Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Najciekawsze wydarzenia z Polski – młodsza kochanka to nie jest dobra inwestycja

117 491  
286   133  
Dobrze się zastanów, nim zechcesz inwestować w młodszą kochankę. Niedawny wyrok sądu w tej sprawie podpowiada, że lepiej przeznaczyć tę kasę na przykład na nieruchomości. A co jeszcze ciekawego się działo? Sprawdź.

#1. Sąd rozstrzygnął, że pieniądze wydawane na młodszą kochankę to darowizna, a nie pożyczka


Kwestia finansowania w związku dwojga ludzi to często rzecz niepisana, wynikająca z porządku, który ustala się sam przez się. W związkach starszych mężczyzn z młodszymi od nich kobietami porządek ten ma zazwyczaj bardziej ustalony charakter. Dopóki związek trwa, wszystko wydaje się być w porządku. Problem pojawia się często wraz z chwilą zakończenia związku. Szczególnie gdy jedna ze stron wyraźnie tego nie chce. Tak jak nie chciał tego pewien starszy mężczyzna, który dostał kosza od swojej wieloletniej, młodszej od siebie kochanki. Po zerwaniu odtrącony kochanek złożył do sądu pozew z żądaniem zwrotu 150 tysięcy złotych od swojej byłej kochanki, które – według jego argumentacji – pożyczył kobiecie, a „pożyczał” regularnie, gdy tylko kobieta znalazła się w gorszej sytuacji finansowej. Sąd oddalił jednak żądania mężczyzny argumentując, że w miłości pieniądze się daruje, a nie pożycza. Podobny, ale bardziej dosadny wyrok w podobnej sprawie wydał inny polski sąd, który nie dość, że pozew oddalił, to uzasadniając go orzekł, ze żądanie zwrotu pieniędzy jest „moralnie naganne” i „sprzeczne z zasadami współżycia społecznego”.

#2. Antyszczepionkowcy utworzyli komitet i będą zbierać podpisy pod projektem swojej ustawy



Ruch antyszczepionkowy rośnie w siłę. Nie pomagają zapewnienia autorytetów naukowych, że szczepionki nie powodują autyzmu, ignorowane są dane mówiące, że przez spadającą liczbę szczepień wzrasta liczba zachorowań na choroby, których można by było uniknąć szczepiąc się. Antyszczepionkowcy brną w swoje teorie spiskowe, a ich działalność z dnia na dzień staje się groźniejsza. Teraz udało im się zebrać wystarczającą liczbę podpisów do zarejestrowania komitetu obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej, o czym dumnie poinformowano na facebookowej stronie Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Wiedzy o Szczepieniach STOP NOP. Teraz nowo utworzona jednostka ma 3 miesiące na zebranie 100 tysięcy podpisów pod propozycją projektu ustawy, który może trafić do polskiego parlamentu pod głosowanie. Antyszczepionkowcy dążą między innymi do zniesienia przymusu szczepień i pod sztandarem z hasłami głoszącymi wolność wyboru będą przepychać propozycję, która zagraża nam wszystkim. Jak można przeczytać na stronie STOP NOP, w ramach projektu omawiano również propozycję wprowadzenia obowiązkowego ubezpieczenia dla osób, które nie będą chciały się szczepić, ale „pomysł ten nie zyskał akceptacji”.

#3. Przedsiębiorczy rodak wstawił do swojego sklepu spożywczego obrazy i teraz prowadzi galerię sztuki, która może być otwarta w niedzielę



Temat zamkniętych w niedzielę sklepów będzie wracał co chwila jak bumerang, bo skala przedsięwzięcia i liczba scenariuszy, które mogą z niego wynikać, jest ogromna. Niektórzy dwoją się i troją, żeby tylko ominąć szkodliwe dla nich prawo. Jarosław Trzaska, jeden z przedsiębiorców w Piasecznie, zdecydował razem ze swoimi wspólnikami, że zarządzana przez niego sieć sklepów spożywczych będzie promować lokalnych artystów. Dzięki temu sklepy należące do Trzaski będą mogły zostać uznane za galerie sztuki, a więc nie obowiązuje ich zakaz niedzielnego handlu. W ramach próby w pierwszych trzech sklepach sieci znalazły się prace Leokadii Nastały, która najbardziej upodobała sobie pejzaże, kwiaty i portrety. Trzaska mówi, że dzięki jego posunięciu więcej ludzi będzie mogło obcować ze sztuką, z którą nie mają styczności na co dzień, a przy okazji zrobią sobie zakupy. Obrazy też można oczywiście kupić, a sam właściciel pomoże nawet skontaktować chętnych z artystką. W planach jest też poszerzenie oferty artystycznej.

#4. Nad Białymstokiem w kółko latał samolot, więc oczywiste, że rozpylał chemtrailsy



Mieszkańcy Białegostoku zostali wyrwani ze snu w środku nocy przez odgłos lecącego samolotu. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że samolot leciał bardzo nisko i przez kilka godzin zataczał okrążenia nad miastem. Na drugi dzień samolot powrócił w godzinach późnowieczornych i znowu latał nad Białymstokiem przez kilka godzin. Mieszkańcy miasta nie mogli przez to spać, więc siłą rzeczy snuli domysły na temat pochodzenia samolotu i celu, dla którego latał nad stolicą województwa podlaskiego. Biorąc pod uwagę stopień ich zrozumiałego poirytowania, nie można się dziwić, że samolotowi przypisywano wszystko: od realizowania misji szpiegowskiej (która była tak tajna, że postawiła na nogi całe miasto) po rozpylanie smug chemicznych, tzw. chemtrails, dzięki którym światowe rządy próbują zmniejszyć liczbę ludzi na świecie (a na pewno w Białymstoku). Powód okazał się bardziej prozaiczny, ponieważ samolot robił zdjęcia termowizyjne sieci ciepłowniczej w mieście. Albo tylko chcą, żebyśmy tak myśleli [muzyczka z Archiwum X].

#5. W jednej ze szkół odwołano Tydzień Harry’ego Pottera, bo rodzice uznali, że Harry Potter promuje satanizm



W Szkole Podstawowej nr 3 w Lubartowie miał się odbyć Tydzień Harry’ego Pottera – akcja zainicjowana przez szkolnych anglistów. Chodziło o to, by dzięki najpopularniejszej postaci dziecięcej ostatnich lat wypromować czytelnictwo w szkole. Dzieci bardzo entuzjastycznie zareagowały na ten pomysł i zaczęły same wymyślać kolejne atrakcje i wydarzenia towarzyszące Tygodniowi. Wszystko zmierzało do udanej realizacji planu, gdy w ostatniej chwili dyrektor placówki odwołał całe wydarzenie po tym, jak zażądała tego grupa rodziców. Według nich książki o Harrym Potterze promują satanizm i treści nieodpowiednie dla dzieci, o czym miałyby świadczyć znalezione i przyniesione dyrektorowi fragmenty powieści, w których mowa jest o cmentarzu i spuszczaniu krwi. Dyrektor, który początkowo nie miał żadnych zastrzeżeń co do imprezy, ostatecznie uległ presji rodziców i groźbom, że sprawa trafi wyżej, jeśli dyrektor nie posłucha. Dzieci były tym faktem zdruzgotane, szczególnie że się mocno napracowały podczas przygotowań, szyjąc na przykład kostiumy.

#6. Komisja Etyki Reklamy miała stanąć w obronie kur i ich prawa do posiadania uczuć



Do Komisji Etyki Reklamy wpłynęła skarga od jednej z madek, którą mocno oburzyła jedna z reklam. Madka zarzuciła firmie Ferrero, że w reklamie Kinder Niespodzianki producent daje do zrozumienia, że zwierzęta nie mają uczuć. Poszło o scenę, w której – według oburzonej madki – córka pyta ojca, dlaczego kury nie płaczą, na co ojciec odpowiada, że kury nie płaczą, bo „nie mają w sercu tego co my”. Madka nie potrafiła przeżyć takiego braku empatii i przesłała Komisji Etyki pismo, w którym oburzała się między innymi, że „(...) Jest to reklama głównie skierowana do dzieci. Nie podoba mi się, iż wmawia konsumentom, że zwierzęta nie posiadają uczuć”. Komisja, zgodnie ze swoim statusem, musiała się sprawą zająć, ponieważ w myśl jednego z zapisów Kodeksu Etyki Reklamy „reklamy nie mogą propagować postaw kwestionujących prawa zwierząt”. Komisja napisała do Ferrero z prośbą o wyjaśnienie, a po otrzymaniu od producenta odpowiedzi skargę oddaliła. Powód? Proszę usiąść. W reklamie w ogóle nie pada słowo „kury”, lecz „chmury”.

Bonus:

Nowoczesna odkryła prosty sposób na walkę z przeludnieniem. Czyżby Petru miał licencję pilota i to on latał nad Białymstokiem? #depopulacja #zrobimyto #doitmotherfucker



Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6

Oglądany: 117491x | Komentarzy: 133 | Okejek: 286 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało