „bardzo starym mężczyzną”, dla którego sfera życia seksualnego nie odgrywa już żadnej roli - podsumował sąd.

#2. W nowej kampanii skierowanej do młodzieży Ministerstwo Zdrowia straszy, że prezerwatywy powodują raka



Ministerstwo Zdrowia wystąpiło z inicjatywą przeprowadzenia kampanii informacyjnej dla młodzieży dotyczącej „problemów, z którymi aktualnie nastoletni uczniowie się zderzają”, jak można wyczytać na stronie internetowej, która powstała przy okazji kampanii. Skądinąd słuszna w założeniach idea wydaje się jednak dosyć osobliwa w wykonaniu. Twórcy kampanii, firma Lechaa Consulting, zamierzają między innymi „kształcić umiejętności dokonywania właściwych wyborów w zakresie zdrowego stylu życia” czy dostarczać wiedzę „nt. organizmu ludzkiego i zachodzących w nim zmian rozwojowych w okresie dojrzewania w perspektywie rodzicielstwa”. W tym celu stworzyli film promocyjny, w którym raczej trudno doszukać się odzwierciedlenia słusznych idei projektu, lecz z pewnością można doświadczyć emocji równych oglądaniu „Kręgu” o drugiej w nocy w ciemnym pokoju. Z filmu dowiedzieć się można między innymi, że antykoncepcja to tak naprawdę samo zło, które przyczyniło się do wzrostu liczby rozwodów i może prowadzić nawet do śmierci, natomiast jednym z proponowanych rozwiązań kontrolowania dzietności miałaby być „naprotechnologia”, czyli popiera przez Kościół Katolicki naturalna metoda planowania rodziny. Na kampanię ministerstwo przeznaczyło prawie 10 milionów złotych. Film zdążył już zniknąć ze strony.

#3. Hiphopowcy wydali płytę z „instrukcją obsługi”, żeby przyoszczędzić na vacie



Premierą płyty Taconafide, czyli duetu najbardziej popularnych wykonawców hiphopowych w Polsce żyją ostatnio chyba wszyscy wielbiciele tego gatunku muzyki w kraju, bo jest to wydarzenie, obok którego nie przechodzi się obojętnie. Choć w przypadku każdego wypustu tej dwójki można mówić o murowanym hicie, to panowie postanowili tym razem jeszcze bardziej podkręcić wyniki sprzedażowe dzięki zastosowaniu jednego prostego triku. Do płyty „Soma 0,5 mg” dołączono książkę, w związku z większą część ceny brutto za cały zestaw można było obłożyć niższym podatkiem, ponieważ książki mają 5-procentową stawkę VAT, zaś płyty – 23%. Na paragonie z płytą dokładnie widać intencje twórców. W cenie 50 złotych brutto, które trzeba było przeznaczyć na zestaw w przedsprzedaży, 40 zł stanowi koszt książki, a pozostałą część koszt płyty. W ten sposób kwota 40 zł została obłożona niższym podatkiem, dzięki czemu więcej pieniędzy zostanie w kieszeni duetu muzyków. Podobne praktyki stają się coraz częstsze i coraz więcej wydawnictw decyduje się na taką formę sprzedaży. Urzędy skarbowe póki co jednak nie ścigają artystów, którzy w ten kreatywny sposób zwiększają swoje dochody. Co ciekawe, książeczka na płycie „Soma 0,5 mg” zawiera między innymi zapisy rozmów obu muzyków z Messengera, ale zdaniem wielu osób treści te nie wnoszą zupełnie niczego ciekawego i przydatnego.

#4. Rafalala zaatakowała i zbluzgała nastolatkę



Jedna z ikon środowisk transseksualnych w Polsce dała o sobie znać publikując w Sieci nagranie ze zdarzenia, do którego doszło na ulicach Warszawy. Na filmie widać, jak wściekła Rafalala oskarża przerażoną nastolatkę, że ta się z niej śmiała, a następnie oblewa ją kawą i przez cały czas terroryzuje lawiną przekleństw. Choć dziewczyna przeprasza – po silnych naciskach Rafalali – i zapewnia, że się z niej nie śmiała, to Rafalala kontynuuje swoją tyradę w przekonaniu o słuszności tego typu metod w wychowywaniu młodzieży. W kolejnym ujęciu na filmie Rafalala przenosi widza do kawiarni i spokojnym jak gdyby nigdy nic głosem tłumaczy, że zachowała się zupełnie normalnie, a dziewczyna z nagrania powinna liczyć się z konsekwencjami swojego postępowania. Dodajmy tylko, że przez cały czas nie wiadomo czy nastolatka się w ogóle śmiała, a jeśli tak, to czy śmiała się z Rafalali. Dalej Rafalala wyjaśnia, że taka już jest – wybuchowa – i nic na to nie poradzi. Sprawa odbiła się szerokim echem w mediach. Do sprawy odniósł się nawet Ośrodek Minotorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych i nawet on ostro potępił zachowanie Rafalali oraz zapowiedział zgłoszenie sprawy do prokuratury.

Do materiału odniósł się Człowiek Warga, czy Maciej Dąbrowski.


#5. Pojawiła się aplikacja, która podpowiada, gdzie znaleźć otwarty w niedzielę sklep



Saga sklepów zamkniętych w niedzielę trwa w najlepsze i szybko się nie skończy. Z dużym zainteresowaniem śledzimy więc kolejne doniesienia medialne związane z tą najbardziej elektryzującą polską telenowelą ostatnich lat. Jakiś czas temu słyszeliśmy o przedsiębiorczych rodakach, którzy ze sklepów spożywczych robią galerie sztuki, a jeszcze wcześniej inspektorzy pracy buntowali się przeciwko pracy niedzielę i sprawdzaniu czy ludzie czasem nie łamią zakazu handlu w niedzielę. Teraz pojawiła się aplikacja, która po zainstalowaniu w smartfonie pokazuje użytkownikowi otwarte w okolicy sklepy. „Niedzielne zakupy” powstały, a jakże, z potrzeby i frustracji. Tak przynajmniej twierdzą czterej studenci, którzy wpadli na pomysł stworzenia aplikacji już w pierwszą zamkniętą niedzielę w marcu. Na razie aplikacja pokazuje otwarte placówki jedynie w większych miejscowościach, ale będzie się to zmieniać z czasem, gdy dodawane będą kolejne miejsca. Choć twórcy sami pracują nad rozwojem aplikacji, to można im pomóc choćby przez zgłaszanie otwartych w niedzielę placówek poprzez formularz dostępny w aplikacji. Aplikacja na razie dostępna jest jedynie na Androida.

Tydzień temu też się działo, dla odmiany na przykład w Warszawie.

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6

Oglądany: 81107x | Komentarzy: 77 | Okejek: 290 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało