Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Pięć skandalicznych wpadek firm farmaceutycznych

75 033  
224   131  
Wpadki, kompromitacje i wychodzące na światło dzienne nieuczciwe zagrywki – takie rzeczy zdarzają się w każdej branży. O ile jednak można wybaczyć słabe jakościowo produkty np. firmom odzieżowym, to już wtopy w branży farmaceutycznej zawsze godne są największego potępienia. Szczególnie jeśli rzekomo skuteczne, pieruńsko drogie lekarstwo to nic niewart bubel okraszony potężną kampanią reklamową.


Lekarstwo na alergię, na cukrzycę, na raka na wszystko

W 1919 roku młodziutki absolwent jednej z amerykańskich szkół medycznych – doktor William Frederick Koch – oznajmiał wszem i wobec, że odkrył skuteczną terapię na raka. Kilkanaście lat później genialny naukowiec wprowadził na rynek „glyoxylide” – w jego opinii lek o cudownej formule leczący praktycznie każdą chorobę, od alergii aż po zaawansowane nowotwory.



Za jedną ampułkę tego fantastycznego leku trzeba było zapłacić 25 dolców. Klientów, którzy uwierzyli w działanie preparatu doktora Kocha było sporo. Problem w tym, że ten wspaniały lek wcale nie radził sobie z wymienionymi dolegliwościami.
W tej sytuacji sprawą zainteresowała się FDA – Agencja Żywności i Leków, która wzięła pod lupę podejrzany preparat. Wkrótce okazało się, że sprytny uczony zrobił interes życia, sprzedając ludziom za horrendalnie wysoką cenę ampułki z kilkoma kroplami destylowanej wody!
Zanim udało się oszusta postawić przed sądem i sukinkota ukarać za jego niecny występek, Koch dał dyla do Brazylii. Co zaskakujące, fałszywy lek jeszcze przez wiele lat sprzedawany był… w Meksyku.

Nie myj zębów. Wystarczy, że będziesz płukał paszczę naszym produktem!

Znana na całym świecie marka produkująca preparat do płukania jamy ustnej, Listerine, zasłynęła z kilku paskudnych wpadek reklamowych. W 1976 roku firma chwaliła się, że szczypiący w język płyn nie tylko odświeża oddech i pomaga zwalczyć niebezpieczne bakterie, ale także jest doskonałym remedium na ból gardła i przeziębienia. Ten ostatni wniosek kosztował właścicieli tej marki sporo kasy. Po tym, jak FDA nie znalazła absolutnie żadnego związku Listerine z leczeniem infekcji dróg oddechowych, firma musiała zapłacić karę ponad 10 milionów dolarów za publikowanie fałszywych informacji.



Niecałe trzy dekady później firma zasłynęła inną kampanią reklamową. Tym razem preparat miał być równie skuteczny co czyszczenie zębów nicią dentystyczną. Taki slogan wywołał falę oburzenia ze strony amerykańskich stomatologów. Okazało się, że w badaniach przeprowadzonych na zlecenie firmy wzięły udział jedynie osoby o wyjątkowo zdrowych dziąsłach i zębach. Ponadto mimo że płyn do płukania ust może i faktycznie pomaga w utrzymaniu dobrej kondycji dziąseł i płytki nazębnej, to absolutnie nie chroni przed próchnicą tak, jak robi to codzienne, regularne czyszczenie klawiatury za pomocą nici dentystycznej.
W 2005 roku amerykański sąd orzekł, że kampania reklamowa Listerine była nie tylko kłamliwa, ale i wręcz niebezpieczna dla publicznego zdrowia.



Zabójczy antybiotyk

W 1937 roku na amerykańskim rynku pojawił się Elixir Sulfanilamide – antybiotyk skuteczny w leczeniu takich chorób, jak ból gardła czy nawet i rzeżączka. Mimo że już przed pojawieniem się tego produktu w aptekach wiadomo było, że produkt ten nie jest zbyt bezpieczny, to nikt nie miał z tym większego problemu, bo w tamtym czasie nie istniały żadne podmioty odpowiedzialne za testowanie leków przed ich wypuszczeniem na rynek. Nie trzeba było przeprowadzać nawet doświadczeń na zwierzętach – preparat po prostu trafiał do obrotu i tyle.



Gdy tylko ruszyła sprzedaż Elixiru, od razu pojawiły się doniesienia o pierwszych zgonach wśród jego użytkowników. Lek ten bardzo łatwo było przedawkować, co często kończyło się tragicznie.
Po tym, jak prezydent Roosevelt dostał list od zrozpaczonej kobiety opisującej śmierć swojej córki, sprawą stworzenia restrykcji dot. wprowadzania nowych leków na rynek zajął się amerykański kongres i już w 1938 roku ustanowiono FDA. Każdy producent medykamentów musiał przeprowadzić serię testów swoich produktów na zwierzętach, a następnie przedstawić wyniki tych doświadczeń niezależnej komisji, która decydowała o tym, czy lek nadaje się do sprzedaży czy nie.

Pękające cycki

Mimo że wielu facetów wolałoby spotykać się z dmuchaną lalą, niż iść do łóżka z kobietą, która zafundowała sobie operację powiększenia piersi, to zabiegi implantowania sobie sztucznych cycków od lat cieszą się ogromną popularnością. Od początku lat 90. jeden z potentatów w produkcji silikonowych wkładek – francuska firma Poly Implant Prothèse – przez niemalże 20 lat wypuszczała na rynek 400 tysięcy takich produktów rocznie! Aż do roku 2009, kiedy to nagle wielu paniom cycki zaczęły… pękać.



Okazało się, że od 2001 roku firma oszczędzała na materiałach, korzystając z przemysłowego, niespełniającego absolutnie żadnych medycznych wymogów silikonu. Koszt produkcji implantów zmalał o całe 90% za cenę trwałości materiału. Wkładki pękały, co prowadziło do wewnętrznych infekcji i przedostawania się do ciała pacjentek toksycznych substancji.
Gdy sprawa wyszła na jaw, francuski rząd zalecał wszystkim kobietom, które skorzystały z implantów Poly Implant Prothèse, aby jak najszybciej je sobie usunęły. Na taką procedurę zdecydowało się prawie 700 pań. Jednocześnie firma zalana została potężną ilością pozwów sądowych i wkrótce ogłosiła bankructwo.

Talidomid – prawdopodobnie największą wpadka w historii medycyny

W 1953 roku uczeni z RFN stworzyli lek o działaniu przeciwwymiotnym, przeciwbólowym i uspokajającym, a w odpowiednich dawkach – usypiającym. Preparat był na tyle skuteczny, że szybko trafił do obrotu w ponad 50 krajach świata. Sprzedawany był bez recepty pod rożnymi nazwami. Dopiero po kilku latach zauważono związek pomiędzy działaniem talidomidu a poważnymi uszkodzeniami płodów. Na świat przyszło 12 tysięcy poważnie upośledzonych fizycznie dzieci, z których 1/3 zmarła niedługo po urodzeniu. Ofiary leku najczęściej mają silnie deformacje ciała, a także częściowy lub całkowity zanik kończyn.



Lek został momentalnie wycofany ze sprzedaży. Na tym jednak sprawa się nie skończyła. Parę dekad później niesławny preparat ponownie trafił pod lupę uczonych. Ci odkryli, że talidomid, mimo całego zła, które uczynił, jest wynalazkiem cholernie skutecznym jako środek zapobiegający odrzutom organów po przeszczepach oraz jako lek uśmierzający niektóre z symptomów AIDS, szczególnie w zaawansowanym stadium tej choroby. Potwierdzono też jego wyjątkową skuteczność w leczeniu jednego z nowotworów krwi, a nawet i trądu!
Mimo wielu głosów sprzeciwu talidomid wrócił więc do obrotu z zastrzeżeniem, że jest to preparat dozwolony tylko dla osób nie będących w ciąży, a najlepiej – nie planujących posiadania potomstwa w przyszłości.

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6

Oglądany: 75033x | Komentarzy: 131 | Okejek: 224 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało