Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Dialogi usłyszane w Nowym Jorku

56 560  
304   35  
Słynne Wielkie Jabłko - miasto zatłoczone, pełne zabieganych, zajętych swoimi sprawami ludzi. Tam nie da się nie usłyszeć przypadkiem czyjejś prywatnej rozmowy - na ulicy, w metrze, w kawiarni. Ktoś podjął się zbierania najciekawszych z nich w jednym miejscu. Tak, w Nowym Jorku nie da się nudzić.


Dziewczyna: Możesz popilnować mi drinka, kiedy pójdę do łazienki?
Koleś: Spoko, ale nie uważasz, że proszenie przypadkowego chłopaka o pilnowanie drinka to nie najlepszy pomysł?
Dziewczyna: Widziałam, jak bezgłośnie zaśpiewałeś cały tekst piosenki Justina Biebera, pomyślałam, że jesteś nieszkodliwy.
Koleś: Jasne, popilnuję.


- Jak mocno się wczoraj upiłeś?
- Wpłaciłem datek na Wikipedię.


Mała dziewczynka machając do gołębia: Pa, pa, uliczny kurczaku.


- Myślę, że gdybym wychował się w Nowym Jorku, uważałbym się za lepszego od wszystkich innych.
- Mieszkam tu od trzech miesięcy i już uważam się za lepszego od wszystkich innych.


Mama do 4-letniego dziecka, idąc przez Washington Square Park: Joshua, nie ma w tobie ani krzty pośpiechu. Jesteś w ogóle nowojorczykiem?


- W Nowym Jorku jest tylu meneli. Nie mógłby ktoś ich zebrać do kupy i wysłać na jakąś wyspę?
- Zdajesz sobie sprawę, że właśnie jesteśmy na wyspie?


Facet kierujący ruchem pasażerów na lotnisku LaGuardia: W przeciwieństwie do Ameryki, przesuwajmy się do przodu.


Dziewczyna, rozmawiając przez telefon: Zadzwonię do ciebie, jak dojdę do swojej bramki... Jestem w kolejce do kontroli bezpieczeństwa, a opowiadając tę historię muszę wiele razy powiedzieć "kutas".




Moim noworocznym postanowieniem jest skasowanie całej masy duchów z mojego telefonu. Każdy z kim nie rozmawiałem albo nie widziałem się od pół roku wypada. Wchodzę w Nowy Rok jak Mroczny, kurwa, Żniwiarz.


Dziewczyna wychodząca z toalety: Uważaj, skończył się papier.
Dziewczyna wchodząca do toalety: To nic, chcę tylko wciągnąć kreskę.


Stewardesa linii Spirit Airlines: Proszę nie używać przycisku przywołującego personal pokładowy. Zostaliśmy uznani za najgorszą linię w kwestii obsługi klientów. Pożałujecie tego.


Facet krzyczący na samochód na numerach z Florydy, który o mało co go nie przejechał: Wracaj na Florydę!
Kierowca: Jest wypożyczony. Jestem z Brooklynu, dupku. Przechodź szybciej.


Niski facet do wysokiego faceta: Grasz w koszykówkę?
Wysoki facet do niskiego faceta: Grasz w minigolfa?


Nie mamy kablówki, więc oglądamy kłótnię pary po drugiej stronie ulicy.


Kierowca autobusu: Pamiętajcie: nie odłączać słuchawek. Sądząc po waszym wyglądzie, macie okropny gust muzyczny.


- Skąd jesteś?
- Z Korei.
- O, naprawdę? Północnej czy Południowej?
- Spróbuj zgadnąć.




- Kupowałam buty...
- Myślałam, że jesteś spłukana?
- Dostałam kupon gotówkowy za udział w ankiecie telefonicznej o leku nasennym, którego nie używam.


Koleś: Naprawdę nienawidzę swojej pracy. Szkoda, że nie jestem gorącą laską, mógłbym tylko wrzucać swoje zdjęcia na Instagrama i nazywać się blogerką.
Dziewczyna: Szkoda, że wyglądasz jak skrzat domowy z Harry'ego Pottera.


Powiedziała mi "nigdy nie spotkasz kogoś lepszego ode mnie", a ja na to "wyluzuj, już spotkałem, dlatego z tobą zrywam".


Turysta: Przepraszam, którędy nad wodę?
Facet: Jesteśmy na wyspie.


- Jaki jest Scott?
- Seks jest rewelacyjny, ale zrywam z nim.
- Dlaczego?
- Nie sortuje odpadów.


Wkurzony facet rozmawiający przez telefon, idąc ulicą: Jestem na planecie Ziemia, a gdzie ty, kurwa, jesteś?


Mama do córki: Chcesz iść splunąć na Trump Tower czy od razu do domu?


- Jestem trochę podekscytowana na spotkanie z tym chłopakiem. Ale tym razem postaram się mieć niskie wymagania.
- Tak. Strzeż swego serca, ale nie pochwy.




- Wyobrażasz sobie ślub z kimś, z kim się nie uprawiało seksu?
- Nie wyobrażam sobie wyjścia na obiad z kimś, z kim nie uprawiało się seksu.


- Gdzie później idziesz?
- Do domu.
- To nowy bar?
- Nie, dosłownie do domu.


- Chciałbym mieszkać w Nowym Jorku.
- Sama idea mieszkania w Nowym Jorku brzmi wspaniale, ale rzeczywistość jest taka, że zawsze jesteś biedny i uprawiasz gówniany seks ze swoim przyszłym doradcą finansowym.


Dziewczyna wychodzi z przymierzalni
Koleżanka: Ta bluzka jest okropna.
Dziewczyna: Ale ja w niej przyszłam.


Pani 1: Przepraszam, mogłaby pani uważać, jak pani idzie? Niosę dziecko.
Pani 2: To nie mój problem, suko. Przestań się rozmnażać.


Kiedy dostałam szczeniaczka, poszłam na urlop macierzyński.


- Nie mam pieniędzy na koncie oszczędnościowym.
- Ździro, bo używasz go jakby to było twoje drugie zwykłe konto.


Chciałbym to zwalić na narkotyki, ale myślę, że to po prostu jej osobowość.




Jeśli nie potrafisz znieść mnie, kiedy jestem najgorsza, to cholernie pewne, że nie zasługujesz na mnie, gdy jestem na kokainie!


- W ten weekend nie mamy czasu, idziemy do Grega na imprezę piorunową.
- Co to jest impreza piorunowa?
- Świętujemy jeden rok, od kiedy Grega trafił piorun.


- Byłeś kiedyś skuty kajdankami?
- Ale w czasie seksu czy przez policję?


Kobieta: Gdzie są mrożone warzywa?
Kasjerka: W zamrażarce.
Kobieta: Dziękuję.


Mężczyzna do turystki: Schodzisz ze schodów jakby to była studniówka. Ruszaj się, Carrie!


Ja byłem niegrzeczny? O, przepraszam. To ona ma trójkę dzieci i weszła z nimi wszystkimi do metra w godzinach szczytu. Lepiej sobie planuj życie. To jest Nowy Jork.


W pociągu koleś głośno klika puszką z napojem, facet siedzący naprzeciwko niego: Właśnie zmieniłem wagon, żeby uniknąć jakiegoś rapującego typa. Jeśli to klikanie zaraz nie przejdzie w piosenkę z cholernego Broadwayu, przestań.


Randkowanie jest jak sprzedaż nieruchomości: im dłużej jesteś na rynku, tym bardziej ludzie zadają sobie pytanie, co z tobą jest nie tak.


Ciągle zaprasza mnie na kawę... Muszę znaleźć jakąś kawiarnię, która powie, że jest w strefie przyjaźni, ale na tyle miłą, żeby za mnie zapłacił.




- Za kim się rozglądasz?
- Patrzę, kto steruje tym dronem, bardzo płynnie lata.
- To jest ptak.


Moja dziewczyna zerwała ze mną przez Facebooka, a mieszkamy razem.


- Jest daltonistą, tak?
- Nie, bezglutenowcem.
- Na jedno wychodzi.


Myślałem, że ciocia przysłała mi doroczne życzenia bożonarodzeniowe, ale okazało się, że chciała się pochwalić, że mój 12-letni kuzyn zarobił swój pierwszy milion na Bitcoinach.


Gliniarz przez megafon do kogoś jadącego na rowerze miejskim: Przestań robić sobie selfiki.


Kilkuletni dzieciak do mężczyzny w pociągu: Piątka!
Mężczyzna: Przykro mi, ale nie dotykam ludzkiego ciała.


Kobieta: Ile lat?
Kobieta z pieskiem: Ja czy ona?


Recepcjonistka w przychodni: Proszę chwilę poczekać, muszę wymyślić numery na loterię, żebym nigdy więcej nie miała do czynienia z takimi ludźmi jak ty.


Wykładowca: Jeśli miałbyś opisać siebie używając zwierzęcia, jakim zwierzęciem byś był?
Student: Nowojorskim gołębiem, bo wszyscy mnie ignorują, a jestem kurewsko szalony.

Oglądany: 56560x | Komentarzy: 35 | Okejek: 304 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało