Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Wielopak weekendowy LXXXVI

30 684  
14   24  
Świąteczne wydanie wielopaka. Życzenia już składaliśmy więc czas na prezenty. Tak więc czekamy do końca roku, aż nam coś podeślecie :P
A tak na troszkę poważniej, to jest okazja pomóc. Zapraszamy do wzięcia udziału w naszej Akcji Pomocy Świątecznej. Możesz pomóc w niej na dwa sposoby. Wziąć w niej udział bezpośrednio lub informując o akcji kogoś ze znajomych (podeślij im linka). Im więcej osób o tym wie, tym większa szansa na powodzenie!
Drodzy czytelnicy, my naprawdę na Was liczymy!
A teraz...
Mikołaje... Mikołaje...


Ojciec opowiada kilkuletniemu synowi o czasach stanu wojennego:
- Widzisz synku, wtedy w sklepach nie było nic oprócz octu.
Dzieciak patrzy na niego z ukosa:
- Eeeee tata, nie mów, że w całym Carrefourze był tylko ocet...

by Charakterek

* * *

W pewnej popegieerowskiej wsi mieszkał stary Mateusz Kita. Pewnego letniego dnia siedział sobie przed domem i spoglądał na świat. Około południa żar lał już się z nieba niesamowity i Mateusz podjął decyzję. Wyjął ze skrzyni ostatnie pieniądze, które zostały mu z emerytury, poszedł do obory i odnalazł stary jeszcze przedwojenny, solidny kanister i poczłapał z tym wszystkim do gospody w oddalonym o trzy kilometry miasteczku.
Tam kazał sobie nalać pełny kanister złotego, pysznego piwa, zapłacił ostatnimi pieniędzmi i mimo ciężaru i ogromnej spiekoty wesoło podreptał w stronę domu, myśląc już o tym jak wpuści kanister do studni a potem będzie popijał super schłodzone piweczko. Gdy był już niedaleko chałupy zobaczył leżącą przy drodze zakorkowaną butelkę. Podniósł ją i wyciągnął korek. Wtedy z butelki wyleciał Dżin i odezwał się w te słowa:
- Za to, że mnie uwolniłeś z niewoli spełnię twoje jedno życzenie.
Żar już wręcz kapał z nieba. Mateusz Kita zastanowił się, uśmiechnął się do siebie i powiedział:
- Chciałbym aby ten kanister był zawsze pełny piwa tak jak teraz.
- OK, zrobione - powiedział Dżin i zniknął.

Właśnie mija siedem lat jak stary Kita wszystkimi możliwymi narzędziami próbuje otworzyć ten p**rdolony kanister...

by W_Irek

* * *

Mistrz Polski w skokach spadochronowych wspomina swój "pierwszy raz".
- Wyskoczyłem z samolotu i poczułem się jak ptak...
- Taki wolny ? - przerywa jeden ze słuchaczy.
- Nie po prostu leciałem i srałem...

by W_Irek

* * *

Zamiast we wtorek wraca w poniedziałek z delegacji mąż. Wchodzi do sypialni i widzi gołą żonę w łóżku i stojącego obok łóżka gołego, uśmiechniętego faceta w narciarskiej czapce na głowie.
- Czekaj ty suko - zwraca się do małżonki - później się policzymy.
Potem podchodzi do uśmiechniętego gościa i pyta:
- A ty kto jesteś?
Facetowi uśmiech zamiera na ustach i odpowiada:
- Jestem totalnie poj*banym kretynem.
- Dlaczego? - mówi zaciekawiony taką samokrytyką mąż.
- Bo wczoraj na stadionie X-lecia zapłaciłem ruskiemu 450 złotych za czapkę niewidkę.

by W_Irek

* * *

Spotykają się dwa "dresy" na ulicy. Jeden zagaja:
- Cze co słychać? Jak tam Jolka?
Drugi:
- Już z nią nie jestem. Pogoniłem zdzire, bo maturę zrobiła...

by Niewinna

* * *

Pewien mężczyzna zasłabł i rąbnął sobą jak długi. Wezwano pogotowie. Lekarz po zbadaniu na miejscu zadecydował...musimy go zabrać do szpitala! Podczas jazdy w karetce lekarz...sądząc, że mężczyzna i tak nic nie słyszy mówi do pielęgniarza:
- Biedaczysko! Nie wie tego, że dostał ataku paraliżu postępującego, który zaatakuje mu całą lewą stronę ciała...
Chory powoli wsunął rękę w dół tułowia... chwycił delikatnie swoje klejnoty do ręki i przełożył całość na prawą stronę.

by Samorodek

* * *

Kiedy jubiler wymienił cenę bransoletki, która wskazała żona Nowaka, Nowak nie mógł się powstrzymać i głośno gwizdnął.
- A jaka jest cena tej drugiej? - spytała Nowakowa, na co jubiler odpowiedział krótko:
- Trzy gwizdnięcia, proszę pani.

by Heretyk29

* * *

Mąż pomagał żonie przygotować się do finału teleturnieju. Na dzień przed turniejem jakoś udało mu się dostać kopie pytań które miały być użyte. Przez wszystkie żona szła jak burza. Zacinała się zawsze na ostatnim "Jaka jest najważniejsza część ciała mężczyzny?". Za każdym razem mąż musiał jej podpowiadać że to chodzi o penisa. Trening przeciągnął się do późnego wieczora. W nocy mąż się zbudził i przepytał ją jeszcze raz. Rano jak się zbudzili kolejna tura pytań, i znowu żona się zacięła "pe...., pe...". Nadeszła pora teleturnieju. Żona błyskotliwie przechodzi przez wszystkie pytania aż dochodzi do feralnego "Jaka jest najważniejsza część ciała mężczyzny?" Po chwili zastanowienia mówi:
- Znowu zapomniałam jak się to nazywa. Cały wieczór i pół nocy mój mąż to we mnie wciskał, a rano miałam na końcu języka...
Zmieszany komentator przerywa jej:
- Dziękujemy bardzo, uznaję odpowiedź za poprawną!

by Reszka

* * *

To był piękny letni poranek. Poprzez aksamitną mgłę przebłyskiwało nieśmiało słońce unoszące się jeszcze nisko nad horyzontem. Krople rosy spływały leniwie po zwieszonych listkach...gdzieś w oddali zaspiewał drozd. Z pobliskiego młodnika wyszedł łoś...i zaryczał donośnie...Wszystko budziło się do życia...
Przechodzący opodal wędrowiec szepnął pod nosem:


ale kicz!

by Lelo

* * *

Do sex-shopu przychodzi facet i mówi:
- Panie jestem stałym użytkownikiem lalek, ma pan może jakąś nową bo te stare modele całkiem mi się znudziły.
- No niby tak - odpowiada sprzedawca - mamy taką jedną o specjalnie delikatnej skórze, podgrzewaną i mającą wszczepiony chip inteligencji ale jest ona dopiero w stadium eksperymentów i musiałby się pan zgodzić opowiedzieć nam o swoich z nią doświadczeniach.
- Nie ma sprawy - odpowiada klient i zabiera lalkę do domu.

Po tygodniu dzwoni do niego sprzedawca i pyta:
- No jak tam wrażenia, jak nowa skóra?
- Super, jest cudownie delikatna.
- A podgrzewanie?
- Świetny pomysł, jest bardzo fajnie położyć się do nagrzanego już łóżka.
- A intelekt działa?
- Działa - odpowiada klient.
- A jak to się wyraża? - drąży sprzedawca.
- Nie chce mi dawać dz*wka.

by W_Irek

* * *

W nadchodzących wyborach na Ukrainie na karcie będą dwa punkty:
1. Za Juszczenką
2. Za IV turą wyborów

by Gospogrz

* * *

Wchodzi facet do domu, otwiera lodówkę i wyjmuje z niej schłodzone piwko. Potem siada przed telewizorem, rozlega się sygnał redakcji sportowej i pojawia się napis "Liga mistrzów REAL - BAYERN ". Dzwonek do drzwi. Facet otwiera. W progu stoi jego dziewczyna i mówi:
- Wiesz, przemyślałam wszystko, zostanę twoją żoną.
- K*rwa, akurat teraz?!

by W_Irek

* * *

Do celi zamknięto nowego więźnia, siedzący tam szybko zaczęli robić z niego mamusię. Na głośne krzyki wbiegł strażnik i pyta:
- Czego on tak się drze?
- Chce winogron - odpowiada stary więzień.
- A ch*ja mu dajcie!
- Próbowaliśmy, też się wydziera...

by Gospogrz

* * *

Przychodzi Małysz do seksuologa i mówi:
- Szybko, jak osiągnąć punkt G, bo K już żonie nie wystarcza.

by Fraktal5

* * *

Do dyrektora cyrku dzwoni facet:
- Czy nie potrzebuje pan jakiegoś dziwadła do pracy? - pyta.
- Owszem - odpowiada dyrektor - właśnie odeszła od nas kobieta z brodą i nie mamy jej kim zastąpić, czy pan może coś zaproponować?
- Chyba tak - ciągnie facet z telefonu - tak się złożyło, że mam dwie głowy a na jednej dwie pary oczu.
- Świetnie - woła dyrektor.
- Ale to nie wszystko, na drugiej głowie mam pięć uszu i poza tym mam jeszcze trzy ręce i jestem garbaty.
- Super - prawie krzyczy już dyrektor - jak możemy się spotkać?
- Będę czekał na pana jutro o 12 pod fontanną na rynku, a żeby pan mnie mógł rozpoznać będę trzymał najnowszy numer Newsweek’a.

by W_Irek

* * *

Dowcipy o gwoździach? Świat staje na głowie ;)

W sklepie mięsnym:
- Poproszę szczypior.
- To kosztuje jeden gwóźdź.
- Ojej, mam tylko bez[a].
- Niestety, musi pan obejść się szmakiem.

by Kox

No dobra, pochwalcie się prezentami. Był ktoś grzeczny w tym roku?


Oglądany: 30684x | Komentarzy: 24 | Okejek: 14 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

17.05

16.05

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało