Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Moje Życie Jest Wspaniałe - Wasze historie, które skończyły się happy endem

64 155  
201   62  
Dziś znów same historie z happy endem.

#1. Ciekawe, jak długo będzie udawać, żeby nie wyszło na jaw

Zadzwoniłem do Magdy i zaprosiłem ją na randkę. Dopiero na miejscu się zorientowałem, że zadzwoniłem do innej Magdy, niż chciałem. Koniec końców, jesteśmy dwa lata po ślubie, a ona o tej pomyłce nic nie wie.

#2. A więc alkohol to nie zawsze zło?

Działo się to 4 grudnia 2008 roku. Impreza studencka z okazji Barbórki. Po wypiciu słusznej ilości wódki stwierdziłem, że poderwę dziewczynę, w której kochałem się od 4 lat studiów. Jakież było moje zdziwienie, kiedy się udało. W trakcie imprezy przyssaliśmy się do siebie już do rana. Szkopuł w tym, że już miałem dziewczynę od jakichś 6 lat. Efekt taki, że studencka miłość miała wyrzuty moralne, a 6-letni związek zerwałem ze względów moralnych. Kolejne pół roku podrywałem tym razem na trzeźwo studencką miłość. Teraz dzięki pijackiej odwadze mam wspaniałą żonę i kosmicznie fajnego synka. MŻJW!

#3. Ciężki start

Moi rodzice są alkoholikami. Mama od wielu lat cierpi na depresję i ma myśli samobójcze. Ja sama, już jako nastolatka, nadużywałam alkoholu i narkotyków. Mam blizny po samookaleczaniu i byłam bardzo bliska popełnienia samobójstwa. Na szczęście kilka lat temu wyjechałam za granicę, daleko od mojego starego życia i od rodziny. Ktoś mnie pokochał, ja się ogarnęłam. Dzisiaj mam 32 lata, jestem mamą wspaniałych dzieci, uprawiam sporty, spełniam się w pracy, otaczają mnie wspaniali ludzie i mam mnóstwo planów na przyszłość. Aż się łezka w oku kręci, kiedy pomyślę ile mam szczęścia! MŻJW!

#4. No, udało im się

Kiedy byłam w Londynie, zerwał ze mną chłopak. Trochę doszłam do siebie, ale ciągle miałam zły nastrój i byłam w słabej kondycji psychicznej, więc postanowiłam poprawić sobie humor na czacie. Kliknęłam opcję "RULETKA" i czekałam, aż wylosuję rozmówcę. Po dłuższej rozmowie z wylosowanym szczęśliwcem okazało się, że mamy wiele wspólnego. Kiedy poznaliśmy się trochę bardziej, okazało się, że studiujemy w jednym mieście, na jednym uniwersytecie, a nasze wydziały znajdują się obok siebie i prawdopodobnie czasami mijaliśmy się w okolicach uczelni. Dziś to mój chłopak i jesteśmy ze sobą od kilku miesięcy - szczęśliwi, że oboje byliśmy wtedy na czacie, choć ja w Londynie, a on w Polsce. Trochę niesamowite ;) MŻJW!

#5. Farcik

Przez jakiś czas miałam pracę w zapiekankach, gdzie miana wynosiła 16 godzin. Mnóstwo pijanych ludzi, bo otwarci byliśmy do 4, a potem czekały mnie 2 godziny powrotu do domu. Pech chciał, że nie zdążyłam przesiąść się do drugiego autobusu. Byłam bardzo zmęczona, ale nie miałam żadnych pieniędzy na taksówkę. Znacie ten zrezygnowany gest, gdy patrzymy się załamani w ziemię? Dzięki temu zauważyłam, że stanęłam na banknocie 20 zł, chwilę potem byłam w domu!

#6. Potrafią to robić

Wstałem rano, żeby pójść do toalety. Kiedy wróciłem do sypialni, zobaczyłem moją dziewczynę, zawiniętą w kołdrę w chmurki i księżyce. Wyglądała pięknie, z potarganymi włosami, z na wpół otwartymi ustami, w jakiejś wykrzywionej pozie, cudowna. Stałem tak przez dłuższą chwilę, patrząc i uzmysławiając sobie, jak bardzo ją kocham i że to najcudniejsza dziewczyna na świecie. W końcu wślizgnąłem się do łóżka, odgarnąłem włosy z jej twarzy i pocałowałem w czoło, a ona w półśnie obróciła się do mnie, wtuliła, pocałowała mnie w klatę i powiedziała "kocham cię, jesteś moim wszystkim", po czym chrząknęła i zaczęła cicho chrapać. Leżałem później długo, tuląc ją mocno, nie spałem, nie mogłem. Ta jedna chwila zmieniła zupełnie moje myślenie o naszym związku i życiu. Tego samego dnia kupiłem pierścionek zaręczynowy. Dziś jesteśmy 14 lat po ślubie i wciąż umiemy się sobą cieszyć tak, jak wtedy. MŻJW!

#7. Prawdziwa gwiazda

Córka poskarżyła się, że jej mała choinka w pokoju nie ma gwiazdy na czubku. Zaproponowałem, że jakąś narysujemy i wytniemy. Zapytałem jaką gwiazdę by chciała, to jej pomogę narysować. Ona myśli... myśli... myśli i z diabelskim uśmiechem stwierdza

#8. Wyniki!

Będąc na drugim roku studiów, starałam się o stypendium rektorskie za wysoką średnią. Pieniądze niemałe, bo łącznie prawie 6000 złotych. Na moim roku byłam 5. z kolei pod względem wysokości średniej. Kiedy ogłoszono procent studentów, który na każdym roku na każdym kierunku dostanie nagrodę, okazało się, że u mnie załapały się... 4 pierwsze osoby, mi zabrakło dosłownie minimalnej ilości punktów do progu. Załamałam się, ale dalej starałam się mieć dobre oceny, nie nastawiając się już na żadne stypendia. Na 3. roku okazało się, że moja średnia jest o dziwo całkiem wysoka, złożyłam więc wniosek ponownie. Tym razem byłam 1. w rankingu, a gdy ogłoszono kwotę i procent, okazało się, że to chyba najwyższa kwota w historii uniwerku. Stypendium mi przyznano. MŻJW!

#9. Nice!

Krótko i na temat. Każdego dnia, kiedy wracam z pracy i wchodzę do domu, moja 2,5-letnia córka biegnie do mnie, przytula się do mnie i mówi

#10. Warto było czekać

Pomimo paru niemałych już lat na karku mam ostatnio wyjątkowe szczęście do przeżywania zupełnie nowych doświadczeń w życiu. Zrobiłem masę rzeczy, o których nawet nie sądziłem, że mogą sprawiać mi przyjemność, mam nowe hobby, zacząłem też śpiewać i bardzo mi się to podoba. Robiłem też masę rzeczy zupełnie małych i pozornie nieistotnych, ale dających dziwne poczucie satysfakcji. W tym roku poczułem też masę całkiem nowych emocji i pierwszy raz zrozumiałem, co to naprawdę znaczy kochać. Nie pożądać, nie przeżywać jakieś miłostki, ale tak naprawdę, całym sercem i sobą, zwyczajnie i najprawdziwiej na świecie kochać drugą osobę. To piękne i mocne uczucie. Warto było tyle czekać, by przeżyć je tak intensywnie. MŻJW!


Oglądany: 64155x | Komentarzy: 62 | Okejek: 201 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

22.09

21.09

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało