Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Te utwory znasz doskonale, ale czy wiedziałeś, że liczą sobie one setki lat?

53 430  
160   48  
Większość tych numerów nieprzerwanie katowana jest przez stacje radiowe, a pewnie i nie raz na jakiejś imprezie pląsała nam nóżka do jednej ze szlagierowych kompozycji, o których zaraz przeczytacie. Mimo że te ponadczasowe kawałki zawsze pachniały świeżością, to tak naprawdę ich korzenie sięgają niekiedy i setki lat wstecz!


Scooter „How much is the fish?”

„Po ile stoi ryba?” - wrzeszczał kiedyś blondwłosy germański artysta o fizjonomii wzorowego posiadacza munduru Hugo Bossa. W tle łomotało sobie rave’owe łupu-cupu, a nasze małoletnie przechodziły w stań błogiego odmóżdżenia. Ten kawałek liczy sobie już 20 wiosen, a ciągle brzmi równie czerstwo jak kiedyś - co w przypadku twórczości Scootera absolutnie nie jest wadą!
Tak to brzmiało:



Charakterystyczny motyw, który słyszymy w tle, to melodia zaczerpnięta z „Son ar Chistr” - bardzo starej, ludowej kompozycji pochodzącej z Bretanii – krainy historycznej początkowo zamieszkanej przez Celtów, a z czasem wypartej przez ludy germańskie. W 1929 roku dopisano do niej tekst, oczywiście w języku bretańskim. Tak brzmi jedna z najbardziej zbliżonych do oryginału, wersja ze śpiewem:


Ostatnio po „Son ar Chistr” sięgnął też szwajcarski folk-metalowy zespół, który na bazie tej znanej melodii stworzył numer odśpiewany w martwym już języku galijskim.


Blackmoore’s Night „Greensleeves”

Czas na coś zdecydowanie bardziej oczywistego, ale moim skromnym zdaniem zasługującego na swoje miejsce w tym zestawieniu. W 1995 roku legendarny, znany z Deep Purple brytyjski gitarzysta Ritchie Blackmoore rozwiązał swój zespół Rainbow i wraz z żoną stworzył zupełnie nowy projekt – Blackmoore’s Night. Artysta zwrócił się ku graniu inspirowanych folkiem, melodyjnych kompozycji. Najbardziej chyba znanym kawałkiem tej grupy jest „Greensleeves”.


Najstarsze zachowane ślady tej kompozycji sięgają XVI wieku, a jej pierwszy druk miał miejsce w 1580 roku i niestety nie dotrwał do naszych czasów. Nie wiadomo dokładnie kiedy ta kompozycja powstała ani kto jest jej autorem. Większość historyków uważa, że „Greensleeves” napisano w okolicach XV/XVI wieku, chociaż są też i tacy, którzy twierdzą, że charakterystyczna melodia liczy sobie 1000 lat!

„Where did you sleep last night?” Nirvana

To szlagierowy numer Nirvany kojarzony głównie ze słynnego koncertu „bez prądu” zarejestrowanego przez stację MTV. To, co słyszymy na nagraniu jest dość wierną oryginałowi przeróbką utworu nagranego w 1944 roku przez Leada Belly’ego – czarnoskórego, folkowego wirtuoza gitary dwunastostrunowej.


Mimo że dzieła Belly’ego często wykonywane były przez współczesnych artystów, to ten konkretny kawałek nie został napisany przez Leada. To tradycyjna amerykańska pieśń ludowa znana bardziej pod tytułem „In the Pines” i znana już była w 1870 roku, a pierwsza wersja, której nuty i tekst zostały spisane na papierze (jako „Black Girl”) pochodzi z 1917 roku - jej autorem był Cecil Sharp.


Elvis Presley „I Can’t help falling in love with you”

To jeden z najbardziej znanych hitów jego wysokości. Numer został potem przerobiony przez podrabianych Jamajczyków z UB40, którzy przypomnieli całemu światu o wielkim talencie Elvisa.


Wpadająca w ucho melodia nie została jednak wymyślona przez Króla. Tym razem za inspirację artyście nie posłużył żaden folkowy pląs, ale „Plaisir d'amour” - barokowa pieśń miłosna napisana w 1784 roku przez Jean-Paula-Égide’a Martiniego.


To nie jedyna klasyczna inspiracja Elvisa. Chyba każde, nawet najbardziej drewniane ucho, usłyszało sporo podobieństw pomiędzy „O Sole Mio” a „It’s now or never”.

„Cotton-eyed Joe” Rednex

W 1994 roku listy przebojów zaatakowała banda szwedzkich obdartusów pozujących na teksańskich rednecków - takich, co to jeżdżą starymi pickupami i dopuszczają się okazjonalnych seksów z własnymi siostrach. Numer „Cotton-eyed Joe” długo trzymał się na listach przebojów i bardzo ładnie pasował do klimatu przaśnego eurodance’u, który gwałcił wówczas delikatne, ludzkie uszy na naszym kontynencie.


Kompozycja ta oczywiście nie jest tworem ostatnich dekad. Zwykło się uważać, że pochodzi on z czasów wojny secesyjnej (1861-1865). Jednakże Dorothy Scarborougha - amerykańska pisarka i znawczyni kultury Teksasu - w jednej ze swych książek napisała, że „Cotton-eye Joe” (tak tytuł brzmi w oryginale) często można było usłyszeć jeszcze przed wojną. Autorka uważa, że piosenka ta była jedną z wielu przyśpiewek czarnych niewolników pracujących na bawełnianych plantacjach. Nie jest to jedyne źródło, które świadczy o tym, że utwór jest bardziej leciwy, niż można by przypuszczać. W najstarszych zachowanych wersjach jego tekst różni się nieco od tego, który znamy z wersji Szwedów.
Tu dla porównania nagranie z 1946 roku (w sieci można znaleźć też i starsze, ale ich jakość pozostawia dużo do życzenia):


Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7

Oglądany: 53430x | Komentarzy: 48 | Okejek: 160 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

20.10

19.10

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało