Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Najciekawsze wydarzenia z Polski z ostatnich dni – ile zarabia polska prostytutka

127 122  
445   82  
Polska to tak interesujący kraj, że zasługuje na własne podsumowanie. Oto najciekawsze rzeczy, które wydarzyły się u nas w ostatnim czasie.

#1. Wyliczono zarobki polskich prostytutek


Prostytutka w Polsce może liczyć średnio na 183 zł za godzinę pracy oraz 1732 zł za całą noc. Są to stawki uśrednione, w których nie uwzględniono różnych zmiennych. Gdy weźmie się pod uwagę wiek prostytutki, średnia stawka rośnie i wynosi 209 zł za godzinę dla kobiet w wieku 18—25 lat. Im starsza kobieta, tym średnia stawka bardziej spada – kobiety w wieku powyżej 45 lat życzą sobie średnio 132 zł za godzinę. Na wysokość stawki mają również takie czynniki jak waga, wzrost czy miejsce pracy. Nie jest zaskoczeniem, że najwyższe stawki mają kobiety szczupłe (średnio 199 zł bierze kobieta poniżej 50 kg wagi), oferujące swoje usługi w Warszawie (254 zł) i wysokie (246 zł w przypadku kobiet powyżej 180 cm wzrostu). Na drugim końcu skali znajdują się prostytutki z Piotrkowa Trybunalskiego (129 zł), z wagą powyżej 80 kg (133 zł) oraz poniżej 160 cm wzrostu (166 zł). Raport został przygotowany przez firmę Sedlak & Sedlak na podstawie analizy 10 650 ofert prostytutek z Polski.

#2. Ministerstwo Finansów pracuje nad podatkiem od hipotetycznych zysków dla firm, które unikają płacenia podatków w Polsce



Według nowelizacji ustawy, która ma wejść w życie od początku 2019 roku, przedsiębiorcy przenoszący aktywa, siedzibę, stały zakład albo rezydencję podatkową za granicę, a jednocześnie nierealizujący zysków kapitałowych w Polsce, zapłacą od nich podatek. Innymi słowy, jeśli przedsiębiorca przeniesie swoją działalność lub jej część do innego kraju przed zapłaceniem podatku w Polsce, to urząd skarbowy zmusi go do zapłacenia tego podatku, wyliczając mu jego wysokość „w oparciu o pewne założenie dochodowości przenoszonego majątku”. Hipotetyczny zysk ma być wyliczany jako różnica pomiędzy wartością rynkową przenoszonego za granicę majątku a kosztami jego nabycia lub wytworzenia, które wcześniej nie zostały zamortyzowane. Nowe przepisy zostaną dostosowane do wymogów unijnych, gdzie podobne rozwiązanie funkcjonuje już od dłuższego czasu. Nowe rozporządzenie w praktyce będzie oznaczać, że próba przeniesienia części aktywów za granicę może, mimo pewnych ograniczeń dla fiskusa, takich jak kondycja finansowa firmy, skończyć się podwójnym opodatkowaniem.

#3. Deweloper przesadził drzewo zamiast je wycinać



Przy ulicy Pełczyńskiego na warszawskim Bemowie powstaje nowe osiedle mieszkaniowe. Na osiedlu rośnie okazały dąb, który do tej pory kolidował z planami zabudowy. Drzewo zapewne czekałby los podobny do losu innych drzew, które uniemożliwiają budowę bloku mieszkalnego, i po uzyskaniu przez dewelopera odpowiednich pozwoleń zostałby zwyczajnie ścięty. Jednak NC Investment, firma odpowiedzialna za budowę osiedla, wolała drzewo przesadzić zamiast je wycinać. Trwająca 5 godzin operacja przenoszenia dębu póki co powiodła się i drzewo znalazło nowe miejsce na zapuszczenie korzeni. Nie wiadomo jeszcze, czy warunki panujące w nowym otoczeniu spodobają się drzewu, więc chętnie będziemy obserwować rozwój sytuacji. Deweloper natomiast podkreśla, że woli uprawiać politykę odmienną od polityki większości deweloperów i stara się promować swoją postawę w całym środowisku. Nie bezinteresownie, rzecz jasna, ponieważ osiedla z terenami zielonymi sprzedają się lepiej niż zabetonowane blokowiska.

#4. Rząd odkrył, że budowa mieszkań kosztuje



Chodzi o mieszkania z programu Mieszkanie Plus, który umożliwiałby wynajmowanie mieszkań na preferencyjnych warunkach oraz z opcją wykupu. Szumne zapowiedzi rządu i szeroko zakrojona kampania promocyjna nijak się jednak mają do rzeczywistości, ponieważ brakuje chętnych deweloperów, którzy chcieliby stawiać budynki mieszkalne po cenach proponowanych przez rząd. A to właśnie niskie ceny (budowy i w konsekwencji wynajmu) miały stać się motorem napędowym całego przedsięwzięcia. Ówczesna premier Beata Szydło obiecywała, że czynsz w mieszkaniach z programu Mieszkanie Plus będzie kształtować się na poziomie 10–20 zł za metr kwadratowy. Teraz wiadomo, że uzyskanie tak niskich cen będzie niemożliwe. Powołana przez nowego premiera Mateusza Morawieckiego Rada Mieszkalnictwa, która kieruje rozwojem programu, analizuje nową sytuację i będzie próbowała się z nią uporać. Jednym z proponowanych rozwiązań są państwowe dopłaty do czynszu dla najbiedniejszych. Rząd miałby zaproponować deweloperom warunki rynkowe, a różnicę wynikającą z większego czynszu pokrywałby najbiedniejszym najemcom polski podatnik.

#5. Padła krowa, która uciekła z transportu do rzeźni



Nie udało się ocalić krowy rasy limousine, która pod koniec stycznia uciekła gospodarzowi z Bukowa w województwie opolskim. Krowę wyprowadzano ze stodoły jako jedną z przeznaczonych na ubój, gdy nagle zerwała się i uciekła, przewracając ogrodzenie z metalowej siatki, dała nura do wód Jeziora Nyskiego i popłynęła na sąsiednią wyspę. Brawurowa ucieczka odbiła się szerokim echem w ogólnopolskich mediach, a w sprawę „krowy, która uciekła spod topora” zaangażował się nawet Paweł Kukiz, który apelował o ocalenie zwierzęcia. Apele pewnie by poskutkowały, ponieważ starosta nyski zobowiązał się do ocalenia krasuli, ale w wyniku niefortunnego biegu wypadków zwierzę padło. Na krowę urządzono obławę i choć udało się ją załadować na przyczepę traktora, to w transporcie krowa padła. Zwierzę prawdopodobnie nie wytrzymało stresu wywołanego próbą złapania. Jeden z weterynarzy biorących udział w akcji wyznał, że bardzo zasmuciła go wiadomość o śmierci krowy, ale zaznacza, że nie można było pozwolić, by krowa dalej biegała na wolności, bo i tak podupadłaby na zdrowiu.

#6. Upubliczniono rejestr wydatków Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego za 2017 rok, a tam między innymi kurs jazdy na nartach za 100 tys. złotych



Urząd Komisji Nadzoru Finansowego znalazł się w centrum uwagi z powodu pobudzających wyobraźnię wydatków, których dokonał w 2017 roku. W upublicznionym na Wykopie, liczącym 27 stron i kilkaset pozycji raporcie znajduje się wiele całkiem racjonalnych wydatków, takich jak serwis klimatyzacji czy szkolenie z obsługi Excela, jednak poza „oczywistymi” wydatkami lista zawiera też sporo takich, które na pierwszy rzut oka wyglądają kuriozalnie. Jak bowiem uzasadnić wydatek 103 tysięcy złotych na kurs narciarski dla urzędników pracujących w KNF-ie? Albo dlaczego kurs nauki języka angielskiego dla przewodniczącego Komisji, Marka Chrzanowskiego, kosztował 18 tysięcy złotych? Jak bowiem wyliczyli użytkownicy Wykopu, nawet przy mocno zawyżonej stawce 100 zł na godzinę nauki przewodniczący musiałby pobierać lekcje średnio co drugi dzień. Rodzącym się domysłom sprzyja również brak szczegółów dotyczących rozdysponowywania środków. Na przykład ile stron liczył polsko-angielski tekst, który wysłano do „weryfikacji” za ponad 11 tysięcy złotych? Kuriozalne wydają się również wydatki na zlecenia, którymi (przynajmniej w teorii) zajmuje się na co dzień Komisja, takie jak układanie pytań egzaminacyjnych z zakresu finansów czy audyt finansów w różnych instytucjach. Niektórzy sugerują, że taki audyt przydałoby się teraz zrobić w Komisji Nadzoru Finansowego.

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6

Oglądany: 127122x | Komentarzy: 82 | Okejek: 445 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało