Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

10 tęczowych faktów o społeczności LGBT

63 041  
152   224  
Od założenia pierwszej organizacji LGBT minęło już ponad 100 lat. Homoseksualistów (w cywilizowanym świecie) nikt już nie pali na stosie i nie wsadza do więzień... ale kosztowało to niemało wysiłku.

#1.

Pierwsza oficjalna organizacja LGBT powstała w 1897 roku w Berlinie - 14 lub 15 maja, co do dokładnej daty pozostają wątpliwości. Komitet Naukowo-Humanitarny lobbował za zniesieniem kar dla homo- i biseksualistów oraz osób transpłciowych. W szczycie swojej działalności komitet liczył ok. 500 członków, a pod jego petycjami podpisywali się m.in. Albert Einstein, Thomas Mann czy Lew Tołstoj. Choć skuteczność działań Komitetu Naukowo-Humanitarnego można uznać za wątpliwą, to jednak zgodnie uważa się, że dał on solidne podstawy późniejszym organizacjom walczącym z dyskryminacją osób LGBT.

#2.



Zniesienie kar dla homoseksualistów poparł w 1957 Goeffrey Fisher, arcybiskup Canterbury, wywołując niemałą sensację. Duchowny przychylił się do zdania, że „seksualność człowieka nie jest obszarem, którym powinno interesować się prawo”. Brytyjski rząd obstawał jednak przy swoim i kary zniesiono dopiero dekadę później - homoseksualiści powyżej 21 roku życia mogli bez konsekwencji oddawać się sobie i swoim przyjemnościom w domowym zaciszu (zezwolenie nie dotyczyło członków armii). W 1994 roku obniżono wiek graniczny do 18 lat. Co warte odnotowania, w Wielkiej Brytanii karany był wyłącznie męski homoseksualizm. Kobiety mogły obcować ze sobą bez przeszkód.

#3.



Musiało minąć wiele czasu zanim homoseksualistów zaczęto traktować względnie normalnie (choć - jak wiadomo - owa normalność w dalszym ciągu pozostaje dyskusyjna). W 1965 roku na nowojorski Uniwersytet Columbia przyjęty został znany aktywista LGBT Stephen Donaldson. Nie obeszło się jednak bez przeszkód. Zanim władze uczelni zezwoliły mu na podjęcie studiów, zobowiązały Donaldsona do podjęcia psychoterapii i złożenia oświadczenia, że nie będzie próbował uwodzić innych studentów. Ostatniego słowa nie dotrzymał - a dla społeczności LGBT stał się jednym z symboli walki o prawa osób o odmiennych orientacjach seksualnych. Zmarł w lipcu 1996 roku, na kilka dni przed swoimi 50. urodzinami.

#4.



Gay and Lesbian Kingdom of the Coral Sea Islands ze stolicą w Heaven - to samozwańcze państwo założone w 2004 roku na wyspach należących do Australii. Była to reakcja homoseksualnych aktywistów na odmowę rządu w sprawie legalizacji małżeństw jednopłciowych. Państwo oczywiście nie zostało uznane ani przez Australię, ani przez jakikolwiek inny rząd, co nie przeszkodziło bynajmniej Gejowskiemu Królestwu... wypowiedzieć wojny Australii. 17 listopada 2017 roku Gejowskie Królestwo przestało istnieć, a to za sprawą legalizacji małżeństw jednopłciowych w Australii. Wojny mikropaństwo może nie wygrało, ale swój cel osiągnęło.

#5.



Zespół, który najbardziej kojarzy się z homoseksualizmem? Nie, odniesienia do Justina Biebera to zbędna złośliwość. Oczywiście Village People - grupa, której utwór Y.M.C.A. stał się nieoficjalnym hymnem ruchu LGBT. Amerykańska grupa eksploatowała stereotypy o homoseksualizmie na każdym kroku, choć wśród jej członków tylko dwie osoby były homo (na łącznie sześciu muzyków). Reszta jedynie udawała, widząc, że taki wizerunek doskonale się sprzedaje. Dość znamienne, że nawet w najbardziej gejowskim zespole w historii homoseksualiści i tak stanowili mniejszość.

#6.



Czy jakikolwiek samochód można uznać za mniej lub bardziej gejowski? I co by to w ogóle miało znaczyć? Trzeba by zapytać jury, które w jednym z plebiscytów wybrało Fiata 500 najbardziej gejowskim samochodem roku... albo Subaru, którego dyrektorzy już od dwudziestu lat usiłują przekonać społeczeństwo, że to najlepsza marka dla lesbijek. Rzecz zaczęła się przed dwoma dekadami, kiedy Subaru zmagało się z nędzną sprzedażą na amerykańskim rynku. Poszukiwano grup, do których bezpośrednio można by skierować ofertę... i tak oto wymarzonym celem japońskiej marki stały się amerykańskie lesbijki. Czy w USA Subaru faktycznie kojarzy się z homoseksualizmem - trudno powiedzieć. W Polsce - wręcz przeciwnie. Niezbadane są ścieżki marketingu...

#7.



Wielkie korporacje ocenia się pod wieloma względami - „przejrzystości” finansowej, oddziaływania na środowisko czy... poszanowania praw homoseksualistów. Jak się okazuje, ma to istotne znaczenie nawet w przypadku producentów sprzętu gospodarstwa domowego. Gdyby więc ktoś uzależniał podjęcie pracy od tego kryterium, to wzorowym pracodawcą okazuje się Whirlpool, zdobywając przez 13 lat z rzędu najwyższą ocenę w rankingu Corporate Equality Index. Szkoda, że rankingi jakości i wytrzymałości produkowanego sprzętu nie są już tak przychylne, no ale wiadomo - trzeba mieć priorytety.

#8.



Autorstwo tęczowej flagi, symbolu ruchu LGBT, przypisuje się Gilbertowi Bakerowi, który cóż... nie napracował się szczególnie mocno. Od momentu pierwszej prezentacji w 1978 roku, flaga przeszła liczne zmiany - zmniejszano i zwiększano liczbę kolorów, modyfikowano odcienie. Chodziło o to, by dopasować flagę do najłatwiej aktualnie dostępnych materiałów. Najbardziej popularny wariant tęczowej flagi składa się z sześciu pasków - czerwonego, pomarańczowego, żółtego, zielonego, niebieskiego i fioletowego.

#9.



W 1982 roku w San Francisco odbyły się pierwsze „Gay Games”, nazywane gejowskimi igrzyskami olimpijskimi. Są to zawody sportowe organizowane przez osoby związane ze środowiskiem LGBT i przeznaczone dla sportowców odmiennych orientacji (ale chętni heteroseksualiści również mogą wziąć w nich udział - w tym przypadku tolerancja zadziałała w obie strony). Autor idei „Gay Games”, Tom Waddell uważał (nie bez racji), że homoseksualizm w latach 80. utrudniał, a wręcz przekreślał szanse na karierę sportowca, z czym postanowił walczyć. Mimo znacznego postępu, homoseksualizm chociażby w szatniach piłkarskich pozostaje tematem tabu.

#10.



Społeczeństwo staje się coraz bardziej otwarte i tolerancyjne, ale nie brakuje przypadków, kiedy to tylko pozory. „Dopóki nie dotyka nas osobiście, nie ma co się przejmować (a jeśli „nieszczęście” spotka sąsiada, to już w ogóle pełna radość!)”. A jak rzecz wygląda w praktyce, można wnioskować na podstawie statystyk, z których wynika, że aż 40% bezdomnej młodzieży w Stanach Zjednoczonych to osoby poczuwające się do przynależności do środowiska LGBT. Wyrzucenie własnego dziecka z domu, ze względu na orientację seksualną, choć dla wielu niewyobrażalne, pozostaje faktem. W postępowej Ameryce, w XXI wieku.

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10
93

Oglądany: 63041x | Komentarzy: 224 | Okejek: 152 osób