Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Najciekawsze wydarzenia z Polski ostatnich dni – twój urlop w rękach pracodawcy?

84 668  
359   165  
Ofensywa nowych super pomysłów ulepszania polskiego prawa przybiera na sile. Po zakazie handlu w niedzielę i zakazie spożywania alkoholu w plenerze, przyszła pora na powierzenie naszych urlopów w ręce pracodawców. Nareszcie spory o to, kiedy wziąć urlop, będą rozstrzygane szybciej.

#1. Według nowelizacji prawa pracy to pracodawca będzie mógł decydować o urlopie pracownika


„Nowy pomysł rządu” to jedno z tych zestawień słów, które zawsze budzą trwogę w sercu. Coś jak „robiłam dzisiaj test ciążowy” czy „obudziłem się z dziwną blizną w okolicy żeber”. Gdy do „nowego pomysłu rządu” doda się jeszcze „komisję kodyfikacyjną prawa pracy”, możemy być pewni, że wrażeń wystarczy nam na bardzo długo. Już wcześniej pisaliśmy o tym, że wspomniana komisja zamierza pozbawić Polaków możliwości dorabiania poza etatem. Jak się okazuje, to tylko wierzchołek góry lodowej. Miłościwie nam panujący zaproponują też odrabianie przerw na papierosa czy zakaz robienia remontu podczas urlopu. W trosce o jak najlepsze planowanie nam czasu komisja dorzuca właśnie kolejny pomysł – by to do pracodawcy należała ostateczna decyzja o terminie naszego urlopu. Ma to według komisji zapobiec przepychankom pomiędzy pracownikiem a pracodawcą co do ustalenia terminu odpoczynku. Jakby tego było mało, dzielenie urlopu, według założeń nowelizacji, będzie możliwe jedynie jeśli pracownikowi zostanie co najmniej 14 przysługujących dni wolnych. Mniejszą liczbę dni trzeba będzie wykorzystać jednym ciągiem, co może uniemożliwić branie urlopu w długie weekendy lub w przerwach pomiędzy świętami. Może się to okazać szczególnie dokuczliwe w drugiej połowie roku, gdy wielu ludzi ma już wykorzystaną większość urlopu i zachowuje w rezerwie kilka dni na święta listopadowe oraz przerwę między Bożym Narodzeniem a sylwestrem. Według propozycji nowych zapisów niewykorzystane dni po prostu przepadną.

#2. Prokurator, który wystawił nakaz zatrzymania Tomasza Komendy, przyznał, że nawet nie czytał akt zebranych w tej sprawie



Przypadkiem Tomasza Komendy żyje ostatnio cała Polska. Mężczyzna został w 2000 roku skazany za brutalny gwałt i morderstwo na 15-letniej Małgosi Kwiatkowskiej w noc sylwestrową z 1995 roku. Do zbrodni doszło w Miłoszycach na Dolnym Śląsku. 23-letni chłopak został uznany za winnego i otrzymał wyrok 25 lat pozbawienia wolności. Po 18 latach okazało się, że wcześniej niekarany mężczyzna, który za kratkami przeżył prawdziwe piekło, jest niewinny. W 2017 roku prokuratora zatrzymała innego mężczyznę, Ireneusza M., który najprawdopodobniej jest jedną z osób faktycznie biorących udział w makabrycznej zbrodni sprzed lat. W związku z zatrzymaniem i przesłuchaniem Ireneusza M. prokuratura wystąpiła do Sądu Penitencjarnego o zwolnienie warunkowe dla Komendy. Prokuratura doszła do wniosku, że w sprawie Komendy dopuszczono się olbrzymich niedopatrzeń. Dziennikarze „Kuriera Lubelskiego” dotarli do prokuratora Stanisława O. W rozmowie z dziennikarzami O. przyznał, że swoją opinię o sprawie wyrobił sobie na podstawie opinii śledczych, którzy dostarczyli rzekome dowody. Co więcej, były już prokurator – skazano go za korupcję – stwierdził nawet, że miał wątpliwości co do jakości dostarczonych opinii, ale uznał, że skoro dowodów jest tak dużo, to nie ma podstaw do tego, by Komendy nie zatrzymać. Dzisiaj 42-letni Komenda jest już na wolności i najprawdopodobniej będzie starać się o odszkodowanie za zmarnowane życie.

#3. BBC zrobiło krótki materiał o Warszawie



Podróżnicza sekcja BBC, BBC Travel, przygotowała krótki reportaż na temat polskiej stolicy. Autorskie rozważania przeplatane są w artykule wypowiedziami mieszkańców o codziennym życiu w Warszawie, faktami z historii miasta oraz przydatnymi lifehackami dla osób chcących odnaleźć się w dynamicznie funkcjonującej metropolii. Autorka artykułu próbuje wskazać jak najwięcej pozytywnych cech Warszawy, pisze między innymi o nieoczywistym uroku miasta, który skrywa się w różnych zakamarkach Warszawy niczym piękno warszawskich budynków schowane za fasadą brudu. Słowami jednego z rozmówców, który przeprowadził się do Warszawy 20 lat temu, autorka zachwyca się stacją narciarską między blokami, tropikalną plażą nad Wisłą i dzikimi zwierzętami w środku miasta. Dalej jednak straszy, że „gorsze od zimna w Warszawie są jedynie szare zimy i krótkie dni”, ale za chwilę już pociesza za pośrednictwem kolejnej osoby – która sprowadziła się do Warszawy z Łodzi – że „życie staje się prostsze wraz z nadejściem lata”. Jeden z rozmówców autorki ostrzega, że życie w Warszawie toczy się bardzo szybko i należy brać to pod uwagę przed przyjazdem do stolicy. W zaprzyjaźnieniu się z ludźmi pomaga zdecydowanie nauka języka polskiego (według rozmówcy angielski nie pozwala nawiązać bliższej relacji z mieszkańcami Warszawy). A już w ogóle najszybszym sposobem zdobycia przyjaciół według rozmówców jest wspólne picie wódki. Ale nie w drinku, tylko prosto z kieliszka.

#4. Mistrzostwa świata w piłce nożnej do lat 20 w 2019 roku odbędą się w Polsce



Polska zorganizuje kolejną dużą imprezę piłkarską. Na spotkaniu FIFA w kolumbijskiej Bogocie zdecydowano bowiem, że po finałach EURO 2012 i EURO do lat 21 w zeszłym roku, przyszłoroczne mistrzostwa świata do lat 20 odbędą się w naszym kraju. Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Zbigniew Boniek uważa, że kolejna duża impreza piłkarska w Polsce to wyraz zaufania, jakim darzy nas FIFA. Polska była jednym z dwóch kandydatów pozostałych w walce o organizację mistrzostw. Na ostatniej prostej pokonaliśmy Indie. Co ciekawe, oba kraje znalazły się w podobnej sytuacji. Polska gościła w zeszłym roku reprezentantów do lat 21, a Indie – do lat 17. Według indyjskich mediów na korzyść Polski przemówiły bardziej sprzyjające warunki klimatyczne w terminie rozgrywania turnieju (w maju i czerwcu w Indiach panują bardzo wysokie temperatury) oraz fakt, że tylko jedna z sześciu poprzednich edycji mistrzostw U-20 odbywała się w kraju należącym do europejskiego związku piłkarskiego UEFA, Turcji. Decydujący mógł być również fakt, że poprzednią edycję mistrzostw U-20 organizował inny azjatycki kraj, Korea Południowa. W każdym razie polscy działacze się cieszą, ponieważ będą mieli doskonałą okazję uświetnić stulecie powstania Polskiego Związku Piłki Nożnej.

#5. Kontrolerzy Państwowej Inspekcji Pracy protestują przeciwko pracy w niedzielę, polegającej na sprawdzaniu, czy ludzie czasem nie pracują w niedzielę



Ledwo zdążyliśmy otrząsnąć się ze skutków pierwszej niedzieli, podczas której sklepy były zamknięte, a już przyszła druga. O samym zakazie handlu w niedzielę mówiło się wiele jeszcze zanim wszedł w życie. Wyliczano placówki objęte handlem, ale podawano też długą listę wyjątków. Przytaczano też absurdalne próby obejścia nowych przepisów, jak w przypadku galerii handlowej, która chciała stać się dworcem. Wiele mówiono o możliwych konsekwencjach wprowadzenia nowych przepisów, część się nawet sprawdziła, jak w przypadku wydłużenia godzin pracy sklepów w sobotę i wcześniejsze ich otwarcie w poniedziałek. Całe przedsięwzięcie jest tak duże, że nawet jego pomysłodawcom nie udało się przewidzieć wszystkich następstw wprowadzenia nowego prawa. Choć związkowcy z „Solidarności”, którzy w Sejmie złożyli projekt ustawy o zakazie handlu, szumnie zapowiadali, że „przywrócą matki i ojców ich dzieciom”, to w tych szumnych zapowiedziach ewidentnie zapomnieli o dopracowaniu ustawy. Przeoczono na przykład fakt, że ktoś będzie musiał sprawdzać, czy ludzie nie pracują w niedzielę i będzie musiał to robić pracując w niedzielę. Zgodnie z prawem będą to inspektorzy PIP, którzy… nie pracują normalnie w niedzielę, chyba że „w wyjątkowych przypadkach”. Jak tłumaczy Money.pl, trudno tu mówić o wyjątkowości, gdy w grę wchodzi wykonywanie podstawowych zadań, do których stworzono PIP. W związku z tym mogło dojść do sytuacji, w której Państwowa Inspekcja Pracy najprawdopodobniej sama łamie przepisy, których przestrzegania powinna pilnować, przeciwko czemu protestują teraz inspektorzy PIP.

Yo dawg, we heard you like inspecting people, so we created a law forbidding people from working on Sunday, so you could inspect people on Sunday as part of your inspection job you do not do on Sunday.

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5

Oglądany: 84668x | Komentarzy: 165 | Okejek: 359 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało