Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

5 ważnych rzeczy, które dzieją się na świecie, ale mogliście je przegapić II

119 106  
301   125  
Świat jest olbrzymi, co nie oznacza jednak, że dostarcza samych głupich wydarzeń. Wręcz sobie nagrodę i poczytaj od czasu do czasu o czymś ważnym.

#1. W Rosji rośnie liczba zachorowań na AIDS, bo Rosjanie uważają, że AIDS to wymysł Zachodu


Podczas gdy w większości miejsc na świecie liczba nowych przypadków zachorowań na AIDS systematycznie spada, w Rosji wyraźnie zaznacza się odwrotny trend – w ciągu ostatnich 10 lat liczba zarażonych wirusem HIV w Rosji wzrosła o 149%. Eksperci uważają, że tendencja wzrostowa po części wynika z wiary dużej części Rosjan w teorię spiskową, że AIDS to choroba wymyślona przez Zachód. Tysiące osób gromadzą się na internetowych forach i grupach dyskusyjnych, gdzie we własnym gronie „udowadniają” sobie, że HIV to „największa bujda XX wieku”, a leki na HIV to trucizna, którą lekarze przepisują pacjentom, by czerpać zyski od chciwych korporacji. Tymczasem już 900 tysięcy Rosjan jest zarażonych wirusem HIV lub ma AIDS, a w ciągu godziny przybywa średnio dziesięciu zarażonych. Eksperci tłumaczą, że sytuacji nie sprzyja niemal całkowity brak zainteresowania tematem ze strony władz oraz kompletny brak edukacji w zakresie zagrożeń i leczenia HIV i AIDS. Po usłyszeniu diagnozy wiele osób zwraca się ku alkoholowi i narkotykom i zaczyna przeglądać wątpliwej jakości strony internetowe, gdzie pseudospecjaliści zalecają szarlatańskie, niemające nic wspólnego z nauką terapie, polegające choćby na spożywaniu owoców o „cudownych” właściwościach. Coraz więcej słyszy się o rodzicach, którzy z powodu swoich poglądów odmawiają swoim dzieciom leczenia. Eksperci już mówią o epidemii HIV, która może wybuchnąć lada dzień.

#2. Coraz więcej osób będzie preferować cyfrowe kontakty seksualne



Nadchodzi nowa era – era, w której potrzeba nawiązywania intymnych relacji międzyludzkich drogą tradycyjną zostanie częściowo zastąpiona potrzebą spełnienia seksualnego w świecie wirtualnym. „Digiseksualizm” to zaspokajanie popędu seksualnego za pośrednictwem dobrodziejstw świata cyfrowego, takich jak inteligentne seks-lalki czy filmy pornograficzne w trójwymiarowej rzeczywistości. Sądzi się, że wraz z dalszym wzrostem popularności tego typu technologii rosnąć będzie również liczba ludzi, którzy znajdą seksualne zaspokojenie za ich pośrednictwem, ponieważ człowiek nie będzie w stanie dać digiseksualiście tego co technologia. Psychoterapeuci przewidują, że ludzie będą wkrótce nawiązywać bliskie relacje z seks-robotami, bo te stają się coraz bardziej inteligentne: potrafią rozmawiać – jeszcze w ograniczonym zakresie – ze swoim właścicielem, opowiadać dowcipy i uczyć się, a jednocześnie nie czują oporu przed robieniem rzeczy, przed którymi wzbrania się partner. Specjaliści wskazują, że zanim kontakty seksualne ze sztuczną inteligencją staną się normą, będą traktowane jako rodzaj parafilii, czyli zaburzenia takiego jak fetyszyzm czy sadomasochizm. Z czasem jednak będzie się to zmieniać, o ile kontakty ze sztuczną inteligencją nie wymkną się danej osobie spod kontroli i nie zaczną przez to wpływać negatywnie na jej życie. Najprawdopodobniej digiseksualizm będzie pogarszał relacje między prawdziwymi partnerami i stanie się przyczyną rozwodów, ale – jak oceniają eksperci – przyniesie więcej pozytywnych niż negatywnych skutków, pozwalając wielu osobom znaleźć spełnienie.

#3. Coraz mniej wiedzy czerpiemy ze szkoły – wolimy kształcić się sami



Kiedyś trudno było sobie nawet wyobrazić inne miejsce do pozyskiwania wiedzy niż tradycyjna szkoła. Internet zmienił pod tym względem wszystko. Łatwy dostęp do zasobów wiedzy eksperckiej z całego świata sprawił, że coraz więcej ludzi rezygnuje z kontynuowania edukacji w szkole, a w najlepszym razie traktuje ją jako zwykłą konieczność do odbębnienia minimum, by móc w końcu rozwijać prawdziwe zainteresowania. Nie od dziś wiadomo, że rezultat czynności wykonywanych z pasją będzie o wiele lepszy od mechanicznego utrwalania z góry narzuconych regułek. Jak szacują eksperci, już tylko jedną trzecią wiedzy czerpiemy ze szkoły – resztę zaś wypełniają lekcje od rodziców, korepetytorów i czerpane z internetu. Internet otworzył przed nami szerokie, dostępne niemal za darmo w porównaniu z kosztami tradycyjnej edukacji, możliwości rozwijania interesujących nas umiejętności, które możemy nabywać bez ruszania się z domu. W artykule opublikowanym w „Focusie” autor przytacza przykłady samouków, którzy zmienili świat. Wśród nich znajduje się między innymi Elon Musk, który zrezygnował z nauki na Uniwersytecie Stanforda po dwóch dniach, Quentina Tarantino, który w wieku 16 lat porzucił naukę na rzecz pracy w wypożyczalni kaset wideo, Hansa Zimmera, od którego po dwóch tygodniach uciekł nauczyciel gry na fortepianie, czy Franka Lloyda Wrighta – twórcę klasyków współczesnej architektury z dorobkiem naukowym w postaci zaledwie dwóch semestrów na uniwersytecie.

#4. Na amerykańskie półki trafiły pierwsze genetycznie modyfikowane jabłka



Jabłko odmiany „Arctic” to jedno z pierwszych modyfikowanych genetycznie produktów spożywczych stworzonych bardziej z myślą o konsumentach niż farmerach. Jabłko bowiem nie brązowieje pod wpływem tlenu i przez to może leżeć dłużej nawet po przekrojeniu. Uzyskanie takiej cechy możliwe było dzięki modyfikacjom genetycznym polegającym na zidentyfikowaniu, a następnie usunięciu z jabłek genu odpowiedzialnego za produkcję enzymu powodującego brązowienie owoców po zetknięciu z tlenem. Gen został odkryty przez australijskich naukowców z Commonwealth Scientific and Industrial Research Organisation, a z jabłek usunięto go w laboratoriach kanadyjskiej firmy biotechnologicznej Okanagan Specialty Fruits. Pierwsze uprawy zmodyfikowanych w ten sposób genetycznie jabłek ruszyły w 2003 roku. Po latach realizowania wymagającego procesu biotechnologicznego i jeszcze trudniejszych zmagań z amerykańską biurokracją, w listopadzie 2017 roku pierwsze jabłka odmiany „Arctic” trafiły na półki wybranych amerykańskich supermarketów. Ale i to nie oznacza jeszcze sukcesu. Jak wskazują badania, Amerykanie zachowują umiarkowaną ostrożność względem produktów modyfikowanych genetycznie, mimo że pierwsze produkty oznaczone skrótem GMO weszły na tamtejszy rynek niemal ćwierć wieku temu, a ich liczba systematycznie rośnie. W tym momencie trudno wieszczyć sukces czy porażkę nowej odmiany jabłek, ale poczynaniom Okanagan przyglądają się bacznie inni producenci zaangażowani w uprawy modyfikowane genetycznie, ponieważ rezultat może okazać się punktem odniesienia dla ich działalności.

#5. Krowie bąki są jeszcze większym problemem, niż wcześniej sądzono



Od dłuższego czasu wiadomo, że wypasające się na polach krowy znacząco przyczyniają się do zmian klimatycznych na Ziemi. Beknięcia i bąki wydobywające się z krów stanowią źródło metanu, który przedostaje się do atmosfery i wzmacnia efekt cieplarniany. Wychodzi jednak na to, że problem jest jeszcze poważniejszy, niż wcześniej sądzono. Poprzednich pomiarów dokonano w oparciu o modele bazujące na przestarzałych danych z 2006 roku, natomiast najnowsze zlecone przez NASA obliczenia wskazują, że krowy emitują do atmosfery o 11% więcej szkodliwego metanu. Jakby zmiany klimatyczne nie były kwestią wystarczająco złożoną, to trudności klimatologom nastręcza również sam sposób mierzenia poziomu krowiej emisji, ponieważ nie da się w jednoznacznie określić, ile metanu emituje dana krowa. Znaczenie ma tutaj wielkość zwierzęcia, ilość spożywanego przez nie jedzenia czy sposób pozbywania się jego odchodów przez hodowcę. Jedną z przyczyn możliwego wzrostu poziomu metanu w atmosferze jest fakt, że dzisiejsze krowy są większe od krów z 2006 roku, gdy dokonywano pomiarów, a więc potrzebują więcej jedzenia, przez co emitują więcej gazów. Istotny może być też sposób obchodzenia się z odchodami krów – europejscy hodowcy utylizują odchody w sposób, który znacząco ogranicza uwalnianie się z nich metanu, natomiast hodowcy w Ameryki Północnej wolą, by proces ten był możliwie najbardziej opłacalny, co powoduje, że względy środowiskowe schodzą na drugi plan. Sądzi się również, że duży wpływ na światową emisję metanu mają krowy z krajów rozwijających się z Azji, Afryki i Ameryki Południowej, gdzie najważniejsza jest efektywność produkcji, a nie sposoby jej kontrolowania.

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5

I nie zapomnij zobaczyć, co ważnego działo się wcześniej.

Oglądany: 119106x | Komentarzy: 125 | Okejek: 301 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało