Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Czego Kościół nie mówi nam na temat Biblii II

70 440  
305   164  
W poprzednim artykule przedstawiłem pokrótce genezę tekstu NT. Obiecałem kontynuację tematu, której ze względu na dużo okejek nie mogę odmówić, jednak prawie wszystkie znane mi ciekawostki historyczne na temat pism kanonicznych zawarłem w poprzednim artykule.


Dobre meme

Dalsze uszczegółowienie nieuchronnie dążyłoby do dogmatyki, a to kolidowałoby z założoną od początku agnostyczną narracją… Postanowiłem skupić się więc na pismach niekanonicznych i jednym, najsławniejszym pisarzu.
Dlaczego te pisma są w ogóle ważne? Ponieważ pozwalają poznać i zrozumieć mentalność i sposób myślenia ojców założycieli tego kółka rybackiego znad Jeziora Galilejskiego, które w dziwny sposób ma dziś ponad miliard aktywnych członków.

Na początku ogólny zarys klimatu I, II i III w. n.e.

Nowa religia sprzeciwiała się wszystkim i ze wszystkimi miała na pieńku. Żydzi oskarżali chrześcijan o herezję (względem judaizmu), Rzymianie o ateizm i obrażanie religii państwowej. Chrześcijanie nie chcieli służyć w wojsku ani brać czynnego udziału w życiu społecznym. Głosili religię dla plebsu i niewolników. W Kościele nie liczył się stan społeczny, płeć czy posiadany majątek, jedynie wierność zasadom, do końca. Dzisiaj nie jest to takie oczywiste, ale dwa tysiące lat temu taka religia budziła szok, niedowierzanie, obrzydzenie i niebezpieczeństwo wzniecania niepokojów społecznych (chociaż nie, niektórzy dalej tak myślą). O nowej religii myślano w podobny sposób, jak dziś o imigrantach z Afryki. „Porywajo dzieci!”, „kradno i nie integrujo sie!”, „niszczo naszą cyliwizajcę!” Normalnie banda nawiedzonych żuli. Efekt: ciągłe lokalne i ogólnopaństwowe pogromy, kasaty majątków, lwy, stosy, etc. Dla wytrwałych (i odpornych) polecam Martyrologium Rzymskie.

Wspólnoty złożone z rolników, niewolników, wdów i sierot prawdopodobnie nie przetrwałyby bez wykształconych i oddanych swojej misji nauczycieli, którzy spisywali, kopiowali i tworzyli doktrynę. O samej religii można mieć różne zdanie, ale trzeba przyznać, że bycie chrześcijaninem w tamtych czasach wymagało jaj… Były wyjątki, ale o tym za chwilę.
Biorąc pod uwagę powyższe, fascynujące jest ilu wybitnych pisarzy i myślicieli wydał Kościół pierwszych wieków. Oto krótka lista ich najciekawszych dzieł:

Didache

Prawdopodobnie najstarszym katechizmem chrześcijańskim, starszym od części ksiąg NT, była niepozorna instrukcja dla misjonarzy. Zawierała ona elementarne zasady wiary oraz instrukcje w stylu: „jeśli gdzieś nocujesz i nauczasz wiary, to możesz prosić o jedzenie, ale jeżeli nie nauczasz, to powinieneś na jedzenie zapracować”. Tekst jest na tyle pierwotny, że prawie nie widać w nim śladów teologii Pawła.

Pełny tytuł Didache (Nauka dwunastu apostołów)
Księga zaginęła, a o jej istnieniu wiadomo było jedynie z cytatów. Przez przypadek kompletny tekst odnalazł się w XIX w. jednej z przepastnych bibliotek konstantynopolskich, jako fragment manuskryptu z XI w. Tłumaczenie polskie (3 strony czytania) można znaleźć tutaj.

Apokryfy

Jest to szeroka grupa rękopisów zarówno ortodoksyjnych, jak i heretyckich, zawierająca listy, opowiadania oraz traktaty różnych wspólnot i sekt. Część z nich była wciągana do licznych kanonów biblijnych przed IV w., kiedy to ostatecznie zatwierdzono kanon znany do dziś. Kryteriami, jakimi kierowano się przy określaniu kanoniczności tego rodzaju pism, były m.in. (za Wikipedią):
  • niepewne pochodzenie danego tekstu, a więc niegwarantującego przekazu od apostoła – ucznia Jezusa;
  • niezgodność doktrynalna z powszechnymi zasadami wiary, przy czym nie chodziło tutaj tylko o pełną niezgodność, ale o wątpliwe sformułowania czy teorie zawarte w danej księdze czy piśmie;
  • synkretyzm religijny (mieszanie różnych religii) zawarty w treści danego pisma;
  • wątki mitologiczne lub wręcz fantastyczne zawarte w tekście.
Zgodnie z tym kluczem odrzucono szereg dodatkowych ewangelii, które można dziś czytać jako ciekawy kontekst do tych kanonicznych. Na szczęście duża część apokryfów została przetłumaczona na język polski i można je bez trudu pobrać z Internetu (lub kupić jak porządny obywatel w księgarni).
Osobną grupą są pisma gnostyckie, które łączą w sobie kilka różnych systemów wierzeń starożytnych. Ich lektura jest już o wiele trudniejsza i wymaga pewnej wiedzy historycznej (ja nie dałem rady). Kilka przykładowych poglądów gnostyckich (z różnych odłamów):
  • W człowieku istnieje wyraźny podział na ciało, duszę i ducha. Te trzy pierwiastki są w ciągłym napięciu i kłócą się ze sobą.
  • Ludzkość podzielona jest na trzy grupy podporządkowane konkretnym pierwiastkom. Zbawienia dostąpią tylko ludzie duchowi (pneumatycy).
  • Świat duchowy podzielony jest między dobrego i złego boga (Demiurga). Prawda, Miłość, Nadzieja itd. są emanacjami dobrego boga.
  • Kluczem do zbawienia jest gnoza, czyli poznanie wiedzy tajemnej.
Diatessaron


Fragment arabskiego Diatessaronu

Stworzył go Tacjan Syryjczyk około roku 170 n.e. Była to tak zwana harmonia ewangeliczna, czyli zestawienie czterech ewangelii kanonicznych w jedną księgę. Niestety w późniejszym czasie Tacjan został uznany za heretyka, a wszystkie kopie Diatessaronu zostały na wszelki wypadek zniszczone. Informacje o księdze czerpiemy od innych pisarzy syryjskich, którzy często powoływali się na nią. Dysponujemy również fragmentami tłumaczeń.

Orygenes – największy grafoman starożytnego Kościoła

Urodził się w 185 roku w Aleksandrii (obecnie Egipt). Był synem nauczyciela z lokalnej szkoły katechetycznej. W młodym wieku studiował filozofię Platona i Arystotelesa. Wcześnie osierocony (w wyniku prześladowań), już w wieku 18 lat został nauczycielem w odtworzonej po pogromie szkole. Życie osobiste Orygenesa było dość skromne. Nie pił alkoholu, nie jadł mięsa, co gorsza, bardzo dosłownie potraktował werset Mt 19,12 ("jeśli twoja ręka jest ci powodem do grzechu…”) i krótko mówiąc odciął sobie wszelką możliwość grzeszenia… To wydarzenie nauczyło go po latach, że nie należy traktować Biblii w sposób dosłowny. Mając rozległe wykształcenie filozoficzne i duży talent, jako nauczyciel zaczął pisać… Według różnych źródeł napisał około sześciuset ksiąg. Często pomagało mu w pisaniu aż siedmiu kopistów naraz. Święty Hieronim pytał: „Kto z nas przeczyta tyle, ile on napisał?”. Jego szkoła była finansowana przez Ambrożego, zamożnego gnostyka nawróconego na katolicyzm. Kilka najważniejszych pozycji z twórczości Orygenesa to:

Hexapla

W II w. p.n.e. we wspomnianej Aleksandrii powstała tzw. Septuaginta, czyli tłumaczenie Starego Testamentu na język grecki. Opracowanie było na tyle dobre, że do dziś stosuje się je jako jedną z podstaw do współczesnych tłumaczeń. Orygenes jednak nie ufał w pełni Septuagincie (LXX). Stworzył na własne potrzeby zestawienie sześciu różnych tłumaczeń ST w formie jednej księgi. Kolumna obok kolumny, linijka obok linijki, około 6000 arkuszy w 50 tomach. Księgę Psalmów zestawił aż w ośmiu tłumaczeniach.


Zależność pomiędzy starożytnymi przekładami i recenzjami Starego Testamentu

Dzieło zaginęło w VII w. Ocalały fragmenty kopii.

Przeciw Celsusowi

W poprzednim artykule wspomniałem o traktacie pogańskiego autora Celsusa pod tytułem Prawdziwe słowo. Było to bardzo rzeczowe i zgodne z najlepszą ówczesną nauką i filozofią opracowanie dowodzące bezzasadności nowej religii. Celsus w miarę dobrze zapoznał się z Biblią, znał również wiele sekt i odłamów nowej religii. W średniowieczu tego typu publikacje zwyczajnie palono razem z ich autorami, ale w II w. trzeba było zastosować inną metodę. Po kilkudziesięciu latach od wydania Prawdziwe słowo w dalszym ciągu pozostawało nieodpartym oskarżeniem. Na prośbę Ambrożego Orygenes postanowił napisać odpowiedź na zarzuty Celsusa. Zrobił to w typowym dla siebie stylu. Brał tekst, cytował każdy kolejny akapit, a następnie odpowiadał na zarzuty w oparciu o fakty historyczne, filozofię grecką oraz Biblię. Cytował zasady logiki matematycznej, systemy prawne różnych narodów oraz twierdzenia filozofów z różnych szkół. W dzisiejszych czasach niektóre argumenty mogą brzmieć już trochę naiwnie, ponieważ nikt już nie odwołuje się do uniwersalnej moralności, etosu filozofa oraz pobożności jako cnoty.
Dzieło zachowało się w całości (kopie), a dzięki niemu (siłą rzeczy) Prawdziwe słowo w formie pozwalającej na dokładną rekonstrukcję. Ciekawsze fragmenty dzieła można znaleźć tutaj.

O zasadach

Obszerne dzieło dotyczące teologii chrześcijańskiej, w II w. Orygenes zawarł w nim dotychczas ustalone dogmaty i prawdy wiary, które uzasadniał w odniesieniu do filozofii greckiej oraz równie archaicznych dziś moralności i cnoty. Odpowiadało m.in. na takie pytania jak:
  • Czemu Biblia mówi, że Bóg ma twarz i ręce, skoro jest duchem?
  • Czym się różni istota od natury?
  • Czy świat i materia jest odwieczna, skąd się wzięły i jak się zmieniają?
  • Dlaczego chrześcijanie wierzą w daną rzecz inaczej niż żydzi i poganie?
  • Dzieło przetrwało w kilku poważnie różniących się łacińskich przekładach.
Kontrowersje i zatargi z Episkopatem

Orygenes był laikiem (uznawał za szkodliwy związek państwa i religii). Mimo swojej pozycji w szkole (która pod jego kierownictwem stała się największym tego typu ośrodkiem w Cesarstwie) nie był wyświęconym kapłanem. Nie przeszkadzało mu to jednak w wygłaszaniu kazań i nauczań na zaproszenie biskupów z połowy Cesarstwa. W zasadzie problemy miał tylko z biskupem miejscowym, Demeteriuszem. Ten w obawie przed potencjalnymi herezjami nie ufał Orygenesowi. W tamtych czasach było to zrozumiałe. Troska o ortodoksyjność była jednym z najważniejszych zadań biskupów. Z drugiej jednak strony można domyślać się tutaj zwykłej, ludzkiej zazdrości i walki o wpływy.
Kiedy w końcu Orygenes postanowił przyjąć święcenia (w Jerozolimie), biskup Aleksandrii Demeteriusz unieważnił je, argumentując to niepełnosprawnością Orygenesa opisaną na początku tekstu (zgodnie z zasadami prawa Mojżeszowego, kapłan musiał być zdrowy i „kompletny”). Koniec końców, niedoszły kapłan musiał opuścić swoją szkołę i wyjechać z rodzinnej Aleksandrii.

Orygenes przeniósł się do Cezarei, gdzie założył nową szkołę, z potężną jak na owe czasy biblioteką. Tym razem nie musiał już toczyć bojów z biskupem. Poza Demeteriuszem większość hierarchów darzyła go szacunkiem, pomimo licznych kontrowersji doktrynalnych.
Kontrowersje Orygenesa wynikały przede wszystkim z prób tłumaczenia Biblii w sposób alegoryczny, czyli poprzez znajdowanie drugiego, głębszego sensu słów i historii. Potencjalne niebezpieczeństwo stanowiło również posługiwanie się filozofią grecką przy interpretacji Pisma.

Najwięcej jednak kontrowersji Orygenes wywołał na długo po swojej śmierci. Kiedy w IV w. katolicyzm walczył z arianizmem, w trosce o obronę przed herezjami porzucono alegoryczną interpretację Biblii na rzecz interpretacji dosłownej. Ciągle żywy autorytet Orygenesa powodował, że różne sekty, chcąc uwiarygodnić swoje twierdzenia, podpisywały swoje własne traktaty nazwiskiem szanowanego nauczyciela. W efekcie „na rynku” krążyła cała masa dzieł prawdziwych i fałszywych. Dla pewności Kościół potępił wszystkie… Oczywiście te najsławniejsze, o znanej treści i pochodzeniu, zostały zachowane i wykorzystane przy tworzeniu katechizmu, fragmenty innych zostały zarchiwizowane w przepastnych kościelnych bibliotekach. Niestety znaczna większość przepadła w wyniku wojen, pożarów i ludzkiej ignorancji.

Sam Orygenes umarł w 254 r. w wyniku poniesionych w toku śledztwa obrażeń. Nie wyrzekł się wiary.
Powyższe informacje pochodzą ze Wstępów do polskich tłumaczeń O zasadach oraz Przeciw Celsusowi.

Kilka ciekawszych poglądów Orygenesa:
  • Nie wierzył on w stworzenie świata w 6 dni (Heksaemeron). Twierdził, że historia biblijna jest tylko alegorią i nie można jej traktować dosłownie.
  • Uważał, że Mt i Łk opisują dwie różne modlitwy Ojcze nasz i nie należy ich utożsamiać.
  • We wczesnych publikacjach odrzucał modlitwę do Syna na rzecz Ojca (potem zmienił lub złagodził poglądy).
  • Dzielił wierzących na dwie grupy: większą, o słabszej i uproszczonej wierze, oraz mniejszą, uduchowioną, o szerokim wykształceniu teologicznym (pneumatycy).
  • Prawie we wszystkich kwestiach stawiał na poznanie rozumowe prawd wiary.
  • Wszystkie tezy wybiegające poza ustalone prawdy wiary formułował na zasadzie przypuszczeń i starał się niczego nie twierdzić „na pewno”.
Tutaj wypada zakończyć, gdyż część druga osiągnęła już właściwe rozmiary. Wierzę, Drogi Bojowniku, że była ona równie ciekawa i pouczająca, co część pierwsza. (Wariacja na temat stylu Orygenesa).
A tak na poważnie, mam nadzieję, że udało mi się przekazać ciekawą wiedzę w sposób przystępny i możliwie bliski stanu faktycznego. Zapraszam do komentowania treści, weryfikowania informacji i uzupełniania braków.
W ramach tego cyklu mogę napisać również: Dlaczego z Paschy zrobiono Wigilię? (ciekawostki o żydowskich świętach) oraz Dostosowanie ewangelii do współczesnego języka i realiów (tu będzie satyrycznie i prowokująco).

Oglądany: 70440x | Komentarzy: 164 | Okejek: 305 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało