Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

7 dość niespodziewanych rzeczy, które warto wiedzieć o Dubaju

50 788  
197   21  
Dubaj obrósł legendą. Bajecznie bogate miasto bez granic, które wyrosło pośrodku zupełnie niczego, w 40-stopniowym, pustynnym upale. Ale nie taki cud wielki, jak go malują...

#1.



Prawdopodobieństwo spotkania miejscowego obywatela jest w Dubaju wyjątkowo niskie. Złośliwi twierdzą, że jedynym, na jakiego można trafić, będzie urzędnik kontrolujący paszporty. Stanowiący mniejszość, lokalni trzymają się razem. Przytłaczająca większość osób żyjących i pracujących w Dubaju to obcokrajowcy - mnóstwo Hindusów, Pakistańczyków, przyjezdnych z Bangladeszu czy Filipin. Faktycznych Arabów jest w Dubaju zaledwie około 11%.

#2.



Sądzi się zwykle, że Dubaj to jedno z najwyższych miast świata, pełne drapaczy chmur z tym najwyższym - Burdż Chalifa - na (hm...) szczycie. I faktycznie, panował okres, w którym Dubaj w ogromnym tempie piął się w górę; policzono nawet, że w 2006 roku co czwarty dźwig na świecie pracował w Dubaju. Ale te czasy minęły. Pojawił się kryzys gospodarczy, a wraz z nim wyhamował rozwój miasta. Skończyło się na około 1350 ukończonych wieżowcach. Dla porównania Nowy Jork czy Hong Kong mają powyżej 6 tysięcy.

#3.



Najsłynniejszy i najwyższy budynek świata, Burdż Chalifa, zmienił swoją nazwę w trakcie budowy. Początkowo miał nazywać się Burdż Dubaj, czyli wieża Dubaju, jednak pomysłodawcy projektu mocno rozminęli się z możliwościami finansowymi i ukończenie budowy stanęło pod wielkim znakiem zapytania. Z pomocą przyszedł wtedy szejk Chalifa, prezydent ZEA i emir sąsiadującego z Dubajem emiratu Abu Zabi. To on wspomógł budowę dofinansowaniem w wysokości ponad 8 miliardów dolarów! Za tak szczodry gest postanowiono odwdzięczyć się, umieszczając nazwisko szejka w nazwie budynku.

#4.



Bogactwo mieszkańców Dubaju jest pozorne. Z jednej strony ludzie kupują tu wszystko na co mają ochotę i nieszczególnie pilnują swoich majątków. Znana jest historia pewnego pasażera, który zostawił w taksówce... sztabkę złota wartą ponad milion dolarów i niespecjalnie spieszył się, by ją odzyskać. Na lotnisku każdego dnia gubią się przedmioty warte tysiące. Z drugiej strony natomiast pełno jest tu np. porzuconych samochodów, porośniętych kurzem i piaskiem, których właścicieli nie było stać na ich utrzymanie i którzy uciekli za granicę przed swoimi zobowiązaniami.

#5.



Porzucone na ulicach luksusowe samochody to jedna z konsekwencji polityki zero tolerancji dla dłużników. Życie w Dubaju kusi doskonałymi zarobkami, brakiem podatku dochodowego czy luksusowymi warunkami (o ile komuś nie przeszkadza szum działających absolutnie wszędzie klimatyzatorów), ale ci, którzy przeszacują swoje możliwości, muszą liczyć się z konsekwencjami. Za niespłacanie zadłużenia w ustalonym terminie grozi więzienie lub deportacja. Niektórzy więc zawczasu salwują się ucieczką, by uniknąć tego pierwszego.

#6.



Około 70% mieszkańców Dubaju to mężczyźni, dysproporcja płciowa jest bardzo wyraźna. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest ogromna liczba pracowników kontraktowych przyjeżdżających z zagranicy, a pracujących m.in. na budowach. Siłą rzeczy są to więc mężczyźni. Przyjezdni mieszkają w Dubaju tylko przez okres zatrudnienia, po którym wracają do domów i pozostawionych w nich rodzin, gdzie życie jest znacznie tańsze.

#7.



Współcześnie Dubaj utrzymuje się w dużej mierze z turystyki. Z całego świata napływają tłumy chcące ujrzeć ten „dziw nad dziwy”. Ale turyści pojawili się dopiero z czasem, kiedy miasto pośrodku pustyni zyskiwało już swoją sławę. Wcześniej zarabiało głównie na wydobyciu ropy naftowej, ale i to nie od razu, bo zanim zajęto się ropą, na początku XX wieku Dubaj można było śmiało nazwać światową stolicą poławiaczy pereł.

Źródła:
1, 2, 3, 4, 5

Oglądany: 50788x | Komentarzy: 21 | Okejek: 197 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało